bellaizabella
03.06.03, 10:54
ZAstanawiam się jak to przycietnie bywa z tymi wspaniałymi
trzydziestoparolatkami szukającymi przygód pozamałżeńskich. Niektórzy od razu
deklarują, że szukają kochanki bo nudna żona itp, inni wprosdt oznajmiają że
chodzi tylko o jednorazowy niezobowiązujący seks,a inni udają kawalerów...
Najbardziej intrygują mnie ci ostatni i zastanawiam się dlaczego tak sie
dzieje... Jaka jest ich motywacja???? Na co taki facet liczy???? CZego chce??
czy ma nadzieję, że przez pare tygodni pokłamie, nic sie nie wyda, romans
umrze śmiercia naturalna itp?? po jeką cholere rozbudzają w kobietach
nadzieję??? czemu o tych krótkich, ukradkowych spotkaniach mówią"związek"? po
to by ranic jeszcze mocniej , bo wiadomo, jaki będzie koniec??? czemu oni
tacy sa??? moze jest tu ktoś taki, co zna podobna sytuację z autopsji?