bardzo i do końca...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 20:11
nawiązując do Walentynek
    • Gość: ty Re: bardzo i do końca... IP: 212.147.132.* 11.02.07, 20:13
      czyjego?
      • kobietabezserca Re: bardzo i do końca... 11.02.07, 20:38
        walentego, chyba?
        • kwasna_cytryna Re: bardzo i do końca... 11.02.07, 21:38
          To albo znaczy, że tak kocha, albo - że tak nienawidzi :)
    • duszyczkaa Re: bardzo i do końca... 11.02.07, 20:42
      Jej czy Twojego?
      • kobietabezserca Re: bardzo i do końca... 11.02.07, 20:44
        mojego NIE!
        moj ci jest wal'enty
    • sacsahuaman Re: bardzo i do końca... 11.02.07, 22:54
      Nawiazujac do Walentynek, to osobiscie rzecz biorac mam klopot. Co sie pisze w
      Walentynki? Moj Paczuszek jest strasznie wymagajaca. Moze lubi flamandzkie
      malarstwo? Nie wiem. To klopot jeszcze wiekszy od braku piwa w sklepie;-)
Pełna wersja