dla rannych ptaszków :)

15.12.06, 02:45
Jak Leonardo
walczył z kokardą
jak Vasco de Gama
pchał się na chama
Jak J. Rokita
wytrzeszcza ślipia
Tak ja niemrawy
rano bez kawy

Mnożą pytania
Robią zebrania
Chcą cos ode mnie
lecz nadaremnie
Mózg mój nie działa
Brak oznak ciała
Ten gorzki trunek
to mój fechtunek
nadzieja słodka
jak mysz dla kotka
niczym oaza
co rzadko się zdarza
w bezkresie gnoju
w mnóstwie napojów
ten jeden jedynie
bo z tego słynie
że światłość przywraca
gdy się ma kaca.

Więc proszę bardzo
niechaj mną gardzą
niech patrzą wilkiem
to potrwa chwilkę
Ja już nalewam
wrzątek do kubka
już pierś wypinam
i wiercę pupką
Na cięższe ranki
trochę śmietanki
I cukru kostki
I będę boski
;)
    • tygryska_28 Re: dla rannych ptaszków :) 15.12.06, 20:32
      A ja wolę pracować rano, wcześnie, żeby całe popołudnie i wieczór mieć dla
      siebie a w dobrych czasach też dla tej drugiej osóbki ;)))

      Jestem z tych tzw. skowronków, a Ty pewnie należysz do części społeczeństwa
      spokrewnionego z sowami ;))
      Duuużo kawki dobrej życzę ;)
      • rycerz.krola.artura Re: dla rannych ptaszków :) 16.12.06, 01:22
        dla mnie kawa nie jest napojem pierwszorzędnym, ani nawet drugo;) pijam ją tylko dla zabawy:D
        • Gość: KbS Re: dla rannych ptaszków :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 01:32
          a ja lubie kawe
          "calkiem spokojnie wypije
          na spacer pojde z psem na smyczy
          w parku na lawce zrobie ci szalik
          nie kupie kwiatow na wyczekanym skwerze
          i nie dzwon do mnie
          kiedy bede stara...."
Pełna wersja