peszka
04.04.03, 07:08
Mowi sie, ze ze milosc to pozadanie + fascynacja. Wlasnie mezczyzni sie we
mnie nie zakochuja. Nie potrafie fascynowac :-(. Tutaj kobiety tak dobrze
potrafia sie wyrazic, sa takie inteligentne, dojrzale, tak logicznie
argumentuja (a quickly w tym wprost celuje, gratuluje :-). Czytanie ich
wypowiedzi to istna poezja. Nie mam jakiegos ciekawego wyksztalcenia czy
zyciorysu. Po prostu nie mam czym fascynowac. Zawsze mezczyzna odszedl do
kogos "ciekawszego".
Ja ciagle slysze, ze jestem niewinna, naiwna itd (bedac dojrzala kobieta).
Wynika to z mojego dziecinstwa, po prostu zastoj emocjonalny. Ze jestem taka
otwarta, nieskomplikowana. Nawet duze dziecko. No to mozna pewnie mnie
lubic, ale byc zafascynowanym mna? Nie jestem matrialem do zakochania
sie :-(((((
P.S. Prosze tylko nie mowic mi ze ja tez potrafie sie wyrazic. Ja mowie
ogolnie o sobie.