Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadzi

IP: *.chello.pl 05.06.07, 22:05
zainspirowal mnie troche watek Jadzi o facecie,ktory "nie wie" czy sie
spotkaja.jak to jest,ze ona odebrala randke jako swietna a facet
niekoniecznie. Sama nie raz zastanawiam sie czy moglo mi sie jedynie
wydawac,ze bylo tak dobrze.Moze faceci po prostu wolniej angazuja sie albo
to,ze ktos nie chce tak szybko rozstac sie z dziewczyna,z ktora sie umowil i
ona czuje,ze podoba mu sie,stara sie byc blisko niej wcale nie znaczy,ze jest
zainteresowany? Bo ja naprawde nie rozumiem,ze mozna tak sie pomylic.
Dziewczyna wraca z randki w jakiejs tam euforii,zadowolona,a okazuje sie,ze
facetowi wcale nie zalezy.O co tu chodzi panowie i panie-moze znacie
rozwiazanie;) ?
    • Gość: no...no...no... Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 22:10
      Aż przeczytałam wpis Jadzi i rzeczywiście...to dobrze nie wygląda. A raczej
      wygląda tak- mówi "nie wiem", by nie powiedzieć "nie".

      Ech, te spotkania...Za wiele wyobrażeń , a rzeczywistośc tego nie może udźwignąć
      • tygryska_28 Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz 05.06.07, 22:12
        no właśnie, rzeczywistość zweryfikuje każde marzenia i wyobrażenia, więc po co
        marzyć? żeby się rozczarować albo spowodować rozczarowanie?...

        eh...
      • Gość: Marta Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz IP: *.chello.pl 05.06.07, 22:15
        nie chodzi tu o wyobrazenia.Potrafie rozroznic udana randke od nieudanej-widze
        kiedy facet kompletnie nie jest zainteresowany a kiedy czuje sie dobrze ze
        mna.I nie wiem jak jest mozliwe,ze mozna sie pomylic w tym drugim przypadku-
        moze sa po prostu jakies inne okolicznosci niesprzyjajace.Jest mozliwe,ze
        facetowi tez zaczelo zalezec a np.nie moze byc z ta osoba i dlatego woli nie
        odzywac sie,zeby uniknac zaangazowania? tak teoretyzuje tylko.. Bo nie raz
        slyszalam nawet od kolezanek,moze mi tez zdarzylo sie cos podobnego,ze wracaly
        ze spotkan naprawde udanych a potem nastepowala cisza-czasami tego pojac nie
        umiem
      • andrexx Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz 06.06.07, 10:43
        Gość portalu: no...no...no... napisał(a):

        > Aż przeczytałam wpis Jadzi i rzeczywiście...to dobrze nie wygląda. A raczej
        > wygląda tak- mówi "nie wiem", by nie powiedzieć "nie".
        >
        > Ech, te spotkania...Za wiele wyobrażeń , a rzeczywistośc tego nie może
        udźwigną
        > ć

        No tak, ale jak kiedyś tak się trafi, że rzeczywistość prześcignie
        wyobrażnię ? :))
        Wiem, rzadko tak bywa ale trzeba próbować ...
    • jadzia441 Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz 05.06.07, 22:16
      tu jadzia ;-)) randka przebiegła bardzo miło, rozmowa płynna, spontaniczna,
      zero skrępowania, smialiśmy się. Ja sie czułam rewelacyjnie, on mówił że też.
      Mieliśmy sie spotkać tylko na godzine a przeciągneło sie od 21 do 1 w nocy tak
      było fajnie. Jeszcze pożniej dostałam smsa że dojechał do domku, czyli wszystko
      elegancko. A tu na pytanie czy się jeszcze spotkamy, słysze "nie wiem"
      • Gość: Marta Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz IP: *.chello.pl 05.06.07, 22:22
        a ja sie tak po babsku czasami zastanawiam czy nie jest bledem okazywanie
        zainteresowania... Bo ilekroc ja czuje,ze facet owszem jest mily,dobrze nam sie
        rozmawia,ale nie chce z nim blizszej relacji-widze i czuje,ze on bedzie
        probowal spotkac sie ze mna jeszcze raz.
    • color Dziewczyny ! 05.06.07, 23:16
      nigdy na pierwszej randce nie pytajcie "czy sie jeszcze spotkamy" - czy nie
      mozna bylo chociaz powiedziec "to do zobaczenia nastepnym razem" ?
      takim pytaniem wywieracie presje i odkrywacie, ze to wam zalezy (za wczesnie) a
      tak robic nie wolno, bo "drapieznik" sie zniecheca...
      • jmx chłopaku! i reszta :) 06.06.07, 03:03

        wyobraź sobie, ze spotykasz się pierwszy raz z dziewczyną. Jest fajnie, dobrze
        się ze sobą czujecie, macie mnóstwo tematów do rozmowy a i cisza, która zapada
        nie jest krępująca. Następuje moment pożegnania, dziewczyna pyta o następne
        spotkanie i co? natychmiast przestaje Ci się podobać, idzie w odstawkę i nie
        chcesz się z nią kontaktować bo za szybko pokazała że jej zależy? czy wprost
        przeciwnie ucieszysz się, że komuś kto Tobie się spodobał i Ty się spodobałeś?

        Myślę, że zabawa w przyciąganie-odpychanie jest dobra na filmach (Magda M ;D).
        Ale w realnym życiu? człowiek wyrasta z pewnych rzeczy i nie jest zwierzyną.
        Mówiwmy o pierwszej randce, ale co z tego że dojdzie jakimś lawirowaniem do 10,
        skoro dwoje tak się różni osobowością i charakterem? po co być z facetem, który
        za taką próbę otwartości (pytanie o następne spotkanie!) skreśliłby nas ze
        swego życia? Ja takiemu czlowiekowi mówię: nie; bo z tego i tak nic dobrego nie
        będzie w ostatecznym rozrachunku.

        Jest też oczywiście druga strona medalu. Część kobiet uważa, że skoro facet nie
        spieszy się z deklaracjami, było kilka(naście) spotkań, jest miły i koleżeński,
        to dlatego, że jest nieśmiały... No i przemyśliwują jak go ośmielić, co zrobić,
        żeby wzbudzić w nim żywsze uczucia itp. A on je "tylko" lubi i żadnego związku
        z tego nie ma i nie będzie i żadne "poważne rozmowy" ani dociskanie do muru nic
        nie da. Bo on się będzie zastanawiał jak wyjść z takiego "układu"...

        Trzeba wyluzować. Jedna gafa z mężczyzną który jest zainteresowany niczego nie
        zepsuje. A drugiemu, który nie jest zainteresowany będzie przeszkadzał kolor
        lakieru do paznokci i wszystko będzie dobrym pretekstem, zeby sie wycofać ze
        znajomości.
        • color Re: chłopaku! i reszta :) 06.06.07, 10:30
          jmx napisała:

          > przeciwnie ucieszysz się, że komuś kto Tobie się spodobał i Ty się spodobałeś?

          w przypadku takim jak opisuje autorka - oczywiscie ze zalezaloby mi na kolejnym
          spotkaniu, ale kazdy przypadek jest inny - moze facet ma jakies swoje dziwne
          zasady... ?
          • Gość: Marta Re: chłopaku! i reszta :) IP: *.chello.pl 06.06.07, 18:51
            ja tylko nawiazalam do watku Jadzi...Osobiscie nigdy nie zapytalam faceta czy
            sie jeszcze spotkamy-nie odwazylabym sie na to,nawet po super randce.Ale wydaje
            mi sie,ze powiedzenie np.. do zobaczenia,albo odezwij sie chyba narzucaniem nie
            jest ani odkrywaniem sie,ze nam zalezy-mam racje ?
            • takajednatam Re: chłopaku! i reszta :) 06.06.07, 19:50
              Masz rację.
              Udawanie reakcji wręcz odwrotnych do odczuwanych, wstyd i kamuflaż własnych
              odczuć do niczego pożytecznego nie doprowadzi.
              Wszystkich można wokół oszukać, siebie - nie.
            • Gość: sloneczko216 Re: chłopaku! i reszta :) IP: *.elpos.net 10.06.07, 18:54
              Najlepiej poczekać aż facet coś powie na pożeganie. Dziewczyna raczej powinna
              była powiedzieć: Bardzo udany wieczór dziękuje za miłe towarzystwo. Nic
              zobowiązującego prawda? Wtedy męzczyzna mowi : Mi też było bardzo miło się z
              Tobą spotkać. Najczęściej mówi wtedy zadzwonie czy coś takiego. Ja bym czekała
              aż facet coś zadeklaruje. Tak chyba jest najbezpieczniej bo się nie narzucasz.
        • firenziano ano :))) 06.06.07, 21:24
          na 90 % masz racje.
          - takoz wlasnie zazwyczaj bywa...

          ale...
          pozostaje te 10 % "nietypowych" ukladow - nie pasujach do zadnych ram.
          • Gość: Marta Re: ano :))) IP: *.chello.pl 06.06.07, 21:30
            do kogo to bylo? rozwin Twoj wywod :)
            • firenziano Re: ano :))) 06.06.07, 21:35
              1. Nie widze potrzeby.

              Jmx pisala o regule... i Zazwyczaj tak wlasnie bywa...

              2. Od kazdej reguly sa jednak wyjatki...
              te sa znacznie bardziej ciekawe :)))
              • Gość: Marta Re: ano :))) IP: *.chello.pl 06.06.07, 21:39
                ok,zgadzam sie :)
    • Gość: kamizelka Re: Mylne odbieranie udanej randki-dot.watku Jadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 17:59
      A ja na pierwszym spotkaniu-randce w ciemno z obecnym mężem poprosiłam o zdjęcie
      pieska.Rozmawialiśmy przy piwku o wszystkim.Był zdziwiony,ale obiecał,że
      następnym razem mi pokaże fotkę.Ucieszyłam się,bo o to chodziło.Zresztą wydał
      tyle na piwo,że nie opłacało mu się rezygnować.Teraz właśnie się na mnie
      złości,bo mu zużyłam całą ciepłą wodę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja