zielona_wrona
10.04.03, 21:38
...to katastrofa.
Piszę to pełną świadomością, że zaraz spadną na mnie gromy. Ostatnio
spotkałam jednego. Powiedział, ża jak na jego gust mam za krótkie włosy i
jestem ciut za szczupła, hehehe. Nieważne zresztą, to tylko niewinny
przykład. Szukający księżniczki, wzroeca i ideału, doszukujący się
najdrobniejszych słabostek, by zrobić w tył zwrot.
Bez wyobrażenia o życiu, tego, co w nim naprawdę się liczy. O wiele lepiej
nawiązuje się kontakt z meżczyznami, którzy coś przeszli. Ci przynajmniej
wiedzą, że nie o długość włosów chodzi, czy podziela się zainteresowanie
sztuką flamandzką albo jest zbyt uczuciowym.
Oczywiście oczekuję gromów, niby-lekceważenia i docinków. Ale prawda jest tak
naga, że bardziej nie może, drodzy Panowie. Niestety.