Gość: Buteleczka
IP: *.icpnet.pl
14.12.06, 19:56
Czy ktoś mi kiedyś to wyjaśni? Jesteśmy sobie przeznaczeni, wiemy o tym od
pierwszego spojrzenia w oczy, od pierwszej rozmowy. Niestety spotkaliśmy się
za późno. On ma żonę i dziecko, ja męża i dziecko. Przestałam rozumieć
najbardziej oczywiste dla mnie, kiedyś rzeczy. Dlaczego tak się musiało stać?
Umieram z miłości, jest w każdej mojej myśli. Wiem, że jest Miłością mojego
życia, ale tak beznadziejnie nierealną. Wczoraj napisałam jemu, że to nie ma
sensu, bo nie umiem kłamać i zdradzać, a teraz po prostu umieram, czuję, że
wszystko we mnie płacze. Gdyby nie dziecko, to nie wiem czy dałabym radę.
Dlaczego nie możemy być razem...