zuzia35
05.04.03, 00:54
Właśnie kilka godzin temu dowiedziałam się, że mąż mojej koleżanki zginął w
wypadku samochodowym.
Jechał do domu na weekend, do żony Doroty i pięcioletniej córeczki Paulinki.
Dorotko jestem z Tobą.
Ale wiem też, że jest to niewielkie pocieszenie.