Czy to normalne,

IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.06, 02:32
że facet, z którym jestem od roku, nie spędza ze mną wigilii, tylko jedzie do
mamy? Mam niejasne przeczucie, ze brak chęci z jego strony, aby poznać mnie ze
swoja rodziną swiadczyć może o tym, ze nie traktuje mnie poważnie. Czy według
Was też tak to wygląda?
    • Gość: jajco Re: Czy to normalne, IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 22.12.06, 05:13
      Moglas mu zaproponowac wspulne Swieta
      • exman Re: Czy to normalne, 22.12.06, 07:12
        Nie oszukuj się bardziej niż on Ciebie. Nowy Rok niesie nowe znajomości.
    • analityczka Re: Czy to normalne, 22.12.06, 09:36
      W mojej rodzinie póki para nie jest zaręczona,nie zabiera się "drugich
      połówek"na Wigilię.Jeżeli rodzice sobie życzą to ew.zaprasza się
      wybranka/wybrankę na pierwszy czy drugi dzień Świąt.
      Wcale nie uważam że traktuje Cię niepoważnie.A gdyby zaproponował Ci wyjazd do
      swojej mamy to byś się wściekała że bezczelnie wymaga od Ciebie wyboru pomiędzy
      świętowaniem z Twoimi rodzicami a bliżej Ci nieznaną kobietą.I tak źle i tak
      niedobrze.
      • monnia3 Re: Czy to normalne, 22.12.06, 09:42
        A Ty zaprosiłaś go na Wigilię? Zna Twoich rodziców?
        To że spędzicie oddzielnie wigilię o niczym złym nie świadczy...wszystko zależy
        od zwyczajów panujących w waszych rodzinach...
        Najodpowiedniejszym wyjściem w pierwszym roku znajomości jest zaproszenie w
        pierwszy lub drugi dzień świąt:)
        • leniwykot Re: Czy to normalne, 22.12.06, 10:00
          tu bym sie zgodził całkowicie z przedmówczynia
          wigilia to bardzo rodzinny dzień a to że jesteście ze sobą rok czasu nie
          świadczy o tym żeście rodzina (bez obrazy) wez to na spokój jeśli sie wam
          wszystko poukłada czego życze szczerze to przed wami jeszcze wigilii że
          hohohohohoh:)
          • kaczkawrydzykach A może nie jedzie do mamy, tylko do żony? 22.12.06, 10:30
            • analityczka Re: A może nie jedzie do mamy, tylko do żony? 22.12.06, 11:18
              Święta za pasem-może byś tak pocieszył dziewczynę a nie dołował;)
              • kaczkawrydzykach OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie razem 22.12.06, 11:24
                • analityczka Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 11:32
                  Z Twoich testów można wywnioskować zatem że każdy facet to bigamista;)
                  • Gość: hihi Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie IP: *.chello.pl 22.12.06, 11:34
                    pewnie sądzi po sobie :))
                    • kaczkawrydzykach Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 11:38
                      Ja w tej chwili jestem wolny.
                      aż do wigilii.
                      • analityczka Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 11:52
                        W Wigilię u której żony spędzasz?
                        • kaczkawrydzykach Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 12:12
                          Wigilię - u pierwszej ( robi świetnego karpika )
                          I Dzień Świąt - u drugiej (zawsze ma świetne wędliny)
                          II Dzień Świąt - u trzeciej (podaje wspaniałą kaczkę z jabłkami)
                          • exman Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 12:17
                            kaczka, nie chcę się wtrącać ale jak miałeś ich trzy, to przypomina mi się
                            taki kryminał (to Kobra była) "arszenik i stare koronki"...jak one Cię nie
                            podtrują to z kolei wątrobę przeciążysz. Miej się na baczności. Pozdrawiam, ja
                            po Świętach też będę sam.
                          • analityczka Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 12:30
                            Hmm...a która jest do miłości?:)Bo nie podejrzewam żebyś tylko w życiu jadł..:)
                            • kaczkawrydzykach Re: OK, Racze ma żone,ale nast.wigilie spędzicie 22.12.06, 13:41
                              Wszystkie bardzo kocham.
Pełna wersja