cal-ineczka
22.04.03, 16:28
Na jakims watku ktos do mnie napisal tak:
"Byłabyś Cal-ineczko wymarzoną kandydatką na żonę dla każdego narkomana bądź
alkoholika. Miałby przy Tobie idealne życie - wikt, opierunek, ciepły kąt,
gdzie można przeczekać trudniejsze chwile, pełne zrozumienie dla jego
problemów i zero odpowiedzialności za własne życie. "
(A jestem przeciwniczką alkoholu, nawet nałogową ;)
Wiec?
Czy ktoś mnie pojmie za żonę?