Zamiast lepiej to mi gorzej :((((

05.05.03, 13:44
Postanowilam definitywnie skonczyc pewien cyrk
i poinformowac kogos o tym, co do niego czuje...
Ale zaczynam tchorzyc... Zastanawiam sie, czy to moje
uczucie ma sens, czy nie jest to jakims absurdem z
mojej
strony, itd... Zadaje sobie pytanie czy nie wyjde na
idiotke
i czy nie zostane wysmiana...
Tylko, ze gdyby wszyscy tak sie zachowywali jak ja to
nikt
nigdy i nikomu nie powiedzialby "kocham" :(((
Ludzie -czemu ja cos zlego widze w tym, ze kogos kocham
i czemu zaczynam sie tego wstydzic jakbym zrobila cos
zlego?
Zamiast lepiej to naprawde mi gorzej :((((((((
    • forward Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 13:48
      Dobrze zrobiłaś najgorsze to żyć w niepewności i czekać. A może powiem jutro,
      pojutrze, a może się upewnię i sprawdzę to. Nic z tego dziewczyno, krótka piłka
      i wszystko jasne, zobaczysz nawet jak się nie uda, to będziesz wiedziećna czym
      stoisz.



      Forward
    • apf Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 13:51
      meduza4 napisała:

      > Postanowilam definitywnie skonczyc pewien cyrk
      > i poinformowac kogos o tym, co do niego czuje...
      > Ale zaczynam tchorzyc... Zastanawiam sie, czy to moje
      > uczucie ma sens, czy nie jest to jakims absurdem z
      > mojej
      > strony, itd... Zadaje sobie pytanie czy nie wyjde na
      > idiotke
      > i czy nie zostane wysmiana...
      > Tylko, ze gdyby wszyscy tak sie zachowywali jak ja to
      > nikt
      > nigdy i nikomu nie powiedzialby "kocham" :(((
      > Ludzie -czemu ja cos zlego widze w tym, ze kogos kocham
      > i czemu zaczynam sie tego wstydzic jakbym zrobila cos
      > zlego?
      > Zamiast lepiej to naprawde mi gorzej :((((((((

      Kobieto, ale ty marudzisz o tym od paru miesięcy,
      idź na całość powiedz mu już dziś !!!

      Jeśli to Paweł Delong albo Cezary Pazura to oni są
      przyzwyczajeni do takich wyznań, mniej to za sobą:)
      • meduza4 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:01
        apf napisał:

        >
        > Kobieto, ale ty marudzisz o tym od paru miesięcy,
        > idź na całość powiedz mu już dziś !!!

        A nie mozesz go poinformowac w moim imieniu? :)
        I o tym, ze marudze od paru miesiecy...

        > Jeśli to Paweł Delong albo Cezary Pazura to oni są
        > przyzwyczajeni do takich wyznań, mniej to za sobą:)

        Niestety nie Pazura... A nad Delongiem to sie jeszcze
        zastanowie... Nawet calkiem w moim typie :)))
        • odwazna Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:10
          a ja powiedzialam wprost i .... mi lazej
          • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:21
            odwazna napisała:

            > a ja powiedzialam wprost i .... mi lazej

            Bo ty jesteś odważna a meduza jest tylko subtelnym jamochłonem :)
            • odwazna Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:24
              Gość portalu: Drak napisał(a):

              >>
              > Bo ty jesteś odważna a meduza jest tylko subtelnym jamochłonem :)

              noo wiesz az taka prosta to ona nie jest :)))))
              • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:26
                odwazna napisała:

                > Gość portalu: Drak napisał(a):
                >
                > >>
                > > Bo ty jesteś odważna a meduza jest tylko subtelnym jamochłonem :)
                >
                > noo wiesz az taka prosta to ona nie jest :)))))

                Nie napisałem prosta tylko subtelna.(tzn. delikatna, zwiewna)
                Jamochłony takie są i nic na to nie poradzę.
                • meduza4 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:32
                  Gość portalu: Drak napisał(a):

                  > Nie napisałem prosta tylko subtelna.(tzn. delikatna,
                  zwiewna)
                  > Jamochłony takie są i nic na to nie poradzę.

                  Po raz setny przypominam, ze ja nie jamochłon :(((
                  Ja z tej greckiej mitologii...
                  Ale rzeczywiscie -odwazna to ja w sprawach sercowych
                  nie jestem....
                  • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:38
                    meduza4 napisała:

                    > Gość portalu: Drak napisał(a):
                    >
                    > > Nie napisałem prosta tylko subtelna.(tzn. delikatna,
                    > zwiewna)
                    > > Jamochłony takie są i nic na to nie poradzę.
                    >
                    > Po raz setny przypominam, ze ja nie jamochłon :(((
                    > Ja z tej greckiej mitologii...
                    > Ale rzeczywiscie -odwazna to ja w sprawach sercowych
                    > nie jestem....
                    >
                    No to przepraszam , myślałem że chodzi o bezkręgowce.

                    • meduza4 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:48
                      Gość portalu: Drak napisał(a):

                      > No to przepraszam , myślałem że chodzi o bezkręgowce.

                      Niestety nie... Tu chodzi o mnie...
                      • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:52
                        meduza4 napisała:

                        > Gość portalu: Drak napisał(a):
                        >
                        > > No to przepraszam , myślałem że chodzi o bezkręgowce.
                        >
                        > Niestety nie... Tu chodzi o mnie...
                        >
                        >
                        Chodziło mi tylko i wyłącznie o genezę twojego nick'a.
                        Teraz już wiem.
                        • meduza4 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 15:08
                          Gość portalu: Drak napisał(a):

                          > Chodziło mi tylko i wyłącznie o genezę twojego nick'a.
                          > Teraz już wiem.

                          A co Ty wiesz o Gorgonach...
                          • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:14
                            meduza4 napisała:

                            > Gość portalu: Drak napisał(a):
                            >
                            > > Chodziło mi tylko i wyłącznie o genezę twojego nick'a.
                            > > Teraz już wiem.
                            >
                            > A co Ty wiesz o Gorgonach...
                            >

                            Słyszałem tylko o jednym (a raczej o jednej).
                            A co ty wiesz o Gorgonzoli ......
                • odwazna Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 15:32
                  Gość portalu: Drak napisał(a):

                  >> Nie napisałem prosta tylko subtelna.(tzn. delikatna, zwiewna)
                  > Jamochłony takie są i nic na to nie poradzę.
                  no jamochlony kojarzyly mi sie zawsze z formami prostymi; delikatne i zwiewne
                  powiadasz hmmm brakuje mi tu tiulowego szala i powiewu wiatru a do tego dlugich
                  kasztanowych wlosow na tle zachodzacego slonca :)
        • apf Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:30
          Jeśli chodzi ci o to, że zakochałaś się we mnie,
          to z przyjemnością sam sobie o tym powiem,

          w przeciwnym wypadku musisz wskazać ofiarę/kandydata,
          postaram się poinformować go łagodnie tak
          by nie dostał ataku serca dowiadując się o twojej miłości:)
          • meduza4 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:34
            apf napisał:

            > Jeśli chodzi ci o to, że zakochałaś się we mnie,
            > to z przyjemnością sam sobie o tym powiem,

            Niestety -nie w Tobie...

            > w przeciwnym wypadku musisz wskazać ofiarę/kandydata,
            > postaram się poinformować go łagodnie tak
            > by nie dostał ataku serca dowiadując się o twojej
            miłości:)

            To juz sama poinformuje kandydata... A jak ofiara (losu)
            to ja sie czuje :(
    • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 13:59
      lepiej nic nie mów.
      Takich rzeczy nie mówi się wprost.

      • sunrise1 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:09
        Gość portalu: Drak napisał(a):

        > lepiej nic nie mów.
        > Takich rzeczy nie mówi się wprost.

        Jak mu wyśle, to nie będzie tak zupełnie wprost

        z:)
        >
        • meduza4 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:11
          Wprost... to chyba taka gazeta...
          Ale co to ma wspolnego z tym, co chce powiedziec???
        • ja_nek Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:13
          Jak się w kółko o czymś myśli i jest to miłość, to w głowie podwójny chaos....
          • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:19
            Może powinnaś mu to powiedzieć szyfrem.
            Albo w innym języku np.po węgiersku.
            Żeby jednak nie było tak wprost.
            • Gość: Ronja Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.03, 14:24
              Albo wywieś transparent przed jego oknem - jak juz wypalić to z grubej rury;)
              • sunrise1 a do tego transparentu 05.05.03, 14:26
                serenada wieczorową porą

                z:))
              • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:34
                Gość portalu: Ronja napisał(a):

                > Albo wywieś transparent przed jego oknem - jak juz wypalić to z grubej rury;)

                Dodatkowo orkiestra dęta (np. strażacka) i megafony.
                Możnaby to połaczyć z festynem lub biesiadą.
                Grill , beczkowe piwo, wata cukrowa i inne atrakcje.
            • sunrise1 Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( 05.05.03, 14:25
              Gość portalu: Drak napisał(a):

              > Może powinnaś mu to powiedzieć szyfrem.
              > Albo w innym języku np.po węgiersku.
              > Żeby jednak nie było tak wprost.

              A Ty chciałbyś usłyszeć takie wyznanie po węgiersku ? :)

              z:)
              • Gość: Drak Re: Zamiast lepiej to mi gorzej :(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:28
                sunrise1 napisała:

                > Gość portalu: Drak napisał(a):
                >
                > > Może powinnaś mu to powiedzieć szyfrem.
                > > Albo w innym języku np.po węgiersku.
                > > Żeby jednak nie było tak wprost.
                >
                > A Ty chciałbyś usłyszeć takie wyznanie po węgiersku ? :)
                >
                > z:)
                Tak, to robi niesamowite wrażenie .
                • meduza4 To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 14:43
                  To ja najlepiej w tymze "Wprost" dam ogloszenie na
                  cala strone napisane po wegiersku, a moze nawet
                  -po chinsku, informujace o moich uczuciach...
                  Tylko, ze wy sie nabijacie a mnie wcale nie do smiechu:(
                  • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:47
                    meduza4 napisała:

                    > To ja najlepiej w tymze "Wprost" dam ogloszenie na
                    > cala strone napisane po wegiersku, a moze nawet
                    > -po chinsku, informujace o moich uczuciach...
                    > Tylko, ze wy sie nabijacie a mnie wcale nie do smiechu:(

                    No to przepraszam.
                    Ale ja ciagle uważam że kobieta nie powinna pierwsza
                    mówić o swoich uczuciach.
                    Mężczyźni to dranie (łącznie ze mną) i wszystko co powiesz może zostać użyte
                    przeciwko tobie.
                    • sunrise1 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 14:51
                      Nie chcę się nabijać, wybacz..meduzko
                      Chcę Cię tylko troszkę rozweselić ...
                      Nie mogę Ci wysłać maila.

                      z:)
                      • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 14:54
                        sunrise1 napisała:

                        > Nie chcę się nabijać, wybacz..meduzko
                        > Chcę Cię tylko troszkę rozweselić ...
                        > Nie mogę Ci wysłać maila.
                        >
                        > z:)

                        ja też.
                        Ale jak już będziesz organizować ten festyn to nie zapomnij o mnie:))
                        • meduza4 Jak mnie chcecie rozweselic to: 05.05.03, 14:57

                          • sunrise1 Re: Jak mnie chcecie rozweselic to: 05.05.03, 15:01
                            ??????????

                            z:)
                            • sunrise1 jeszcze coś 05.05.03, 15:02

                              Obstaję przy romantycznej serenadzie bez nadawania temu rozgłosu

                              z:)
                          • meduza4 Re: Jak mnie chcecie rozweselic to: 05.05.03, 15:03
                            Sorki, entera se z rozpedu wcislam :(((

                            1. Dajcie mi zimne piwo!
                            2. Drak niech zatanczy taniec brzucha w samej bieliznie.
                            3. Sunrise niech zaspiewa
                            4. Apf niech zostanie ksiedzem
                            5. Janek niech zostanie rozpustnikiem
                            :
                            :
                            :
                            :
                            itd...
                            To dopiero mnie rozbawi ;)))
                            • sunrise1 Re: Jak mnie chcecie rozweselic to: 05.05.03, 15:07
                              meduza4 napisała:

                              > Sorki, entera se z rozpedu wcislam :(((
                              >
                              > 1. Dajcie mi zimne piwo!
                              > 2. Drak niech zatanczy taniec brzucha w samej bieliznie.
                              > 3. Sunrise niech zaspiewa
                              > 4. Apf niech zostanie ksiedzem
                              > 5. Janek niech zostanie rozpustnikiem
                              > :
                              > :
                              > :
                              Boszeszeee, ale dlaczego śpiefanie ?!
                              Please tylko nie to :)

                              z:)
                              >
                            • Gość: Drak Re: Jak mnie chcecie rozweselic to: IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:09
                              meduza4 napisała:

                              > Sorki, entera se z rozpedu wcislam :(((
                              >
                              > 1. Dajcie mi zimne piwo!
                              > 2. Drak niech zatanczy taniec brzucha w samej bieliznie.
                              > 3. Sunrise niech zaspiewa
                              > 4. Apf niech zostanie ksiedzem
                              > 5. Janek niech zostanie rozpustnikiem
                              > :
                              > :
                              Chciałbym się zamienić z jankiem.
                              > :
                              > :
                              > itd...
                              > To dopiero mnie rozbawi ;)))
                              >
                              >
                              >
                              • ja_nek Re: Jak mnie chcecie rozweselic to: 05.05.03, 18:40
                                Miałbym tańczyć taniec brzucha? Będzie mi łatwiej zostać rozpustnikiem;))))
                                Drak zamień się z kimś innym:)
                    • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 14:56
                      Gość portalu: Drak napisał(a):

                      > No to przepraszam.
                      > Ale ja ciagle uważam że kobieta nie powinna pierwsza
                      > mówić o swoich uczuciach.

                      Powinna, nie powinna... A jakie to ma znaczenie?
                      Sytuacja jest bez wyjscia, albo powiem, albo przez
                      nastepne 5 czy 6 miesiecy bede sie dusic...
                      Nie wiem czy to naprawde dobre wyjscie meczyc sie tyle
                      w niepewnosci -juz mi starczy nieprzespanych nocy,
                      zwymiotowanych sniadan, podkrazonych oczu, przeplakanych
                      wieczorow, poematow napisanych tylko dla niego...
                      Ciekawe czy Ty chcialbys zyc w ten sposob???

                      > Mężczyźni to dranie (łącznie ze mną) i wszystko co
                      powiesz może zostać użyte
                      > przeciwko tobie.

                      Oj, nie przesadzaj -nikt niczego przeciw mnie nie
                      wykorzysta,
                      co najwyzej kulturalnie kaze mi sie odwalic...
                      Przepraszam
                      za slowo...
                      • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:05
                        meduza4 napisała:

                        > Gość portalu: Drak napisał(a):
                        >
                        > > No to przepraszam.
                        > > Ale ja ciagle uważam że kobieta nie powinna pierwsza
                        > > mówić o swoich uczuciach.
                        >
                        > Powinna, nie powinna... A jakie to ma znaczenie?
                        > Sytuacja jest bez wyjscia, albo powiem, albo przez
                        > nastepne 5 czy 6 miesiecy bede sie dusic...
                        > Nie wiem czy to naprawde dobre wyjscie meczyc sie tyle
                        > w niepewnosci -juz mi starczy nieprzespanych nocy,
                        > zwymiotowanych sniadan, podkrazonych oczu, przeplakanych
                        > wieczorow, poematow napisanych tylko dla niego...
                        > Ciekawe czy Ty chcialbys zyc w ten sposob???
                        >
                        > > Mężczyźni to dranie (łącznie ze mną) i wszystko co
                        > powiesz może zostać użyte
                        > > przeciwko tobie.
                        >
                        > Oj, nie przesadzaj -nikt niczego przeciw mnie nie
                        > wykorzysta,
                        > co najwyzej kulturalnie kaze mi sie odwalic...
                        > Przepraszam
                        > za slowo...
                        >

                        Kobiety są inteligentne i rozumne nieprawdaż?
                        Macie całą gamę kobiecych sposobów aby zdobywać mężczyzn w sposób
                        tylko wam znany.
                        Ty wybierasz najbardziej prostolinijny.
                        Mężczyzna musi miec wrażenie że zdobywa.
                        • jmx Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:11
                          Hmm... mężczyźni są różni... Ale na ogół(?) można się zorientować czy
                          zainteresowanie jest tylko przyjacielskie czy... innego rodzaju.
                        • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:17
                          Gość portalu: Drak napisał(a):

                          > Kobiety są inteligentne i rozumne nieprawdaż?
                          > Macie całą gamę kobiecych sposobów aby zdobywać
                          mężczyzn w sposób
                          > tylko wam znany.

                          Drak -ja nie chce nikogo zdobywac! Ja chce tylko
                          powiedziec co czuje zanim zamecze sie na smierc!
                          Tak trudno zrozumiec?
                          Najwyrazniej mezczyzni sa nieinteligentni i nierozumni,
                          czego jestes zywym przykladem.

                          > Ty wybierasz najbardziej prostolinijny.
                          > Mężczyzna musi miec wrażenie że zdobywa.

                          Nie znasz sytuacji, to powstrzymaj sie od swoich madrych
                          rad, ktore sa tu w ogole nie na miejscu.
                          Ja chce tylko zyc! Ja nie chce sie juz budzic z kamieniem
                          na sercu, z petla na szyi, ja nie chce juz powtarzac
                          przez
                          sen jego imienia...
                          Blagam -powstrzymaj sie od swoich glupich komentarzy
                          na tym watku zanim wyladuje na Tobie cala swoja
                          frustracje.
                          Zejdz mi z oczu Drak poki jeszcze resztka sil panuje nad
                          soba, bo za chwile bedzie za pozno.
                          Teraz Cie jeszcze prosze, a co zrobie za 5 minut to Bog
                          jeden raczy wiedziec!
                          • sunrise1 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:21
                            Proszę się nie kłocić !
                            Przez te nasze 'nieporozumienia" słabnie i blaknie romantyczność
                            Romantici

                            z:)))
                          • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:23
                            meduza4 napisała:

                            > Gość portalu: Drak napisał(a):
                            >
                            > > Kobiety są inteligentne i rozumne nieprawdaż?
                            > > Macie całą gamę kobiecych sposobów aby zdobywać
                            > mężczyzn w sposób
                            > > tylko wam znany.
                            >
                            > Drak -ja nie chce nikogo zdobywac! Ja chce tylko
                            > powiedziec co czuje zanim zamecze sie na smierc!
                            > Tak trudno zrozumiec?
                            > Najwyrazniej mezczyzni sa nieinteligentni i nierozumni,
                            > czego jestes zywym przykladem.
                            >
                            > > Ty wybierasz najbardziej prostolinijny.
                            > > Mężczyzna musi miec wrażenie że zdobywa.
                            >
                            > Nie znasz sytuacji, to powstrzymaj sie od swoich madrych
                            > rad, ktore sa tu w ogole nie na miejscu.
                            > Ja chce tylko zyc! Ja nie chce sie juz budzic z kamieniem
                            > na sercu, z petla na szyi, ja nie chce juz powtarzac
                            > przez
                            > sen jego imienia...
                            > Blagam -powstrzymaj sie od swoich glupich komentarzy
                            > na tym watku zanim wyladuje na Tobie cala swoja
                            > frustracje.
                            > Zejdz mi z oczu Drak poki jeszcze resztka sil panuje nad
                            > soba, bo za chwile bedzie za pozno.
                            > Teraz Cie jeszcze prosze, a co zrobie za 5 minut to Bog
                            > jeden raczy wiedziec!
                            >

                            Po co wogóle zawracasz głowę komukolwiek swoimi problemami
                            na publicznym i demokratycznym forum ,skoro nie potrzebujesz rad.
                            Ostatnia rada - kup sobie ostrą żyletkę.
                            • sunrise1 a prosiłam, 05.05.03, 15:26
                              tłumaczyłam...i co ? :)

                              z:)
                              • Gość: Drak Re: a prosiłam, IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:28
                                sunrise1 napisała:

                                > tłumaczyłam...i co ? :)
                                >
                                > z:)

                                I nic. Jednak trudno się dogadać z jamochłonem.
                            • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:34
                              Gość portalu: Drak napisał(a):

                              > Po co wogóle zawracasz głowę komukolwiek swoimi
                              problemami
                              > na publicznym i demokratycznym forum ,skoro nie
                              potrzebujesz rad.

                              Nie potrzebuje rad w stylu "jakie sa kobiece sposoby
                              zdobywania faceta" bo nie mam zamiaru nikogo zdobywac.
                              Ja prosilam o rade jak poradzic sobie z wlasnymi
                              uczuciami
                              w tej sytuacji, z poczuciem oniesmielenia, zawstydzenia.
                              Doradziles mi cos w TEJ kwestii? Nie zauwazylam...

                              > Ostatnia rada - kup sobie ostrą żyletkę.

                              Moja rada -czytaj uwazniej watki zanim sie gdzies
                              wtracisz.
                              • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:38
                                meduza4 napisała:

                                > Gość portalu: Drak napisał(a):
                                >
                                > > Po co wogóle zawracasz głowę komukolwiek swoimi
                                > problemami
                                > > na publicznym i demokratycznym forum ,skoro nie
                                > potrzebujesz rad.
                                >
                                > Nie potrzebuje rad w stylu "jakie sa kobiece sposoby
                                > zdobywania faceta" bo nie mam zamiaru nikogo zdobywac.
                                > Ja prosilam o rade jak poradzic sobie z wlasnymi
                                > uczuciami
                                > w tej sytuacji, z poczuciem oniesmielenia, zawstydzenia.
                                > Doradziles mi cos w TEJ kwestii? Nie zauwazylam...
                                >
                                > > Ostatnia rada - kup sobie ostrą żyletkę.
                                >
                                > Moja rada -czytaj uwazniej watki zanim sie gdzies
                                > wtracisz.
                                >

                                Tobie potrzebny jest dobry psychiatra .
                                • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:42
                                  Gość portalu: Drak napisał(a):

                                  > Tobie potrzebny jest dobry psychiatra .

                                  A Tobie -odrobina dobrego wychowania.
                                  Jeszcze raz przytocze Twoje slowa:
                                  > > > Ostatnia rada - kup sobie ostrą żyletkę.


                                  P.S.
                                  Tak przy okazji -pokaz mi gdzie prosilam o rade
                                  jak zdobyc tego faceta? Wtedy to naprawde uwierze,
                                  ze jestem nienormalna, bo na razie widze, ze Tobie
                                  potrzeba kilku lekcji czytania.
                      • jmx Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:07
                        Meduzo - życie lubi zaskakiwać. I najczęściej spotyka nas to czego się w ogóle
                        nie spodziewamy...
                        • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:28
                          jmx napisała:

                          > Meduzo - życie lubi zaskakiwać. I najczęściej spotyka
                          nas
                          to czego się w ogóle
                          > nie spodziewamy...

                          Po pierwsze -Draka sie tu nie spodziewalam i niech
                          go ktos zabierze z mojego watku :((((((((((((((((

                          Po drugie -to co zamierzam zrobic jest absolutnie jedynym
                          wyjsciem z sytuacji i niech mi tutaj nikt nie chrzani
                          o kobiecych sposobach zdobywania mezczyzny,
                          bo ja chce tylko powiedziec co czuje, wyjasnic cala
                          sytuacje, zdjac z siebie ten cholerny ciezar... i odejsc
                          wlasna droga... Watpie czy ten facet moglby mnie kochac,
                          tyle razy zranil mnie az do krwi... wiec po co go mam
                          zdobywac???
                          Ale prawda jest taka, ze ma prawo wiedziec co czulam
                          przez te wszystkie miesiace, co czuje teraz, jak jego
                          osoba wplynela na moje zycie. Ma takie prawo niezaleznie
                          od tego co on sam do mnie czuje.
                          A watek zalozylam tylko dlatego ze nie moge poradzic
                          sobie z wlasnymi obawami, wstydem, przerazeniem,
                          poczuciem zagubienia w tej sytuacji.
                          Nie mam najmniejszego zamiaru nikogo uwodzic,
                          zdobywac czy chocby prosic o wzajemnosc...
                          Po prostu -nie mam takiego zamiaru...
                          • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:35
                            Sam się zabiorę stąd.
                            Gdybym wiedział że trafię na egzaltowaną histeryczkę to "omijałbym
                            cię z daleka".
                            • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:37
                              Gość portalu: Drak napisał(a):

                              > Sam się zabiorę stąd.
                              > Gdybym wiedział że trafię na egzaltowaną histeryczkę to
                              "omijałbym
                              > cię z daleka".

                              Wole byc egzaltowana histeryczka niz tepym gburem...
                              • sunrise1 świetnie wyszło 05.05.03, 15:42

                                nie ma co ;((((, a pozniej ludzie z Towarzyskiego piszą, że " wielcy
                                romantycy" są naprawdę wielcy, bo się błotem obrzucają...

                                Naprawdę z iskry powstal pożar, ale jeszcze można go ugasić.

                                z:))
                                • meduza4 Re: świetnie wyszło 05.05.03, 15:46
                                  sunrise1 napisała:

                                  > Naprawdę z iskry powstal pożar, ale jeszcze można go
                                  ugasić.

                                  Nie ja zaczelam i nie mam zamiaru nic gasic.
                                  Mam prawo sie bronic gdy ktos obrzuca mnie epitetami
                                  i potrafie to zrobic. Ostrzegalam przed chwila Draka,
                                  zeby przestal mnie prowokowac. Nie posluchal,
                                  zaczal nazywac mnie histeryczka, doradzac zebym kupila
                                  sobie zyletke, odsylac do psychiatry... to co, moze mam
                                  sie
                                  rozplakac? Niech dalej ciagnie w tym stylu to mu sie
                                  w pelni odwzajemnie :))))))))))))
                                  • Gość: Drak Re: świetnie wyszło IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:49
                                    meduza4 napisała:

                                    > sunrise1 napisała:
                                    >
                                    > > Naprawdę z iskry powstal pożar, ale jeszcze można go
                                    > ugasić.
                                    >
                                    > Nie ja zaczelam i nie mam zamiaru nic gasic.
                                    > Mam prawo sie bronic gdy ktos obrzuca mnie epitetami
                                    > i potrafie to zrobic. Ostrzegalam przed chwila Draka,
                                    > zeby przestal mnie prowokowac. Nie posluchal,
                                    > zaczal nazywac mnie histeryczka, doradzac zebym kupila
                                    > sobie zyletke, odsylac do psychiatry... to co, moze mam
                                    > sie
                                    > rozplakac? Niech dalej ciagnie w tym stylu to mu sie
                                    > w pelni odwzajemnie :))))))))))))
                                    >
                                    >
                                    Klasyczne nieporozumienie między płciowe.
                                    A niby mówimy tym samym językiem :))
                                    • meduza4 Re: świetnie wyszło 05.05.03, 15:56
                                      Gość portalu: Drak napisał(a):

                                      > meduza4 napisała:

                                      > Klasyczne nieporozumienie między płciowe.
                                      > A niby mówimy tym samym językiem :))

                                      Wiesz Drak -jak mowie do kogos "zejdz mi z oczu bo Ci
                                      zaraz przypier..." to nalezy zejsc mi z oczu bo zaraz
                                      przypier... wskazanemu czlowiekowi.
                                      I to co mowie z reguly nalezy traktowac powaznie,
                                      bo ostrzeglam Cie dla Twojego wlasnego dobra.
                                      I nie wiem co ma do tego jakies nieporozumienie między
                                      płciowe.
                                      Wprost ostrzeglam, ze nie recze za to co za 5 minut
                                      Ci zrobie a jesli nie potraktowales tego powaznie to
                                      miales okazje sie przekonac, ze nie rzucam slow na wiatr.
                                      • Gość: Drak Re: świetnie wyszło IP: 143.26.83.* 05.05.03, 16:04
                                        meduza4 napisała:

                                        > Gość portalu: Drak napisał(a):
                                        >
                                        > > meduza4 napisała:
                                        >
                                        > > Klasyczne nieporozumienie między płciowe.
                                        > > A niby mówimy tym samym językiem :))
                                        >
                                        > Wiesz Drak -jak mowie do kogos "zejdz mi z oczu bo Ci
                                        > zaraz przypier..." to nalezy zejsc mi z oczu bo zaraz
                                        > przypier... wskazanemu czlowiekowi.
                                        > I to co mowie z reguly nalezy traktowac powaznie,
                                        > bo ostrzeglam Cie dla Twojego wlasnego dobra.
                                        > I nie wiem co ma do tego jakies nieporozumienie między
                                        > płciowe.
                                        > Wprost ostrzeglam, ze nie recze za to co za 5 minut
                                        > Ci zrobie a jesli nie potraktowales tego powaznie to
                                        > miales okazje sie przekonac, ze nie rzucam slow na wiatr.
                                        >
                                        >

                                        Cały drżę z przerażenia.

                                        Nie zamierzam kontynuować wymiany eufemizmów.
                                        Dosyć na tym forum jest złości i wzajemnych ubliżeń.


                                  • jmx Re: świetnie wyszło 05.05.03, 15:53
                                    meduza4 napisała:

                                    > sunrise1 napisała:
                                    >
                                    > > Naprawdę z iskry powstal pożar, ale jeszcze można go
                                    > ugasić.

                                    E tam, pożar. Ludzie w emocjach piszą różne rzeczy, potem emocje sie uspokajają
                                    i wszystko wraca do normy.

                                    Meduza chciała, żeby ją ktoś "przytulił i pocieszył" i została
                                    nazwana 'histeryczką'; Drak dawał konkretne rady (jak to facet) i został
                                    nazwany 'gburem'. Nie ten poziom komunikacji, ot co.
                                    • meduza4 Re: świetnie wyszło 05.05.03, 16:01
                                      jmx napisała:


                                      > E tam, pożar. Ludzie w emocjach piszą różne rzeczy,
                                      potem emocje sie uspokajają
                                      >
                                      > i wszystko wraca do normy.
                                      >
                                      > Meduza chciała, żeby ją ktoś "przytulił i pocieszył" i
                                      została
                                      > nazwana 'histeryczką'; Drak dawał konkretne rady (jak
                                      to facet) i został
                                      > nazwany 'gburem'. Nie ten poziom komunikacji, ot co.

                                      Dawal mi rady, ktore nijak sie nie maja do mojej
                                      sytuacji.
                                      Nie prosilam o to, zeby mnie ktos pouczal jak mam
                                      podrywac faceta w sytuacji w ktorej nie mam zamiaru
                                      nikogo podrywac, a wrecz takim zachowaniem jeszcze
                                      pogorszylabym sprawe.
                                      Chcialam wiedziec co mam zrobic, zeby sie uspokoic,
                                      zeby przestac sie bac, zeby przestac sie wstydzic
                                      wlasnych uczuc i tego niestety w ofercie Draka nie
                                      znalazlam.
                                      Jak mam ochote kupic parasol to wcale nie musze kupowac
                                      namiotu tylko dlatego, ze ktos mi go na sile wciska.
                                      >
                                      • jmx Re: świetnie wyszło 05.05.03, 16:09
                                        Nie prosiłaś ale Drak - gentelman poczuł się w obowiązku i dawał rady. Bo każdy
                                        gentelman ma zakodowane chyba w genach, zeby słuzyc białogłowie radą i meskim
                                        ramieniem. A teraz gdy to już jest jasne mam nadzieję, że podacie sobie...
                                        myszki na zgodę :-)))

                                        A co do Twoich rozterek i wstydu: jak powiesz co czujesz to wszystko zniknie.
                                        Śiwt sie zmieni, Wasze relacje również ale przestaniesz sie bać i wreszcie
                                        poczujesz ulgę... To jedyny sposób...

                                        Powodzenia :-)
                                        (może uda mi się maila napisać, ale nie obiecuję)
                                        • meduza4 Re: świetnie wyszło 05.05.03, 16:30
                                          jmx napisała:

                                          > Nie prosiłaś ale Drak - gentelman poczuł się w
                                          obowiązku i dawał rady. Bo każdy
                                          >
                                          > gentelman ma zakodowane chyba w genach, zeby słuzyc
                                          białogłowie radą i meskim
                                          > ramieniem. A teraz gdy to już jest jasne mam nadzieję,
                                          że podacie sobie...
                                          > myszki na zgodę :-)))

                                          A mnie uczono od dziecka zeby liczyc tylko na siebie...
                                          I w ogole -uraza mnie, kiedy kobiety traktuje sie jak
                                          slabe, bezradne bidulki... Po prostu mnie uraza...


                                          >
                                          > A co do Twoich rozterek i wstydu: jak powiesz co
                                          czujesz to wszystko zniknie.
                                          > Śiwt sie zmieni, Wasze relacje również ale przestaniesz
                                          sie bać i wreszcie
                                          > poczujesz ulgę... To jedyny sposób...

                                          No dobra -tylko zanim sie przestane bac to z przyczyn
                                          technicznych minie jeszcze kilka dni... Ja przeciez
                                          oszaleje
                                          ze strachu. W ogole to juz jestem zdenerwowana, brzuch
                                          mnie boli, niedobrze mi, itd,itd...
                                          I niech mi teraz jakis gentelmen doradzi co z tym zrobic
                                          a nie jak podrywac facetow. Bylabym niezmiernie
                                          wdzieczna.
                                    • sunrise1 Re: świetnie wyszło 05.05.03, 16:02
                                      Niestety.
                                      Ja po prostu nie znoszę kłótni. Wystarczy , że w realu mają miejsce.
                                      Poza tym oboje ich lubię i nie chciałam aby się poróżnili.
                                      Sytuację rozumiem, powody sprzeczki też. Cóż takie rzeczy zdarzają się.

                                      z:)
                                      • jmx Widziane z boku 05.05.03, 16:13
                                        Kłótnia nie musi być czymś złym jeśli prowadzi do konstruktywnych wniosków. Ale
                                        trudno zauważyc racje drugiej strony gdy zaczynają się pojawiać epitety...
                                        • sunrise1 Re: Widziane z boku 05.05.03, 16:27
                                          Dokładnie. Gdy jest to wymiana zdań, poglądów nawet ostrzejsza
                                          może wnieść coś pozytywnego. Niepotrzebne epitety natomiast powodują
                                          ze gdzieś zatraca się sens dyskusji, a uczestnicy jej idą " ząb za ząb"

                                          z:)
                              • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:44
                                meduza4 napisała:

                                > Gość portalu: Drak napisał(a):
                                >
                                > > Sam się zabiorę stąd.
                                > > Gdybym wiedział że trafię na egzaltowaną histeryczkę to
                                > "omijałbym
                                > > cię z daleka".
                                >
                                > Wole byc egzaltowana histeryczka niz tepym gburem...
                                >

                                Rzadko dyskutuję z jamochłonami dlatego nie zamierzam
                                kontynuować tej pyskówki.
                                Żal mi ciebie bo sama nie wiesz czego chcesz.
                                • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:51
                                  Gość portalu: Drak napisał(a):

                                  > Rzadko dyskutuję z jamochłonami dlatego nie zamierzam
                                  > kontynuować tej pyskówki.
                                  > Żal mi ciebie bo sama nie wiesz czego chcesz.

                                  Wyraznie napisalam czego chce:
                                  chce wiedziec jak sobie poradzic z wlasnym
                                  oniesmieleniem,
                                  zawstydzeniem, zagubieniem, itd...
                                  Nie interesuja mnie porady "jak poderwac faceta".
                                  Najwyrazniej to do Ciebie nie dociera skoro po raz
                                  kolejny musze bezskutecznie powtarzac to samo.
                                  Żal mi ciebie, bo nie umiesz czytac...
                                  • Gość: Drak Re: To nie jest zabawne:(((( IP: 143.26.83.* 05.05.03, 15:55
                                    meduza4 napisała:

                                    > Gość portalu: Drak napisał(a):
                                    >
                                    > > Rzadko dyskutuję z jamochłonami dlatego nie zamierzam
                                    > > kontynuować tej pyskówki.
                                    > > Żal mi ciebie bo sama nie wiesz czego chcesz.
                                    >
                                    > Wyraznie napisalam czego chce:
                                    > chce wiedziec jak sobie poradzic z wlasnym
                                    > oniesmieleniem,
                                    > zawstydzeniem, zagubieniem, itd...
                                    > Nie interesuja mnie porady "jak poderwac faceta".
                                    > Najwyrazniej to do Ciebie nie dociera skoro po raz
                                    > kolejny musze bezskutecznie powtarzac to samo.
                                    > Żal mi ciebie, bo nie umiesz czytac...

                                    Nie dogadamy się zupełnie- nigdy nie zrozumiem kobiet.
                                    Wolę już pozostać tepym gburem .
                                    Spadam stąd.
                                    Powodzenia :)))
                          • jmx Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 15:40
                            Chcesz mu powiedzieć co czujesz - dobrze,
                            ale nie wiesz co on czuje do Ciebie.

                            Jeśli Cie ranił to, wydaje mi się, robił to nieświadomie...
                            bo nie wiedział, ze to co robi sprawia Ci przykrość.

                            Daleka jestem od zniechęcania Cię do otwartej rozmowy i wypowiedzenia uczuć.
                            Robisz to co dyktuje Ci serce ale nie możesz być pewna jak sprawy dalej się
                            potoczą. Nie wiesz co się stanie PO.
                            I tylko tyle chciałam powiedzieć...

                            A Drak, na swój sposób chciał Ci jakoś pomóc, tu właśnie zawodzi komunikacja
                            damsko-męska.

                            Trzymaj się :-)
                            • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 16:14
                              jmx napisała:

                              > Chcesz mu powiedzieć co czujesz - dobrze,
                              > ale nie wiesz co on czuje do Ciebie.

                              Zgadza sie...

                              > Jeśli Cie ranił to, wydaje mi się, robił to
                              nieświadomie...
                              > bo nie wiedział, ze to co robi sprawia Ci przykrość.

                              Wiem o tym...

                              > Daleka jestem od zniechęcania Cię do otwartej rozmowy i
                              wypowiedzenia uczuć.
                              > Robisz to co dyktuje Ci serce ale nie możesz być pewna
                              jak sprawy dalej się
                              > potoczą. Nie wiesz co się stanie PO.

                              Nie wiem i tego PO sie boje... Jestem wrecz spanikowana,
                              spieta, przerazona, zawstydzona, umieram ze strachu...


                              > A Drak, na swój sposób chciał Ci jakoś pomóc, tu
                              właśnie zawodzi komunikacja
                              > damsko-męska

                              Ale on mi wciska namiot kiedy ja chce kupic parasolke.
                              Ja chce tylko znalezc w sobie na tyle odwagi, zeby sprawe
                              dociagnac do konca to znaczy -WYJASNIC wszelkie
                              niedopowiedzenia miedzy mna a drugim czlowiekiem.
                              Drak tymczasem doradza jak sie ZDOBYWA facetow...
                              Kiedy ja wcale nie chce zdobywac, tylko chce wyjasnic...
                              Tak trudno przez 5 minut skupic sie na tym, co mowie?
                              • jmx Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 16:27
                                meduza4 napisała:

                                > > Jeśli Cie ranił to, wydaje mi się, robił to
                                > nieświadomie...
                                > > bo nie wiedział, ze to co robi sprawia Ci przykrość.
                                >
                                > Wiem o tym...
                                No więc nie możesz twierdzić, że nie odwzajemni Twoich uczuć "bo ranił Cię tyle
                                razy".

                                > Nie wiem i tego PO sie boje... Jestem wrecz spanikowana,
                                > spieta, przerazona, zawstydzona, umieram ze strachu...
                                Jak powiesz to Ci przejdzie, poczujesz wreszcie ulgę...


                                > Ale on mi wciska namiot kiedy ja chce kupic parasolke.
                                > Ja chce tylko znalezc w sobie na tyle odwagi, zeby sprawe
                                > dociagnac do konca to znaczy -WYJASNIC wszelkie
                                > niedopowiedzenia miedzy mna a drugim czlowiekiem.
                                > Drak tymczasem doradza jak sie ZDOBYWA facetow...
                                > Kiedy ja wcale nie chce zdobywac, tylko chce wyjasnic...
                                > Tak trudno przez 5 minut skupic sie na tym, co mowie?

                                Nie chciałabym Cię urazić ani byc niedelikatna ale przecież wyznanie uczuć
                                prowadzi w jakiś sposób do zdobycia... Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie
                                takiej rozmowy pomiędzy dwojgiem bardzo bliskich sobie osób - bardzo cie kocham
                                ale nic od ciebie nie chcę więc żegnaj...

                                Słowa Draka zrozumiałam tak, ze trzeba doprowadzić do sytuacji (nie wiem
                                jak...może Drak puści farbę?), żeby to On Ci to powiedział.
                                Ale ile można czekać.... Czasem nie można...
                                • meduza4 Re: To nie jest zabawne:(((( 05.05.03, 16:46
                                  jmx napisała:

                                  > meduza4 napisała:
                                  >
                                  > > > Jeśli Cie ranił to, wydaje mi się, robił to
                                  > > nieświadomie...
                                  > > > bo nie wiedział, ze to co robi sprawia Ci
                                  przykrość.
                                  > >
                                  > > Wiem o tym...
                                  > No więc nie możesz twierdzić, że nie odwzajemni Twoich
                                  uczuć "bo ranił Cię tyle
                                  >
                                  > razy".

                                  No w zasadzie to rzeczywiscie wniosek oparty na malo
                                  przekonywujacych przeslankach...

                                  > > Nie wiem i tego PO sie boje... Jestem wrecz
                                  spanikowana,
                                  > > spieta, przerazona, zawstydzona, umieram ze
                                  strachu...
                                  > Jak powiesz to Ci przejdzie, poczujesz wreszcie ulgę...

                                  Moze i przejdzie, a moze dopiero wtedy zacznie sie
                                  pieklo...

                                  > > Ale on mi wciska namiot kiedy ja chce kupic
                                  parasolke.
                                  > > Ja chce tylko znalezc w sobie na tyle odwagi, zeby
                                  sprawe
                                  > > dociagnac do konca to znaczy -WYJASNIC wszelkie
                                  > > niedopowiedzenia miedzy mna a drugim czlowiekiem.
                                  > > Drak tymczasem doradza jak sie ZDOBYWA facetow...
                                  > > Kiedy ja wcale nie chce zdobywac, tylko chce
                                  wyjasnic...
                                  > > Tak trudno przez 5 minut skupic sie na tym, co mowie?
                                  >
                                  > Nie chciałabym Cię urazić ani byc niedelikatna ale
                                  przecież
                                  wyznanie uczuć
                                  > prowadzi w jakiś sposób do zdobycia... Szczerze mówiąc
                                  nie wyobrażam sobie
                                  > takiej rozmowy pomiędzy dwojgiem bardzo bliskich sobie
                                  osób - bardzo cie kocham
                                  > ale nic od ciebie nie chcę więc żegnaj...

                                  No to niestety musisz to sobie wyobrazic, bo wlasnie
                                  taki byl moj zamiar. Pomijam fakt, czy chodzi o dwie
                                  bliskie sobie osoby. On napewno jest mi bliski, reszty
                                  nie moge byc pewna.
                                  Tak, wlasnie tak to chce przedstawic "bardzo Cie kocham,
                                  ale wiem, ze tego nie odwzajemniasz, a ja nie chce
                                  nalegac. Mam zlamane serce i nie potrafie zyc w ten
                                  sposob a znam siebie na tyle dobrze zeby wiedziec
                                  jak bardzo bede cierpiec w tej sytuacji. Wobec tego
                                  pragne zyczyc Ci szczescia, ofiarowac pewien skromny
                                  upominek i pozegnac sie bo nasza znajomosc nie ma sensu".
                                  W koncu z grubsza widze, ze temu panu nieszczegolnie
                                  na mnie zalezy, po co sie wiec oszukiwac...
                                  >
                                  > Słowa Draka zrozumiałam tak, ze trzeba doprowadzić
                                  do sytuacji (nie wiem
                                  > jak...może Drak puści farbę?), żeby to On Ci to
                                  powiedział.
                                  > Ale ile można czekać.... Czasem nie można...

                                  Problem w tym, ze zadne doprowadzanie do sytuacji...
                                  (jakiej znowu sytuacji???) nie wchodzi tu w gre.
                                  Nie mam mozliwosci czestego kontaktowania sie z ta
                                  osoba i tu trzeba zagrac w otwarte karty.
                                  Jestem przygotowana na to, ze pomachamy sobie
                                  wkrotce na pozegnanie...
                                • meduza4 Dopiero teraz zrozumialam 05.05.03, 17:03
                                  jmx napisała:

                                  > Słowa Draka zrozumiałam tak, ze trzeba doprowadzić
                                  do sytuacji (nie wiem
                                  > jak...może Drak puści farbę?), żeby to On Ci to
                                  powiedział.
                                  > Ale ile można czekać.... Czasem nie można...
                                  >
                                  >
                                  • meduza4 Re: Dopiero teraz zrozumialam 05.05.03, 17:20
                                    Znowu mi sie enter z rozpedu wcisnal :((((

                                    No wiec dopiero teraz zrozumialam, ze zakladasz,
                                    ze on mnie kocha, ale wstydzi sie do tego przyznac.
                                    Otoz nic z tych rzeczy -jemu na mnie nie zalezy i coraz
                                    bardziej sie w tym upewniam. Istnieja pewne fakty ktorym
                                    nie moge zaprzeczyc, a ktore jednoznacznie swiadcza na
                                    jego niekorzysc.
                                    Tak wiec nawet dobre rady Draka nie doprowadza do
                                    sytuacji w ktorej ten ktos pierwszy wyzna mi milosc,
                                    bo z jego strony tej milosci nie ma. Nie ma jej, trudno
                                    sie
                                    oszukiwac w nieskonczonosc.
                                    Dlatego tez moje wyznanie bedzie juz tylko czysta
                                    formalnoscia ku czci Nagiej Prawdy.
                                    Ta znajomosc nie ma wiekszego sensu, bo nie ma w niej
                                    wzajemnosci. Jednak jesli chce zerwac z kims kontakt to
                                    czuje sie zobowiazana podac powod, zwlaszcza, ze jest to
                                    ktos bardzo dla mnie wazny. A powodem jest to, ze nie
                                    wystarcza mi zeby mezczyzna ktorego kocham byl jedynie
                                    moim kumplem. To dla mnie zbyt bolesne...
                                    I nie ma tu dwoch bliskich sobie osob -tu jestem ja,
                                    ktorej
                                    zalezy i on, ktoremu nie zalezy...
                                    On na pewno nie powie pierwszy, ze mnie kocha bo po
                                    prostu mnie nie kocha i ja dobrze o tym wiem.
                                    Nie wymagajmy od ludzi rzeczy niemozliwych.
                                    Ale to, ze on mnie nie kocha nie oznacza wcale, ze mnie
                                    nie wolno przed pozegnaniem wyznac calej prawdy
                                    -i takie wlasnie sa moje intencje.
                                    Gdybym miala chociaz nikly cien nadziei -wstrzymalabym
                                    sie z deklaracja moich uczuc. Ale jej nie mam...

                                    > jmx napisała:
                                    >
                                    > > Słowa Draka zrozumiałam tak, ze trzeba doprowadzić
                                    > do sytuacji (nie wiem
                                    > > jak...może Drak puści farbę?), żeby to On Ci to
                                    > powiedział.
                                    > > Ale ile można czekać.... Czasem nie można...
                                    > >
                                    > >
                                    >
                                    >
                              • maria.magdalena wiem 05.05.03, 16:29
                                meduza4 napisała:

                                > Drak tymczasem doradza jak sie ZDOBYWA facetow...
                                > Kiedy ja wcale nie chce zdobywac, tylko chce wyjasnic...
                                > Tak trudno przez 5 minut skupic sie na tym, co mowie?

                                Chyba trudno. Moze chodzilo o to, ze lepiej poderwac niz wyjasniac.......

                                • meduza4 Re: wiem 05.05.03, 16:49
                                  maria.magdalena napisała:

                                  > meduza4 napisała:
                                  >
                                  > > Drak tymczasem doradza jak sie ZDOBYWA facetow...
                                  > > Kiedy ja wcale nie chce zdobywac, tylko chce
                                  wyjasnic...
                                  > > Tak trudno przez 5 minut skupic sie na tym, co mowie?
                                  >
                                  > Chyba trudno. Moze chodzilo o to, ze lepiej poderwac
                                  niz wyjasniac.......

                                  Ale ja nie chce go poderwac. Znam go na tyle dobrze,
                                  ze ani to nie jest konieczne, ani nie jest na miejscu.
                                  A jakimis wymuszonymi umizgami jeszcze sobie samej
                                  moglabym zaszkodzic.
                                  • ja_nek Do Meduzy 05.05.03, 18:58
                                    Meduzo nie złość się na Draka. Każdy ma nerwy, a poczucie humoru takie czy inne
                                    nie zawsze jest nam w smak.
                                    Muszę przyznać, że pogubiłem się kompletnie w Twych problemach sercowych,
                                    dlatego sporadycznie piszę w twych sparwach. Może inni też mają ten sam
                                    problem, gdyby było inaczej, może wtedy byłoby więcej listów do Ciebie w tej
                                    sprawie na tym forum....

                                    Drak miał w jednym rację: wyznanie miłości płoszy i dezorientuje, niewiadomo co
                                    odpowiedzieć.... Ale długo trzymać ważkich wyznań w sercu nie da się....
                                    Trzeba to wyrzucić, choćby PO TO, ABY MIEĆ W SOBIE SPOKÓJ - ZROBIŁAM WSZYSTKO.
                                    A że on nie chce nic więcej......
                                    Wtedy możesz odejść i leczyć serduszko...

                                    Pozdrawiam
                                    janek
                                    • meduza4 Re: Do Janka 06.05.03, 09:48
                                      ja_nek napisał:

                                      > Meduzo nie złość się na Draka. Każdy ma nerwy, a poczucie humoru takie czy
                                      inne
                                      > nie zawsze jest nam w smak.

                                      Drak już to ze mną załatwił i to bardzo kulturalnie. Niniejszym można uznać,
                                      że sprawy nie było.

                                      > Muszę przyznać, że pogubiłem się kompletnie w Twych problemach sercowych,

                                      Nie mogłeś się nie pogubić bo z pewnych przyczyn nigdzie na forum nie napisałam
                                      jak wygląda cała sytuacja. Wie o tym kilka osób na drodze bardziej prywatnej.
                                      Ty po prostu nie wiesz w czym tkwi problem, Drak nie wiedział, a ja te cholerne
                                      wątki zakładam tylko dlatego, że nie mogę wyrzucić z siebie własnej rozpaczy
                                      i bólu. Nie mam się gdzie wykrzyczeć.

                                      > dlatego sporadycznie piszę w twych sparwach. Może inni też mają ten sam
                                      > problem, gdyby było inaczej, może wtedy byłoby więcej listów do Ciebie w tej
                                      > sprawie na tym forum....
                                      >
                                      > Drak miał w jednym rację: wyznanie miłości płoszy i dezorientuje, niewiadomo
                                      co
                                      > odpowiedzieć.... Ale długo trzymać ważkich wyznań w sercu nie da się....

                                      Nie da się, zwłaszcza, że znając faceta, którego dotyczą moje uczucia
                                      jestem prawie pewna, że on tego nie odwzajemnia i jestem na 100% pewna,
                                      że nawet gdyby odwzajemniał -i tak pierwszy by tego nie powiedział.

                                      > Trzeba to wyrzucić, choćby PO TO, ABY MIEĆ W SOBIE SPOKÓJ - ZROBIŁAM
                                      WSZYSTKO.

                                      I tylko o to mi chodzi.

                                      > A że on nie chce nic więcej......
                                      > Wtedy możesz odejść i leczyć serduszko...

                                      I znowu racja, tylko nie odejdę dopóki nie wyznam całej prawdy.
                                      Czyli sytuacja jasna -trzeba to zrobić. Całkiem inną natomiast sprawą jest
                                      to jak ja się w tej sytuacji czuję.
                                      • odwazna wrazenia 06.05.03, 10:35
                                        nie obraz sie maduzo nie poczytuj za dosłownie, ale Twoja sytuacja przypomina
                                        mi brazylijska telenowele, lub "milosc" do chlopca z plakatu;
                                        ja nie rozumie jak mozna sie zadreczac; hmm mowisz ze go kochasz ale .... nie
                                        masz z nim czestego kontaktu
                                        hmmmmmmmm powiem tak albo jestes tak naiwna albo tak zdesperowana w
                                        poszukiwaniu bliskosci, i tak do konca sie zastanawiam czy wiesz co to milosc;
                                        uprzedzajac pytanie milosc to dla mnie nie wzdychanie do idealu:)
                                        sadzac z Twoich wypowiedzi szukasz czegos ale nie wiesz czego; być może zabrzmi
                                        to hmm niekobieco, ale wole czyste sytaucje; wole wiedziec na czym stoje; moze
                                        warto z NIM porozmawiac po prostu porozmawiac w 4 oczy i bedziesz wiedziec
                                        jakie uczucia do ciebie zywi, przeciez kobieta to widzi czy się mylę??????;
                                        jednoczesnie zycze powodzenie, ucieczka niczego nie zmieni a dreczenie w niczym
                                        nie pomoze
                                      • messja do meduzy 06.05.03, 14:24
                                        >
                                        > Drak już to ze mną załatwił i to bardzo kulturalnie. Niniejszym można uznać,
                                        > że sprawy nie było.
                                        >

                                        ciesze sie. a swoja droga mialam nadzieje, ze dwoje madrych i sympatycznych
                                        ludzi w koncu znajdzie plaszczyzne porozumienia.

                                        p.s.
                                        wkrotce napisze cos dluzszego na @.
Pełna wersja