może być też smutnie

02.04.03, 17:33


Samotność jest jak deszcz
I z morza powstaje by spotkać zmierzch
I z równin niezmiernie szerokich dalekich
W rozległe niebo nieustannie wrasta
Dopiero z nieba opada na miasta

Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu
Kiedy ulice biegną witać ranek
I kiedy ciała nie znalazłszy nic
Od siebie odsuwają się rozczarowane
I kiedy ludzie co się nienawidzą
Spać muszą razem bardziej jeszcze sami
Samotność płynie całymi rzekami...


B. Leśmian




    • messja Re: może być też smutnie 02.04.03, 18:05
      ojej, a co ci tak smutno?

      p.s.
      a wiersz piekny, chociaz smutny.
      • sunrise1 Re: może być też smutnie 03.04.03, 09:59
        messja napisała:

        > ojej, a co ci tak smutno?


        Jakoś tak........brak powietrza
        >
        >
        z

        >
        >
        >
        • messja Re: może być też smutnie 03.04.03, 12:40
          sunrise1 napisała:

          > messja napisała:
          >
          > > ojej, a co ci tak smutno?
          >
          >
          > Jakoś tak........brak powietrza
          > >

          wiem jakie to uczucie:(
    • semi72 Re: może być też wesoło 02.04.03, 18:14
      Deszcz bywa też piękny!
      Szczególnie taki letni, chałaśliwy, burzowy.
      Ciepłe i duże krople aż odbijają się od chodnikowych kostek, podskakując na
      wysokość kolan.
      Wszystko jest mokre, parasol staje się bezużyteczny, bo deszcz jest wszędzie.
      Ludzie pochowani w sklepach i bramach a ty biegniesz w tym wodospadzie śmiejąc
      się - bo inaczej się nie da! Wszystko jest deszczem i zapachem styku
      rozgrzanego ciepła i deszczowego nieba. I nagle, w tej czerni letniego dnia
      rozbłyszcza się słońce i deszcz pada ze słońca...a gdy się odwrócisz, mając
      słońce za plecami - zobaczysz przed sobą tęczę.
      Jak najwięcej tęcz ci życzę:))
      • sunrise1 Re: może być też wesoło 03.04.03, 10:02
        semi72 napisała:

        > Deszcz bywa też piękny!
        > Szczególnie taki letni, chałaśliwy, burzowy.
        > Ciepłe i duże krople aż odbijają się od chodnikowych kostek, podskakując na
        > wysokość kolan.
        > Wszystko jest mokre, parasol staje się bezużyteczny, bo deszcz jest wszędzie.
        > Ludzie pochowani w sklepach i bramach a ty biegniesz w tym wodospadzie
        śmiejąc
        > się - bo inaczej się nie da! Wszystko jest deszczem i zapachem styku
        > rozgrzanego ciepła i deszczowego nieba. I nagle, w tej czerni letniego dnia
        > rozbłyszcza się słońce i deszcz pada ze słońca...a gdy się odwrócisz, mając
        > słońce za plecami - zobaczysz przed sobą tęczę.
        > Jak najwięcej tęcz ci życzę:))



        Wiem. Kiedyś uwielbiałam spacer w deszczu, beztroskie chlapanie,
        mokre włosy na ramionach.... Teraz wszystko się zmieniło.


        Dzięki , może pojawi się jakaś wesoła tęcza.


        z
    • meduza4 Deszcz 03.04.03, 10:00
      Tak się rozpadało i wiatr chłodny wieje
      -drobne krople wody zawisły w powietrzu...
      Wiatr przegania chmury, przynosi nadzieję,
      a ja... tak jak drzewo myję twarz swą w deszczu!

      Nocne błyskawice niepokój zbudziły
      i przyniosły jasność wcześniejszą od świtu...
      Dzień przegnał koszmary, które się przyśniły
      i obudził niebo skrawkami błękitu!
      • sunrise1 Re: Deszcz 03.04.03, 10:03
        meduza4 napisała:

        > Tak się rozpadało i wiatr chłodny wieje
        > -drobne krople wody zawisły w powietrzu...
        > Wiatr przegania chmury, przynosi nadzieję,
        > a ja... tak jak drzewo myję twarz swą w deszczu!
        >
        > Nocne błyskawice niepokój zbudziły
        > i przyniosły jasność wcześniejszą od świtu...
        > Dzień przegnał koszmary, które się przyśniły
        > i obudził niebo skrawkami błękitu!



        Podoba mi się, czyje ?

        z



        • meduza4 Re: Deszcz 03.04.03, 10:23
          Jak to czyje?!
          Przeciez wiadomo, ze moje :))))))
          • sunrise1 przecież wiem :) 03.04.03, 10:38
            meduza4 napisała:

            > Jak to czyje?!
            > Przeciez wiadomo, ze moje :))))))



            No proszę -wiadomo ! :)
            Tak pytam, z grzeczności:)
            Wiem już, ze coś jest charakterystycznego dla Twojego stylu,
            ale jeszcze nie do końca wiem co.
            Bo dla mojego to ciężkie pismo i interpratacja na opak :)))


            z
            • meduza4 Re: przecież wiem :) 03.04.03, 10:46
              sunrise1 napisała:

              > No proszę -wiadomo ! :)

              Jasne, że wiadomo -gdyby nie było moje to napisałabym czyje:)

              > Tak pytam, z grzeczności:)

              A to dziękuję:)

              > Wiem już, ze coś jest charakterystycznego dla Twojego stylu,
              > ale jeszcze nie do końca wiem co.

              Ja też nie wiem... Może to, że opisuję świat dokładnie tak jak go widzę...

              > Bo dla mojego to ciężkie pismo i interpratacja na opak :)))

              To też coś :))))))
              • ja_nek Re: przecież wiem :) 03.04.03, 13:48
                Meduza potrafi ładnie napisać...

                Wcoraj późnym wieczorem na jednej ze stacji radiowych:
                muzyka jak zwykle, a potem nagle.... wiersz Leśmiana mówiony kobiecym, miękkim
                głosem....
                Tak mi się skojarzyło czytając dziś Sunrise i Meduzę...

                Pozdrawiam
                janek
                • sunrise1 tak, tak.... 03.04.03, 14:14
                  ja_nek napisał:

                  > Meduza potrafi ładnie napisać...


                  Meduza potrafi. W ogóle parę osób na tym forum TAk pisze.
                  Aż mnie to trochę onieśmiela i przyblokowuje.

                  >
                  > Wcoraj późnym wieczorem na jednej ze stacji radiowych:
                  > muzyka jak zwykle, a potem nagle.... wiersz Leśmiana mówiony kobiecym,
                  miękkim
                  > głosem....
                  > Tak mi się skojarzyło czytając dziś Sunrise i Meduzę...


                  Nie wiedzialam, że gdzieś (oprócz Piwnicy Pod Baranami)
                  mozna jeszcze usłyszeć poezję Leśmiana .
                  >
                  > z:)
                  • meduza4 Re: tak, tak.... 03.04.03, 15:02
                    A mnie jest potrzebny męski, głęboki głos żeby przeczytać moje dzieło
                    pt "Szept na dwa głosy"... oczywiście -w duecie ze mną :)))
                    • maarbela brawo 03.04.03, 16:04
                      meduza4 napisała:

                      > A mnie jest potrzebny męski, głęboki głos żeby przeczytać moje dzieło
                      > pt "Szept na dwa głosy"... oczywiście -w duecie ze mną :)))


                      wszystkie szukacie frajera w internecie,ty też meduzo ?!
                      Piszcie jeszcze więcej " romantycznych "wierszyków" może
                      sie natnie janek sergiusz quickly albo inny facet
                      • jmx będzie hurtem :-) 04.04.03, 02:42
                        Sunrise1:
                        Deszcz jest jak oddech... czasem... nie...
                        Ty - onieśmielona?? Chyba specjalnie to napisałaś, żeby ktoś zaprzeczył! ;-)))

                        Meduza4:
                        Twój styl, to dla mnie jakaś mieszanka Ciebie, Leśmiana i Tetmajera... mooooże
                        jeszcze kogoś...?

                        Maarbela:
                        Chyba się na kogoś nacięłaś, że się tak wyżywasz na naszych
                        forumowych "niewiniątkach"? ;-))))))))
                        • meduza4 Re: będzie hurtem :-) 04.04.03, 09:42
                          jmx napisała:

                          > Meduza4:
                          > Twój styl, to dla mnie jakaś mieszanka Ciebie, Leśmiana i Tetmajera...
                          mooooże
                          > jeszcze kogoś...?

                          Ooooo! Wierszy Leśmiana, Tetmajera i mooooże jeszcze kogoś to ja od wielu
                          lat na oczy nie widziałam, ale na ile pamiętam ze szkoły -pisali zupełnie
                          inaczej niż ja...
                          • jmx ? 05.04.03, 00:19
                            Kojarzą mi się z Twoim stylem i klimatem. To bardzo źle?
                            (jeśli tak to proszę o łagodny wymiar kary...)

                            jmx_zaniepokojona
                        • sunrise1 Re: będzie hurtem :-) 04.04.03, 10:06
                          jmx napisała:

                          > Sunrise1:
                          > Deszcz jest jak oddech... czasem... nie...
                          > Ty - onieśmielona?? Chyba specjalnie to napisałaś, żeby ktoś zaprzeczył! ;-)))
                          >
                          > Fajnie, ze nie dajesz wiary, ale jak wiesz pozory mylą :)


                          z:)
                          • jmx :-))) 05.04.03, 00:20
                            sunrise1 napisała:

                            > > Fajnie, ze nie dajesz wiary, ale jak wiesz pozory mylą :)

                            Yhm. Kokietka! ;-)
                      • Gość: Sergiusz Re: brawo IP: 213.17.172.* 04.04.03, 09:43
                        Nie jest ażtak strasznie źle - na szczęście są osoby, na
                        które się na pewno nie "natnę"...

                        Składam formalny wniosek o wykluczenie z grona frajerów!

                        F. (jak "facet" i "frajer". Aaa, i jak "fajny gość"...)
                        • jmx no, no 05.04.03, 00:16
                          Jest jeszcze parę innych słów na "F".
                          Na przykład... fujara.
                          ;-)
                          • Gość: Sergiusz Re: no, no IP: 213.17.172.* 05.04.03, 00:23
                            A także flet, fagot i faltornia...

                            ;-)

                            MS.
                            • sunrise1 jestem na nie 05.04.03, 10:55
                              Gość portalu: Sergiusz napisał(a):

                              > A także flet, fagot i faltornia...
                              >
                              > Bez takich fiacyntów na tym (jakże tragicznym wątku :)
                              proszę.

                              z:))
                      • sunrise1 Re: brawo 04.04.03, 11:21
                        To jakaś farsa ?

                        Meczyżni, czy któryś już sobie coś naciął ?

                        z:)
                        • meduza4 Re: brawo 04.04.03, 11:33
                          Niech oni już sobie nic nie nacinają! Dobrze jest jak jest :)))
                          A na wszelki wypadek szykuję bandaże :)))
                          • sunrise1 szykuj i dla mnie 04.04.03, 11:37
                            meduza4 napisała:

                            > Niech oni już sobie nic nie nacinają! Dobrze jest jak jest :)))
                            > A na wszelki wypadek szykuję bandaże :)))


                            Maarbela doprowadza mnie do rozpaczy :(


                            z
                            • meduza4 dla Ciebie szykuję 04.04.03, 12:48
                              dużą ilość środków antydepresyjnych :)))

                              sunrise1 napisała:

                              > Maarbela doprowadza mnie do rozpaczy :(


                              A swoją drogą -ciekawe o co jej chodziło?
    • Gość: dzyt coś mojego... IP: cache:* 04.04.03, 11:35
      Stałem się kulą u nogi motyla
      który powinien latać pod sklepieniem
      Stałem się drzazgą w dłoni niemowlęcia
      rączkę delikatną kalecząc bez litości
      Stałem się katem uczuć człowieczych
      wyrazem najgorszych doznań duszy ludzkiej
      Stałem się kamieniem o zaostrzonych kantach
      by wciąż przypominać że ludzkie życie boli
      Byłem człowiekiem...
      Jestem nikim...

      ***************************

      Zatopiłam się w samotność
      poznać głębię własnej duszy
      żyć bez ludzi jest zbyt ciężko
      lecz nie boli, bo nie musi...
      Moja dusza poraniona
      nie chce się nawet uśmiechać
      wciąż się chowa przed innymi,
      bo zbyt mocno zakrwawiona...
      Nie chcę być jak smutny kaktus,
      który ciągle się użala,
      że nikt nie chce go przytulić,
      że go nikt nie zauważa...
      Nie wie ktoś, gdy nie spróbuje
      jaki kaktus jest przyjazny,
      jaki dobry i oddany
      lecz samotny, bo zbyt wierny...

      • sunrise1 Re: coś mojego... 04.04.03, 11:39
        Brawo, do odważnych świat należy

        pzdrw z :))

        • ja_nek Re: coś mojego... 04.04.03, 15:55
          Maarbela ma wojowniczy charakter.
          Może kiedyś złagodnieje:)
          Dzyt jest okay, Sunrise, może Ty?

          Pozdrawiam
          janek
          • sunrise1 Re: coś mojego... 04.04.03, 16:03
            ja_nek napisał:

            > Maarbela ma wojowniczy charakter.
            > Może kiedyś złagodnieje:)

            Miejmy nadzieję :)

            > Dzyt jest okay, Sunrise, może Ty?


            Krygować się nie w moim stylu, ale jeszcze brak mi odwagi.

            z:))
            >
            • ja_nek Re: coś mojego... 05.04.03, 15:57
              To może powiedz mi najpierw na ucho:)

              Pozdrawiam
              janek
Pełna wersja