rycerz.krola.artura 12.02.07, 10:52 nie przepadam za nimi! :) Do Walentyn nic nie mam ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tygryska_28 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:02 dzień jak każdy inny, u mnie będzie chodził ksiądz po kolędzie :)) Wiesz, takie napędzanie sprzedaży, ludzi... Prezenty trzeba dawać sobie zawsze, miłość okazywać w każdej chwili a nie tego jednego dnia... Przyłączam się do wątku, chociaż mój sotosunek do Walentynek jest raczej obojętny. A Walentego żadnego nie znam :( A dlaczego Ty nie lubisz tego święta? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:09 Każde święta napędzają sprzedaż. Walentynki obchodzi się na całym świecie. Może warto mieć w Polsce chociaż jedno wesołe święto poza kościelnymi i martyrologicznymi z czego słyniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:13 Ale przecież my mamy takie święto, całkiem nasze, noc świętojańska, noc miłości, kwiat paproci, puszczanie wianków, itp. Tylko łatwiej kupić serduszko takie jak każde inne niż wysilić się na coś własnego pomysłu... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:18 Łatwiej wysłać ukochanej serduszko niż łazić za nią w nocy po lesie Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 heh... 12.02.07, 11:28 no właśnie... i tak umiera romantyzm... a bieganie po lesie może być takie romantyczne w upalną czerwcową noc :PP Odpowiedz Link Zgłoś
andrexx Re: heh... 12.02.07, 11:30 jak tak będziecie biegac po lesie i być może boso to uważajcie na bobki żubra Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: heh... 12.02.07, 11:32 Jeszcze trzeba mieć noktowizor,bo łatwo się pomylić i co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: heh... 12.02.07, 11:45 wtedy może od razu trafisz na tę właściwą, wiesz, mężczyźni to wrzokowcy ale trzeba też szukać serduchem ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: heh... 12.02.07, 11:48 W ciemnosciach chyba raczej trudno sie kierowac wzrokiem Tygus:) przeczuwam iz innymi narządami tj.zmysłami należałby sie wtedy pokierować:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: heh... 12.02.07, 11:50 właśnie o tym mówię, mężczyźni zwykle najpierw oceniają wygląd, często potem żałują, że polecieli na jakąś laskę tylko dlatego że biustem im przed nosem zafalowała. Niech szukają sercem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: heh... 12.02.07, 11:52 Mam nadzieje ze to żadna aluzja?;)))PPP cóż jak sie nie ma innych atutów to falowanie musi wystarczyć...pytanie na jak długo?;) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: heh... 12.02.07, 11:54 Aluzja?? Hm, nic o tym nie wiem. No, nareszcie, właśnie o tym mówię!! Tylko jakoś tak się w słowach nie potrafię ostatnio ująć... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: heh... 12.02.07, 11:56 tygryska_28 napisała: > Aluzja?? Hm, nic o tym nie wiem. >Pytanie zapewne wynika z moich kompleksów;))) Rozumiemy sie bez słów Tygi więc no problem;))) > Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: heh... 12.02.07, 11:56 Brzmi całkiem nieźle. Wszyscy młodzi ludzie w Polsce słyszeli o takim święcie, ale 80% nie wie na czym ono polega i co się robi w taką Noc Świętojańską. Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: heh... 12.02.07, 12:04 Zdążyłeś zrobić ankietę?;) hmmm młodzi Polacy to pojęcie niesprecyzowane;) do jakiego wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
andrexx Re: heh... 12.02.07, 12:11 wertercom napisał: > Brzmi całkiem nieźle. Wszyscy młodzi ludzie w Polsce słyszeli o takim święcie, > ale 80% nie wie na czym ono polega i co się robi w taką Noc Świętojańską. Jak to co? Rozpala się ogniska w nocy, pije, tańczy i poddaje się żądzy no w kazdym bądż razie pra słowianie tak robili Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Czyli nie ma święta 12.02.07, 12:58 Ponieważ nie ma pełnoletnich dziewic. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Czyli nie ma święta 12.02.07, 13:35 A kto powiedział, że muszą być dziewice? ;> Kobiety stanu wolnego nie wystarczą?? Nie dość, że nie chce Wam się po lesie biegać to jeszcze oczekujecie niemożliwego :PPP Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: heh... 12.02.07, 13:36 To trzeba ich dokształcić ;)) Ale przecież łatwiej ściągnąć coś z zachodu niż ożywić własne tradycje... Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:24 dla mnie to nie jest dzień, jak codzień:) najbardziej mnie wkurza ta cała komercyjna otoczka, która towarzyszy temu dniowi juz od jakiegoś czasu... czy gdzieś idę, czy włączę radio- wszędzie jakiś spam:) a co do samego dnia - starczy, że napiszę, że z ostatnią walentynką którą miałem, nie wiedziałem co mam zrobić - w końcu ją sprzedałem. Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:27 Jak to sprzedałeś walentynkę?? No właśnie, mnie też najbardziej denerwuje to napędzanie, zmuszanie do obchodzenia tego święta na każdym kroku, eh... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
zapomniana1978 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:50 A co to była za walentynka? Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:08 nie ma najmniejszego znaczenia, co to była za walentynka Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:23 Rycerzu nie jesteś "trędi" skoro nie świętujesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:25 mam w nosie bycie 'trędi' :P Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:30 Hmm...Droczyłam się troszke:)Z oczu Ci patrzy że masz to w nosie;)Ja też zresztą:) Odpowiedz Link Zgłoś
wertercom Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:34 Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Zawsze można iść na pielgrzymkę. Odpowiedz Link Zgłoś
justynella Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:34 a myslalam ze Rycerz to romantyczny winien byc .. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:41 "Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość." gdzie tu jest mowa o walentynkach? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:46 znajomy ze słyszenia, czy znajomy sercu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:48 rycerz.krola.artura napisał: > znajomy ze słyszenia, czy znajomy sercu? > :) A jak myślisz?;) echh.... wspomnienia jak lawa gorące.... Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:02 Moniu, wspomnienia zawsze pozostaną...tyle, ze niektóre z nich z czasem schodzą na najnizszą szufladkę;)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:09 khinga napisała: Swięto jak świeto, kurcze ale bede sie czuł samotnie.... > Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:24 Oooooooo Adam:))))))))) Mmm, bardzo mi brakowało Twego "Ooooo":)) Jak sie Tobie żyje? Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:39 khinga napisała: > Oooooooo Adam:))))))))) > Mmm, bardzo mi brakowało Twego "Ooooo":)) > Jak sie Tobie żyje? > A wiec po kolei:)) Moja wirtualna małżonka Analityczka mówi do mnie draniu i się rozwodzi:))) Cięzko pracuję... Mam 2 nowe blizny co czyni mnie bardziej sexy dżezi i w ogole cooollll:))) Jak wroce do kraju to się z tobą spotkam poprosze o reke i ożenię O:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 14:22 Rzeczywiscie 2 blizny sa bardzo podniecające:))) Zdradź chociaż w którym miejscu;)) Adam, to mnie zaskoczyłes Twoim postanowieniem:)) Mam nadzieję, że zdążysz wrócić:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 14:41 khinga napisała: > Rzeczywiscie 2 blizny sa bardzo podniecające:))) Zdradź chociaż w którym > miejscu;)) > Adam, to mnie zaskoczyłes Twoim postanowieniem:)) Mam nadzieję, że zdążysz > wrócić:)))) > UUuu no chyba mi nie zrobisz tego i nie wyjdziesz za mąż w tym roku:))). Khinguś poczekaj na mnie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 14:51 Cierpliwość nie jest moją mocną stroną:( Taaa poczekaj...a wtedy znów mi wyjedziesz:((( Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:04 khinga napisała: > Cierpliwość nie jest moją mocną stroną:( > Taaa poczekaj...a wtedy znów mi wyjedziesz:((( > No coś ty koffanie:)) Jak wróce to na stałe Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:12 Ok:)) To bądź grzeczny tam zagramanicą:)))) I nie zawiedź mnie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:17 khinga napisała: > Ok:)) To bądź grzeczny tam zagramanicą:)))) I nie zawiedź mnie:)) > Jestem grzeszny....pardą grzeczny chciałem rzec, grzeczny jak aniołek:))) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:22 Hmm, zaczynam w to powątpiewać;))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:25 khinga napisała: > Hmm, zaczynam w to powątpiewać;))) > Bądź wierząca a nie wątpiąca Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:51 he, nie ufna ze mnie istotka... Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Adaśko niecnoto! 12.02.07, 14:58 Jeszcze ja Ci rozwodu nie dałam a Ty już Kindze oczy zaręczynami mydlisz?Osz Ty Wredoto Przebrzydła jedna!:) A ja na złość na rozwód się nie zgadzam!O!;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:06 analityczka napisała: > Jeszcze ja Ci rozwodu nie dałam a Ty już Kindze oczy zaręczynami mydlisz?Osz Ty > > Wredoto Przebrzydła jedna!:) > A ja na złość na rozwód się nie zgadzam!O!;)... Hehehehehe rzono a któż mnie draniem zwie, a któz adoruje i podrywa onże romanticowych facetów hęęęę:????. Śledzę cie spryciarko:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:10 MNie wolno pofiltrować bo sama z tęsknoty usycham!A poza tym małżeństwa nikomu nie proponuję!Grzecznie tam proszę bo kontaktu z dziećmi i majątku Cię pozbawię!;)( Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:14 analityczka napisała: > MNie wolno pofiltrować bo sama z tęsknoty usycham!A poza tym małżeństwa nikomu > nie proponuję!Grzecznie tam proszę bo kontaktu z dziećmi i majątku Cię > pozbawię!;)( Tarirari skocz na Bali:). Tak se muff:) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:17 Szukam alternatywy bo Ty mnie wcale nie kochasz!:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:18 analityczka napisała: > Szukam alternatywy bo Ty mnie wcale nie kochasz!:) Wiesz ja to nie wibrator, nie zmienisz we mnie baterii:))) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:21 I pomyśleć że obiecywałeś dwutygodniowy sex...:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:21 analityczka napisała: > I pomyśleć że obiecywałeś dwutygodniowy sex...:) No wiesz gdyby nie ten rozwód:))) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:22 Musiałam nim postraszyć bo Ty się wcale mnie nie boisz:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Adaśko niecnoto! 12.02.07, 15:25 analityczka napisała: > Musiałam nim postraszyć bo Ty się wcale mnie nie boisz:) :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: A teraz poważnie 12.02.07, 15:31 Pytasz mnie? Do dupy.Ostatni weekend koszmar. Nie wiem jak reszta Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: A teraz poważnie 12.02.07, 15:34 U mnie bez entuzjazmu bo trwa sesja więc nic innego nie robie od dwóch tyg. tylko wkuwam:( ale ja to sobie musze potem odbic:))) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: A teraz poważnie 12.02.07, 15:38 monnia3 napisała: > U mnie bez entuzjazmu bo trwa sesja więc nic innego nie robie od dwóch tyg. > tylko wkuwam:( > ale ja to sobie musze potem odbic:))) Koniecznie Monniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: A teraz poważnie 12.02.07, 15:35 analityczka napisała: > Pytasz mnie? > Do dupy.Ostatni weekend koszmar. > Nie wiem jak reszta Co sie stało??? Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: A teraz poważnie 12.02.07, 15:40 Krócej by pisać co się nie stało.Ale mniejsza o to. Musze już wyjść z pracy by uporać się z "następstwami weekendu". Jutro pogadamy. Miłego dnia Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:27 khinga napisała: > Moniu, wspomnienia zawsze pozostaną...tyle, ze niektóre z nich z czasem schodzą > > na najnizszą szufladkę;)) > Wole realną terażniejszośc;) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:35 Dobrze, że zaznaczyłas realną;) heh...Tobie także przyznam rację:) Przynajmniej nie kupujemy kota w worku;))) Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 14:02 khinga napisała: > Dobrze, że zaznaczyłas realną;) heh...Tobie także przyznam rację:) Przynajmniej > > nie kupujemy kota w worku;))) > Jeszcz by tego brakowało;) dobry pianista nie jest zły co?;))))PPP Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 14:54 Za takim Painista poszłabym nawet na koniec świata;))))) Zwinny łozbuz;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:11 khinga napisała: > Za takim Painista poszłabym nawet na koniec świata;))))) > Zwinny łozbuz;PPP > Wariatka:)))PPP myslę że tak daleko nie miałabys siły dojść;)) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:18 Monia, siły znalazłyby się na dojście;)))) Tylko potrzeba czasu, by dojść do celu:)))))))) - "Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście". Wacław Buryła Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 11:35 Ja tym bardziej Rycerza do niczego nie zmuszam:) Odpowiedz Link Zgłoś
analityczka Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 12:20 rycerz.krola.artura napisał: > i vice versa :D Bardzo proszę nie mówić do mnie w obcym języku bo nie wiem czy przypadkiem nie obrażasz:) Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:02 czasem możesz odczytać intencje z wypowiedzianych słów, nawet jeśli są w obcym języku:P Ja- obrażać Ciebie!? Cóż też Ci przychodzi do głowy Analityczko:) Odpowiedz Link Zgłoś
zapomniana1978 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 12:46 Hmmm... sama nie wiem co o Walentynkach myśleć. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to ten jedyny dzień w roku, kiedy bz narażania się na śmieszność można komuś, kogo kochamy, a z kim nie jesteśmy, powiedzieć, co czujemy... Zawsze to potem można w żart obrócić. Kuszące... Może jestem żałosna, ale już trzeci rok z rzędu mam ochotę odezwać się, niby dla żartu do kogoś, kto jest ważny i zawsze będzie. Nie chcę wiele, zdawkowy kontak raz na jakiś czas my wystarczy. Bo czy można tak dłuzej żyć? Kiedy nie wiem, co się z nim dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:15 zapomniana1978 napisała: > Hmmm... sama nie wiem co o Walentynkach myśleć. Ktoś mi kiedyś powiedział, że t > o > ten jedyny dzień w roku, kiedy bz narażania się na śmieszność można komuś, kogo > kochamy, a z kim nie jesteśmy, powiedzieć, co czujemy... Zawsze to potem można > w > żart obrócić. Nie zgadzam się. Nie igra się z miłością. > Kuszące... Może jestem żałosna, ale już trzeci rok z rzędu mam ochotę odezwać > się, niby dla żartu do kogoś, kto jest ważny i zawsze będzie. Nie chcę wiele, > zdawkowy kontak raz na jakiś czas my wystarczy. Bo czy można tak dłuzej żyć? > Kiedy nie wiem, co się z nim dzieje? a tutaj, to już sobie sama musisz odpowiedzieć:) Odpowiedz Link Zgłoś
zapomniana1978 Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:33 Już dawno odpowiedziałam. Nic się nie zmieni i w te walentynki. Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 12:54 I tutaj przyznam Tobie rację:) Nie lubię tego dnia,ale jedynie ze wzgledu na oprawę komerycjną!! Strasznie mnie irytuje...i nie ma znaczenia, czy miałabym tę bliską osobę przy sobie czy też nie! Dla mnie to każdy dzień, jak inny:) Jeżeli dwoje ludzi się kocha to codziennie okazuje sobie uczucia,a nie tego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 13:12 khinga napisała: > I tutaj przyznam Tobie rację:) > Nie lubię tego dnia,ale jedynie ze wzgledu na oprawę komerycjną!! Strasznie > mnie irytuje...i nie ma znaczenia, czy miałabym tę bliską osobę przy sobie czy > też nie! Dla mnie to każdy dzień, jak inny:) Jeżeli dwoje ludzi się kocha to > codziennie okazuje sobie uczucia,a nie tego dnia! > No zgadzam się pieknie to ujęłaś Khinga. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:09 Uffff... choć raz :PPP khinga napisała: > I tutaj przyznam Tobie rację:) Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 16:55 Choć w czymś się zgadzamy ;PP Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 15:30 Każdemu w to świeto cięzko. Ale rycerzu przyjdzie czas gdzie bedziesz szczesliwy w taki czas Odpowiedz Link Zgłoś
monnia3 Re: Jeszcze poważniej 12.02.07, 15:40 Adaś ależ to jeszcze 10 miesięcy;)))) wiesz ile rzeczy może sie wydarzyc [przez tali czas?;) Odpowiedz Link Zgłoś
x_adam Re: Jeszcze poważniej 12.02.07, 15:44 monnia3 napisała: Zdarzy się to ze wrócę...Wróce odszukac swoją miłość i swój mały najpiekniejszy zakątek w Polsce a nie w Irlandii, bo choć Zielona wyspa ładna, to Polska w moim sercu została Odpowiedz Link Zgłoś
khinga Re: Jeszcze poważniej 12.02.07, 16:57 x_adam napisał: > Słuchajcie ja pod koniec roku wrócę Nie zapomnij o pierścionku zaręczynowym:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dozakochania1krok Re: wątek anty-walentynkowy 12.02.07, 17:19 ja tego sztucznego obrzadku nie uznaje, kicz,podobnie jak Halloween Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja :> zgadzam się z Tobą, rycerzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 03:10 w całej rooooooozciąąąąąąąąąąąąąąąąąągłooooooooooooooooooooooooości! (zapewne jesteś wysoki, więc ta rozciągłość wynosi ok. 190 cm + masa, ale nie będę wnikać w wielkość tej ostatniej ;) ) dla Polaka k a ż d y dzień jest dobry do narzekania. Powinniśmy ustanowić Dzień Narzekacza Powszechnego. Takie "święto" zrobiłoby zawrotną karierę w naszym kraju - rdzennie polskie, oddające nasz "narodowy charakter"... Tylko, żeby mi ktoś nie napisał, że bronię amerykańskią tandetę, komercję i zakupowe szaleństwo. Zostało napisane (i słusznie) że uczucia trzeba sobie okazywać każdego dnia a nie tylko tego jednego ale jak to wygląda w praktyce? Polska jest tak szara, smutna, przygnębiona (i są powody ku temu, nie przeczę ale o sytuacji społeczno-politycznej nie będziemy tu pisać), że jeden dzień, n a w e t 14 luty niech będzie przeznaczony na okazywanie sobie uczuć pozytywnych - na forum, w domu, w szkole, pracy... W Polsce 14lutego uważa się za dzień tylko zakochanych - niech będzie. Ale jak ktoś nie jest aktualnie zakochany "na zabój" szaleńczą miłością "do końca życia" to przecież może okazać komus wyrazy 'tylko' sympatii. Kim byśmy byli bez przyjaciół, znajomych, rodziny. W taki dzień można pokazać jak są dla nas ważni i potrzebni. Oczywiście, należy robić to każdego dnia, i skoro każdego dnia to 14 lutego t e ż. Dawanie także daje przyjmność, nie tylko branie. Dobranoc, życzę wszystkim miłego dnia, pomimo dzisiejszej "pechowej" daty :) Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Nie zapominajmy jednak 13.02.07, 08:05 że w Polsce święty Walenty jest patronewm ludzi chorych a nie zakochanych :PPP Chociaż może miłość to też choroba?? I ślepo przejmujemy święta z Zachodu bo tak łatwiej... Niedługo będziemy hucznie obchodzić 4 lipca ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja ;) Re: Nie zapominajmy jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 15:04 dziękuję za informację :) W takim razie pójdę do kościoła 14 II i pomodlę się za wszystkich chorych ... na narzekactwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no.. Rycerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 16:46 Dlaczego nie przepadasz za Walentynkami? Jeszcze jeden dzień, w którym dzięki tradycji wielu nieśmiałych będzie miało pretekst , by wyznać skrywane uczucia:))) A śmiali to i tak dadzą sobie radę.A w ogóle to w końcu sympatyczny dzień, a nie urodziny Lenina:))) (Ciekawe kiedy są?) Odpowiedz Link Zgłoś
kobietabezserca Re: Rycerzu!!! 13.02.07, 17:44 Gość portalu: no...no...no.. napisał(a): > > pretekst , by wyznać skrywane uczucia:))) > > A śmiali to i tak dadzą sobie radę.A w ogóle to w końcu sympatyczny dzień, a > nie urodziny Lenina:))) > (Ciekawe kiedy są?) byly ... hmmm 22.kwietnia 1870 r. gdzies w jakims miesjcu zwanym Sybirsk ... czj podobnie/mnie juz fonteycznie kiepsko sie kojarzy! ale co tam .. God bye Lenin!/? gwiazda zgasla, cza na gwiazdy p.s nie jestem za okazywaniem okazjonalnym uczuc generalnie, jestem za... mowieniem sobie tego co czujemy okazywac w miare mozliwosci najczesciej , zeby slowa szczere, mile i radosne dotarly do serc /uszu tych ktorzy wiedza ze ich kocham najszczerzej... ech, zrobilo mi sie ckliwie ale za to baaardzo prawdziwie walentynki , ochhhh - jutro mam natlok uczuc okazjonalnych jak to wsrod mlodosci bywa! takie jej prawo dzis 'wlazlam' do sklepiku ze wszystkim ilez tam SERC i rozniastych slowek na sympatycznych/nie przecze karteczkach ale jedna byla wyjatkowa: gdy dorosne - wzdycha baranek CHCIALBYM BYC WELNA W TWOIM SWETERKU wszystko jedno czym!!! BYLE BYC BLISKO CIEBIE!!!! slodkie, prawda? ;DDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no... Re: Rycerzu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 17:56 A ja i tak bęzę "ZA", ponieważ ( i tu powtórzę to co mówiłam już przy okazji jemioły)- KAŻDY PRETEKST JEST DOBRY:))) To z tą wełenką jest super:))) Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura No...no...no...!!! :))) 13.02.07, 21:15 :) > Dlaczego nie przepadasz za Walentynkami? naprawdę mnie denerwuje ta cała komercyjna otoczka związana z walentynkami - ona mi po prostu nie pasuje do... po prostu do dnia zakochanych. A tak naprawdę do miłości. Być może to tylko moje własne odczucie - ja tak uważam i już:P Owszem - taki już jest trend ówczesny że wszystko - w tym święta rodzinne, miłość - sprowadza się w większej mierze do takiej bańki mydlanej bardziej, niż do tego co istotne, ale to juz zależy od każdego z nas jak daleko pozwolimy ingerować światu zewnętrznemu w nasze indywidualne życie. Ja pewnym tendencjom mówię stanowczo NIE! :))))) > Jeszcze jeden dzień, w którym dzięki tradycji wielu nieśmiałych będzie miało > pretekst , by wyznać skrywane uczucia:))) Tutaj się z Tobą zgodzę - to nawet jest romantyczne - jeśli ktoś jest nieśmiały to niech ma taki swój dzień śmiałości:) > A śmiali to i tak dadzą sobie radę.A w ogóle to w końcu sympatyczny dzień, a > nie urodziny Lenina:))) > (Ciekawe kiedy są?) Nie wiem kiedy są te urodziny i nie obchodzi mnie to;P Czy symaptyczny dzień? Sympatyczny - ja do samego dnia nic nie mam:) Ale czasem coś może zakłócić sympatycznośc tego dnia:) Ja uważam że tzw. "walentynki" powinno się dawać TYLKO ukochanej osobie. Więc nie daję walentynek osobom, których nie kocham:) Ale czasem dostaję i wtedy głupio się czuję (że nie dałem z wzajemności). I jeszcze jedno - jest to sympatyczny dzień, ale - pomijając powyższe - mogą istnieć okoliczności sprawiające, że dzień ten nie jest sympatyczny;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no... Re: No...no...no...!!! :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 21:27 ;( Baaardzo mnie zasmuciłeś- i bynajmniej nie tym, że nie przepadasz za Walentym:), ale tymi wykrzyknikami... Obiecuję, że ja już nic nie powiem w sprawie miłości, zwłaszcza, że przecież tak naprawdę nie mam nic do powiedzenia...:((( Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: No...no...no... :))) 13.02.07, 21:54 jakimi wykrzyknikami??? :) w temacie? Ich nie wykasowałem z Twojego tematu - zmieniłem tylko adresata:) przepraszam:) wybaczysz?:) Tylko już się nie smuć:) Komunikat: wszystkie wykrzykniki w tym poście zostały wycięte. Proszę nie regulować odbiorników:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no....no... Re: No...no...no... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 22:30 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Ja tak specjalnie,bardzo chciałam usłyszeć"Tylko już się nie smuć:)" Wszystko Ci wybaczę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: No...no...no... :))) 13.02.07, 23:00 Tak już dużo, duuużo lepiej :))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no...no...no.... Re: No...no...no... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:26 Na szczęście już po Walentynkach...i nie ma powodu do sporów:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja Re: No...no...no...!!! :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 23:10 Teraz wszystkosię komercjalizuje, nawet Boze Narodzenie. Nie pochwalam tego i tez mi się to nie podoba ale takie są fakty. To raz. A dwa - bardzo poważnie podchodzisz do tego dnia (św. Walentego) i dlatego go nie lubisz. Ja mam do niego chyba lżejsze podejście, dostałam od siostry lizak w kształcie serca, sama wysałam kilka żartobliwych kartek do znajomych, pośmialiśmy się i już. A miłość... ta przez duże "M" faktycznie powinna byc okazywana i dawana przez cały rok. Jak się kogoś naprawdę kocha to nie jest trudne obdarowywać się drobiazgami przez cały rok, "bez okazji" a właściwie każda okazja jest dobra żeby wzbudzić uśmiech na kochanej twarzy (i tylko lubianej też) :). Róbmy sobie i innym miłe rzeczy, przecież dzięki temu świat będzie piękniejszy. I romantyczniejszy! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: No...no...no...!!! :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 23:17 tak jest , zgadzam się .Każda okazja jest dobra , aby okazywać sobie miłe uczucia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga z Wrocławia Nie lubicie Walentynek, bo jesteście sami!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.07, 11:59 Taka prawda, ja też tak mam... niestety... Swoją drogą, czemu na romantycznym forum są niemal sami samotni, skrzywdzeni, porzuceni? To łatwe być w tych okolicznościach romantycznym, bo nikt tego nie weryfikuje. Może wcale tacy nie jesteśmy, skoro nikt nas nie chce? A poza tym ludzie szczęśliwi nie mają czasu na takie fora i sił, żeby czytać te wszystkie nasze - samotnych - marudzenia :( Odpowiedz Link Zgłoś
tygryska_28 Re: Nie lubicie Walentynek, bo jesteście sami!!!! 16.02.07, 12:23 Kiedy nie byłam sama też ich nie lubiłam, omijałam szerokim łukiem a miłość wyznawałam w dowolnej chwili a nie w walentynki :PPP Jak to wytłumaczysz?? Tak, jestem staromodna i nie lubię kiedy ktoś mi coś narzuca :) Odpowiedz Link Zgłoś
rycerz.krola.artura Re: Nie lubicie Walentynek, bo jesteście sami!!!! 16.02.07, 16:24 :))) bliższe prawdy wydaje mi się już to, co przedwczoraj napisała 'to ja', mianowicie, że za poważnie do waleńtynek podchodzę:) Jakiś czas temu był tutaj wątek dla szczęśliwych - wpisów było chyba sporo, o ile dobrze pamiętam:) Osobiście uważam, że to nie bycie szczęśliwym bądź nie, decyduje o tym, czy ktoś wchodzi na takie forum i coś tam sobie czyta:))) PS Wrocław - piękne miasto:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: to ja ;) Re: Nie lubicie Walentynek, bo jesteście sami!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 18:39 Gość portalu: Aga z Wrocławia napisał(a): > Taka prawda, ja też tak mam... niestety... > > Swoją drogą, czemu na romantycznym forum są niemal sami samotni, skrzywdzeni, > porzuceni? To łatwe być w tych okolicznościach romantycznym, bo nikt tego nie > weryfikuje. Może wcale tacy nie jesteśmy, skoro nikt nas nie chce? > > A poza tym ludzie szczęśliwi nie mają czasu na takie fora i sił, żeby czytać te > wszystkie nasze - samotnych - marudzenia :( Walentynki mi zwisają, prawd mówiąc; nie jestem sama i lubię zaglądać na to forum. Nałóg? No i staram się nie marudzić za wiele ;D Odpowiedz Link Zgłoś