W mieście podobnym...

12.02.07, 19:08
W mieście podobnym do innych, których jest tysiące...
W mieszkaniu o takiej samej architekturze wzdłuż i wszerz, co człowieka żyjącego nad, pod i z boku...
W końcu pojawia się pokój, jego ściany mają barwę zieloną, na ścianach wiszą zielone paprotki, mamy również człowieka o oczach zielonych...
Drgania głośników rozprzestrzeniają po przestrzeniu pokoju dźwięki muzyki, jeśli się przypatrzysz zauważysz taniec membran, muzyka Jasona Mraza (może znasz?) powoduje, iż na mojej twarzy pojawia się promienisty uśmiech.
Stół, na stole stoi filiżanka, z filiżanki unosi się aromatyczny zapach czarnej herbaty o nazwie wyspy znajdującej się na Oceanie Indyjskim…
Nie zadawaj pytań, kim jest i gdzie mieszka uwierz jest to naprawdę nie istotne w tej sekundzie naszego życia,
Delikatnie opuszkami słów odkrywaj tajemnicę, która nas dzieli... oddaję w Twoje ręce stery...
    • apocotopocototo Re: W mieście podobnym... 13.02.07, 09:54
      sekunda przeminela ,i co teraz?
      • kobietabezserca Re: W mieście podobnym... 13.02.07, 17:56
        herbata wystygla, bez zludzen
        ster w pozycji niezmiennej 0
        szkoda
        mysli cudownie wnisle a przy tym proste i bardzo realne
      • rozczochrana.owieczka Re: W mieście podobnym... 13.02.07, 19:51
        "sekunda przeminela ,i co teraz?"
        Chwile dalej płyną, nieznajomej osobie spływają krople łez po policzku, siła grawitacji porywa w kierunku ziemi krople krwi samobójcy...
        Moje mieszkanie stoi tam gdzie stało sekund setki wcześniej, wiatr tak samo jak wcześniej pieści smukłe drzewa przed moją wieżą melancholii...
        • apocotopocototo Re: W mieście podobnym... 21.02.07, 14:40
          to musi byc przyjemne mieć tyle czasu, żeby popadać sobie beztrosko w
          melancholię co wieczor...
          ach kiedyz, kiedyz emerytura...
          • sacsahuaman Re: W mieście podobnym... 22.02.07, 19:44
            Ja tez chce sie zmelanzowac na emeryturze... POczuc taka nirwane... Hurysy
            niebieskoookie... (dlugonogie oczywiscie) ;-)
    • rozczochrana.owieczka Re: W mieście podobnym... 22.02.07, 22:24
      Dobra organizacja i nic więcej w melancholię zatapiam się pomiędzy czyszczeniem butów Relax a spacerem po krawędzi mojego bloku...

      Domyślam się, że do emerytury daleka droga, więc jako środek zastępczy posłuchaj Nirvany, jak opanujesz odruch wymiotny to już będziesz bardzo blisko wiecznych dziewic o wielkich, czarnych oczach...

      Na zewnątrz zimno, więc może zaparzyć dwie filiżanki herbaty...
      • sacsahuaman Re: W mieście podobnym... 23.02.07, 11:27
        Nirvany? Nie... Predzej skladanke 'Nirvana Lounge' a zwlaszcza piosenki 'Senior
        Coconut' ;-)
      • sacsahuaman Re: W mieście podobnym... 23.02.07, 11:28
        Aha. Chce mojego Kiciusia. Kicius ma blekitne czy niebieskie oczy. I jest
        delikatna...
        • rozczochrana.owieczka Re: W mieście podobnym... 26.02.07, 21:05
          Błękitne czy niebieskie?
          Myślę, że błękitne takie jak kolor nieba na Śląsku
          Jest delikatna to bardzo dobrze, ale nie pogardzę lekką nutą drapieżności w końcu to kotek i zapewne ma ostre pazurki...
          No to myślę, że najwyższa pora przekonać się, jaki jest kiciuś, gra rozpoczęta pierwszy etap „kotka trzeba zawabić”

          Kici
          Kici
          Kici
          Kici
          • kobietabezserca Re: W mieście podobnym... 26.02.07, 21:10
            rozczochrana.owieczka napisał:

            > Błękitne czy niebieskie?
            > Myślę, że błękitne takie jak kolor nieba na Śląsku
            > Jest delikatna to bardzo dobrze, ale nie pogardzę lekką nutą drapieżności w
            koń
            > cu to kotek i zapewne ma ostre pazurki...
            > No to myślę, że najwyższa pora przekonać się, jaki jest kiciuś, gra
            rozpoczęta
            > pierwszy etap „kotka trzeba zawabić”
            >
            > Kici
            > Kici
            > Kici
            > Kici

            kotki dwa szar-bure obydwa, jak niebo na Slasku
            a kotka najlepiej zwabic myszka
            i kocham MOJE Miasto
          • sacsahuaman Re: W mieście podobnym... 26.02.07, 22:48
            Moj Kicius jest wabiona przeze mnie codziennie;-)
          • apocotopocototo Re: W mieście podobnym... 28.02.07, 13:42
            Owieczka wabiąca kotka??! Do czego to doszło... Ja rozumiem Baranka droga
            owieczko... ale kotka?:)
    • sacsahuaman Re: W mieście podobnym... 26.02.07, 22:47
      O jejku jejku. Ja znam jedna rozczochrana niewinna owieczke. Czasami mowie do
      niej Innocent disheveled hefer;-)
      • apocotopocototo Re: W mieście podobnym... 28.02.07, 13:43
        Po winie poczochra się drugi raz.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja