Gość: rambo33
IP: *.net.ircam.fr
25.12.06, 16:23
niewiem od czego zaczac poznalem piekno kobite tu gdzie mieszkam gdy ja
pierwszy raz zobaczylem nie moglem od niej wzroku oderwac odwazylem sie i
podeszlem do niej sie przedstawuic bylo to na dyskotece polskiej potem
zaczela sie mala najomosc sms spotkania az doszlo ze zakochalem sie w niej
spaczatku myslalem ze sie mylilem ze to zauroczenie ale czas pokazywal ze ja
kochalem bylem gotow zrobic dla niej wszystko gory przenosc ostanio slowo
kocham powiedzialem 8 lat temu a gdy ja poznalem zycie mi sie zmienilo miala
wszystko co zachciala zle gdy ja poprosilemo spotkanie to albo zapominala
albo mowila ze pracuje ostatnio mowila ze jedzie do amsterdamu a tam nie byla
byla nad mozem czy miloscpolega na klastwie albo gdy chcialem sie przytulic
to nie bylo do kogo na sdyskotece tanila z kolego a ja bylem w cieniu jak cos
trza wiedziala gdzie mnie znalejsc ale jak ja cos chcialem nie bylo na to
czasu az wkoncu rostanie ktos mi cos obiecal ze mi zalatwi prezent dla niej i
nie zalatwil a ja nie umie oszukiwac powiedzialem prawde ona odeszla pytam
jaka naprawde jest milosc ktos mi odpowie milosci szukam od 9 lat gdzie ona
jestczyto zalatwienie sptrawy waznej czy prezent milosc ona boli a ja tak
niechce dosc zycie mnie doswiadczylo starata rodzicow dziadkow przyjaciol