tupot_mew
23.01.07, 22:49
"Pytałam ptaków,
przyjacielu, wędrujących tropem okrętu, dążących na oślep do nowego brzegu.
Krzyczały -
ich krzyk był pełen bólu i pełen tęsknoty.
I nasłuchując tego krzyku zrozumiałam, że tęsknota jest żywiołem, podobnie
jak ziemia lub wiatr. To ona nakazała człowiekowi wydrążyć pnie drzew,
spuścić je na wodę, to ona przyprawiła skrzydła okrętom.
Po co wędrował człowiek z lądu na ląd poprzez złowrogą rozkołysaną wodę?
Powiesz, że po chleb, po sukno, po korzenie i pachnące olejki?
A ja ci powiem, że to nieprawda.,
że najpiękniesza tkanina i najjaśniejszy metal nie sprawiły tego, co źdźbło
uczucia napinającego skrzydła ptasie.
Mewy na końcu drogi znajdą tylko urwisko skalne, takie samo jak to, które
porzuciły. A jednak dla tych skał przemiarzają oceany, dla nich niestrudzenie
dążą tropem okrętu, chwytając w otwarte skrzydła słońce i wiatr.
A jeśli powiesz, przyjacielu, że mewom chodzi o odpadki, wyrzucane codziennie
za burtę stratku, i że ich lot ma na celu jedynie zaspokojenie głodu,
to ci odpowiem,
że tęknota jest najgorszym z głodów
i że nie nakarmionym nieuchronnie przynosi śmierć'...