Przegladam kalendarz

03.01.07, 15:21
Przegladam kalendarz z zeszlego roku i taki piekny cytat polskiego,
wspolczesnego pisarza rzucil mi sie w oczy: "Pisac to narzucac sie innym."
A Wy co o tym myslicie?
    • Gość: vanilia Re: Przegladam kalendarz IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.01.07, 15:58
      Piekny? Ja sie z nim zupelnie nie zgadzam
      • delusa Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 16:01
        Piekny, bo w jednym zdaniu, krotkim zdanu zawiera prawde o nas. A jesli nie, to
        dlaczego piszesz?
        • Gość: vanilia Re: Przegladam kalendarz IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.01.07, 16:38
          Wlasnie pisanie jest najmniej inwazyjna forma komunikowania sie...
          • delusa Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 19:11
            Wlasnie pisanie jest najmniej inwazyjna forma komunikowania sie...

            Za to stwierdzienie podziekuja Ci pisarze z bozej laski ;), prawdziwi obraza
            sie pod niebiosa :)
            Pisanie jest inwazja, jest gwaltem na Twojej wyobrazni, jest zbrodnia Twoich
            mysli nad tekstem, jest krwawym pojedynkiem ze slowem...
            Kiedy czytasz, nic nie czujesz? Brak reakcji, bezplciowe przechylanie sie nad
            tekstem? Tylko, gdy tekst jest lichy. Bo pisanie to prawdziwe wnikanie w Twoje
            ja, poruszenie strun pamieci, wspomnien, terazniejszosci, uczuc, bycia,
            przyszlosci, marzen, nie wiem czego. Jak mozna temu zaprzeczyc, to drga,
            wibruje, jest...
            • isabelle7 Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 19:12
              Pisanie jest inwazja, jest gwaltem na Twojej wyobrazni, jest zbrodnia Twoich
              mysli nad tekstem, jest krwawym pojedynkiem ze slowem...
              Kiedy czytasz, nic nie czujesz? Brak reakcji, bezplciowe przechylanie sie nad
              tekstem? Tylko, gdy tekst jest lichy. Bo pisanie to prawdziwe wnikanie w Twoje
              ja, poruszenie strun pamieci, wspomnien, terazniejszosci, uczuc, bycia,
              przyszlosci, marzen, nie wiem czego. Jak mozna temu zaprzeczyc, to drga,
              wibruje, jest...



              zgadzam się:)
            • Gość: vanilia Re: Przegladam kalendarz IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.01.07, 11:18
              > Pisanie jest inwazja, jest gwaltem na Twojej wyobrazni, jest zbrodnia Twoich
              > mysli nad tekstem, jest krwawym pojedynkiem ze slowem...

              Co to znaczy inwazja? Gwalt na wyobrazni?? To brutalne wchodzenie do twej
              duszy, beszczeszcczenie wyobrazen, wartosci. Dobry tekst nigdy tego nie zrobi.
              Dobry tekst, wiersz pozwala na interpretacje i odnalezienie indywidualnego
              znaczenia w zaleznosci od tego jaki jest twoj stan ducha, jaka jest twoja
              wrazliwosc, jakie odczuwasz emocje. Porownaj ksiazke i film nakrecony na jej
              podstawie. Czytajac ksiazke uruchamiasz wyobraznie, modelujesz bohaterow,
              zmieniasz, dobierasz, jestes wolny. Film narzuca, tekst nigdy
    • firenziano Tutti colori di amore :))) 03.01.07, 16:27
      Delusko, tak jak jest wiele kolorow milosci...
      tak i wiele rodzajow pisarswa...

      moze to byc i narzucanie (sie)
      ale moze tez byc cichutkie kwilniecie zagubionej w wielkim lesie
      malej myszki :)))

      Pozdovienia 2007

      baciare :)))
      • delusa Re: Tutti colori di amore :))) 03.01.07, 19:02
        Firenziano, milo Cie "widziec" w przestrzeni, niebie pelni ksiezyca. A jednak
        bronie teze o narzucaniu sie. Niby brzmi brzydko, a przeciez kazdy zapis zmusza
        nas do reakcji lub siku parabolicznego. :)
        Pozdrawiam i tez lepszego nowego 2007...

        Delusa
        • isabelle7 Re: Tutti colori di amore :))) 03.01.07, 19:04
          w każdym słowie człowiek wyraża siebie
          A zatem śmieszą mnie osoby, które na pytanie z zaskoczenia odpowiedzą szczerze,
          że ohajtały się dla oparcia( czytaj kasa) a potem po wielu miesiącach mówią.
          Nie łap mnie za słówka
          Dobre sobie.
          Są wyrachowane i wiedzą jak manipulowac słowem, swymi wypowiedziami,
          • delusa Re: Tutti colori di amore :))) 03.01.07, 19:17
            Isabelle7. Motywy postepowania w zyciu to wielki paragraf psychologii, ktora
            sie nie param, ale slowa to worek prawdy i klamstw. Mozna w niego wlozyc
            wszystko i zamknac. Nie boj sie sie, te klamstwa wyplyna jak wyrzuty sumienia,
            skryte, nie dla publiki, beda jatrzyc skale albo umra smiercia tzw. pozornej
            niepamieci.

            • caprissa Re: Tutti colori di amore :))) 03.01.07, 19:20
              Mam nadzieję, że wyrzuty jej:) ale wątpie, że ona ma sumienie:)
              Szkoda, że wykorzystała tak fajnego faceta... Tak mu potem chciała powykręcać
              jego priorytety... Ale się nie udało, teraz to wiem. Długo trwało zanim
              zobaczyl ją w świetle jej prawdziwego ja.
              • delusa Re: Tutti colori di amore :))) 03.01.07, 19:28
                Caprissa, nie wnikam, bo nie wiem o co chodzi. jestem jak dziecko we mgle...
    • exman Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 19:20
      Bzdura. Najlepszym tego dowodem są listy wysyłane od wieków w butelkach przez
      rozbitków.
      • delusa Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 19:26
        Roizbitkowie nie szukali sluchaczy? odzewu? krokusow na hali? :)
        • exman Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 19:29
          To raczej Michał Wiśniewski i jemu podobne żałosne stworki :)
          • delusa Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 20:12
            Nie wiem, kto to jest Michal Wisniewski.
            Oswiec mnie.

    • kamea5 Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 21:44
      moj kalendarz ,jakby ma wiecej stron niz Twoj...deluskowy czas:)
      • delusa Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 22:16
        moj ma dluuuuugi przystanek (gdzies w srodku) :)
        • kamea5 Re: Przegladam kalendarz 03.01.07, 22:21
          bardzo długi,tylko czy nie zal tych chwil,niespełniania,pustki...czy warto?;)
          • kamea5 Re: podsumowanie 03.01.07, 22:26
            "Tyle było dni do utraty sił,
            Do utraty tchu tyle było chwil,
            Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic,
            Jedno warto znać, jedno tylko wiedz:

            Że, ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy,
            Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy.....

            Pewien znany ktoś, kto miał dom i sad,
            Zgubił nagle sens i w złe kręgi wpadł,
            Choć majątek prysł, on nie stoczył się,
            Wytłumaczyć umiał sobie wtedy właśnie, że:

            Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy,
            Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy..

            Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
            Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
            Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
            Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?

            Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
            Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
            Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję?

            Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele...

            Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy,
            Ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy..."


            • delusa Re: podsumowanie 03.01.07, 22:29
              Masz racje. Ty i Ja tworzymy chwile. I warto na nia czekac.
              • kamea5 Re: podsumowanie 03.01.07, 22:39
                warto czekac,na to co jest dla nas chwila uniesienia,motylem na łace,łza w
                oku,namietnym dotykiem,musnieciem warg...ale to tylko bajka...piekna,pełna
                tajemnic i niedopowiedzen...
                • delusa Re: podsumowanie 03.01.07, 23:07
                  Bajki maja moral, my tak niemoralnie staramy sie o final, ktory, mam nadzieje,
                  nigdy nie nadejdzie.
                  Gdyby wszystko mialo swoj poczatek i koniec, staloby sie nudne. A trwa... jak
                  bajka.
                  • kamea5 Re: podsumowanie 03.01.07, 23:11
                    Bajki maja moral, my tak niemoralnie staramy sie o final, ktory, mam nadzieje,
                    > nigdy nie nadejdzie.
                    na szczescie to nie jest zła bajka,morał nie jest potrzebny...to raczej
                    niekonczaca sie opowiesc ,o tym co piekne i ulotne,jak banka mydlana na wietrze...:)
                    • firenziano skoro tu mowa o bajkach... 04.01.07, 16:37
                      to podesle Milym obu Paniom moja bajeczke "Swietalna".

                      tylko nie poplaczcie sie, prosze :)))

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44381&w=54441570
Pełna wersja