Niewysłana Walentynka...

31.01.07, 12:19
Za 2 tygodnie Walentynki... Od kilku lat wprost nienawidzę tego dnia... Bo
chciałabym komuś wysłać Walentynkę, a nie mogę. Zrobię to tutaj! Może też
jesteście w takiej sytucji, przyłączycie się? To podobno pomaga, jak się z
siebie pewne rzeczy wyrzuci.

Eriku: nigdy nie zapomnę, nigdy nie przestanę Cię kochać. Chcę się uwolnić,
ale nie potrafię. Wierzę w reinkarnację, bo chcę mieć nadzieję, że jeszcze
kiedyś będziemy razem, że to mi jesteś pisany...
    • devil.ka Re: Niewysłana Walentynka... 31.01.07, 17:47
      MYŚLĘ, ŻE KAŻDY Z NAS MA TAKĄ NIEWYSŁANĄ WALENTYNKĘ

      Do K:
      "Chciałam Ci wiersz podarować
      I tymi słowami obdarzyć
      Chciałam Ci je ofiarować
      I nimi wszystko wyrazić
      Myślałam, że zapomnę
      Gdy oddam wiersz w Twoje ręce
      Lecz to nie wystarczyło...
      Bo do Ciebie chce należeć
      Nie mój wiersz, lecz moje serce..."
      • kobietabezserca Re: Niewysłana Walentynka... 31.01.07, 18:10
        wal'en'TYNKA
        do X
        "KOCHAM CIE MISIU PYSIU"
Pełna wersja