beatka5
17.12.06, 18:48
Własnie wróciłam z randki - o ile to mozna tak nazwać, gdyz mój ukochany nie
przyszedł i ma wyłączony telefon. Tak zakończyć ponad 2-letni związek to
koszmar? Zupełnie nie wiem co się stało i dlaczego tak? Żadnnego wyjasnienia
chocby sms-a! Stałam na deszczu jak idiotka. Dobrze, że juz ciemno i deszcz
bo nie było widac łez. Teraz tez płaczę. Chciuałabym chociaz wiedziec
dlaczego?????????????????????? Czy mężczyźni aż tak się boją naszej reakcji
na zerwanie że wolą uniknąc tego za wszelką cene> Chyba zwariuję, ta pustka.
A tu Święta - RODZINNE. Ratunku!!!