Pytanie do Panów z Trójmiasta w "stanie wolnym"

10.02.07, 13:36
Mam pytanie...kilka razy umówiłam się na spotkanie-randkę z mężczyzną z
"portalu randkowego", czyli poznaliśmy się przez net.Dlaczego każde spotkanie
kończyło się rozczarowaniem? Dlaczego Panowie kłamią "przez komputer", skoro
póżniej spotykamy się w realu.Czy myślą,że umknie mojej uwadze fakt,że np. On
sięga mi do nosa, a miałam ja sięgać mu do ramion:).
    • konrado80 Re: Pytanie do Panów z Trójmiasta w "stanie wolny 10.02.07, 17:47
      no coz, to dziala w obie strony ze jest rozczarowanie, bo jak widzisz, tutaj
      poznajesz czlowieka jakim jest wewnetrznie (w koncu nie kazdy klamie, a jak
      klamie, to i tak w koncu wyjdzie) ale zawsze liczy sie tez zewnetrznosc, czyli
      wyglad, zachowanie
      w realu za to jest na odwrot, bo poznajesz go takim jakim jest na zewnatrz, a
      wnetrze poznajesz dopiero pozniej
      a czemu ludzie klamia, to juz trzeba ich samych zapytac...
      • Gość: livera Re: Pytanie do Panów z Trójmiasta w "stanie wolny IP: *.crowley.pl 11.02.07, 10:53
        no więc właśnie pytam,po co ta cała "maskarada", skoro i tak spotkanie "na
        żywo",wszystko zweryfikuje.
        a to ,że Panowie rozczarowują się również Paniami..tak myslałam,że działa to w
        obie strony.
        pozdrowienia!
        • konrado80 Re: Pytanie do Panów z Trójmiasta w "stanie wolny 11.02.07, 13:51
          nikt sie tutaj raczej nie przyzna
          wiec musisz pytac o to tych z ktorymi sie spotkalas
Pełna wersja