Do tych, ktorych znam i lubie...

07.05.03, 06:58
Od pewnego czasu, co niektorzy w niewybredny sposob atakuja na tym forum
messja...

Co drugi watek ma w swoim tytule slowo "messja". Messja to, messja tamto...
A messja taka, a messja owaka... Nie wiadomo czy sie z tego smiac, czy
plakac... Na poczatku myslalem, ze ktos kto to robi, robi to... czy ja
wiem: z nudow(?), dla zartu(?), zwrocenia na siebie uwagi(?), z czystej
checi zgnojenia(?). Trudno doszukac sie w tym racjonalnych motywow.

W kazdym badz razie: nie przejmuj sie tym messja. Ja Cie bardzo
lubie! :))))))

Dla tych, ktorym to co napisalem powyzej nie spodobalo sie, moge powiedziec
jedno: "kochani: zyjcie i dajcie zyc innym". Nie przeczytalem jeszcze
prawdziwie "podbarwionej jadem" zgryzliwosci ze strony messja. A ze messja
ma czasami ciety jezyk... i tak w zyciu bywa. Na tym wlasnie polega
roznorodnosc pogladow, "kolorowosc" i "wielorakosc" charakterow ludzi,
ktorych tu spotykamy. Kto z was, czytajacych mnie teraz, jest bez zadnej
skazy? Warto wiec podnosic kamien? Wiekszosc z was czytam z najwieksza
przyjemnoscia, niech tak juz pozostanie...

------------------------------------------------------------------------------
Jesli ktos ma dalej jakies tam pretensje do messja, odtad prosze uprzejmie
kierowac wszelkie zazalenia pod moim adresem. Biore wszystkie domniemane
winy messja na swoje barki... Jeszcze sie tutaj z nikim nie klocilem, ale
jak trzeba bedzie... :)))))

    • messja Re: Do tych, ktorych znam i lubie... 07.05.03, 09:39
      dziekuje ci. troche sie wzruszylam tym postem, tym bardziej, ze wogole malo mi
      do smiechu - ktos bliski jest bardzo chory i nie bardzo moge teraz wrocic do
      kraju.
      a ci co tutaj pisza bzdury - nie martwia mnie zbytnio. tutaj zawsze mozna
      wylaczyc komputer, badz nie odpowiadac.
      w zyciu jest inaczej - budzimy sie ciagle z tymi samymi problemami i trzeba im
      jakos stawic czolo.
      • slodki_pierdzioszek Re: Do tych, ktorych znam i lubie... 07.05.03, 17:10
        messja napisała:
        i nie bardzo moge teraz wrocic do
        > kraju.


        centrum Polski to daleko, to nie kraj?
        hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: maria.magdalena no to zmierz się ze mną.... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 10:14
      quickly czemu wziąłeś moją sprawę?
      (tzn wiem, ale ja pierwsza na to wpadłam......
      no dobra, niech Ci będzie)
    • meduza4 Re: Do tych, ktorych znam i lubie... 07.05.03, 10:38
      Ja tam nie rozumiem tych głupich zagrywek jakichś niepoważnych osób (czy jednej
      osoby???) -mnie tam messja nic nie zrobiła i ja również niczego szczególnie
      jadowitego nie dopatrzyłam się w jej postach.
      • Gość: maria.magdalena A tutaj jest jak jest, poprostu IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 11:01
        wiesz, czasem tak jest. Ja jestem z innej bajki chyba. Mówienie przykrosci u
        mnie w domu zawsze bylo i jest na porzadku dziennym
        -uważa się tylko by nie przegiac pałeczki.

        a tutaj wiekszosc ludzi jest przewrazliwiona chyba wogole na klotnie,
        (nawet niekoniecznie) - na wymiane zdan i zeby nie wchodzac za daleko
        to wola odrazu kogos upokorzyc, kula w łep.

        • meduza4 Re: A tutaj jest jak jest, poprostu 07.05.03, 11:08
          Gość portalu: maria.magdalena napisał(a):

          > wiesz, czasem tak jest. Ja jestem z innej bajki chyba. Mówienie przykrosci u
          > mnie w domu zawsze bylo i jest na porzadku dziennym
          > -uważa się tylko by nie przegiac pałeczki.

          A wiesz -u mnie w domu było tak samo. Mówiło się dużo przykrych i bolesnych
          rzeczy, ale każdy wiedział od razu co ten drugi myśli i go drażni.

          > a tutaj wiekszosc ludzi jest przewrazliwiona chyba wogole na klotnie,
          > (nawet niekoniecznie) - na wymiane zdan i zeby nie wchodzac za daleko
          > to wola odrazu kogos upokorzyc, kula w łep.

          Taaa... Tylko nie widzą, że sami robią takim zagraniem gorszą rzecz niż osoba
          przeznaczona do "odstrzału".
          • Gość: maria.magdalena Re: A tutaj jest jak jest, poprostu IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 11:17
            no u mnie też, zwykle odbywało się to na zasadzie
            "ten silniejszy kto ma racje".

            meduza4 napisała:

            > Gość portalu: maria.magdalena napisał(a):
            > > wiesz, czasem tak jest. Ja jestem z innej bajki chyba. Mówienie przykrosci
            > u
            > > mnie w domu zawsze bylo i jest na porzadku dziennym
            > > -uważa się tylko by nie przegiac pałeczki.
            tak mówię, bo nie mogę się nadziwić jak przyjeżdza ktoś do nas,
            jakiś tam problem, i zupełnie przypadkiem okazuje sie że ten ktos zostal
            urazony.
            >
            > A wiesz -u mnie w domu było tak samo. Mówiło się dużo przykrych i bolesnych
            > rzeczy, ale każdy wiedział od razu co ten drugi myśli i go drażni.

            no u mnie też, zwykle odbywało się to na zasadzie
            "ten silniejszy kto ma racje".
            >
            > > a tutaj wiekszosc ludzi jest przewrazliwiona chyba wogole na klotnie,
            > > (nawet niekoniecznie) - na wymiane zdan i zeby nie wchodzac za daleko
            > > to wola odrazu kogos upokorzyc, kula w łep.
            >
            > Taaa... Tylko nie widzą, że sami robią takim zagraniem gorszą rzecz niż osoba
            > przeznaczona do "odstrzału".

            tzn wiesz - to jak ten co pilnuje czy policja nie idzie. Nie, nie kradnie, on
            tylko pilnuje. A czy nie jest taki sam jak ten złodziej?
    • sunrise1 nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 11:21


      Nie rozumiem i nie mam pojęcia skąd biorą się te wszystkie
      niezdrowe posty, oskarzenia, pomówienia.
      Rozumiem , ze trzeba być asertywnym, mieć nieprzekraczalne
      granice swojego ja, nie dać sobie " wchodzić na głowę ",
      tylko że przy tych zachowaniach potrzebny jest też umiar i wyczucie.
      Jak potwierdzają posty ( niektóre) na FR w życiu trudno byc wyrozumiałym
      dla drugiego, dla jego słabości i niedoskonałości...
      Tylko, czy krzycząc udowadniamy, że to my mamy rację ?
      Czy każdy z nas potrafi zarzec sie ' Ja mam rację " ?
      Mam apel: proszę nie zapominajmy, że wszyscy tu obecni jesteśmy ludzmi
      pełnymi wad i zalet, musimy się tolerować, starać zrozumieć drugiego,
      po to abyśmy mogli ze sobą żyć...chyba ze nie zależy nam aby świat był lepszy
      i piękniejszy...


      koniec patosu :)))))

      z:))

      • meduza4 Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 11:25
        Weź pod uwagę, że niektóre osoby pojawiające się na tym forum muszą zapewne
        uważać się za szczyt doskonałości, że innym wypominają każdą wadę i robią
        z igły widły.
        • sunrise1 Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 11:38
          meduza4 napisała:

          > Weź pod uwagę, że niektóre osoby pojawiające się na tym forum muszą zapewne
          > uważać się za szczyt doskonałości, że innym wypominają każdą wadę i robią
          > z igły widły.


          Biorę, jak najbardziej biorę. Niemniej uważam , ze z kazdym można się
          porozumieć ,ewentualnie go zlekceważyć. Są ludzie i parapety(jak wszędzie),
          tylko od pewnego czasu dziwi mnie ten " zew krwi " na naszym forum.
          Niby wszyscy tacy doświadczeni, a dają wpuścić się w maliny :)))


          z:)
          • meduza4 Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 12:19
            sunrise1 napisała:

            > tylko od pewnego czasu dziwi mnie ten " zew krwi " na naszym forum.

            Wiosna zbudziła w ludziach instynkt myśliwski...

            > Niby wszyscy tacy doświadczeni, a dają wpuścić się w maliny :)))

            jak również instynkt zbieracki ;)))
            To atawistyczne cechy po naszych niecywilizowanych przodkach.
            Małpa nawet jak chodzi na dwóch nogach i potrafi obsługiwać komputer
            -zawsze pozostanie dziką małpą ;))))))
            • sunrise1 Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 12:20


              Dokładnie :))) i znowu to słynne " osłabienie wiosenne" :))

              z:)
              • meduza4 Już rozumiem !!!!! 07.05.03, 12:33
                To ja wiem, czemu tak marudzę! Przecież wiosna przyszła zanim się zorientowałam
                a u mnie to nawet dzisiaj gorąco jak w wakacje!
                Czy jest jakieś lekarstwo na to paskudne, wiosenne samopoczucie? Jakieś ziółka,
                witaminki, albo coś w tym stylu???
                • sunrise1 Re: Już rozumiem !!!!! 07.05.03, 12:45
                  meduza4 napisała:

                  > To ja wiem, czemu tak marudzę! Przecież wiosna przyszła zanim się
                  zorientowałam
                  > a u mnie to nawet dzisiaj gorąco jak w wakacje!
                  > Czy jest jakieś lekarstwo na to paskudne, wiosenne samopoczucie? Jakieś
                  ziółka,
                  > witaminki, albo coś w tym stylu???


                  Hmmm jest takie jedno.....

                  Dziś znalazłam fajne powiedzenie ( jakiegoś pisarza , ale uleciało mi z główki
                  jakiego ) maj to nie miesiąc , maj to szczęście :))


                  z:)

                  ps a JAK NIE TO PIFFKO I PIERNIK :)
                  • meduza4 Re: Już rozumiem !!!!! 07.05.03, 12:51
                    sunrise1 napisała:

                    > Hmmm jest takie jedno.....

                    Co to za lekarstwo, powiedz :)

                    > Dziś znalazłam fajne powiedzenie ( jakiegoś pisarza , ale uleciało mi z
                    główki
                    >
                    > jakiego ) maj to nie miesiąc , maj to szczęście :))

                    Daj mi namiary na tego pisarza, to mu głupoty z głowy wybiję ;)

                    > ps a JAK NIE TO PIFFKO I PIERNIK :)

                    A ile można tego pifffka i piernika? Już się jak misio toczę po schodach
                    od tych pierników :(((((((
      • saqqara Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 11:30
        Sunrise
        zaden patos, szczera prawda. wez tylko pod uwage, ze jesli ktos nagminnie
        krytykuje kazdego, to w koncu moze sie spodziewac ze i jego zaczna krytykowac.
        nie ma dymu bez ognia.
        a osoba, ktora zdolala wielu osobom przypiac latke zbiera teraz pianke z piwa
        zrobionego wlasnymi lapkami.
        • sunrise1 Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 11:45
          saqqara napisała:

          > Sunrise
          > zaden patos, szczera prawda. wez tylko pod uwage, ze jesli ktos nagminnie
          > krytykuje kazdego, to w koncu moze sie spodziewac ze i jego zaczna
          krytykowac.
          > nie ma dymu bez ognia.
          > a osoba, ktora zdolala wielu osobom przypiac latke zbiera teraz pianke z piwa
          > zrobionego wlasnymi lapkami.

          Witaj,

          Jestem nieco innego zdania. Z moich obserwacji wynika , ze tutaj każdy
          czasem przypina łatkę drugiemu. To czasami jest, a czasmi nie jest
          szczere. Moim skromnym zdaniem epitety , czy dziecinne zagrywki jednak nie są
          tu niezbędne.
          Wystarczy albo mądrzej odpowiedzieć, albo iść dalej.

          pozdrawiam Z :)
        • Gość: maria.magdalena trzeba dążyć do pokoju IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 11:45
          ja bym jednak działała na dowodach i faktach.
          Konkretnie - skoro nie można sie dogadać
          to po co walczyć ze sobą - mówię o dwóch stronach
          ja bym zbadała sprawę analitycznie - krok po kroku,
          błąd po błędzie.

          A wy wiecej to wszystko komentujecie niż się godzicie,
          jak te stare przekupki.
          • saqqara Re: trzeba dążyć do pokoju 07.05.03, 12:01
            Sunrise
            i znowu masz racje, "czasem" kazdy komus przypnie latke, ale kto powiedzial ze
            niektorzy z nas maja monopol na bycie "sprawiedliwym"? dlaczego wymagasz zeby
            kolejny raz ktos sie oblizal po dostaniu w jeden policzek i nadstawil drugi?

            nie jestem typem wklejajacym linki wiec pewnie znowu bedzie cos nie tak, ale to
            jest ten "dowod" na to jak messja potrafi byc mila. uwazasz ze wyzwanie mnie od
            dziwek i rzucanie tekstow w stylu "nalezy ci sie po pysku" to jest latka, nad
            ktora nalezy przejsc do porzadku dziennego?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=2509102&a=2599713
            • Gość: maria.magdalena Więc wyjaśnijmy to, dobrze? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 12:09
              "powinnas dostac po pysku za to przekrecanie mojego nicka, ale masz szczescie,
              ze nie jestem agresywna... jak ty:))))
              przebaczam ci...:)"

              Sory, mnie to nie zabolało, jak Ciebie tak to powiedz jej to.
              A gdyby tak zostawić sprawę - czy to dobry wpis czy nie
              - to Ciebie boli - i weź jej do wyjaśnij.

              Jak to na nią nie podziała - powiedz wszystkim że to Cie boli - żeby z nią
              pogadali - tylko po to, a nie po to, żeby jej dokuczać!

              Postawię Twoją strone, chcesz?
              • Gość: maria.magdalena Do messja IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 12:15
                Niewiem co Ty masz takiego w sobie, że ludziom nie podobają się Twoje żarty.
                Wg mnie są świetne, ale pogadaj z saqqara, bo jego to chyba boli.
                Być może saqqara nie zna się totalnie na żartach, ale może to tylko moje
                przypuszczenia - a poprostu tylko ten mu się nie podoba.
                W każdym razie w tym wątku jest coś magicznego - mogłabyś o tym pomyśleć?
                ---
                (Nie trzymam niczyjej strony)
                • saqqara do marysia magdalena 07.05.03, 12:29
                  wszystko sie zgadza, dowcipy mesji nadaja sie do maratonu usmiechu, kazdy
                  umiera ze smiechu jak widzi kolejna jej "celna" riposte... a ja prosze tylko o
                  poprawke w kwestii mojej plci.
                  i dziekuje za bezstronnosc...
                  • Gość: maria.magdalena Re: do marysia magdalena IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 16:14
                    nie, no ja wiem, że wątki messji można świetnie wykorzystywać do prowokacji
                    damsko-męskich, (wlasnie przekonujemy sie tutaj w tym watku),
                    -taki kolejny temat, którym można odbić sobie piłeczkę.....

                    ale czy tu ktokolwiek potraktuje ją poważnie?
                    Jak komuś zależy na jakichkolwiek wartosciach, zgodzie tu panujacej
                    to ja dzisiaj spotkałam Napoleona w osobie własnej.
            • sunrise1 Re: trzeba dążyć do pokoju 07.05.03, 12:19
              saqqara napisała:

              > Sunrise
              > i znowu masz racje, "czasem" kazdy komus przypnie latke, ale kto powiedzial
              ze
              > niektorzy z nas maja monopol na bycie "sprawiedliwym"? dlaczego wymagasz zeby
              > kolejny raz ktos sie oblizal po dostaniu w jeden policzek i nadstawil drugi?

              Nikt nie ma prawa obrażać drugiego. Nie twierdzę też, że trzeba nadstawiać
              kolejny policzek. Uważam natomiast, że czasami trzeba coś przemilczeć,
              zignorować. Kazdemu z nas przytrafiły, lub przytrafią się takei niezbyt
              miłe sytuacje. Jednak nie jest to powód, aby angażować całą swoją
              energię i siły. Nie dac sobie w kaszę dmuchać to jedno, być sobą-
              zawsze, nie angażować się w to, co nie warto - też...

              z:)))
              >
              > nie jestem typem wklejajacym linki wiec pewnie znowu bedzie cos nie tak, ale
              to
              >
              > jest ten "dowod" na to jak messja potrafi byc mila. uwazasz ze wyzwanie mnie
              od
              >
              > dziwek i rzucanie tekstow w stylu "nalezy ci sie po pysku" to jest latka, nad
              > ktora nalezy przejsc do porzadku dziennego?
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=2509102&a=2599713
              • saqqara Re: trzeba dążyć do pokoju 07.05.03, 12:27
                dowcip polega na tym, ze nie kazdy to rozumie. uwaza natomiast ze kazdy, kto ma
                inne zdanie niz ona plus ma odwage zeby go bronic jest autoamtycznie wrogiem nr
                1, ktoremu na kazdym kroku nalezy o tym przypominac. roznie sie zdarza, jedni
                sie luba inni nie, ale to nie oznacza ze sie trzeba uczepic kogos jak pies
                psiego ogona. a mesja ma tu pare osob, ktorych nika nie bede wymieniac, ktorym
                nie odpusci, chociazby pisali na innym watku i na zupelnie inny temat. ten typ
                tak ma i tyle. niestety, teraz na wlasnej skorze sprawdza skutecznosc wlasnej
                metody..
                nie ma co roztrzasac tego dalej, bo jak widac po dacie mojego linka, ciagnie
                sie to jak stara guma na podeszwie a zmian nie widac.

                zycze milego dnia.

                • messja Re: trzeba da˛z˙yc´ do pokoju 07.05.03, 13:16
                  saqqara napisa?a:

                  > dowcip polega na tym, ze nie kazdy to rozumie. uwaza natomiast ze kazdy, kto
                  ma
                  >
                  > inne zdanie niz ona plus ma odwage zeby go bronic jest autoamtycznie wrogiem
                  nr
                  >
                  > 1, ktoremu na kazdym kroku nalezy o tym przypominac. roznie sie zdarza, jedni
                  > sie luba inni nie, ale to nie oznacza ze sie trzeba uczepic kogos jak pies
                  > psiego ogona.


                  ??? zastanawiam sie, czy autorce chodzi o ten watek? najwyrazniej widac jakie
                  autorka tam zdanie "bronila" i jakimi metodami...
                  (acha, to nie jest jedyny watek tego typu, tylko ostatni)...

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=5885727
                  czasami zastanawiam sie, jak ktos kto mowi o drugim czlowieku takie rzeczy ma
                  jeszcze czelnosc, opowiadac, "ze broni swoich racji" ale to tak... ja wogole
                  nie rozumiem pewnych zachowan...
                  • saqqara nadejdzie ten dzien.... 07.05.03, 14:19
                    kiedy ciemnota ludzka zniknie spod strzech...? chyba jednak nie...

                    mesja, zrozumiesz kiedys cokolwiek? zrozumiesz, ze to jest wlasnie efekt
                    twojego dzialania? zrozumiesz, ze nie mozna ot tak sobie, rzucac sie na kazdego
                    kto popadnie i jeszcze wierzyc, ze nie dostaniemy rykoszetem? akcja=reakcja.
                    swoja droga, wrzucasz znowu link jako dowody na moja upierdliwosc. ale wiedz ze
                    gdybym ja chciala tez pokazac takie "dowody" to moglabym tu wklepac link do
                    kazdego twojego posta, bo nik mesja juz od dawna jest dla mnie
                    synonimem "upierdliwosci".
                    a teraz pozwolisz ze skoncze te rozmowe. obie wiemy ze sie nie dogadamy,
                    zupelnie rozne planety. i ja sie z tego bardzo ciesze
                    • messja Re: nadejdzie ten dzien.... 07.05.03, 14:39
                      saqqara napisała:

                      > kiedy ciemnota ludzka zniknie spod strzech...? chyba jednak nie...
                      >
                      > mesja, zrozumiesz kiedys cokolwiek? zrozumiesz, ze to jest wlasnie efekt
                      > twojego dzialania? zrozumiesz, ze nie mozna ot tak sobie, rzucac sie na
                      kazdego
                      >
                      > kto popadnie i jeszcze wierzyc, ze nie dostaniemy rykoszetem? akcja=reakcja.

                      fajnie. tylko pytanie, gdzie i kiedy JA ciebie sprowokowalam do zalozenia tego
                      watku i innych temu podobnych swinstw (kotre co jakis czas wychodza z pod
                      twojego piora na moj temat - poszukac?). rok temu? raczej malo prawdopodobne,
                      bo jak kazdy moze zauwazyc dzieki twojemu linkowi, to ty mnie wtedy zaczepilas,
                      by mi przedstawic opinie, ze jestem glupia:)
                      to byla ta akcja, na ktora pewno nie spodziewalas sie reakcji...
                      i od roku faktycznie nic sie nie zmienia - jesli chodzi o ciebie! dzieki, ze
                      szczerze to przyznalas, bo jakos nie ma dowodow, ze ja cie gdziekolwiek
                      zaczepiam, obrazam, prowokuje...



                      > swoja droga, wrzucasz znowu link jako dowody na moja upierdliwosc. ale wiedz
                      ze
                      >
                      > gdybym ja chciala tez pokazac takie "dowody" to moglabym tu wklepac link do
                      > kazdego twojego posta, bo nik mesja juz od dawna jest dla mnie
                      > synonimem "upierdliwosci".
                      > a teraz pozwolisz ze skoncze te rozmowe. obie wiemy ze sie nie dogadamy,
                      > zupelnie rozne planety. i ja sie z tego bardzo ciesze
                  • kwasna_cytryna Re: trzeba da˛z˙yc´ do pokoju 07.05.03, 14:35
                    messja napisała:

                    ja wogole nie rozumiem pewnych zachowan...
                    >

                    Messjo,
                    to zapewne całkiem, jak część z tu obecnych nie rozumie Twoich zachowań. A jest
                    to tylko kwestia czysto subiektywnego odbioru innego człowieka. Dla mnie Twoje
                    zachowanie jest po prostu agresywne wobec ludzi i destrukcyjne dla tego forum.
                    To tyle.
                    Taka jest moja subiektywna opinia i proszę nie traktować jej jako personalnego
                    ataku na siebie.
                    • messja Re: trzeba da˛z˙yc´ do pokoju 07.05.03, 14:46
                      >
                      > Messjo,
                      > to zapewne całkiem, jak część z tu obecnych nie rozumie Twoich zachowań. A
                      jest
                      >
                      > to tylko kwestia czysto subiektywnego odbioru innego człowieka. Dla mnie
                      Twoje
                      > zachowanie jest po prostu agresywne wobec ludzi i destrukcyjne dla tego
                      forum.
                      > To tyle.
                      > Taka jest moja subiektywna opinia i proszę nie traktować jej jako
                      personalnego
                      > ataku na siebie.

                      fajnie, ty to masz poczucie humoru: atakujesz mnie do utraty tchu, prowkujesz,
                      wtracasz sie we wszystkie rozmowy, nawet jak ciebie wogole nie dotycza, a potem
                      mowisz, ze ja jestem agresywna.

                      p.s.
                      a pamietasz, jak mowilas, ze lubisz mi przycinac, dla wlasnej przyjemnosci?
                      bo jesli nie to pamiec masz krotka, albo jestes zaklamana do bolu.
                      twoja bezszelnosc, na tle tego stwierdzenia nie ma granic.
      • slodki_pierdzioszek Re: nie rozumiem !!!!! 07.05.03, 17:13
        sunrise1 napisała:

        >
        >
        > Nie rozumiem i nie mam pojęcia skąd biorą się te wszystkie
        > niezdrowe posty, oskarzenia, pomówienia.
        > Rozumiem , ze trzeba być asertywnym, mieć nieprzekraczalne
        > granice swojego ja, nie dać sobie " wchodzić na głowę ",
        > tylko że przy tych zachowaniach potrzebny jest też umiar i wyczucie.



        Tak, a tego najwyraźniej messji brak, poza tym trochę krótko tu piszesz by ZNAĆ
        messje.
    • Gość: oak tym, których nie znam, bo miałem wielkie pranie IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 11:29
      quickly napisał:

      > Od pewnego czasu, co niektorzy w niewybredny sposob atakuja na tym forum
      > messja...
      >

      Jako wykopalisko z prawdziwego forum romana (nim jeszcze nastał tu pseudoczat
      hipo-towarzyski) powiem Ci quicly tak:
      Chciała być popularna, to jest. Więc na skargę do Pana Boga. Nie doczytała w
      podręcznikach samorealizacji i sciezki rozwojowej, że popularnośc nie jedno ma
      imię i teraz karpik.
      W dodatku posiada szczególny dar czynienia sobie z pozytywnie i obojetnie
      nastawionych osób wrogów, to niech łez nie roni. Ma to o co przez wszystkie
      swe dni w tym bagnie się starała.
      Metody stosuje takie a nie inne, chamstwa słownego - nie widziałem, za to
      chamski prymitywizm obyczajowy (bo prywatna korespondencja jest święta).
      A Janek ją najbardziej grzeje bo to ostatni mohikanin starych dobrych czasów w
      dodatku mądry facet i lubiany tu przez prawie wszystkich.
      Mesja ma poprostu zaszyte geny kukułki i dopóki nie wypieprzy wszystkich
      swoich z tego bagna nie spocznie.
      Zauważ pewną prawidłowość, gdy pojawia się nowy nick mesyjka ma się zesrać ze
      słodyczy, a potem czas robi swoje. No nie Apf ?

      Pamietaj w odpowiednim momencie zmień nick. )

      ------------------------------------------------------------------------------
      no i jak mesyjko latka lecą, a tu ciągle tylko ten ekranik kapiący od jadu ?
      • bellami Re: tym, których nie znam, bo miałem wielkie pran 07.05.03, 11:47
        e tam,
        a ja myslalam ze jestes odporny na pieniactwo z pierwszej strony gazet
        • Gość: oak Re: tym, których nie znam, bo miałem wielkie pran IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 11:54
          pieniactwo ? )))
          czasem mi tylko pamięć wraca i żal mi tego, czym to miejsce kiedyś było ....
          ot wszystko.
          i po co jeszcze jeden działający w szlachetnych intencjach człowiek ma się
          poparzyć ?
          /mam dzisiaj napad "życzliwej" filantropii więc niniejszym "uprzejmie
          doniosłem na..." )/
          • bellami ridentem dicere verum 07.05.03, 12:40

            to se ne vrati pane Havranek ;)

            a mnie sie marzy zeby mezczyzni byli dzentelmensko uprzejmi szczegolnie wobec
            kobiet - a one z wdziekiem i przyjemnoscia robily im pranie, nawet
            wielkie /no, w dobie pralek automatycznych jest to przyjecia ;))) /
            • Gość: oak obscequium amicos, veritas odium parit ) IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 13:12
              bellami napisała:

              >
              > to se ne vrati pane Havranek ;)
              >
              > a mnie sie marzy zeby mezczyzni byli dzentelmensko uprzejmi szczegolnie
              > wobec kobiet - a one z wdziekiem i przyjemnoscia robily im pranie, nawet
              > wielkie /no, w dobie pralek automatycznych jest to przyjecia ;))) /

              nadzieja umiera ostatnia.
              non est viri timere sudorem
              • bellami quot capita, tot sensus ... 07.05.03, 14:28
                wiec gdziez jest Prawda ?
                a corrumpunt mores bonos colloquia mala ;)



                Gość portalu: oak napisał(a):

                > non est viri timere sudorem

                nooo.. kran mozesz naprawic... i jeszcze to ... i jeszczee... ;)))
                • Gość: oak unum, sed leonem ) IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 14:55
                  bellami napisała:

                  > wiec gdziez jest Prawda ?

                  a fructibus eorum cognoscentis eos

                  > a corrumpunt mores bonos colloquia mala ;)

                  latrante uno cane latrat statim et alter canis :)

                  > nooo.. kran mozesz naprawic... i jeszcze to ... i jeszczee... ;)))
                  gallus in sou sterquilinio plurimum potest :))))))


                  • bellami excolantes culicem camelum autem glutientes 07.05.03, 15:39

                    Gość portalu: oak napisał(a):
                    > gallus in sou sterquilinio plurimum potest :))))))

                    kran to przecież "męska dziedzina" . i jakżeż istotna! ;) nie wymiguj sie
                    więc ;)))

                    • Gość: oak elephantem et musca facere ) IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 20:02
                      bellami napisała:

                      >
                      > kran to przecież "męska dziedzina" . i jakżeż istotna! ;) nie wymiguj sie
                      > więc ;)))
                      >

                      więc przyznaję się - potrafię walczyć z odgłosem kropli rozdzierających ciszę
                      nocy uderzeniem o pokrywkę w zlewozmywaku. Lecz przyznam szczerze (i modnie)
                      przeszkadza mi to zajęcie w samorealizacji ))) i nie wpływa dobrze na rozwój
                      mego wyzwolonego ego(istycznego) ))). Ignavis semper feriae
                      w koncu: non semper saturnalia erunt
        • Gość: maria.magdalena ale nie przeginajmy w drugą strone..... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 11:55
          No odpornosc i obojetnosc to zla cecha, prawda?

      • apf Nieprzemakalność 07.05.03, 11:55
        Gość portalu: oak napisał(a):

        > Metody stosuje takie a nie inne, chamstwa słownego - nie widziałem, za to
        > chamski prymitywizm obyczajowy (bo prywatna korespondencja jest święta).

        > Zauważ pewną prawidłowość, gdy pojawia się nowy nick mesyjka ma się zesrać ze
        > słodyczy, a potem czas robi swoje. No nie Apf ?

        Dokładnie tak, zresztą dało się zauważyć, że większość wciągniętych w gry
        słowne, z życzliwością zwracało uwagę na przekraczanie granic dobrego smaku.
        • sunrise1 Re: Nieprzemakalność 07.05.03, 11:57

          Jeszcze trzeba dać się wciągnąć


          z:)
          • Gość: maria.magdalena Re: Nieprzemakalność płaszczy deszczowych IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 12:01
            sunrise1 napisała:
            >
            > Jeszcze trzeba dać się wciągnąć

            No właśnie, ja bardzo bym chciała się uzależnić...
        • messja Re: Nieprzemakalność 07.05.03, 14:28
          > Dokładnie tak, zresztą dało się zauważyć, że większość wciągniętych w gry
          > słowne, z życzliwością zwracało uwagę na przekraczanie granic dobrego smaku.


          tu pewno, masz na mysli, ten ostatni watek w ktorym z "zyczliwoscia" zwracasz
          uwage, ze jestem psychicznie chora...
          no tak co za niedopatrzenie...

          tak sobie mysl: jaka zyczliwosc, taka wdziecznosc:)
          • apf Re: Nieprzemakalność 07.05.03, 14:44
            messja napisała:

            > > Dokładnie tak, zresztą dało się zauważyć, że większość wciągniętych w gry
            > > słowne, z życzliwością zwracało uwagę na przekraczanie granic dobrego smak
            > u.
            >
            >
            > tu pewno, masz na mysli, ten ostatni watek w ktorym z "zyczliwoscia" zwracasz
            > uwage, ze jestem psychicznie chora...
            > no tak co za niedopatrzenie...
            >
            > tak sobie mysl: jaka zyczliwosc, taka wdziecznosc:)
            >

            Zauważ, że była to forma literacka opowiadająca o przeszłym wydarzeniu, o czymś
            co się niby stało, ty przypisałaś sobie rolę podmiotu lirycznego - i
            wyobraziłaś sobie, że to o ciebie chodziło.

            W żaden sposób nie udowodnisz mi, że miałem na myśli ciebie, myślałem o
            zupełnie innej osobie, dałaś się nabrać jak dziecko.

            Popełniłaś przestępstwo ujawniając treść prywatnej korespondencji.
            • messja Re: Nieprzemakalność 07.05.03, 14:52
              teraz straszysz mnie wiezieniem?
              bardzo sie boje. a klamac trzeba umiec:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=5913858&a=5913925
              • apf Re: Nieprzemakalność 07.05.03, 14:58
                messja napisała:

                > teraz straszysz mnie wiezieniem?
                > bardzo sie boje. a klamac trzeba umiec:
                >

                Niestety ten link niczego nie dowodzi. Trzeba umieć czytać ze zrozumieniem.

                Ona jest już w zakładzie psychiatrycznym, a ciebie, jak będziesz się czepiać
                czeka taki sam los.
                • messja Re: Nieprzemakalność 08.05.03, 10:21



                  gdyby zaszlo jednak nieporozumienie - to w twoim interesie byloby je wyjasnic,
                  a nie dalej szczuc. przerabiales to juz w poprzednim watku i mimo, ze tez
                  probowales sie wykpic, nie zdementowales tekstu, "ze dostrzegam aluzje"...

                  a mnie tutaj zarzuca sie "krecia robote":)

                  gardze tchorzami, co sie wstydza wlasnych czynow, a toba szczegolnie, bo
                  zdajesz sobie sprawe do czego sie posuwasz.
              • kwasna_cytryna Re: to tyle na temat straszenia więzieniem 07.05.03, 15:12
                messja napisała:

                > teraz straszysz mnie wiezieniem?
                > bardzo sie boje. a klamac trzeba umiec:


                . Re: tylko ku przypomnieniu
                kwasna_cytryna 07-05-2003 11:50 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                Przepisy kodeksu cywilnego

                Kodeks cywilny wymienia następujące prawnie chronione dobra osobiste:

                Art.23 Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność,
                cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica
                korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna,
                wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego
                niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.

                Regulamin Forum Gazeta.pl

                4.
                Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
                treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej,
                etnicznej, czy też propagujących przemoc.
      • messja wlasnie:) 07.05.03, 14:24
        ... w dodatku porywam dzieci, kopie staruszki, kradne pije i rzucam papierki na
        ulice...
        a janek to faktycznie uosobienie niewinnosci, ja go napadlam w lesie,
        zgwalcilam i zostawilam wlasnemu losowi:)
        ale co sie dziwic, oaka tez swojego czasu "wygonilam" z forum...
        co mu oczywiscie nie przeszkadza wracac, bo cos milego na moj temat wtracic.

        p.s.
        gratutluje przy okazji braku jadu, obiektywnsci i kultury wypowiedzi...
        a przy okazji jak to sie uroczo wyraziles kiedy to "zesralam sie ze slodyczy"?:)
        moze wobec ciebie?:)
        • Gość: oak ech, bidilka wszyscy na nią, cały świat taki beee. IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 14:42
          ... ona jedna dziewica orleańska, ........tfu wiktoriańska miało być

          messja napisała:

          > ... w dodatku porywam dzieci, kopie staruszki, kradne pije i rzucam papierki
          na ulice... a janek to faktycznie uosobienie niewinnosci, ja go napadlam w
          lesie, zgwalcilam i zostawilam wlasnemu losowi:)ale co sie dziwic, oaka tez
          swojego czasu "wygonilam" z forum... co mu oczywiscie nie przeszkadza wracac,
          bo cos milego na moj temat wtracic.<

          droga messyjko niewinna maryjko. Samozwańcza pani prezes tego bagna, które
          pozostało z dawnej romantiki.
          Przejęty strachem rzeczywiście zostałem przegoniony przez ciebie daleko w las
          gdyż budzisz grozę politowania i miejsce to pod twoim "przewodnictwem" stało
          puste, prymitywne i dziecinne, niczym nie róznice się od czata dla 12-latków.
          Po kolei odchodzili z tego miejsca wszyscy poważni ludzi, a została mesyjka +
          grupa klakierów, która się miała zesrać nad każdą literką wystukaną
          przez "słoneczko romantiki" i grupa nieuświadomionych, która z wolna
          przechodziła pranie mózgów i ropływała się w nicość rozczarowana.
          Pokaż mi jeden wartościowy wątek za twej samozwanczej kadencji, przecież tak
          lubisz linki.
          Taka jest geneza mego "przegonienia" durny babsztylu.
          /sorry wiem to zbyt trudne by zrozumieć musisz pozostać przy wierze/

          > p.s.
          > gratutluje przy okazji braku jadu, obiektywnsci i kultury wypowiedzi...
          >
          byłem jadowity, jestem jadowity i będę jadowity ALE NIGDY tego nie ukrywałem
          pod maską obłudnego uśmiechu.

          > a przy okazji jak to sie uroczo wyraziles kiedy to "zesralam sie ze
          slodyczy"?:

          a co ja jestem biblioteka narodowa, wyszukiwarkę obsługiwać potrafi ? To niech
          se sama poszuka entelegencja na emigracji. Gotowych linków się zachciało.

          > moze wobec ciebie?:)
          dzieki bogu i partii nie przypominam sobie, nie ten poziom. Nie zamieszczałem
          wątków typu:
          "jest środa, dziś wstałem i się ....., co wy na to ?"
          i 120 zachwyconych dwuwyrazowych wpisów poniżej na temat
          konsystencji "poranka".

          masturbuj się dalej swą wielkością pani prezes z bożej łaski.
          • messja Re: ech 'przyjemniaczek' 08.05.03, 01:47
            Gość portalu: oak napisał(a):

            > ... ona jedna dziewica orleańska, ........tfu wiktoriańska miało być

            zagrywasz troche jak menik... i to ten, ktory mowil o "powaznych ludziach".
            kon by sie usmial:)
            >
            >
            > droga messyjko niewinna maryjko. Samozwańcza pani prezes tego bagna, które
            > pozostało z dawnej romantiki.
            > Przejęty strachem rzeczywiście zostałem przegoniony przez ciebie daleko w las
            > gdyż budzisz grozę politowania i miejsce to pod twoim "przewodnictwem" stało
            > puste, prymitywne i dziecinne, niczym nie róznice się od czata dla 12-latków.
            > Po kolei odchodzili z tego miejsca wszyscy poważni ludzi, a została mesyjka +
            > grupa klakierów,

            kto twoim zdaniem nalezal do tych "powaznych ludzi" i jak zamierzasz wykazac
            zwiazek, pomiedzy mna (klakeirami - a przy okazji kogo do nich zaliczsz?:)
            i odejsciem chociaz jednej osoby?:))
            bo jesli nie zmaierzasz to twoje zarzuty to jeszcze jedno brudne oszerstwo w
            dodatku w bardzo chamskim wydaniu. wstydz sie - lacina nie zaszpanujesz, jesli
            w j. polskim robisz to co niby razi cie u innych: chamstwo, agresywny ton i
            niczym nieuzasadnione zlosliwosci.
            nie umiesz jasno i spokojnie przedstawiac swoich opinii? dlaczego?


            która się miała zesrać nad każdą literką wystukaną
            > przez "słoneczko romantiki" i grupa nieuświadomionych, która z wolna
            > przechodziła pranie mózgów i ropływała się w nicość rozczarowana.
            > Pokaż mi jeden wartościowy wątek za twej samozwanczej kadencji, przecież tak
            > lubisz linki.

            najpierw ladnie popros, potem okres dokladnie czas, kiedy to byla "moja
            kadencja", a potem uzasadnij wogole dlaczego mam to robic? czy ja cie do czegos
            przekonuje? sam twierdziles, ze cie przeganiam - i do tej pory nie wiem
            dlaczego:)

            > Taka jest geneza mego "przegonienia" durny babsztylu.

            widze, ze inwektywami wzmacniasz argumenty. boisz sie, ze inaczej nie wydasz
            sie wystarczajaco przekonywujacy? w taki sposob moze kogos przekonasz... o tym,
            ze jestes chamem i prostakiem - nic poza tym.


            > byłem jadowity, jestem jadowity i będę jadowity ALE NIGDY tego nie ukrywałem
            > pod maską obłudnego uśmiechu.

            nie masz sie czym chwalic. wlasnie widze jak zlos cie zalewa, pienisz sie i
            psioczysz, a powodu jakos nie ma....

            >
            > > a przy okazji jak to sie uroczo wyraziles kiedy to "zesralam sie ze
            > slodyczy"?:
            >
            > a co ja jestem biblioteka narodowa, wyszukiwarkę obsługiwać potrafi ?

            a czego mam szukac niby? "zesrala sie ze slodyczy"? znajde tam tylko twoj post.
            wiec chyba znowu klamiesz:) och nieladnie - mama nie uczyla, ze to brzydko?:)


            > dzieki bogu i partii nie przypominam sobie, nie ten poziom. Nie zamieszczałem
            > wątków typu:
            > "jest środa, dziś wstałem i się ....., co wy na to ?"
            > i 120 zachwyconych dwuwyrazowych wpisów poniżej na temat
            > konsystencji "poranka".

            ja tez nie. wiec o co chodzi?:)

            > masturbuj się dalej swą wielkością pani prezes z bożej łaski.

            cos ci sie pomylilo. przeciez to janek jest bohaterem pozytywnym, wedlug
            ciebie... wiec to on napewno jest "wielki":) juz zapomniales?:))))

            p.s.
            przekaze mu w twoim imieniu:)
    • Gość: cal-ineczka Re: Do quickly IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 11:48
      "Błogosławieni pokój czyniący,
      albowiem oni będą nazwani synami Bożymi"

      • bellami ;))))) 07.05.03, 11:52
        Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):

        > "Błogosławieni pokój czyniący,
        > albowiem oni będą nazwani synami Bożymi"
        >



        tiiiaaaaaa.......

        a tłum zawołał "ukrzyżój go"
        i Piłat rzekł "ja umywam ręce"
        • Gość: oak morituri te salutant ) IP: iB.rudanet.com:* / 192.168.1.* 07.05.03, 11:56
          tia, a szlachetnymi bohaterami ukwiecone są niezliczone pola tego łez
          padołu. ))
        • Gość: cal-ineczka Re: ;)))))))))))))))))))))) IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 07.05.03, 11:58
          bellami napisała:
          > Gość portalu: cal-ineczka napisał(a):
          > > "Błogosławieni pokój czyniący,
          > > albowiem oni będą nazwani synami Bożymi"
          > >
          > tiiiaaaaaa.......
          > a tłum zawołał "ukrzyżój go"
          > i Piłat rzekł "ja umywam ręce"

          a co tam wina.
          Każdy jest winny i co z tego?
          kto ma te dziury załatać? hmm?
    • slodki_pierdzioszek Re: Do tych, ktorych znam i lubie... 07.05.03, 17:08
      quickly napisał:

      Nie przeczytalem jeszcze
      > prawdziwie "podbarwionej jadem" zgryzliwosci ze strony messja. A ze messja
      > ma czasami ciety jezyk... i tak w zyciu bywa. Na tym wlasnie polega
      > roznorodnosc pogladow, "kolorowosc" i "wielorakosc" charakterow ludzi,
      > ktorych tu spotykamy.



      czy ty chłopie naprawdę nie widzisz, że ona jest cholernie złośliwa? Potrafi "z
      igły zrobic widły", i jeszcze "weprze ci dziecko w brzuch". Wiesz, to wcale nie
      wydaje się zabawne, że ktoś w białych rękawiczkach gnoi ludzi i podkreśla fakt,
      że zrobił to subtelnie.
      • taka_niejedna No comments 08.05.03, 00:51
        a może to też Messja?:


        • adres: *.media4.pl / 10.5.14.*
        Gość: maria.magdalena

        • adres: *.media4.pl / 10.5.14.*
        Gość: cal-ineczka


        - może to też messja?

        • quickly Warto sprobowac... 08.05.03, 01:47
          Nie pamietam kiedy bylem ostanio w kosciele. Chyba ze dwa lata temu – w
          dodatku bylem wtedy (troche) pijany, bo to byl slub (ale to nie byl moj slub -
          tak mie sie jakos zdaje – za dobrze juz teraz nie pamietam). Co tu duzo mowic:
          sedecznie olewam strumieniem cieplego moczu kazda religie, "wiare", wyznanie,
          sekte, kosciol, cerkiew, zbor i inna synagoge... Nie moj cyrk, nie moje
          malpy. Ale sa pewne rzeczy, ktorych nigdy nie przekrocze. Sa pewne zelazne
          zasady.

          Po pierwsze, czuje respekt przed Wielkim Inzynierem Wszechswiata (tj. Bogiem,
          Stworca itp. nazwij go jak chcesz, sama nazwa nie jest tutaj istotna).

          Po drugie, staram sie jak moge przynajmniej polubic kazdego z kim mam do
          czynienia. Nasz czas na tym padole lez jest zbyt krotki, zeby tracic czas na
          jakies niekonczace sie, delikatnie mowiac, upierdliwosci... Moja zasada jest
          prosta: PIERWSZY WYCIAGNIJ REKE (nawet wiele razy, jak zajdzie taka potrzeba)
          POROZMAWIAJ, PRZEBACZ, ZAPOMNIJ... Usmiechnij sie! Zlosc i nienawisc jest
          prochnica kosci. Odplac czyms dobrym, za cos, co wydaje Ci sie, az "takie"
          podle... Ten, ktory zna kazda molekule naszego ciala, kazda nasza mysl, nie
          zapomni Ci tego - co najciekawsze: kazda dobra rzecz ZAWSZE wroci do Ciebie,
          czesto kiedy sie tego najmniej spodziewasz...

          SPROBOJ - warto to zrobic!!!
          • Gość: cal-ineczka Warto sprobowac........... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 08.05.03, 02:33
            ale napewno masz pamietasz jakies bliskie spotkania z Bogiem, wtedy gdy
            potrzebowales pomocy, (tego niewiem, ale chyba tak?)
            wiec napewno go nie potrzebujesz do zycia?
            • quickly Re: Warto sprobowac........... 08.05.03, 05:16
              Bliskie spotkania z Bogiem?
              Nie nigdy niczego takiego nie przezywalem. Owszem, gdy czasami tak zabolalo,
              ze juz nieszlo wytrzymac, wtedy jak kazdy prosilem o pomoc... Juz po kilku
              slowach (wypowiedzianych w myslach) zaczynalem wyraznie widziec co jest
              przyczyna tego bolu – w prawie wszystkich przypadkach przyczyna bylem ja sam, a
              wlasciwie to, co wczesniej "natworzylem". Trzeba bylo to jakos odkrecic, ale
              za to pozniej zawsze przychodzil spokojny sen...

              Warto byc po jego stronie.

              • Gość: maria.magdalena Re: Warto sprobowac........... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 08.05.03, 06:30
                No to daleko zaszedles. Ja chocbym niewiem jak se modlila to daleko mi do tego
                zeby ktos z gory powiedzial mi - o tu i tu jest zle, trzeba cos z tym zrobic.
                (A wiem ze sa i tacy) Choc musze przyznac, ze jak sie skupie na tym Bogu, to
                przychodza rozne mysli do glowy. Pytam, pytam, - a czemu jest tak, a nie
                inaczej, bys wiedzial, jak sie z nim czasami kloce!
                A potem mowie zeby sie nie obrazil.. (serio!)
                I wlasnie to jest najlepsze, ze jak juz dojde dlaczego jest tak, dlaczego nie,
                to potem slysze to samo w slowach w kosciele - moje mysli, a ubrane w slowa.
                Mam wrazenie, ze jak nikt nic z tego nie powinien zrozumiec, bo to jest
                dokladnie to o czym wczesniej myslalam.

                A najlepiej mi wychodzi jak mam doly. Wtedy to dopiero wszystkiego dociekam.
                Jak sie zatrzymam na chwile przy Nim, (a lubie bo wiem ze on wie przez co
                przechodze) to sama mysl, ze jest ktos kto wie co mnie boli, i kto juz przez to
                kiedys przechodzil ulecza.

                to tyle z moich doswiadczen.
                (Choć niewiem jak to sie ima z tematem watku....)
          • Gość: maria.magdalena Wracajac do tematu IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 08.05.03, 06:40
            messje tez probowalam bronic, nawet sie zamienilam w schizofreniczke;)))
            mysle ze brak tu ludzkiej wyobrazni. Przeciez wystarczyloby z czyms wyskoczyc,
            zmienic tonacje i juz lepiej sie rozmawia,
            wiem, bo cwicze to na mojej rodzinie
            i gleboko wierze ze i tak mogoby byc tutaj,
            tylko trzeba chciec.
            • quickly Re: Wracajac do tematu 08.05.03, 07:31
              Masz racje trzeba tylko chciec. Trzeba tylko o to poprosic.
              --------------------------------------------------------------------------------
              Faktycznie, zupelnie odbieglismy od tematu. Mialo byc o messja. Wiekszosc
              piszacych tu dziewczyn ma bardzo wrazliwe dusze. Nie bede wymienial, bo nie
              pamietam wszystkich nickow, ale jedna z tych dziewczyn jest z cala pewnoscia
              (wbrew pozorom) wlasnie... messja.

              Co bym mogl zasugerowac to kochani, na litosc boska: odrobine wiecej
              tolerancji!!! – inaczej mozna sie pozabijac.
              --------------------------------------------------------------------------------
              A u mnie kolejny wyjazd. Jeszcze jutro bede tutaj, a pozniej... no coz, dwa
              tygodnie lazenia po buszu.

              • kwasna_cytryna Re: Wracajac do tematu 08.05.03, 07:36
                quickly napisał:

                >
                > Co bym mogl zasugerowac to kochani, na litosc boska: odrobine wiecej
                > tolerancji!!! – inaczej mozna sie pozabijac.

                Wykazalam maksimum dobrej woli.. I co ?? Sam poczytaj..
                • quickly Dla kwasnej_cytryny 08.05.03, 08:10
                  Przeczytalem.
                  I co?
                  No i nic.

                  kwasna_cytryna, bez watpienia Ty tez nalezysz do tych dziewczyn o wrazliwych
                  duszach. Ale jestes nieco inna od pozostalych (w jak najbardziej pozytywnym w
                  tego slowa znaczeniu). Wyraznie odstajesz od peletonu - masz w sobie jakas
                  pozytywna energie. Dlatego zdziwilo mnie, ze chcesz byc... delikatnie mowiac,
                  malostkowa.

                  Zapomnij o urazach. Usmiechnij sie! Prosze Cie, zrob to dla mnie! Przeciez
                  doskonale o tym wiesz, ze Ciebie tez bardzo lubie. :))))))
                  • kwasna_cytryna Re: Dla kwasnej_cytryny 08.05.03, 09:02
                    quickly napisał:

                    > Przeczytalem.
                    > I co?
                    > No i nic.
                    >
                    > kwasna_cytryna, bez watpienia Ty tez nalezysz do tych dziewczyn o wrazliwych
                    > duszach. Ale jestes nieco inna od pozostalych (w jak najbardziej pozytywnym w
                    > tego slowa znaczeniu). Wyraznie odstajesz od peletonu - masz w sobie jakas
                    > pozytywna energie. Dlatego zdziwilo mnie, ze chcesz byc... delikatnie
                    mowiac,
                    > malostkowa.
                    >
                    > Zapomnij o urazach. Usmiechnij sie! Prosze Cie, zrob to dla mnie! Przeciez
                    > doskonale o tym wiesz, ze Ciebie tez bardzo lubie. :))))))

                    Quickly, mówiąc wprost z wieku dziewczęcego jakiś czas temu wyrosłam :-) Nie
                    jestem małostkowa, a po prostu nie będę dla nikogo workiem treningowym. O ile
                    pamiętam moje scysje zaczęły się od tego, że usiłowano mi wmówić, że nie znam
                    się na tym, czym zajmuję się zawodowo :-)
                    • messja Re: Dla kwasnej_cytryny 08.05.03, 10:08
                      >
                      > Quickly, mówiąc wprost z wieku dziewczęcego jakiś czas temu wyrosłam :-) Nie
                      > jestem małostkowa, a po prostu nie będę dla nikogo workiem treningowym. O ile
                      > pamiętam moje scysje zaczęły się od tego, że usiłowano mi wmówić, że nie znam
                      > się na tym, czym zajmuję się zawodowo :-)

                      nigdy nie twierdzilam, ze cytryna nie zna sie na tym, czym zajmuje sie zawodow.
                      prawde mowiac nie wiem nawet czym sie zajmuje.
                      domyslam sie, ze chodzi o pewien wiersz - wyrazil wtedy opinie, ze zamiast go
                      pisac po rosyjsku moze lepiej byloby go przetlumaczyc.

                      tylko, ze to juz bylo po tym, jak zauwazyla iz cytryna za mna "chodzi"
                      i "docina".
                      w kazdym razie dzieki quickly, ze pozwoliles wyjasnic o co przynajmniej chodzi
                      cytrynie.
                      a na marginesie tak sobie mysl - jak niebezpieczne moze byc urazone ego!

                      do cytryny: nie watpie, ze czymkolwiek sie zajmujesz, robisz to bardzo
                      profesjonalnie. birac pod uwage enrgie i wysilek wlozony by ciagle mi docinac,
                      sadze, ze jestes czlowiekiem, kotry sie bardzo angazuje w wazne dla siebie
                      sprawy.
                      zawodowo napewno przynosi ci to sukcesy - prywatnie.... widac...
                      • kwasna_cytryna Re: do messji 08.05.03, 10:55
                        Ty nadal nie rozumiesz, w czym tak naprawdę tkwi problem, ale publicznie tego
                        już tłumaczyć nie będę. Po prostu, z tego co mam ewentualnie do powiedzenia,
                        rozpocznie sie następna wojna podjazdowa a na to nie mam ochoty.

                        Trzymaj się ciepło
                        • messja Re: do messji 08.05.03, 23:22
                          kwasna_cytryna napisała:

                          > Ty nadal nie rozumiesz, w czym tak naprawdę tkwi problem, ale publicznie tego
                          > już tłumaczyć nie będę.

                          moze nalezaloby wiec prywatnie? moze mozna tak bylo od razu, zamiast bawic sie
                          na forum w "docinki"?

                          tak sie sklada, ze zlosliwosciami i krzywdzacymi opiniami malo mozna
                          wytlumaczyc...
              • Gość: maria.magdalena nie taki diabel straszny jak go malują ;) IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 08.05.03, 07:50
                quickly napisał:
                > ------------------------------------------------------------------------------
                > A u mnie kolejny wyjazd. Jeszcze jutro bede tutaj, a pozniej... no coz, dwa
                > tygodnie lazenia po buszu.
                --------------------------------------------------------------------------------
                na szpilkach chyba nie będziesz chodził?
                No to co to za łażenie.......
                • quickly Re: nie taki diabel straszny jak go malują ;) 08.05.03, 08:14
                  Pewnie, ze tak. Ja tam moglbym Cie, aniolku, nosic w tym buszu na raczkach
                  caly dzien, bedac nawet na szpilkach.
                  • goscie Re: nie taki diabel straszny jak go malują ;) 08.05.03, 08:53
                    quickly napisał:

                    > Pewnie, ze tak. Ja tam moglbym Cie, aniolku, nosic w tym buszu na raczkach
                    > caly dzien, bedac nawet na szpilkach.


                    Slicznie, ach jakie slowka slodkie. Tylko ze obiecac to kazdy potrafi..
                    A od slow do czynow daleeeeeeeka droga :(
                  • Gość: maria.magdalena lepiej te wojskowe moze IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 09.05.03, 04:01
                    quickly napisał:

                    > Pewnie, ze tak. Ja tam moglbym Cie, aniolku, nosic w tym buszu na raczkach
                    > caly dzien, bedac nawet na szpilkach.

                    Pamietaj, że tam straszy, szpilki bys zgubil na pierwszym zakręcie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja