Dodaj do ulubionych

Czy ktoś nie lubi piątku?

IP: 212.244.155.* 25.05.07, 08:09
Tego zwlaniania obrotów i żeglowania po weekendowych marzeniach?
Obserwuj wątek
    • viviene Re: Czy ktoś nie lubi piątku? 25.05.07, 08:54
      Gość portalu: art69 napisał(a):

      > Tego zwlaniania obrotów i żeglowania po weekendowych marzeniach?


      Rzeczywiście marzeniach,są jeszcze tacy co pracują w "ośrodkach zadowolenia
      publicznego"wiec weekendy z głowy.Ech,,,,,,,,,,,,
      • gabriella7 Re: Czy ktoś nie lubi piątku? 25.05.07, 09:09
        witam się. Piątek ? Kocham każdy i mogłabym je pożerać łyżkami. Dziś po pracy
        impreza - imieniny Joanny i bedzie wesolutko. Wczoraj zapaliło się dla mnie
        światełko w tunelu, błysnęła mi piękna gwiazda na ciemnym niebie - o dziwo -
        jedyna. Tak, wiem, to znak dany od niej, że wszystko się ułoży i będzie w
        należytym porządku. I po co tak płakałam i miałam smutne oczy, no ?
        Gwiazdeczko - dziękuję Ci bardzo za to.
    • tygryska_28 no i co?! 25.05.07, 10:30
      i co narobiłeś Arturze?
      popsułeś mi cały piękny piątek.
      Proszę nie drażnić tygrysa!!!
      wrrrrrrr....

      nie spodziewałam się tego po Tobie...
      jak mogłeś wysłać do mnie takie zdjęcia??!!
      serce mi krwawi kiedy patrzę na te piękności a jednocześnie czuję przyjemne
      okłady radości.
      Krwawi bo nie wiem kiedy coś takiego będę mogła oglądać z bliska, krwawi bo
      właśnie zdecydowałam poszukać domu za miastem (tak sobie poszukam i tak go nie
      kupię :P ale pomarzyć można), ten okropny ból łagodzi tylko piękno widoczków...

      ehhh....

      i po co to wszystko??

      wystawiam pazury i szczerzę kły - nie podchodzić bez domu z ogródkiem :PP
      • gabriella7 Re: no i co?! 25.05.07, 10:47
        cześć fajna dziewucho.Kurczę, ja mieszkam ok. 23 km od stolicy i dziś się
        dowiedziałam ile kosztuje u mnie mieszkanie 44 m, dwa pokoje - 335 tys. Ho
        ho .... betonowy blok i taka cena. Fakt, też chcę domku z ogródkiem i tego
        zapachu maciejki wokół niego, a w oddali rechotu żabek i tych świerszczy ....
        Młody - wielkie dzięki za fotki.. takie chwile zatrzymane w kadrze.
        Przepiękne.Eeeechhh
        • tygryska_28 Re: no i co?! 25.05.07, 10:51
          to co, trzeba zapolować na jakiegoś bogatego starszego pana ze skłonnością do
          zawału :DDD
          i będzie domek z ogródkiem na Mazurach albo wśród połonin :PPP

          ehh...
          • gabriella7 Re: no i co?! 25.05.07, 11:14
            he he :) i jeszcze trza mu będzie tak z pięć razy dziennie parzyć kawę po
            turecku coby tak jakoś przyspieszyć cosik i zakończyć to polowanko.

            A dlaczego tak o tej kawie ? Widziałam na własne oczy willę jak bunkier, a w
            niej właściciel 82 wiosny, ona 21 ich już przeżyła i jej mamuśka - kobietka
            mądra, a jakże też latała z tą kawusią dla Edziulka. Teraz miejsce Edziulka
            zajął młodzian całkiem całkiem zuch i chwat. Zapewne kawa już zwietrzała i
            zapomniały, że w ogóle się ją tam parzyło. I wszyscy będą żyli długo i
            szczęśliwie.
            • tygryska_28 Re: no i co?! 25.05.07, 11:27
              he, he, poświęcę się i będę parzyła kawę :)

              czego się nie robi dla willi z ogródkiem :))
              tak teraz ci, którzy mnie nie znają pomyślą sobie co pomyślą...

              a niech myślą :))
              wolno im :))

              a nam wolno marzyć :)
            • Gość: art69 Re: no i co?! IP: 212.244.155.* 25.05.07, 11:41
              Ach, Wy tu gadu-gadu a mój piękny piątek trochę zszarzał :-(((
              Grzęznę w papierach, a miało być tak pięknie!!!
              No, a ten mój ogród to taki bylejaki jest. Wycięliśmy kilka starych drzew,
              posadzilismy kilka nowych. Ja to lubię taką dzicz (po co się przepracowywać?),
              a żonka to wszystko by chciała w kancik. Koszenia trawy jest co niemiara. Życie
              w domku z ogródkiem to oprócz kojącej nerwy zieleni również harówka nad
              utrzymaniem tej chudoby.
              • tygryska_28 Re: no i co?! 25.05.07, 11:43
                ale taka harówka odpręża po całym dniu siedzenia za biurkiem, a potem kiedy
                patrzysz na wspaniałe efekty pracy nie czujesz bólu rąk.
                Nie narzekaj, wielu chciałoby mieć taki "zaniedbany" ogród zamiast klatki w
                bloku :))
                • gabriella7 Re: no i co?! 25.05.07, 11:56
                  właśnie młody. Ty kosisz trawkę, a żonka w oknie z zazdroskami. Pachnie
                  rosołkiem lub szarlotką. Jakież to pięęęęękneeeee...... A brzozy u Was szumią ?
                  Jak ja kocham te drzewa...
                  • gabriella7 Re: no i co?! 25.05.07, 12:11
                    hm .... gdy stanę tak sobie przy owym drzewie i zadrę głowę do góry nasuwa się
                    myśl: jaka jesteś piękna brzózko i jak ślicznie wiatr porusza Twe listki drobne
                    i zwiewne .... A ta wiewiórka ruda, a .... sorki, no mówiłam, że się
                    rozmarzyłam. A dziś imprezka i bynajmniej zieleni nie zobaczę. Centrum, ul.
                    Marszałkowska, pub, godz. 17.00. Conieco się już tam chłodzi, drugie conieco
                    dopieka i dogotowuje. Chyba sobie dziś zatańczę.. tak, zrobię to. Przecież małe
                    światelko w tunelu zaiskrzyło.
                    • Gość: art69 Re: no i co?! IP: 212.244.155.* 25.05.07, 12:21
                      Gabi, cieszę się razem z Tobą. Szalej i tańcz! Ja być może będę się lenił na
                      hamaku i myślał o niebieskich migdałach. Nie, to prawie niemożliwe. Już mi moja
                      coś znajdzie. Wczoraj sąsiad ścinał baaardzo wysokiego świerka, który upadając
                      wyrządził nam troche szkód, m.in. złamał thuję przy bramce. Teraz my dla
                      symetrii będziemy musieli ściąć drugą. Czuję, że trza będzie odpalić piłę i
                      jazda, naprzód! Potem na klocki i siekierką, ciach-ciach-ciach. To jest fajne,
                      dopóki się nie znudzi.
                      • gabriella7 Re: no i co?! 25.05.07, 12:28
                        trzeba sę cieszć, że ma się obowiązki, powinności, jakieś ambitne plany. Ich
                        wynik - realizacja, a potem ..... kubek aromatycznej herbaty podanej ręką
                        przyjaznej osoby, która otrze Ci pot z czoła mówiąc ciepło: "spociłeś się".

                        A ... postanowiłam napisać ... książkę. Narazie tzw.business plan, a potem kto
                        wie ?
                          • gabriella7 Re: no i co?! 25.05.07, 12:47
                            o brzózkach, o spokoju, o szczęsiu i o czepku, o teraźniejszości, o ludziach, o
                            wszystkim i o niczym, o tych szczegółach, o drobiazgach i o... kłodach, o
                            cierniach, o doświadczeniach nieprzyujemnych, o coraz szerszej wybałuszanych
                            oczach patrzących z przerażeniem, o łzach, o łkaniu, o żalu, o czasie i jego
                            upływaniu i ... o zyciu, o ucieczkach i .... dalej - nie mogę zdradzić.

                            a więc o wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka