Romantyczność i upierdliwość

09.04.03, 20:50
Czy kobieta romantyczna musi być tak bardzo upierdliwa?

Na każdym kroku wypomina to co kiedyś w dyskusji zostało powiedziane,
a stan obrażenia się nigdy jej nie mija, nie zna chyba słowa przebaczenie.

Może jest tak jak z tym nieśmiesznym dowcipem,
który powtarzany po raz setny staje się śmieszny:)
    • messja Re: Romantyczność i upierdliwość 09.04.03, 21:04
      apf napisał:

      dostrzegam aluzje i pragne zuwazyc tylko jedna rzecz, ze po raz kolejny
      zakladajac na mnie watek by po raz kolejny wyglaszac pretensje pod moim adresem
      (nie bardzo nawet rozumiem skad nagle ten zal do mnie:) nie jestes wogole
      romantyczny, ani dowcipny. jestes tylko upierdliwy.

      dobra rada:
      umow sie wreszcie z krizia, albo inna chetna panienka, zamiast prowokowac
      awantury skierowane przeciwko mnie. i ty bedziesz szczesliwszy i ja nie bede
      musiala dementowac, ze nie jestem wielbladem:)
      • Gość: dzyt Re: Romantyczność i upierdliwość IP: *.jarocin.sdi.tpnet.pl 09.04.03, 21:56
        Messja olej to...

        Jesteś ok!
        :)))))
        • messja Re: Romantyczność i upierdliwość 09.04.03, 22:44
          Gość portalu: dzyt napisał(a):

          > Messja olej to...
          >
          > Jesteś ok!
          > :)))))

          dzieki.
      • apf Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 00:39
        messja napisała:

        > apf napisał:
        >
        > dostrzegam aluzje i pragne zuwazyc tylko jedna rzecz, ze po raz kolejny
        > zakladajac na mnie watek by po raz kolejny wyglaszac pretensje pod moim
        adresem
        > (nie bardzo nawet rozumiem skad nagle ten zal do mnie:) nie jestes wogole
        > romantyczny, ani dowcipny. jestes tylko upierdliwy.
        >
        > dobra rada:
        > umow sie wreszcie z krizia, albo inna chetna panienka, zamiast prowokowac
        > awantury skierowane przeciwko mnie. i ty bedziesz szczesliwszy i ja nie bede
        > musiala dementowac, ze nie jestem wielbladem:)

        Zasadniczo idealnym stanem jest równowaga i symetria, jest wiele przysłów oraz
        religijnych obrazów, które wyrażają tą prostą prawdę.

        Użyłem tylko jednego słowa o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym i wywołałem
        wściekłość i czkawkę intelektualną polegającą na powtarzaniu po raz kolejny
        tych samych argumentów i wyrażeń obrażonej panienki.

        Stosowanie zwrotów retorycznych, próby manipulacji treścią i inne sztuczki nie
        wiele pomogą w tym wątku.
        • niegrzeczna Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 04:43
          apf ja Tobie wspoluczuje, bo to jest nieprzyjemne jak ktos bez zadnego powodu
          pisze cos przeciwko Tobie.
          • niegrzeczna Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 04:45
            tylko ze mesja nie wyglada na tak zla jak mowisz.:))))
            • apf Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 11:21
              niegrzeczna napisała:

              > tylko ze mesja nie wyglada na tak zla jak mowisz.:))))

              Oj, nie używałem kategorii dobra i zła. I nie było to
              adresowane do jednej konkretnej osoby, a raczej opisywałem
              zobserwowane zjawisko.

              np. moja ex jest właśnie romantyczna i upierdliwa, a
              Messja nigdy nie była moją żoną:)
        • messja Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 11:17
          >
          >
          > Użyłem tylko jednego słowa o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym i wywołałem
          > wściekłość i czkawkę intelektualną polegającą na powtarzaniu po raz kolejny
          > tych samych argumentów i wyrażeń obrażonej panienki.

          rozumiem, ze potraktowales to jako swoj blad i postanowiles sie poprawic
          dodajac wiecej slow o negatywnym zabarwieniu
          emocjonalnym :"wscieklosc", "wyrazenia obrazonej panienki",
          "czkawka intelektualna","powtarzanie tych samych argumentow".

          zaden z nich nie jest w zaden sposob uzazasadniony.(popraw mnie i uzasadnin
          dlaczego, jesli sie myle:)) o co naprawde wiec ci tym razem chodzi? o moja
          uwaga na temat twojego z potkania z krizia? przeciez nie powiedzialam nic
          zlego, ani obrazliwego.

          "-uspokoj sie prosze.
          -dobrze kochanie."

          >
          > Stosowanie zwrotów retorycznych, próby manipulacji treścią i inne sztuczki
          nie
          > wiele pomogą w tym wątku.

          moze jakies przyklady? ciekawa jestem ktore z moich slow, czy sformulowan moze
          byc dowodem na istnienie u mnie zalety o ktorych dotad nie mialam pojecia:
          zdolnosc do manipulacji i sztuczek?:)

          p.s.
          okazuje sie jak widac z powyzszej wypowiedzi, ze zacietrzewiles sie w misji
          przeprowadzania dowodu, na to ze jestem wielbladem.
          i jeszcze jedno: nie wypomne ci brudnych majtek, o ktore przez wiele miesiecy
          upierdliwie mnie pytales, bo wiem, ze potraktowalbys to jako "argument"
          przeciwko mnie:)
          • apf Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 11:40
            messja napisała:

            > o co naprawde wiec ci tym razem chodzi? o moja
            > uwaga na temat twojego z spotkania z krizia? przeciez nie powiedzialam nic
            > zlego, ani obrazliwego.

            No właśnie, po co była ta uwaga, wcale nie była śmieszna, "wchodzisz z butami w
            moje intymne życie" (żartuję)

            -uspokoj sie prosze.
            -dobrze kochanie.

            > okazuje sie jak widac z powyzszej wypowiedzi, ze zacietrzewiles sie w misji
            > przeprowadzania dowodu, na to ze jestem wielbladem.

            Nieprawda, to ja jestem wielbłądem:)

            > i jeszcze jedno: nie wypomne ci brudnych majtek, o ktore przez wiele miesiecy
            > upierdliwie mnie pytales, bo wiem, ze potraktowalbys to jako "argument"
            > przeciwko mnie:)

            Prawda jest taka, że czasem też bywam upierdliwy, hehehehe:)
            • messja Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 11:47
              apf napisał:

              w takim razie daj buzi na zgode (tzn. tylko wirtualnie:)

              a co do krizi, to przypomnij sobie twoje uwagi na temat kusego i samochodu, a
              zabaczysz, ze moj zart to byl "cienki bolek".
              ale rozumiem, ze jako zainteresowany, inaczej teraz zarty odbierasz:))))


              messja
              • niegrzeczna Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 12:06
                messja napisała:

                > apf napisał:
                >
                > w takim razie daj buzi na zgode (tzn. tylko wirtualnie:)
                >
                > a co do krizi, to przypomnij sobie twoje uwagi na temat kusego i samochodu, a
                > zabaczysz, ze moj zart to byl "cienki bolek".
                > ale rozumiem, ze jako zainteresowany, inaczej teraz zarty odbierasz:))))
                >
                >
                > messja


                hurraaaaaa, no i mamy nastepna pare internetowa :))))
                • messja Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 12:14
                  niegrzeczna napisała:

                  > messja napisała:
                  >
                  > > apf napisał:
                  > >
                  > > w takim razie daj buzi na zgode (tzn. tylko wirtualnie:)
                  > >
                  > > a co do krizi, to przypomnij sobie twoje uwagi na temat kusego i samochodu
                  > , a
                  > > zabaczysz, ze moj zart to byl "cienki bolek".
                  > > ale rozumiem, ze jako zainteresowany, inaczej teraz zarty odbierasz:))))
                  > >
                  > >
                  > > messja
                  >
                  >
                  > hurraaaaaa, no i mamy nastepna pare internetowa :))))


                  zaraz, zaraz, zeby nie bylo plotek i niedomowien:
                  1 para: ja i moj osobisty
                  2 para: apf i krizia (byc moze janek, tez tam wchodzi, ale do konca nie wiem w
                  jakim charakterze - byc moze to sie jeszcze okaze)
                  to tyle:)
                  • apf Re: Romantyczność i upierdliwość 10.04.03, 20:17
                    messja napisała:

                    > niegrzeczna napisała:
                    >
                    > > messja napisała:
                    > >
                    > > > apf napisał:
                    > > >
                    > > > w takim razie daj buzi na zgode (tzn. tylko wirtualnie:)
                    > > >
                    > > > a co do krizi, to przypomnij sobie twoje uwagi na temat kusego i samo
                    > chodu
                    > > , a
                    > > > zabaczysz, ze moj zart to byl "cienki bolek".
                    > > > ale rozumiem, ze jako zainteresowany, inaczej teraz zarty odbierasz:)
                    > )))
                    > > >
                    > > >
                    > > > messja
                    > >
                    > >
                    > > hurraaaaaa, no i mamy nastepna pare internetowa :))))
                    >
                    >
                    > zaraz, zaraz, zeby nie bylo plotek i niedomowien:
                    > 1 para: ja i moj osobisty
                    > 2 para: apf i krizia (byc moze janek, tez tam wchodzi, ale do konca nie wiem
                    w
                    > jakim charakterze - byc moze to sie jeszcze okaze)
                    > to tyle:)

                    -"ja nie rozbijam małżeństw".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja