randkowy savoir vivre ;-)

29.07.07, 14:08
Ludzie roznie zyja,maja rozne charaktery i rozne obowiazki.Ale wlasnie
zastanawiam sie jako kobieta,czy w dzisiejszych czasach,aby miec
faceta,trzeba miec zawsze czas?chodzi mi o to,ze przewaznie panowie chca
umawiac sie spontanicznie-ja nie mam nic przeciwko temu,ale czy jesli rano
wstaje do pracy i w tygodniu niekoniecznie moge krecic sie po pubach poznym
wieczorem,to wyjde na jakas marude i facet znajdzie sobie taka,co bedzie na
kazde skinienie ?
    • Gość: viviene Re: randkowy savoir vivre ;-) IP: *.crowley.pl 29.07.07, 14:14
      prawdopodobnie bo dziwne to stworzenia i zawsze liczą sie dla nich tylko własne
      obowiązki i zwyczaje a kobieta powinna sie dostosowac.Faceci,kto za nimi trafi?
    • beatka_26 Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 14:23
      no wlasnie...ale mi sie zawsze wydawalo,ze jak komus zalezy na spotkaniu,to
      stara sie umowic wczesniej.Przeciez moge miec inne plany.Ale niestety widze
      np.po mojej kolezance,ze do niej faceci potrafia zadzwonic kolo 20-tej w srodku
      tygodnia,czy nie mialaby ochoty spoktac sie np.za godzinie,bo akurat sa w
      poblizu albo wogole akurat taki maja kaprys.No i ona leci.Efekt jest taki,ze
      spotyka sie czesciej niz ja.
      • Gość: viviene Re: randkowy savoir vivre ;-) IP: *.crowley.pl 29.07.07, 14:41
        Zgadza sie,który cwanszy tak własnie postępuje,znalazł chwilę czasu lub akurat
        cos mu nie "wypaliło" wiec dzwoni a dziewczę leci.
        Gdzie te czasy,że to mezczyzna stara się utrzymac kontakt z kobietą,tylko
        pytanie czy są jeszcze meżczyzni czy tylko pozostali faceci.I koło sie zamyka..Ech.
        • beatka_26 Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 14:57
          Moze to tez zalezy od faceta,ale taki wzor postepowania zdarza sie dosc
          czesto.A ja naprawde nie marudze,tylko wiem nawet po sobie,ze np.jak chce
          umowic sie z jakas kolezanka to dzwonie do niej rano czy w poludnie danego
          dnia,zeby zarezerowala sobie czas.Spontan tez jest ok,bo to bywa nawet mile jak
          ktos akurat jest blisko ciebie i o tobie pomysli,ze moze akurat jestes
          wolna.Gorzej jesli tak jest za kazdym razem...
        • luksusowy_yacht Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 15:00
          wcale tak nie jest, ja przykladowo pytam sie zawsze wczesniej w jakie dni da
          sie mniej wiecej umowic, bo dla mnie czas tez jest wazny i tez musze sobie
          wszystko poukladac ladnie
          • viviene Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 15:05
            no to cudownie,brawo......
            • luksusowy_yacht Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 15:58
              aczkolwiek wole spontany, ale nie mam na to czasu :P
              • viviene Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 16:13
                tak to jest,wszystkiemu winny ten czas,którego ciagle mamy zbyt mało i
                zapominamy,ze oprócz tego biegu do,którego poniekad jesteśmy zmuszeni,istnieje
                cos jeszcze- drugi człowiek,obok nas.
                Pozdrawiam
                • luksusowy_yacht Re: randkowy savoir vivre ;-) 29.07.07, 17:14
                  jesc cos musze i rachunki tez trzeba placic, dlatego trzeba potrafic
                  rozdysponowac czasem tak, aby na wszystko znalesc chwilke na wszystko. Dlatego
                  jak napisalem wczesniej, zawsze wczesniej sie dogaduje kiedy mozna sie spotkac
                  mniej wiecej tak zebym mogl sobie zorganizowac wszystko i poswiecic jak
                  najwiecej czasu drugiej osobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja