Gość: ....
IP: *.chello.pl
01.01.07, 03:28
wróciłam własnie z mile spędzonego Sylwestra...
chciałabym Cię pożegnać, miłości moja.
nie zawalczyłeś o Nas, może wcale i nigdy nie chciałeś Nas, tak naprawdę,
w takiej postaci, w jakiej chciałam się oddać, bezgranicznie.
Twój wybór, mój ból i moje złamane zycie...
ale dziś postanawiam -koniec czekania na Ciebie.
nie warto.
nie warto czekać na miłość która nie daje miłości.
nie będę już za Tobą tęsknić, płakać, wspominać, zastanawiać się, ze może..że
gdyby...że jednak... że przecież...
żegnam Cię mój Ukochany już na zawsze.
nie dzwoń do mnie, nie pytaj o mnie, nie rzucaj kolejnych ochłapów
zainteresowania, obietnicy za którą nic nie stoi...
zostawiłeś w moim sercu sztylet i krwawiąca ranę.
wiem, ze Tobie sprawia przyjemność to, że mnie boli...
nauczę się żyć nie zwazajac na to.
żegnaj.
zrozum to co powiem<
żegnaj na zawsze
Twoja ....