Sytuacja typowa...

IP: 148.81.129.* 09.04.03, 22:33
...mężczyzna w średnim wieku (44), zapracowany, życie rodzinne,nie mający
czasu na "podryw" pragnie zawrzeć niezobowiązującą znajomość o charakterze
erotyczno-przyjemnościowym z kulturalną dziewczyną / kobietą... Jaka jest
szansa na realizację takiego "układu"?
    • Gość: Drak Re: Sytuacja typowa... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 22:41
      Gość portalu: amarcord napisał(a):

      > ...mężczyzna w średnim wieku (44), zapracowany, życie rodzinne,nie mający
      > czasu na "podryw" pragnie zawrzeć niezobowiązującą znajomość o charakterze
      > erotyczno-przyjemnościowym z kulturalną dziewczyną / kobietą... Jaka jest
      > szansa na realizację takiego "układu"?

      Bardzo duża.
      Kup sobie lalkę dmuchaną w najbliższym sexshopie.
      Podejrzewam że są bardzo dyskretne, kulturalne i na pewno niezobowiązujące.
      Pozas tym , możesz ją nosić w teczce - żona nie zauważy.
      • Gość: tralalala Drak- znów głupiejesz IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 09.04.03, 22:43
        >
        > Bardzo duża.
        > Kup sobie lalkę dmuchaną w najbliższym sexshopie.
        > Podejrzewam że są bardzo dyskretne, kulturalne i na pewno niezobowiązujące.
        > Pozas tym , możesz ją nosić w teczce - żona nie zauważy.


        ZGUPŁEŚ Drak- w teczce żona to NA PEWNO zauważy... nie znasz sie??
        ;-))
        • Gość: Drak Re: Drak- znów głupiejesz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 22:47
          Gość portalu: tralalala napisał(a):

          > >
          > > Bardzo duża.
          > > Kup sobie lalkę dmuchaną w najbliższym sexshopie.
          > > Podejrzewam że są bardzo dyskretne, kulturalne i na pewno niezobowiązujące
          > .
          > > Pozas tym , możesz ją nosić w teczce - żona nie zauważy.
          >
          >
          > ZGUPŁEŚ Drak- w teczce żona to NA PEWNO zauważy... nie znasz sie??
          > ;-))

          Jak wypuści z niej powietrze to się skurczy. Zresztą zawsze można
          się wytłumaczyć tym że to jest gadżet plażowy.

          • Gość: tralalala Re: Drak- znów głupiejesz IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 10.04.03, 18:13
            najlepiej wmówić że to jest balon merotolo coś tam;-))))
    • Gość: tralalala Re: Sytuacja typowa... IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 09.04.03, 22:41
      zależy od okoliczności towarzyszączych...
      wyglądu
      czasu
      no i uroku osobistego ;-)))
    • jayne Re: Sytuacja typowa... 09.04.03, 22:47
      Gość portalu: amarcord napisał(a):

      > ...mężczyzna w średnim wieku (44), zapracowany, życie rodzinne,nie mający
      > czasu na "podryw" pragnie zawrzeć niezobowiązującą znajomość o charakterze
      > erotyczno-przyjemnościowym z kulturalną dziewczyną / kobietą... Jaka jest
      > szansa na realizację takiego "układu"?

      Przed układaniem się spisz kulturalną intercyzę.
      To tylko jedno z zabezpieczeń
    • Gość: Belbo Re: Sytuacja typowa... IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 23:06
      jak czasu nie ma to po co mu ta znajomośc?.
      • jayne Re: Sytuacja typowa... 09.04.03, 23:11
        Kultura nie wymaga zbyt wiele czasu.
        Nie zadawaj niedyskretnych pytań, bo z braku czasu jeszcze się wycofa.
        • Gość: tralalala Re: Sytuacja typowa... IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 09.04.03, 23:17
          kultura jest wymagana, żeby nie bluzgać jak spotkanie nie wyjdzie a chęci
          spalają ;-)))))))))))))))))))))))))))
          • ja_nek Re: Sytuacja typowa... 09.04.03, 23:38
            Życie rodzinne i trójkąt..... niezły z Ciebie numer.
            Aż tak Ci żona dopiekła, czy Ci się znudziła?
            • kwasna_cytryna Re: Sytuacja typowa... 09.04.03, 23:43
              To tylko kryzys wieku średniego ....
    • Gość: krizia Re: Sytuacja typowa... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.04.03, 01:49
      "Kulturalna" powinna niekulturalnie uzyc walka do ciasta (w zastepstwie zony).
    • jmx Re: Sytuacja typowa... 10.04.03, 02:33
      Gość portalu: amarcord napisał(a):

      > ...mężczyzna w średnim wieku (44), zapracowany, życie rodzinne,nie mający
      > czasu na "podryw" pragnie zawrzeć niezobowiązującą znajomość o charakterze
      > erotyczno-przyjemnościowym z kulturalną dziewczyną / kobietą... Jaka jest
      > szansa na realizację takiego "układu"?

      Desperat?

      jmx_bardzo_kóltóralne
    • Gość: kk Re: Sytuacja typowa... IP: *.eeft.com 10.04.03, 10:32
      palant !!!!!!!!!!!


    • sunrise1 szczerość za szczerość 10.04.03, 14:42


      Amoralna szczerość.

      z
      • Gość: ?diablica? to może ja na ochotnika??? IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 10.04.03, 16:47
        trzeba faceta zrozumieć... ;-)
        tylko z kulturą troszkę słabo hihihihihihi
    • taka_tam Re: Sytuacja typowa... 10.04.03, 17:26
      z takimi, panie, to nie na "romanticę"... raczej na forum "erotica",
      ewentualnie "zakupy" ;-)

      Gość portalu: amarcord napisał(a):

      > ...mężczyzna w średnim wieku (44), zapracowany, życie rodzinne,nie mający
      > czasu na "podryw" pragnie zawrzeć niezobowiązującą znajomość o charakterze
      > erotyczno-przyjemnościowym z kulturalną dziewczyną / kobietą... Jaka jest
      > szansa na realizację takiego "układu"?
      • jmx Re: Sytuacja typowa... 11.04.03, 01:21
        taka_tam napisała:

        > z takimi, panie, to nie na "romanticę"... raczej na forum "erotica",
        > ewentualnie "zakupy" ;-)
        >

        Jeżeli to ma być jakiś układ (scalony domyślam się?) to może jakieś forum
        techniczne? Komputery?

        jmx_zaintrygowana

        ;-)
    • lulu100 Re: Sytuacja typowa... 14.04.03, 12:49
      Szansa jest i jak sadze nie mala poniewaz sa dziewczyny/ kobiety, ktore i tak
      juz nie maja szans wyjsc za maz (z roznych powodow, nie zawsze z brzydoty
      albo ... braku kultury :-)) wiec godza sie na takie uklady.
      Oczywiscie nie mowie, ze zgadzaja sie na wszystko (zalezy od stopnia
      desperacji :-))

      Do wszystkich: dlaczego tak sie czepiacie :-) mnostwo facetow ma
      tzw "przyjaciolki". Czy nie lepsze takie jasne i uczciwe przestawienie sprawy
      niz bajerowanie: "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią" i ze jest
      w trakcie rozwodu :-)
      • desperacja Re: Sytuacja typowa... 14.04.03, 13:04
        lulu100 napisała:

        >
        > Do wszystkich: dlaczego tak sie czepiacie :-) mnostwo facetow ma
        > tzw "przyjaciolki". Czy nie lepsze takie jasne i uczciwe przestawienie sprawy
        > niz bajerowanie: "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią" i ze
        jest
        > w trakcie rozwodu :-)

        No wlasnie!!! Zycie jest dalekie od tego jakim chcielibyscie je widziec. Same
        (sami) nie jestescie pewni czy Wasi partnerzy nie maja kogos na boku.Na czatach
        az sie roi od mezatek i zonatych szukajacych przygod. Niestety takie jest zycie.
        A pozatym raz sie zyje! Czemu nie miec kogos na boku jezeli np zona odmawia
        wspozycia?
        • taka_tam Re: Sytuacja typowa... 14.04.03, 15:18
          a taka żona sobie myśli: gdybyż on zechciał podnieść głowę znad tej gazety i
          przytulił czasem ot tak, bez specjalnego powodu, i może pomógł mi zdjąć pranie
          ze sznurków, i gdyby zaprosił na obiad do jakiejś miłej restauracji, jak robił
          to kiedyś... to prawdopodobnie miałabym ochotę na taaaaki seks z nim...

          desperacja napisała:

          > lulu100 napisała:
          >
          > >
          > > Do wszystkich: dlaczego tak sie czepiacie :-) mnostwo facetow ma
          > > tzw "przyjaciolki". Czy nie lepsze takie jasne i uczciwe przestawienie spr
          > awy
          > > niz bajerowanie: "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią" i ze
          > jest
          > > w trakcie rozwodu :-)
          >
          > No wlasnie!!! Zycie jest dalekie od tego jakim chcielibyscie je widziec. Same
          > (sami) nie jestescie pewni czy Wasi partnerzy nie maja kogos na boku.Na
          czatach
          >
          > az sie roi od mezatek i zonatych szukajacych przygod. Niestety takie jest
          zycie
          > .
          > A pozatym raz sie zyje! Czemu nie miec kogos na boku jezeli np zona odmawia
          > wspozycia?
          • Gość: Sergiusz Sytuacja (nie)typowa? IP: 213.17.172.* 14.04.03, 15:59
            Jest tak wiele rzeczy, których nie robimy (bo nie umiemy?
            nie chcemy? uważamy za niepotrzebne?) ot tak, po prostu,
            bez powodu(?)...

            No i właśnie: najpierw jest ta/ten jedyna(y),
            ukochana(y), cudowna(y), a potem: ŻONA/MĄŻ. "Moja stara",
            "mój stary". Przedmioty? Wyposażenie mieszkania?

            To nie jest żaden problem znaleźć sobie kogoś na
            pięć-dziesięć minut. Prawdziwa "sztuka" to kochać kogoś
            zawsze - takim, jaki jest. I za to, że jest.

            MS.
            • ja_nek Re: Sytuacja (nie)typowa? 14.04.03, 16:45
              Do Desperacji:
              Raz się żyje, ale ważne jak....

              Pozdrawiam
              janek
              • Gość: ?diablica? Re: Sytuacja (nie)typowa? IP: w3cache.BRZEG.Korbank.PL:* 14.04.03, 17:03
                a co z tym powiedzeniem "lepiej żałować że sie grzeszyło niż żałować..... "
                hę???
        • jmx Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 02:33
          desperacja napisała:

          >
          > No wlasnie!!! Zycie jest dalekie od tego jakim chcielibyscie je widziec. Same
          > (sami) nie jestescie pewni czy Wasi partnerzy nie maja kogos na boku.Na
          czatach
          >
          > az sie roi od mezatek i zonatych szukajacych przygod. Niestety takie jest
          zycie
          > .
          > A pozatym raz sie zyje! Czemu nie miec kogos na boku jezeli np zona odmawia
          > wspozycia?

          A nie prościej i uczciwiej będzie rozstać się z żoną i wtedy szukać kochanki?
          Najpiewr trzeba skonczyć jeden związek a potem pakować się w drugi. A najlepiej
          by było zastanowic się wraz z żoną/mężem CZEMU przestało sie układać i
          spróbować zaradzić sytuacji. A nie iśc po linii najmniejszego oporu i
          przysparzać zmartwień sobie i innym, kiedyś bliskim, ludziom.
          A jak ktoś ma ochotę na szybki seks bez zobowiązań to niech skorzysta z usług
          agencji towarzyskiej.
      • messja Re: Sytuacja typowa... 14.04.03, 21:09
        lulu100 napisała:

        > Szansa jest i jak sadze nie mala poniewaz sa dziewczyny/ kobiety, ktore i tak
        > juz nie maja szans wyjsc za maz (z roznych powodow, nie zawsze z brzydoty
        > albo ... braku kultury :-)) wiec godza sie na takie uklady.
        > Oczywiscie nie mowie, ze zgadzaja sie na wszystko (zalezy od stopnia
        > desperacji :-))
        >
        > Do wszystkich: dlaczego tak sie czepiacie :-) mnostwo facetow ma
        > tzw "przyjaciolki". Czy nie lepsze takie jasne i uczciwe przestawienie sprawy
        > niz bajerowanie: "że żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią" i ze
        jest
        > w trakcie rozwodu :-)

        Pierwsza powazna wypowiedz na tym watku.
        gratuluje.

        p.s.
        ale smutna jest "srednia" tego forum.
        • desperacja Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 02:27
          messja napisała:

          No mi sie chyba tez pochwaly naleza za moj post.

          >
          > p.s.
          > ale smutna jest "srednia" tego forum.
          A Ty co? jestesmy na jakims konkursie? Czy Twoj gust jest miernikiem
          wartosci naszych wypowiedzi? A tak pozatym, nikt tutaj nie pisze by zbierac
          punkty czy olsnic. To chyba Ty to robisz by zwrocic na siebie uwage. Jestesmy
          normalnymi ludzmi.
          • niegrzeczna Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 03:49
            Jest tak ze mezczyzni sie usprawiedliwiaja polygamia. Im jest latwiej z takimi
            ukladami.
          • messja Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 11:06
            desperacja napisała:

            > messja napisała:
            >
            > No mi sie chyba tez pochwaly naleza za moj post.
            >
            > >
            > > p.s.
            > > ale smutna jest "srednia" tego forum.
            > A Ty co? jestesmy na jakims konkursie? Czy Twoj gust jest miernikiem
            > wartosci naszych wypowiedzi? A tak pozatym, nikt tutaj nie pisze by zbierac
            > punkty czy olsnic.

            hmmm... interesujace, bo napisalas wyzej:

            > No mi sie chyba tez pochwaly naleza za moj post.

            :)))))))))))

            To chyba Ty to robisz by zwrocic na siebie uwage.

            patrz - i jaki sukces odnioslam:)


            Jestesmy
            > normalnymi ludzmi.

            to prawda, przeciez nie twierdzilam inaczej:)))))
    • pytanie7 Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 10:55
      czy jest szansa - oczywiście jest i to duża ( na podstawie obsewracji
      otaczającej rzeczywistości)
      czytając wpisy można zauważyć tendencję do oceniania, krytykowania,
      osadzania....
      może więcej tolerancji?!?
      jesli obie strony wiedzą na czym polega ten układ, jakie sa dobre i złe stony
      to dlaczego nie????
      • lulu100 Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 11:54
        pytanie7 napisała:

        > czytając wpisy można zauważyć tendencję do oceniania, krytykowania,
        > osadzania....
        > może więcej tolerancji?!?

        Całkowicie sie zgadzam !!!
        i nie tylko w tej sprawie tylko ogólnie w życiu
    • lulu100 Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 10:55
      Patrzycie na życie według bardzo sztywnego schematu podczas gdy prawdziwe życie
      jest o wiele bardziej skomplikowane.
      Ja osobiście uważam, ze jeśli taki układ NIKOMU nie krzywdzi a może komuś
      sprawiać przyjemność to czemu nie.
      Co sądzicie np. na temat związku między księciem Karolem a Camilą. Czy to nie
      jest taka sama sytuacja jaką tutaj omawiamy?
      • ja_nek Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 13:37
        Jeśli facet ma życie rodzinne i niczego nie podejrzewającą kochającą żonę, to
        już komuś jednak robi krzywdę.
        A jeśli związek obumarł, to niech facet sobie szuka przyjemności. Tylko potem
        zwykle okazuje się, że była to zasłona dymna.
        Jeszcze później pojawiają się wątki: „wiedziałam jakie są zasady, ale
        zakochałam się. Co robić”

        Pozdrawiam
        janek
        • pytanie7 Re: Sytuacja typowa... 15.04.03, 13:51
          ja_nek napisał:

          > Jeśli facet ma życie rodzinne i niczego nie podejrzewającą kochającą żonę, to
          > już komuś jednak robi krzywdę.

          jesli ona jest kochająca niczego nie podejrzewajaca to fakt - ja krzywdzi
          ale jesli szuka układu na boku to może to wszystko nie jest takie idealne, czyż
          nie?

          > A jeśli związek obumarł, to niech facet sobie szuka przyjemności. Tylko potem
          > zwykle okazuje się, że była to zasłona dymna.
          > Jeszcze później pojawiają się wątki: „wiedziałam jakie są zasady, ale
          > zakochałam się. Co robić”
          jesli znasz zasady, zakochujesz się to jest to zwykle ryzyko takich układów to
          jest to konsekwencja z ktora trzeba sie swiadomie zmierzyc


          >
          > Pozdrawiam
          > janek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja