mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam

IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 23:22
i pewnie nie bede miala. a chcialabym komus ofiarowac swoje uczucia,
zastanwiam sie dlaczego tak jest... moze to przez ciezki chrakter, a moze
dlatego ze za malo przebywam z ludzmi... kazda sobota to siedzenie w domu bo
nie ma z kim wyjsc do kina, z kim porozmawiac
    • Gość: Belbo Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 23:26
      no to idz do kina z kimkolwiek.. ja sie niedługo na dwie wierze wybieram z
      kolerzanka. Moesz isc z nami:)
    • Gość: KUBA Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.03, 23:48
      Dziwne uczucie nie?

      Ja też jestem w podobnej sytuacji mam 24 lata i prawdę mówiąc też nigdy nie
      spotkałem tej na której by mi naprawdę zależało i od bardzo długiego czasu
      jestem sam, czuje że mi czegoś brakuje to jest bardzo męczące nie wiem dlaczego
      tak jest, może dlatego że jestem cichy i nieśmiały albo porostu przyzwyczaiłem
      się do tego że kiedyś z łatwością przychodziło mi poznawanie dziewczyn, pewnie
      to one robiły ten 1 krok ale teraz coś się zmieniło albo ja się zmieniłem


      napisz do mnie

      tulip@buziaczek.pl
      • quickly to moze byz calkiem romantyczne historia 09.04.03, 01:32
        kropka i KUBA, moze to bylo waszym przeznaczeniem???
        zycze wszystkiego najlepszego...
      • ona55 Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam 09.04.03, 09:27
        Gość portalu: KUBA napisał(a):

        > Dziwne uczucie nie?
        >
        > Ja też jestem w podobnej sytuacji mam 24 lata i prawdę mówiąc też nigdy nie
        > spotkałem tej na której by mi naprawdę zależało i od bardzo długiego czasu
        > jestem sam, czuje że mi czegoś brakuje to jest bardzo męczące nie wiem
        dlaczego
        >
        > tak jest, może dlatego że jestem cichy i nieśmiały albo porostu
        przyzwyczaiłem
        >
        I napewno jestes fajniejszy niz Ci zarozumialcy:)))


        >
        >
        >
        > tulip@buziaczek.pl
    • niegrzeczna Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam 09.04.03, 03:06
      No i nic sie nie stalo. Bo dla Ciebie jest wazna wartosc. Ja tez lubie pewien
      typ, ktory juz jest na wymarciu.
      • quickly dla niegrzecznej... 09.04.03, 03:14
        A jaki to jest ten typ na "wymarciu"?
        • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej... 09.04.03, 03:26
          quickly napisał:

          > A jaki to jest ten typ na "wymarciu"?

          Ten taki tradycyjnie meski, nie sfeminizowany, nie emancypowany. MESKI. A zatem
          cechy pozadane to zdecydowanie, inicjaywa, uczciwosc. Ale wiesz troche boje sie
          o pisac, bo juz dwoch panow zaatakowalo mnie na tym forum za ten moj gust.
          A przeciez mam prawo do swojego gustu. To ze oni tacy nie sa, to przeciez sa
          inne kobiety ktore lubia ich typy. :-)
          • niegrzeczna Re: dla niegrzecznej... 09.04.03, 03:29
            niegrzeczna napisała:

            > quickly napisał:
            >
            > > A jaki to jest ten typ na "wymarciu"?
            >
            I lubie "twardzieli" ale takich o zlotym sercu, ktorzy maja integrity (nie wiem
            jak to po polsku).
            • quickly o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 03:53
              To tak jak bys o mnie pisala (no o tym typie na wymarciu), a zwlaszcza:
              "twardziel o zlotym sercu" i majacy "inegrity"...

              Wypisz wymaluj, to caly ja! :)

              • quickly Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 03:55
                mialo byc "integrity" ( = rzetelny, prawy)
                ----------------------------------------------------------------------
                a teraz zmykam na lunch
              • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 04:09
                quickly napisał:

                > To tak jak bys o mnie pisala (no o tym typie na wymarciu), a zwlaszcza:
                > "twardziel o zlotym sercu" i majacy "inegrity"...
                >
                > Wypisz wymaluj, to caly ja! :)


                :))))))))) idziesz na vegemite sandwich?

                • quickly Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 04:34
                  :))))))))) idziesz na vegemite sandwich? (?????????)


                  niegrzeczna, Ty naprawde chyba jestes z Australii...
                  (Ostanie pytanie, niegrzeczna, o ktorej w radio sa polskie audycje???)
                  • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 04:48
                    quickly napisał:

                    > :))))))))) idziesz na vegemite sandwich? (?????????)
                    >
                    >
                    > niegrzeczna, Ty naprawde chyba jestes z Australii...
                    > (Ostanie pytanie, niegrzeczna, o ktorej w radio sa polskie audycje???)

                    o 1.00pm caly tydzien odjac niedziela

                    • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:03
                      niegrzeczna napisała:

                      > quickly napisał:
                      >
                      > > :))))))))) idziesz na vegemite sandwich? (?????????)
                      > >
                      > >
                      > > niegrzeczna, Ty naprawde chyba jestes z Australii...
                      > > (Ostanie pytanie, niegrzeczna, o ktorej w radio sa polskie audycje???)
                      >
                      > o 1.00pm caly tydzien dodac niedziela, >
                    • quickly Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:04
                      Faktycznie o 1.00pm, ale... lacznie z niedziela (!) Wiec cos tu nie gra.
                      Co to jest "drongo"?
                      • quickly Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:08
                        No dobra wierze Ci. You're an Aussie girl.
                        Tylko nie rozumie po co sie meczymy w tym kraju...
                      • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:11
                        quickly napisał:

                        > Faktycznie o 1.00pm, ale... lacznie z niedziela (!) Wiec cos tu nie gra.
                        > Co to jest "drongo"?

                        Panie Profesorze, uczennica sie poprawila na niedziele wlaczajac, (zobacz wpis
                        pzed Toba). Drongo to nie jest bookish wyrazenie. Taki slang. raczej derogatory
                        meaning. Ktos niezbyt inteligentny. :)))))

                        • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:22
                          Aussie? Chyba tylko z obywatelstwa. :) Czuje sie i jestem Polka. Chociaz
                          dopiero bedac w Polsce ludzie daja do zrozumienia ze jestem "zagraniczna",
                          chyba dlatego ze akcent. Ale tak jest, gdy sie jest dlugo za granica to sie
                          czlowiek zmieni chcac niechcac.
                          • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:28
                            quickly wiesz co?
                            • quickly Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:45
                              niegrzeczna napisała:
                              > quickly wiesz co?

                              Nie nie wiem... :))))) Ja tylko niegrzeczna sobie tak zartuje... ;)
                              Chyba wiem. Mamy te same problemy. Ty i ja. Wiem jak mozesz sie czuc bedac tu
                              w Australii i bedac tam w kraju. Czy ktos moze to zrozumiec? Watpie w to.
                              Nie warto nawet tego komus tlumaczyc komus, kto nie poczul tego na wlasnej
                              skorze. Ale to temat rzeka. Nie chce tutaj robic "suck eggs".

                              (A "drongo" faktycznie oznacza czlowieka nieokrzesanego, tepego... o tym moga
                              wiedziec tylko Ci co lizneli co nieco Australian lingo)



                              • niegrzeczna Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 05:48
                                na 2 TV o 6.30pm jest ciekawy program z George Negus o ludziach, jak sobie
                                radza w roznych kryzysach zyciowych pod tytulem "New Dimensions with George
                                Negus". Niekore dokumentalne naprawde sa warte zobaczenia.
                                • quickly Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 07:11
                                  dzisiaj skoncze prace nieco pozniej, pozniej zalicze silownie. Pozniej jakas
                                  drobna kolacja. Od pewnego czasu przestalem ogladac tube propagandy pod
                                  nazwa "telewizja australijska", ale dzisiaj moze zrobie wyjatek...
              • halenka Re: o rany, to ja jestem na wymarciu? 09.04.03, 13:57
                quickly napisał:

                > To tak jak bys o mnie pisala (no o tym typie na wymarciu), a zwlaszcza:
                > "twardziel o zlotym sercu" i majacy "inegrity"...
                >
                > Wypisz wymaluj, to caly ja! :)

                Autoreklama. hmm... czy z tego wynika ze nadal poszukujesz quickly?
                Dziewczyny, quickly jest do wziecia :-)))))

    • Gość: dzyt nie martwcie się... IP: cache:* 09.04.03, 09:44
      jeszcze sporo życia przed Wami... głowa do góry...
      • Gość: kropka Re: nie martwcie się... IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 09:49
        łatwo powiedzieć, ale coraz trudniej jest żyć samemu
        • ona55 Re: nie martwcie się... 09.04.03, 11:51
          Gość portalu: kropka napisał(a):

          > łatwo powiedzieć, ale coraz trudniej jest żyć samemu

          Tak sie rozgladam wokolo i widze ze kobiety po prostu maja inicjatywe co do
          meczyzn. Wrecz za nimi gonia. Moze tak teraz sie robi? Sprobuj troche wykazac
          bojowosci o kogos. A nuz wyjdzie :))
        • Gość: Drak Re: nie martwcie się... IP: 143.26.82.* 09.04.03, 16:58
          Gość portalu: kropka napisał(a):

          > łatwo powiedzieć, ale coraz trudniej jest żyć samemu

          Musisz od czegoś zacząć - kup sobie homika.
    • meduza4 a ja mialam... 09.04.03, 12:24
      i co z tego? Teraz i tak jestem sama, do tego troche
      starsza niz Ty, ja tez bym chciala komus ofiarowac
      swoje uczucia, tez sie pytam dlaczego tak jest...
      I sie w koncu wzielam ostro za robote bo inaczej
      w leb bym sobie musiala strzelic...


      Gość portalu: kropka napisał(a):

      > i pewnie nie bede miala. a chcialabym komus ofiarowac
      swoje uczucia,
      > zastanwiam sie dlaczego tak jest... moze to przez
      ciezki
      chrakter, a moze
      > dlatego ze za malo przebywam z ludzmi... kazda sobota
      to siedzenie w domu bo
      > nie ma z kim wyjsc do kina, z kim porozmawiac
      • halenka Re: a ja mialam... 09.04.03, 12:35
        meduza4 napisała:

        > i co z tego? Teraz i tak jestem sama, do tego troche
        > starsza niz Ty, ja tez bym chciala komus ofiarowac
        > swoje uczucia, tez sie pytam dlaczego tak jest...
        > I sie w koncu wzielam ostro za robote bo inaczej
        > w leb bym sobie musiala strzelic...

        Pamietam Cie od dawna i zawsze wydawalo mi sie ze miedzy Toba i quickly sie
        iskrzy. I bardzo chcialam by z tego cos wyszko. Jestes taka mila, wrazliwa
        delikatna osoba. Nigdy nie padlo z Twojej strony jakies zlosliwe slowo pod
        niczyim adresem. Zycze Tobie najwspanialszego faceta pod sloncem.


        • ja_nek Re: a ja mialam... 09.04.03, 13:03
          Kropka masz 23 lata, czy wszyscy muszą zakochać się na tyle wcześnie?.
          Niektórzy znajdują dużo później. Ja wiem, że to dziwne, ktoś jest z kimś, a Ty
          nie. Doskwiera brak kogoś bliskiego. Każdy tak czasem ma. Czujemy się trochę
          jak dziwadła. Oczywiście czas biegnie, ale najlepiej spieszyć się powoli.

          Pozdrawiam
          janek
        • meduza4 Re: a ja mialam... 09.04.03, 13:09
          halenka napisała:

          > Pamietam Cie od dawna i zawsze wydawalo mi sie ze miedzy Toba i quickly sie
          > iskrzy. I bardzo chcialam by z tego cos wyszko. Jestes taka mila, wrazliwa
          > delikatna osoba. Nigdy nie padlo z Twojej strony jakies zlosliwe slowo pod
          > niczyim adresem. Zycze Tobie najwspanialszego faceta pod sloncem.

          Prawdę mówiąc -mam swojego forumowego faworyta, który nieświadomie trochę
          złamał mi serce... ale nie jest to Quickly... Nie jest to także Janek...
          Nie jest to też...
          • olenga Re: a ja mialam... 09.04.03, 13:12
            meduza4 napisała:
            >
            > Prawdę mówiąc -mam swojego forumowego faworyta, który nieświadomie trochę
            > złamał mi serce... ale nie jest to Quickly... Nie jest to także Janek...
            > Nie jest to też...

            Ale jest Sergiusz?
            >
          • sunrise1 no to się sypnęłaś :) 09.04.03, 13:14
            meduza4 napisała:


            >
            > > > Prawdę mówiąc -mam swojego forumowego faworyta, który nieświadomie trochę
            > złamał mi serce... ale nie jest to Quickly... Nie jest to także Janek...
            > Nie jest to też...

            Już nic nie musisz pisać . Wszystko jasne :) Oby Ci się powiodło .

            Ja na szczęście ( moje )daleka jestem od faworyzowania :))
            >
            • meduza4 Re: no to się sypnęłaś :) 09.04.03, 13:25
              sunrise1 napisała:

              > meduza4 napisała:
              >
              >
              > >
              > > > > Prawdę mówiąc -mam swojego forumowego faworyta, który nieświadom
              > ie trochę
              > > złamał mi serce... ale nie jest to Quickly... Nie jest to także Janek...
              > > Nie jest to też...
              >
              > Już nic nie musisz pisać . Wszystko jasne :) Oby Ci się powiodło .

              Właśnie, że nie jest jasne -przecież facetów na tym forum jak mrówków :)))
              A w powodzenie tej sprawy nie wierzę -ale to też nie temat na forum...

              > Ja na szczęście ( moje )daleka jestem od faworyzowania :))

              Tu nie chodzi o świadome faworyzowanie -ktoś coś zrobił, że stał mi się
              bliski...
              • sunrise1 Re: no to się sypnęłaś :) 09.04.03, 13:40
                meduza4 napisała:

                > ...
                > Właśnie, że nie jest jasne -przecież facetów na tym forum jak mrówków :)))
                > A w powodzenie tej sprawy nie wierzę -ale to też nie temat na forum...

                Wiem, ze wielu, ale moje przupuszczenia zazwyczaj się sprawdzają :)
                Poza tym chyba domyślam się, dlaczego nie wierzysz , ze Ci się uda.
                Ale myślę, że moze byc inaczej niż Ty myślisz ;)
                Wiem, ze to nie jest temat na forum.
                >
                > > Ja na szczęście ( moje )daleka jestem od faworyzowania :))
                >
                > Tu nie chodzi o świadome faworyzowanie -ktoś coś zrobił, że stał mi się
                > bliski...
                >
                > A to był niewinny żart. Miałam na myśli tylko mój chwilowy brak serca :)
                na właściwym miejscu.

                z:)
                • tojakropka dzieki wam wszystkim za rady 09.04.03, 13:54
                  pozdrawiam
                  karopka
                • meduza4 Re: no to się sypnęłaś :) 09.04.03, 14:01
                  sunrise1 napisała:

                  > Wiem, ze wielu, ale moje przupuszczenia zazwyczaj się sprawdzają :)
                  > Poza tym chyba domyślam się, dlaczego nie wierzysz , ze Ci się uda.
                  > Ale myślę, że moze byc inaczej niż Ty myślisz ;)

                  Cyganka prawdę ci powie...
                  Moja dobra wróżko -słucham Cię w skupieniu :)))

                  Qr... ja chyba dla Ciebie wiersz napiszę :)))
                  Przelicz sylaby w tym o dobrej wróżce -jak w mordę strzelił nadaje się
                  na pierwszy wers :)))

                  > Wiem, ze to nie jest temat na forum.

                  No to wszystko jasne :)

                  > > > Ja na szczęście ( moje )daleka jestem od faworyzowania :))
                  > >
                  > > Tu nie chodzi o świadome faworyzowanie -ktoś coś zrobił, że stał mi się
                  > > bliski...
                  > >
                  > > A to był niewinny żart. Miałam na myśli tylko mój chwilowy brak serca :)
                  > na właściwym miejscu.

                  Aaaaaaa... Ja mam kilka serc i jak jedno jest zranione to następne się
                  zakochuje i tak w kółko...
                  • sunrise1 zbyt wielka łaska 09.04.03, 14:06
                    meduza4 napisała:

                    > sunrise1 napisała:
                    >
                    > > Cyganka prawdę ci powie...
                    > Moja dobra wróżko -słucham Cię w skupieniu :)))

                    Raczej czytaj, czytaj uważnie między wersami...
                    >
                    > Qr... ja chyba dla Ciebie wiersz napiszę :)))
                    > Przelicz sylaby w tym o dobrej wróżce -jak w mordę strzelił nadaje się
                    > na pierwszy wers :)))

                    O wróżce całkiem miły temat, ale to dla mnie zaszczyt za wielki;)))
                    >
                    > > Wiem, ze to nie jest temat na forum.
                    >
                    > No to wszystko jasne :)

                    Mogę Ci coś napisać prywatnie ?
                    >

                    >
                    > Aaaaaaa... Ja mam kilka serc i jak jedno jest zranione to następne się
                    > zakochuje i tak w kółko...

                    Tobie to dobrze :))) Że też natura taka bywa niesprawiedliwa ;)

                    z;)
                    >
                    • meduza4 Re: zbyt wielka łaska 09.04.03, 14:37
                      sunrise1 napisała:

                      > meduza4 napisała:

                      > >
                      > > Qr... ja chyba dla Ciebie wiersz napiszę :)))
                      > > Przelicz sylaby w tym o dobrej wróżce -jak w mordę strzelił nadaje się
                      > > na pierwszy wers :)))
                      >
                      > O wróżce całkiem miły temat, ale to dla mnie zaszczyt za wielki;)))

                      Nic na to nie poradzę -na jutro a najpóźniej na piątek będzie gotowy.

                      > > > Wiem, ze to nie jest temat na forum.
                      > >
                      > > No to wszystko jasne :)
                      >
                      > Mogę Ci coś napisać prywatnie ?

                      No przecież o przejściu z tym tematem na kanał prywatny mówię :)))))))

                      > > Aaaaaaa... Ja mam kilka serc i jak jedno jest zranione to następne się
                      > > zakochuje i tak w kółko...
                      >
                      > Tobie to dobrze :))) Że też natura taka bywa niesprawiedliwa ;)

                      Dobrze? Zanim ktoś inny się zakocha, oberwie po łapach, odkocha...
                      to ja już ze trzy czy cztery takie rundki mam za sobą:((((
                      • jmx przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 01:42
                        ... ale myślę, Meduzo, że jeśli chciałabyś, zeby coś z tego wyszło (o tym
                        facecie piszę) to chyba takie "aluzje" to zbyt mało... ale nie chcę być
                        wścibska. Jakby co - adres znasz :-).

                        Naprawdę tak szybko się zakochujesz? A jak to się robi? Bo ja zdaje się mam
                        problem w druga stronę... :-(
                        • meduza4 Re: przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 10:23
                          jmx napisała:

                          > ... ale myślę, Meduzo, że jeśli chciałabyś, zeby coś z
                          tego wyszło (o tym
                          > facecie piszę) to chyba takie "aluzje" to zbyt mało...
                          ale nie chcę być
                          > wścibska. Jakby co - adres znasz :-).

                          Znam i napisze w wolnej chwili:)
                          Nie wiem czy cos z tego "wyjdzie", ale rzeczywiscie
                          postanowilam wczoraj, ze temu facetowi wyjasnie
                          wszystko od A do Z tylko delikatnie i powoli.
                          Pewnie mi to zajmie miesiac albo dwa, a w kazdym
                          razie -do wakacji zamierzam to wyjasnic.

                          >
                          > Naprawdę tak szybko się zakochujesz? A jak to się robi?
                          Bo ja zdaje się mam
                          > problem w druga stronę... :-(

                          Ja tego nie robie :(((( To tak samo :((((
                          • jmx Re: przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 12:49
                            meduza4 napisała:

                            > Znam i napisze w wolnej chwili:)
                            OK :-)

                            > Ja tego nie robie :(((( To tak samo :((((
                            Samo... też bym tak chciała... :-(((
                            • meduza4 Re: przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 12:54
                              jmx napisała:

                              >
                              > > Ja tego nie robie :(((( To tak samo :((((
                              > Samo... też bym tak chciała... :-(((

                              To proponuje wymiane -ja bym chciala tak jak u Ciebie :)
                              • jmx Re: przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 13:00
                                meduza4 napisała:

                                > To proponuje wymiane -ja bym chciala tak jak u Ciebie :)

                                Uwierz mi - nie chciałabyś.
                                • meduza4 Re: przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 13:10
                                  jmx napisała:

                                  > meduza4 napisała:
                                  >
                                  > > To proponuje wymiane -ja bym chciala tak jak u Ciebie
                                  :)
                                  >
                                  > Uwierz mi - nie chciałabyś.
                                  >

                                  To Ty mi uwierz, ze nie chciałabyś.
                                  To wcale nie jest takie kolorowe :(((
                                  • jmx Re: przepraszam, że się wtrącam... 10.04.03, 13:15
                                    meduza4 napisała:

                                    > To Ty mi uwierz, ze nie chciałabyś.
                                    > To wcale nie jest takie kolorowe :(((

                                    Z tego wynika, że żadna skrajność nie jest dobra
                                    (ale myślę, że fajnie byłoby spróbować...)
    • kohanek Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam 10.04.03, 00:35
      Bo nie ma prawdziwych facetow ktorzy by docenili fajna babke
      • tojakropka Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam 10.04.03, 00:38
        moze i masz racje....
        • Gość: kaleidoscope DownUnder IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 10:18
          Hej kropka i quickly
          Z jakich miast jestescie i co wy tutaj robicie?
          Moze nas wiecej jest :)
          I (too) come from the land down under...
          • niegrzeczna Re: DownUnder 10.04.03, 12:59
            Gość portalu: kaleidoscope napisał(a):

            > Hej kropka i quickly
            > Z jakich miast jestescie i co wy tutaj robicie?
            > Moze nas wiecej jest :)
            > I (too) come from the land down under...

            ja tez:)))))
          • niegrzeczna Re: DownUnder 10.04.03, 13:01
            Gość portalu: kaleidoscope napisał(a):

            > Hej kropka i quickly
            > Z jakich miast jestescie i co wy tutaj robicie?
            > Moze nas wiecej jest :)
            > I (too) come from the land down under...

            nieeeeeeee, przeciez masz pl w swoim IP
          • tojakropka Re: DownUnder 10.04.03, 14:30
            ja ze stolicy
    • Gość: iki Re: mam juz 23 lata w zyciu nikogo nie mialam IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 23:26
      i nie bedziesz miala
Inne wątki na temat:
Pełna wersja