sztuczka-magiczka;)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 18:59
"Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy sie - znaczy: nigdy nie zaczęło się. Gdyby
prawdziwie się zaczęło - nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło
się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna - nigdy się nie kończy."

Prawda czy magia wyobraźni?
    • Gość: KbS Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:02
      e, tam !
      westchnelam siarkastycznie
      • exman Re: sztuczka-magiczka;) 24.11.06, 19:07
        Spróbuj coś innego, to ślepa uliczka.
    • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:06
      Też westchnęłam po przeczytaniu, ale raczej nie sarkastycznie tylko otrzepując
      się z lekkiego oniemienia.
      Tekst kojarzy mi się raczej z uwłaszczeniem drugiego człowieka niźli z
      prawdziwością natury miłości.
      • Gość: KbS Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:08
        "prawdziwosc natury milosci"?
        - nikt nie wie do konca czym jest ta "natura"
        • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:11
          Oczywiście, nikt nie wie. Nie wie, nie zna definicji, brakuje liter w
          alfabecie;) dla stworzenia słów właściwych , ale czuje każdy (chyba), że drugi
          człowiek nie jest niczyją własnością i jeśli odchodzi, to nie dlatego, że ma
          humory, ale dlatego, że jego droga zaczyna rozwidlać się z naszą własną.
          • Gość: KbS Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:16
            ale jest czlowiek dla czlowieka, inaczej byc nie moze
            drogi sie rozchodza z innego powodu ... brak slow, brak porozumienia,
            zrozumienia - nieumiejetnosc sluchania.
            poszukiwania, brak starania o umocnienie wiezi, zycie jak sztanca - kazdy dzien
            jak pusta kartka z kalendarza.
            chwile zbierane jak zwiedle platki kwiatow.
            szarosc, nicosc.
            to jest powod, ze drogi zaczynaja sie rozwidlac.
            ale przeciez kiedys spotkalismy sie i bylo cudownie?
            ech! bawie sie w slogany!
            • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:24
              KbS, slogany?;)
              Ależ nie, zwykłe życie zwielokrotnione i wypłakane na ramionach przyjaciół, w
              poduszki-przytulanki, w kawiarniane serwetki i na forum też.
              Zwykłe życie, KbS.
              Widzisz, sama widzisz. Banał, zwykły banał.

              Najpierw jest pewność, miłość. Potem obojętność i poczucie "należy mi się",
              i "jakoś to będzie", a na samym końcu refleksja i pytanie: "dlaczego tak?".
              Pytanie zadawane często za późno, zbyt późno, aby pomóc miłości.

              • Gość: KbS Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:25
                a potem to juz tylko "sztuczki magiczki"
                banal !
                • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:39
                  Może exman ma rację, że życie to banał?

                  Tak niewiele trzeba, a jednak... wciąż, co dnia, serduszka utrapione jęczą o
                  "sztuczkę-magiczkę";)
            • exman Re: sztuczka-magiczka;) 24.11.06, 19:25
              Cholera wie, może życie jest jednym sloganem, więc nie ustawaj, pisz, może i dla
              mnie wypiszesz receptę.
              • Gość: KbS Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:32
                szczypta cierpliwosci
                dwa ziarnka pokory
                drobina skromnosci
                kwarta sympatii
                pol kwarty empatii
                do smaku wrazliwosci
                oraz troche czulosci
                3 razy dmuchnac
                1 raz zabeltac
                lekko wstrzasnac
                wypic jednym haustem_
                • Gość: KbS Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:37
                  generalnie przez cale zycie bierzemy to co ono nam daje ,...
              • Gość: taka_jadna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:35
                i widzisz?
                Juz szybciutko masz receptę. Weź co chcesz, a potem nie dziw się skutkom;)

    • bardzo_smutny1 Re: sztuczka-magiczka;) 24.11.06, 23:58
      przecież nic się nie skończyło, więc zaczęło się prawdziwie ...!
      • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 23:47
        Bardzo_smutny1, przyznam, że z jednego któtkiego wpisu niewiele rozumiem,
        więcej domyślam się niż rozumiem.
        A wolę rozumieć niż domyślać się, bo to bardziej mi pasuje do rzeczywistości
        obiektywnej (o ile ona jest do opisania).
        No więc domyślam się (subiektywizm), że z powodu braku końca (data graniczna)
        owo zdarzenie, które masz na myśli, trwa nadal.

        Wiesz, rzeczywiście, są, były takie zdarzenia w życiu, które w czasie
        rozumianym w sposób ludzki skończyły się, a mimo to trwają. Zyją obok w innym
        wymiarze, mają swój ciąg dalszy i nie wiedzieć kiedy wracają, trwają, rozwijają
        się.

        Faktycznie,masz rację, pewne zjawiska życia istnieją, bo się przecież nie
        skończyły. Nie skończyły się ponieważ...nie daliśmy im na to swoego
        przyzwolenia.

        Umierają, kończą się tematy, które sami świadomie zamykamy i wpychamy do lamusa
        własnego zycia.

        Ot, tyle co mi się nasunęło po jednozdaniowym wpisie bardzo_smutnego1, którego
        pozdrawiam.
        Możesz rozwinąc nieco własną myśl? Chciałabym rozumieć. Z góry dziękuję.
        Domysły są ok, ale jasne zrozumienie rozmówcy jest ważniejsze. Dużo ważniejsze
        niż improwizacja i wyobraźnia na temat.

    • Gość: jeden Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.hsd1.ct.comcast.net 03.12.06, 00:04
      Absolutna prawda. Tylko prawdziwa milosc nigdy sie nie konczy. Tak, dobrze
      zaczelas myslec, ale twoje stwierdzenie:"Tekst kojarzy mi się raczej z
      uwłaszczeniem drugiego człowieka niźli z
      prawdziwością natury miłości." jest nie do tematu, bo przynaleznosc do
      ukochanej osoby jest zaszytem.
      • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 00:32
        Nie własną myśl przytoczyłam, to cytata.

        Troszkę prawdziwa, a jednak odrobinę kłamliwa (wobec tego co obserwuję) zdała
        mi się ta myśl (Sted). Stąd moje własne słowo o uwłaszczeniu pojawiło się.

        No bo jeśli się kocha, to nie znaczy, że ma się kogoś na własność.
        Jeśli się kocha, to nie bez zawłaszczenia.
        I jeśli komuś nie po drodze z nami, to trzeba pozwolić pójść własną ścieżką.
        Kochać cudzą drogę mimo, że inna od naszej.
        Trudne, ale nie niewyknalne.

        Jest koniec, jest punkt graniczny. Więc skończyło się, zmieniło, przeistoczyło.
        Trwa? trwa nadal?
        Trwa, ale inaczej. Zupełnie inaczej.
        A więc jest nowe, inne.
        Sprawa nazewnictwa, umowność - przedłużenie, przemianowanie słownictwa -
        wszystko jedno.

        Częściej spotykane jest zawłaszczenie bez możliwości zmian i właśnie w ów stan
        wetknęłam kij wtrącając się w cytat.




        • Gość: jeden Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.hsd1.ct.comcast.net 03.12.06, 00:45
          Jezeli sie kogos kocha to sie chce samemu nalezec do tej osoby. To nie ma nic
          wspulnego z powszechnie krazaca opinia, ktora nieslusznie twierdzi, ze sie
          kogos posiad, jak sie kogos kocha. Wogle podejrzewam, ze i w
          sprawach "posiadania" powtazasz liberalna wyuczona opinie, bez jej rozumienia
          (cos pokrecilas).
          • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 01:04
            No cóż...
            Niestety, nie myślę o zawłaszczeniu kogoś ani własnej osoby przez kogoś.
            Może źle, może dobrze, nie oceniam. Czas pokaże najsprawiedliwiej.
            Wybrałam i jest tak jak podoba się dwojgu nam.

            Zaznaczam, że nie wiem co uważasz za moją "wyuczoną liberalną opinię".

            Piszę jedynie o tym, że wkładam kij w utarte opinie o własności i
            przynależności, które są powszechnie panujące.
            Za wszelkie cudze domysły nie biorę odpowiedzialności.





            • Gość: jeden Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.hsd1.ct.comcast.net 03.12.06, 01:15
              Sama sobie odpowedizalac co to takiego: "wyuczona liberalna opinia".

              <Piszę jedynie o tym, że wkładam kij w utarte opinie o własności i
              <przynależności, które są powszechnie panujące.

              Moge jedynie dodac, ze istnieja opinie zaprzeczajace tym powszechnym:"wyuczonym
              liberalnym opinia".
              • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 01:46
                Nieźle manipulujesz słowem.
                Wtykasz mi jakoweś "liberalne opinie" jako moje własne, potem wyjaśnisz mi, ze
                sama sobie odpowiadam co one znaczą.
                Jeszcze raz piszę - nadal nie rozumiem dlaczego przypuszczasz, że moje opinie
                są podobne owym "powszechnie liberalnym".
                Nie chcę domyślać się, bo to błąd. Domysły prowadzą do nikąd, a jeśli są
                prawdziwe, to jedynie przypadkiem.
                • kobietabezserca Re: sztuczka-magiczka;) 03.12.06, 01:53
                  Gość portalu: taka_jedna napisał(a):

                  > Nieźle manipulujesz słowem.
                  > Wtykasz mi jakoweś "liberalne opinie" jako moje własne, potem wyjaśnisz mi,
                  ze
                  > sama sobie odpowiadam co one znaczą.
                  > Jeszcze raz piszę - nadal nie rozumiem dlaczego przypuszczasz, że moje opinie
                  > są podobne owym "powszechnie liberalnym".

                  agonalne drgawki!=?
                  > Nie chcę domyślać się, bo to błąd. Domysły prowadzą do nikąd, a jeśli są
                  > prawdziwe, to jedynie przypadkiem.
                  • Gość: taka_jedna Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 02:26
                    kobietobezzerca, czy wiesz czym jest słowo?
                    Zdajesz sobie sprawę z wagi słowa przekazywanego obcym?
    • Gość: TaKiJa Re: sztuczka-magiczka;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 16:35
      "Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy sie - znaczy: nigdy nie zaczęło się. Gdyby
      prawdziwie się zaczęło - nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło
      się. Cokolwiek prawdziwie się zaczyna - nigdy się nie kończy."

      Prawda czy magia wyobraźni?
      ===========================
      Prawda
    • takajednatam Re: sztuczka-magiczka;) 08.12.06, 20:56
      i tak sobie jestem.
      Okazuje się, że nick stały jest bardziej wiarygodny, tak stwierdziłam po
      przeczytaniu jednego z wątków.
      Nie zakładam nowego tematu, bo po co krzyczeć?
      Po co komu ten komunikat.
      Jedak okazuje się, że dla niektórych tylko poważne (choc niesłusznie moim
      zdaniem) bywają osoby "nie goście".
      Mnie tu mało - brak czasu i ochoty, jednak "luźny" czas lubię zgubić z Wami.
      Poazdrawiam
      taka_jedna (wcześniej gość, bez stałego nicka).
      A stały nick dla mnie wypływa z rzadkiej mojej tu obecności i pożyczaniu sobie
      nazwy przez inną osobę (jak zauważyłam).

      • azaheca Re: sztuczka-magiczka;) 08.12.06, 21:52
        dlatego ważny i wiarygodny (w miarę)jest stały nick.Witaj na pokładzie :-)
      • white.falcon Re: sztuczka-magiczka;) 08.12.06, 22:00
        Witaj na pokładzie, podpisuję się także pod powitaniem Azahecy. :-)

        Takajednatam, nie uważam osobiście, by zalogowana osoba była bardziej lub mniej
        wiarygodna od niezalogowanej, ale zalogowanie przynajmniej mi znacznie ułatwia
        czytanie i dyskutowanie z konkretną osobą, a nie z niewiadomo, czy tą samą, czy
        już inną osobą. Łatwo wtedy kogoś urazić, bo pożyczający niezalogowany nick
        niekoniecznie musi reprezentować poglądy osoby, nick której pożycza, a z którą
        dotąd dyskutowało się. Łatwiej może dojść do nieporozumień. Natomiast w
        przypadku zalogowanego bytu netowego każdy pożyczkobiorca jest dostrzegalny, bo
        by zalogować się musi coś zmienić w oryginalnym nicku i wiadomo, że to nie ta
        osoba.

        Teraz będę wiedziała, kiedy to jesteś Ty, a kiedy jest to ktoś inny. :-)
        • takajednatam Re: sztuczka-magiczka;) 08.12.06, 22:32
          Witam,

          Oddałać opis mimowolnego zapożyczenia dość dokładnie. Nigdy nie wiadomo czy to
          ta sama osoba pisze czy ktos inny, dlategoż mimo niechęci zalogowałam się.
          Czasem, jako i inni pewnie, w nawale obowiązków, lubię to miejsce - poczytam i
          popiszę też (co juz miało miejsce nie raz).
Pełna wersja