gdzie...?

06.01.07, 16:58
...odnajdę swoje szczęście, które szukam od tylu lat?
    • kobietabezserca Re: gdzie...? 06.01.07, 18:10
      kasiaki2 napisała:

      > ...odnajdę swoje szczęście, które szukam od tylu lat?

      w 2007 roku w sloncu sniegu ptakach kwiatach drzewach komarach cieplym piasku
      na plazy moze wlasnie tam go szukaj ciesz sie chwila tego szczescia duze wtedy
      samo przyjdzie zwabione twoja radoscia
      • kasiaki2 Re: gdzie...? 06.01.07, 18:45
        :)))
        Teoretycznie to wiem, tylko mam zwątpienia chwile...

        ps. dziękuję :)
        • kobietabezserca Re: gdzie...? 06.01.07, 18:53
          p.s prosze
          ps kazdy ma chwile zwatpienia
    • kobietabezserca Re: gdzie...? 06.01.07, 19:02
      kasiaki2 napisała:

      > ...odnajdę swoje szczęście, które szukam od tylu lat?

      gdybysmy nie mieli watpliwosci i rozterek - jakiez zycie byloby bez
      problemowe, ale chyba nudne
      • kasiaki2 Re: gdzie...? 06.01.07, 19:20
        masz rację, ale z rozterkami, wątpliwościami też mi już trochę nudno :)
        teraz szczęścia potrzebuję, najchętniej w pełnej krasie ;)
        • kobietabezserca Re: gdzie...? 06.01.07, 19:23
          jak na wstepie...
    • wild.romance Re: gdzie...? 08.01.07, 17:54
      kasiaki2 napisała:

      > ...odnajdę swoje szczęście, które szukam od tylu lat?

      Gdzie odnajdziesz to czego szukasz...
      Hmmm..
      Nie wiem, ale może zajrzysz do @....:))
      • Gość: kbs Re: gdzie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:23
        • Gość: kbs Re: gdzie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 19:26
          czy ja tez moge prosic o mala wskazowke,
          bo sie zgubilam w szukaniu
          nie mam patentu na zabawe w chowanego


          ;]
          -
          poznacie mnie po tresci
          • kasiaki2 Re: gdzie...? 08.01.07, 21:15
            e tam wskazówka, ja drogowskazu konkretnego wypatruję ;)
            • Gość: kbs Re: gdzie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.07, 21:31
              a gdzies na manowcach jestes ... to cie ponioslo, nie ma co
              ja jestem w slepiej uliczce

              -
              poznacie mnie po tresci
          • wild.romance Re: gdzie...? 09.01.07, 22:02
            Gość portalu: kbs napisał(a):

            > czy ja tez moge prosic o mala wskazowke,
            > bo sie zgubilam w szukaniu
            > nie mam patentu na zabawe w chowanego


            Nie masz patentu na zabawę w chowanego...hmm,
            a małe wskazówki...No, nie wiem czy można to tak nazwać, i...prosić możesz
            zawsze. Tylko dokąd wysyłać.....:)))??
            w.r
            • Gość: elle Re: gdzie...? IP: 62.121.133.* 09.01.07, 23:32
              Czy ja również mogę prosić o wskazanie drogi?
              Może być długa, wyboista i pełna przeszkód ale z tym światełkiem na końcu...

              Wierzę, że znajdziemy je wszyscy.
              Pozdrawiam ciepło.
              • wild.romance Re: gdzie...? 09.01.07, 23:38
                Gość portalu: elle napisał(a):

                > Czy ja również mogę prosić o wskazanie drogi?
                > Może być długa, wyboista i pełna przeszkód ale z tym światełkiem na końcu...
                >
                > Wierzę, że znajdziemy je wszyscy.
                > Pozdrawiam ciepło.

                Wskazanie drogi...hmm, oczywiście możesz i Ty poprosić, chociaż to nie takie
                proste..ale dokąd wysłać te wskazówki...podaj adres....:)))
                w.r
                • elle83 Re: gdzie...? 09.01.07, 23:49
                  Hmm....czy posiadasz specjalny patent na szczęście?:)
                  Czy może pytasz właśnie o przyszłość szklaną kulę?;)
                • quickly Po co komu szukac szczescia... 10.01.07, 00:01
                  Szczescie to jest to, jak jestem nad jakas czysta, spokojna woda...
                  Np. nad takim czystym, zagubionym jeziorem w lesie (albo rzecze porosnietej z
                  obu stron lasem).

                  W takim jeziorze widac dno nawet do 6-7 metrow. A tam na dnie sa dziwy i cuda...
                  I mozna tak patrzec bez konca...
                  I to jest szczescie...

                  A jak to jezioro pokryje lod, to mozna zrobic przerebel i znow patrzec (jest
                  nawet lepiej, bo woda w zimie jest niesamowicie czyta i klarowna).
                  I to jest szczescie...

                  Jak jest jeszcze do tego jakas lodz (w lecie)...
                  Eeeeh, i tak mnie nikt nie zrozumie...
                  Moje szczescie to jest bezplatny prezent od Pana Boga!!!
                  Bo wszystko co jest dobre i piekne przychodzi od Pana Boga bezplatnie...


                  • kamea5 Re: Po co komu szukac szczescia... 10.01.07, 00:56
                    quickly,szczescie...to pojecie wzgledne;)
                    ja w koncu moge isc spac,jestem w sprawie swiadkiem i mam w nosie ,co ktos o
                    mnie sobie pomysli:)
                    bez udziału Pana Boga tez;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja