Gość: Marta
IP: *.chello.pl
05.06.07, 22:05
zainspirowal mnie troche watek Jadzi o facecie,ktory "nie wie" czy sie
spotkaja.jak to jest,ze ona odebrala randke jako swietna a facet
niekoniecznie. Sama nie raz zastanawiam sie czy moglo mi sie jedynie
wydawac,ze bylo tak dobrze.Moze faceci po prostu wolniej angazuja sie albo
to,ze ktos nie chce tak szybko rozstac sie z dziewczyna,z ktora sie umowil i
ona czuje,ze podoba mu sie,stara sie byc blisko niej wcale nie znaczy,ze jest
zainteresowany? Bo ja naprawde nie rozumiem,ze mozna tak sie pomylic.
Dziewczyna wraca z randki w jakiejs tam euforii,zadowolona,a okazuje sie,ze
facetowi wcale nie zalezy.O co tu chodzi panowie i panie-moze znacie
rozwiazanie;) ?