Ćwiczenie....

25.04.03, 13:11
...okrucieństwa.

Zawsze gdy w twej głowie rodzi się myśl, która czyni ci zło - zazdrość,
zawiść, litość nad sobą, cierpienie miłosne, nienawiść i inne - postępuj
zgodnie z poniższymi wskazówkami.

Wbij paznokieć palca wskazujacego w ciało u nasady paznokcia kciuka tak, aby
ból stał się silny. Skoncentruj się na cierpieniu: jest ono fizycznym
odbiciem bólu duchowego, który cię gnebi. Nie osłabiaj nacisku paznokcia
dopóki zła myśl cię nie opuści.

Powtarzaj to ćwiczenie tyle razy ile będzie trzeba, nawet bez przerwy aż
wyzbędziesz się tej myśli. Bedzie wracała coraz rzadziej, a wreszcie zupełnie
zniknie, o ile nie zapomnisz poddawać się ćwiczeniu zawsze, kiedy się ona
pojawi.


Paulo Coelho "Pielgrzym".
    • messja A warrior... 25.04.03, 13:23
      A warrior of light is never indifferent to injustice.

      He knows that all is one and each individual action affects everyone on the
      planet. That is why, when confronted by the suffering of others, he uses his
      sword to restore order.
      But even thouht he fights against oppression, at no point does he attemt to
      judge the oppressor. Each person will answer for his actions before God and so,
      once the warrior has completed his task, he makes no further comment.
      A warrior of light is in the world in order to help his fellow man, not to
      condemn his neighbour.

      Paulo Coelho "Manual of the warriors of lights"
    • sunrise1 Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 13:25

      Lubię Coelho.
      Ale, niestety nigdzie, ani w jego pisaniu, ani w innej twórczości
      nie znalazłam ćwiczenia, ni przepisu na to ' jak nie stracić czucia,
      nawet, gdy paznokieć wbity do połowy "

      z
      • jmx Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 13:30
        sunrise1 napisała:

        >
        > Lubię Coelho.
        > Ale, niestety nigdzie, ani w jego pisaniu, ani w innej twórczości
        > nie znalazłam ćwiczenia, ni przepisu na to ' jak nie stracić czucia,
        > nawet, gdy paznokieć wbity do połowy "
        >
        > z

        Jak nie czujesz to znaczy, że nie żyjesz...
        Naprawdę zależy Ci na tym?
        • sunrise1 Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 13:35


          A czy ktoś tak naprawdę i do końca marzy o śmierci ?


          z:)
          • jmx Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 13:46
            Myślę, że znalazłoby sie parę osób...
            • sunrise1 Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 13:51

              I dobrze myślisz, ale... człowiek ma wpisaną w naturę walkę
              o życie, o przetrwanie...

              z:)
              • jmx Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 14:06
                Niektórzy chcieliby się już położyć w spokoju, bez walki....
                • sunrise1 Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 14:10


                  a niektórzy chcieliby jeszcze powalczyć, ale już leżą :)

                  z:)

                  sorry za angielski humor
                  • jmx Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 14:13
                    Jak chcą to wkrótce sie podniosą. Teraz zbierają siły...


                    > sorry za angielski humor
                    ??? nie ma za co
                    • sunrise1 Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 14:21
                      Nie wiem , jak to robią, ale z całą pewnością nie
                      wystarczy im Bodymax

                      z:)
                      • jmx Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 14:33
                        może BodyMa... ssIndex?
                        • sunrise1 Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 14:38

                          albo Senior(ita)ma S Vigor ?

                          z:)
                          • maria.magdalena To takie czułe słówka w waszym języku rozumiem? 27.04.03, 17:38
    • Gość: Belbo Re: Ćwiczenie.... IP: *.acn.waw.pl 25.04.03, 16:01
      A moi ten facet pachnie grafomania..
      Nic nie wnosza te jego ksiązki.. prawdy dawno objawione .. w łatwy i przystępny
      sposób podane..
      Niczym mnie nie zadziwił, niczego nie pokazał.. od takie czytadło mało
      interesujące w dodatku, tak sobie płynie..płynie.. i potem koniec..

      A tu sie zachwycaja nim ludziska.. Z drugiej strony.. nie trudno ludziska
      zadziwić.

      A zabijanie bółu zycia bólem fizycznym to dobre na chwile.. Co potem?.
      obetniemy sobie kciuk?.. reke?.. noge?.. głowe?
      • jmx Re: Ćwiczenie.... 25.04.03, 16:29
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > A moi ten facet pachnie grafomania..
        > Nic nie wnosza te jego ksiązki.. prawdy dawno objawione .. w łatwy i
        przystępny
        >
        > sposób podane..

        Z ust mi to wyjąłeś.......


        > A zabijanie bółu zycia bólem fizycznym to dobre na chwile.. Co potem?.
        > obetniemy sobie kciuk?.. reke?.. noge?.. głowe?

        To kwestia przyzwyczajenia....
        • maria.magdalena to jasne;))))) 26.04.03, 19:21
          > Co potem?.
          > > obetniemy sobie kciuk?.. reke?.. noge?.. głowe?
          >
          > To kwestia przyzwyczajenia....

          Proponuje wziąć Apap.
          Nim się obejrzysz -a będzie po bólu
      • Gość: Sergiusz tak... trochę obok IP: 213.17.172.* 26.04.03, 15:16
        Hm, spoglądając na "słownikową" definicję grafomanii,
        chyba bym się jednak nie odważył...
        Czy Coelho nie ma talentu literackiego? Nie sadzę.
        Rozumiem, że jego "moralizatorstwo" może denerwować, ale
        od tego do grafomanii droga jest chyba dość daleka.

        Umiejętność mówienia w przystępny sposób prawd
        oczywistych(?) i znanych(?) to wada, czy zaleta? Gdyby te
        prawdy były rzeczywiście powszechnie oczywiste, na
        świecie nie byłoby zła, cierpienia, nienawiści. A więc
        może jednak warto czasem coś sobie uświadomić,
        przypomnieć, wydobyć z otchłani zapomnienia? Odkryć, że
        rzecz oczywista jest oczywista?

        Żyjemy na co dzień w straszliwym pędzie codziennego
        życia. Użerając się ze światem po trochu tracimy
        wrażliwość własną i zdolność zauważania wrażliwości
        drugiego człowieka. Chwile satrzymania, zastanowienia,
        refleksji, są bezcenne.
        Książki takie, jakie pisze Coelho, nie są do czytania w
        biegu, jedna po drugiej. To nie jest literatura akcji,
        tylko literatura refleksji. Nad rzeczami oczywistymi?
        Może... nie zawsze, nie dla wszystkich, nie na co dzień.

        I...
        czy na pewno chodziło tu o bezpośrednie zastąpienie "bólu
        istnienia" bólem fizycznym?

        ???

        MS.
        • jmx Re: tak... trochę obok 27.04.03, 02:30
          No cóż... Gdyby on "tylko" pisał o oczywistych i znanych prawdach...

          Jego pisarstwo przypomina mi trochę współczesne fast-foody: szybko, tanio,
          treściwie i bez trawienia... Żeby do czegoś dojść w zyciu i żeby potrafić to do
          czego się doszło przetransponować na czyny to, moim zdaniem, trzeba się trochę
          natrudzić. A on podaje gotową, zmieloną papkę. Zbiór truizmów.

          Życie jest piękne, jest ciężko ale będzie lepiej, marzenia się spełniają, jeśli
          naprawdę czegos pragniesz to cały wszechświat pomaga ci to osiągnąć...
          Prawdę mówiąc wolę refleksje innego typu.

          Ale to naturalnie moje zdanie. Jeśli komuś te ksiązki pomagają, jesli komuś w
          czymkolwiek są pomocne, dają wytchnienie, relaks, chwile zadumy i
          zastanowienia - to wspaniale. Po to je pisze.

          I wydaje mi się, że we fragmencie, który zacytowałam, Coelho nie chodzi o "ból
          istnienia" jako taki...
          • Gość: Sergiusz Re: tak... trochę obok IP: 213.17.172.* 27.04.03, 09:19
            > Jeśli komuś te ksiązki pomagają, jesli komuś w
            > czymkolwiek są pomocne, dają wytchnienie, relaks,
            chwile >zadumy i zastanowienia - to wspaniale. Po to je
            pisze.


            O!

            :-)

            MS.
            • maria.magdalena i się nie chwalę :PPPP 27.04.03, 17:36
    • Gość: Drak Re: Ćwiczenie.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 22:13
      jmx napisała:

      > ...okrucieństwa.
      >
      > Zawsze gdy w twej głowie rodzi się myśl, która czyni ci zło - zazdrość,
      > zawiść, litość nad sobą, cierpienie miłosne, nienawiść i inne - postępuj
      > zgodnie z poniższymi wskazówkami.
      >
      > Wbij paznokieć palca wskazujacego w ciało u nasady paznokcia kciuka tak, aby
      > ból stał się silny. Skoncentruj się na cierpieniu: jest ono fizycznym
      > odbiciem bólu duchowego, który cię gnebi. Nie osłabiaj nacisku paznokcia
      > dopóki zła myśl cię nie opuści.
      >
      > Powtarzaj to ćwiczenie tyle razy ile będzie trzeba, nawet bez przerwy aż
      > wyzbędziesz się tej myśli. Bedzie wracała coraz rzadziej, a wreszcie zupełnie
      > zniknie, o ile nie zapomnisz poddawać się ćwiczeniu zawsze, kiedy się ona
      > pojawi.
      >

      A potem złap lewą ręką za swoje prawe ucho a prawą ręką za nos,
      i powiedz głośno moc ze mną.
      >
      > Paulo Coelho "Pielgrzym".
      >
      • kwasna_cytryna Re: Ćwiczenie.... 26.04.03, 22:39
        Gość portalu: Drak napisał(a):

        > A potem złap lewą ręką za swoje prawe ucho a prawą ręką za nos,
        > i powiedz głośno moc ze mną.
        > >
        > > Paulo Coelho "Pielgrzym".
        > >

        "Panie Albercie co się stało? No nie, przecież tak nie można. No trudno. Trzeba
        tu będzie jakoś żyć. Człowiek proszę pana do wszystkiego się potrafi
        przystosować."
        • Gość: Drak Re: Ćwiczenie.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.03, 22:43
          kwasna_cytryna napisała:

          > Gość portalu: Drak napisał(a):
          >
          > > A potem złap lewą ręką za swoje prawe ucho a prawą ręką za nos,
          > > i powiedz głośno moc ze mną.
          > > >
          > > > Paulo Coelho "Pielgrzym".
          > > >
          >
          > "Panie Albercie co się stało? No nie, przecież tak nie można. No trudno.
          Trzeba
          >
          > tu będzie jakoś żyć. Człowiek proszę pana do wszystkiego się potrafi
          > przystosować."
          >
          >
          >
          Czyżbyś wykonała ćwiczenie- nie sądziłem że to działa.
          • kwasna_cytryna Re: Ćwiczenie.... 26.04.03, 22:48
            "Absolutnie możliwe. To było możliwe nawet w naszych czasach, ale nigdy na taką
            skalę"
            • maria.magdalena A Drak nie chce żwiczyć 27.04.03, 14:43
              Draku, spójrz w komputer.
              Wszyscy tu się rozgrzewają a Ty co się obijasz?
Pełna wersja