Mężczyzna....

24.11.06, 12:02
potrzebny jest kobiecie,jak rybie narty.
    • analityczka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:05
      Piszesz jak feministka.
      • exman Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:07
        Siostry !!! Liga broni, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi !!! a Kopernik
        też była kobietą !
        • analityczka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:10
          Zatraciłeś swoją męskość?Współczuję;)
          • exman Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:15
            już dawno, przecież jestem ex :)
            • dozakochania1krok Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:17
              Samiec - twój wróg!!
              też z "Seksmisji"
            • analityczka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:19
              A z jaką płcią się aktualnie identyfikujesz?
              • exman Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:21
                w sumie nie mam dużego wyboru...
                • analityczka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:23
                  Czyli czujesz się kobietą...I znów przekonujemy się że prawdziwych mężczyzn już
                  nie ma;)
                  • Gość: miły z Wrocławia Re: Mężczyzna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 12:27
                    hm... napiszę tak...

                    feminizm upadek kobiecości!!!

                    byliśmy
                    jesteśmy
                    będziemy

                    emancypacji mówimy stanowcze nie!!!
                    to że jest na mniej (męszczyzn) to nie oznacza że świat zwariował

                    pozdrawiam z cudownie skąpanego i ciepłego Wrocławia!!!
                    • analityczka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:30
                      Miły Ty i jeszcze jeden mężczyzna z tego Forum przywracacie mi wiarę w
                      istnienie 100% nieskundlonego gatunku męskiego:)Uff!Lżej mi na duszy;)
                  • exman Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:29
                    Skąd ten dziwny wniosek ? Czy aby nie za bardzo analitycznie podchodzisz do
                    sprawy ? Co za hurrafeministyczny optymizm ...
                    • analityczka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:32
                      Powiem Ci Ex że masz rację-czasem za bardzo analityczna mam podjeście do
                      pewnych spraw.
      • malinka48 Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 12:58
        w pewnym wieku,czy się chce czy nie zostaje się feministką:)).
    • Gość: to ja ;) Re: Mężczyzna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 17:02
      w orginale było "jak rybie rower" ;)

      powiedzcie jak to jest, ze w niektórych ustach pytanie "jesteś feministką"
      brzmi jak obelga?
      • malinka48 Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 18:23
        to nie obelga:))to zazdrość,ponieważ feministki to kobiety wykształcone i
        niezależne:)).
        • fanka-kochanka Re: Mężczyzna.... 24.11.06, 20:00
          a wszystkie aż piszczą za facetem(wyjąwszy zdeklarowane lesbijki),jak już który
          kaszalot złapie męskie gacie,to światopogląd zmienia mu się o 180 stopni,prawda?
          wiem że boli,szanowna autorko wątku
          • malinka48 Re: Mężczyzna.... 26.11.06, 13:09
            wytrysk lecz się.
            • quickly Zapytanie do malinka48 27.11.06, 03:45
              malinka48 napisalas, ze:
              "Mężczyzna....
              potrzebny jest kobiecie,jak rybie narty.
              --------------------------------------------------------------------------------
              (Jak juz stawiasz kropki na koncu wyrazu, to stawia sie ich tam tylko trzy
              (...). Ich rola jest zastapienie slowa "etc.", czyli "itd.". Ale chyba nie
              gniewasz sie na moja uwage? :)))
              --------------------------------------------------------------------------------
              No dobra, ale skad Ty masz takie "katastroficzne" wnioski w stosunku do
              wszystkich mezczyzn? Czy jakis "James Bond" okazal sie zwyklym "sznurkiem"?
              Jezeli tak, to trudno... Przynajmniej zyskalas cenne doswiadczenie, ze nie
              wszystko, co sie blyszczy jest zlotem...
              • malinka48 Re: Zapytanie do malinka48 27.11.06, 06:19
                coś ci powiem,licz kropki dalej,bo widocznie tylko to potrafisz.
                • quickly Re: Zapytanie do malinka48 27.11.06, 06:31
                  malinka48 napisała:
                  > coś ci powiem,licz kropki dalej,bo widocznie tylko to potrafisz.
                  ================================================================================
                  Jedna kropka, dwie kroki, trzy kropki, cztery kropki, piec kropek...

                  malinka48, co Ty taka dzisiaj od rana jestes bojowo nastawiona do biednego,
                  bogu ducha winnego quickly'ego!?

                  A moze by tak: "Dzien dobry" i dalej "Ach... jaki piekny dzisiaj dzien...", po
                  chwili slyszysz jak ladnie zbudowany facet lezacy tuz obok Ciebie caly nagi
                  tylko w seksownych jedwabnych bokserkach delikatnie glaszcze Cie po Twoich
                  wlosach i szepcze Ci mile do ucha: "...a moze tak napijemy sie kawy? Tak jak
                  zawsze chcesz kochanie z mlekiem?" Facet w bokserkach wstaje z lozka i idzie do
                  kuchni... Ty patrzac na niego leniwie sie przeciagasz i myslisz sobie...
                  hmmm... do pracy mam jeszcze cale poltora godziny...

                  Co Ty na to na to malinka48?

                  • azaheca witaj Quickly, 27.11.06, 10:10
                    --wspaniałą wizję przedstawiłeś,serce i ciało się raduje,ja dostaję jeszcze do
                    tego wspaniałą jajecznicę i soczek,może dlatego inaczej patrzę na świat?
                    A te bokserki niekoniecznie muszą być
                    jedwabne,reszta się zgadza.Pozdrawiam miłego respondenta.
                    www.pieknypies.pl
                    • meduza4 Re: witaj Quickly, 27.11.06, 11:09
                      No właśnie mnie te jedwabne bokserki... nawet się nie spodobały...
                      • quickly Re: witaj Quickly, 28.11.06, 01:01
                        meduza4 napisała:
                        > No właśnie mnie te jedwabne bokserki... nawet się nie spodobały...
                        ================================================================================
                        meduza4, z tymi jedwabnymi bokserkami, to ja wyczytalem w pewnej gazecie.
                        Ktos kiedys zrobiono ankiete wsrod pan z zapytaniem, co je najbardziej "kreci"
                        w w ubiorze i wygladzie mezczyzny.
                        Ku zaskoczeniu wszytskich fachowcow byly to... "bokserki" i zeby bylo
                        smieszniej w im bardziej krzykliwych kolorach i deseniach one byly to tym
                        lepiej.

                        Bylo tez pytanie jaka czesc meskiego ciala najbardziej podnieca kobiete...
                        Wbrew pozorom, to nie jest to... o czym wiekszosc facetow mysli, ze musi byc
                        duze...

                        To co najbardziej podnieca kobiety, (uwaga!) to jest.. plaski umiesniony brzuch
                        mezczyzny, a do tego jego... waskie biodra z... ladnymi, malymi, muskularnymi
                        posladkami!!!




                        • meduza4 Re: witaj Quickly, 28.11.06, 10:44
                          Quickly, czy ja mogę zapytać jakie Ty gazety czytujesz? Coś mi się te rewelacje
                          nie zgadzają z tym co wiem o sobie samej...

                          Quickly, Ty słuchaj, a może ze mnie się już jakaś oziębła meduza zrobiła, albo
                          coś jeszcze gorszego? Myślałam o tym męskim tyłku -ani mnie nie ruszyło...
                          Myślałam o tych bokserkach -znowu nie ruszyło... Przypomniała mi się jedna
                          zabawna impreza na którą poszłam i której "gwoździem" miało być rozbieranie się
                          w męskim wydaniu... Bardzo młody chłopak rozebrał się do takich śmiesznych gaci,
                          gdzie na tej ważnej części ciała była trąba słonia -ryczałam wtedy ubawiona...
                          ale też mnie nie ruszyło... No to pomyślałam o samej części ciała... znowu nie
                          ruszyło...

                          No i tak siedzę i myślę co mnie może ruszyć... I znalazłam rzecz dziwną:
                          wyobraziłam sobie, że opieram czoło o ramię mężczyzny a on mnie przytula...
                          i słowo daję, to dopiero ruszyło jak diabli i jak cholera :-)))

                          Ale przyznaję szczerze -fachowcem nie jestem, więc może nie to powinno ruszyć...
                          • szybki_wytrysk2 Re: witaj Quickly, 28.11.06, 10:55
                            EEEEEEEE tam , to jakies pseudoromantycznozewne pierdoly. Bzykanko jest najwazniejsze.
                          • quickly Re: witaj Quickly, 29.11.06, 05:44
                            meduza4 napisała:
                            > Quickly, czy ja mogę zapytać jakie Ty gazety czytujesz? Coś mi się te
                            rewelacje nie zgadzają z tym co wiem o sobie samej...
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Tak pisalo w jakiejs polskiej gazecie, ktora dopadlem kiedys na internecie.
                            Juz nie pamietam, ale na pewno to byla jakas gazeta dla kobiet i po polsku, bo
                            w tym artykule dowiedzialem sie, co to znaczy slowo "bokserki"... (takie
                            krotkie spodenki, ktore mozna uzywac zamiast pizamy - bylo nawet zamieszczone
                            tam zdjecie tych "bokserek", to wiem o czym pisze...).

                            No to wiec przymierzalem sie do kupienia tych bokserek od lat, ale jakos do
                            tego (jeszcze) nie doszlo. Troche glupio tak maszerowac do kasy z takimi
                            smiesznymi majtkami, a tam jakas panieka podniesie je i bedzie szukac ceny, a
                            wszyscy za mna stojacy w kolejce do kasy (zwlaszcza kobiety) beda sie
                            tajemniczo usmiechac.
                            Zreszta jak bym kiedys sie zapomnial i rano tych bokserek w pospiechu do pracy
                            nie zdjal, i poszedlbym w nich na sport, a jeszcze pozniej musial bym sie
                            rozebrac idac pod prysznic (natryski sa bez przegrodek i kazdy siebie widzi)...
                            Nie! Nie chce o tym myslec! Jak by mnie tam zobaczyli w tych jedwabnych,
                            kolorowych, krzykliwych, jedwabnych bokserkach, to by lali ze mnie ze smiechu
                            przez caly dzien.

                            > No i tak siedzę i myślę co mnie może ruszyć... I znalazłam rzecz dziwną:
                            > wyobraziłam sobie, że opieram czoło o ramię mężczyzny a on mnie przytula...
                            > i słowo daję, to dopiero ruszyło jak diabli i jak cholera :-)))
                            --------------------------------------------------------------------------------
                            Same opieranie to troche za malo. Do tego musi byc sceneria. Jakies zakatek
                            swiata, odwieczny las i jakas mala w nim laka, zapomniana przez boga i ludzi...
                            W promieniu kilku kilometrow, zywego ducha. Cisza, spokoj... Mozna swobodnie
                            chodzic tam nawet nago (...tylko te komary). O rzut beretu plynie rzeczka (ja
                            mam tam wczesniej zastawione dwie wedki: jedna na robaka, druga na zywca - bo
                            wiesz przytulanie przytulaniem, ale wieczorem jakies ryby do wina trzeba
                            zjesc.) Ty sie przytulasz, a ja patrze na wedki, zeby nie przegapic brania...
                            Czy moze byc lepsza idylla, niz ta?

                            • meduza4 Re: witaj Quickly, 29.11.06, 09:48
                              quickly napisał:

                              > Same opieranie to troche za malo. Do tego musi byc sceneria. Jakies zakatek
                              > swiata, odwieczny las i jakas mala w nim laka, zapomniana przez boga i ludzi...
                              >
                              > W promieniu kilku kilometrow, zywego ducha. Cisza, spokoj... Mozna swobodnie
                              > chodzic tam nawet nago (...tylko te komary).

                              Komary? No ładnie, już mi się wszystkiego odechciało, hihi :-)))



                              O rzut beretu plynie rzeczka (ja
                              > mam tam wczesniej zastawione dwie wedki: jedna na robaka, druga na zywca - bo
                              > wiesz przytulanie przytulaniem, ale wieczorem jakies ryby do wina trzeba
                              > zjesc.) Ty sie przytulasz, a ja patrze na wedki, zeby nie przegapic brania...
                              > Czy moze byc lepsza idylla, niz ta?

                              Quickly, to tragedia w trzech aktach ;-PPPPPP
                              Ja się przytulam... a Ty myślisz w tym czasie o wędkach i robakach???
                              W każdym razie wyświadczyłeś mi przysługę -definitywnie odechciało mi się
                              "chłopa", zajmę się więc jakąś robotą... Ale wybiorę coś mało męczącego :-)))
                              • quickly Re: witaj Quickly, 29.11.06, 11:21
                                meduza4 napisała:
                                > W każdym razie wyświadczyłeś mi przysługę -definitywnie odechciało mi się
                                > "chłopa", zajmę się więc jakąś robotą... Ale wybiorę coś mało męczącego :-)))
                                -------------------------------------------------------------------------------
                                Nie porzucaj mojego projektu, az tak szybko...
                                Jak cos zlowie, to ja te ryby sprawie (rzadko kiedy zdarza mi sie zupelnie nic
                                nie zlowic, wiec o to nie musisz sie martwic). Pozniej te ryby upieke na
                                ognisku, a wlasciwie to je upieke w ognisku (zawijajac w papier do pieczenia
                                razem z warzywami i odpowiednimi przyprawami, i wsuwajac to wszystko w zar - na
                                jakies 20-30 min.).
                                Nie bedzie az tak zle. Na komary tez sie cos znajdzie...
                                A jak juz zrobi sie wieczorem zupelnie kameralnie, ciemno i cicho, i niebo nad
                                naszymi glowami splecie sie z ziemia, to bedziemy spiewac na cale gardlo przy
                                tym ognisku "...plooooniiiiie ognisko w lesie..." - i tak nas nikt tam nie
                                bedzie slyszec :)))))
                                • meduza4 Re: witaj Quickly, 29.11.06, 13:04
                                  quickly napisał:

                                  > Nie porzucaj mojego projektu, az tak szybko...
                                  > Jak cos zlowie, to ja te ryby sprawie (rzadko kiedy zdarza mi sie zupelnie nic
                                  > nie zlowic, wiec o to nie musisz sie martwic).

                                  Quickly... Quickly... No z tego wędkowania to ja się nie wycofuję. Mówię tylko
                                  że mi się "chłopa" odechciało w tych warunkach... Ale ryby -owszem :-DDD


                                  > Nie bedzie az tak zle. Na komary tez sie cos znajdzie...

                                  Dziękuję za sugestię. Pewnie jakiś "Off" czy coś takiego można nabyć :-)


                                  > A jak juz zrobi sie wieczorem zupelnie kameralnie, ciemno i cicho, i niebo nad
                                  > naszymi glowami splecie sie z ziemia, to bedziemy spiewac na cale gardlo przy
                                  > tym ognisku "...plooooniiiiie ognisko w lesie..." - i tak nas nikt tam nie
                                  > bedzie slyszec :)))))

                                  Mój starszy brat śpiewał harcerską piosenkę:

                                  Płonie trabancik w lesie,
                                  wiatr smród plastiku niesie,
                                  przy ogniu zaś drużyna
                                  smażone dętki wcina...

                                  rzyg rzyg, mniam mniam,
                                  rzyg rzyg, mniam mniam,
                                  smażooone dętki wcinaaaa! :-)))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja