bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma-pomoz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 08:38
musze znosic jego widok z kolejna dziewczyna, wiem ze mial ich
troche. I znow to nie jestem ja. Wie,ze mi sie podoba, sadze ze ja
jemu tez, ale nie wiem czemu nie potrafie zrobic tak,zeby zaczelo mu
zalezec. Nawet nie zorientowalam sie kiedy byl sam,no bo musial byc
sam miedzy jedna a druga.. Flirtujemy ze soba,ale co z tego. Jestem
zalamana... Nie powinnam miec sobie nic do zarzucenia-jestem bardzo
lubiana przez jego kolegow,dowcipna,on tez nie raz smieje sie z tego
co powiem. Wiem,ze mnie lubi. Z kazdym potrafie porozmawiac,podobam
sie raczej facetom. Na samym poczatku jak mnie poznal,tez krecil sie
kolo mnie,ale wtedy nie byl sam.. A potem pewnie zdradzilam sie za
bardzo z tym,ze mi zalezy-nie w slowach Bron Boze,ale to po mnie po
prostu widac. I nawet nie wiem kiedy z tamta skonczylo sie,a
pojawila sie nowa... Nie piszcie mi prosze daj sobie spokoj,jemu nie
zalezy. Blagam doradzcie mi co mam zrobic,zeby to mnie w koncu
dostrzegl. Czuje sie jakbym byla gorsza do tabunu dziewczyn,z
ktorymi byl czy jest.. Uroda tu nie ma znaczenia, bo wg moich
znajomych jestem atrakcyjniejsza od tych jego dziewczyn. Dodam,ze
pracujemy razem-widzi mnie na codzien i mam wrazenie,ze to moze
przeszkadzac, je poznaje w innych okolicznosciach-nie wiem w
jakich,ale wiem ze tak jest latwiej. A mnie mysli,ze zna ... z pracy-
wcale mnie nie zna... :( Jestem zalamana,tak bardzo mi zalezy. On
nawet nie ma pojecia jaka jestem fajna jako dziewczyna :( Prosze
pomozcie .... Czemu jemu tak latwo przychodzi wiazanie sie z nowa
dziewczyna,ale nigdy nie jestem nia ja... a do tego naprawde widze
jak reaguja na mnie koledzy i jak mnie lubia ,moze nawet podobam sie
niektorym. I nie,absolutnie nie jestem zarozumiala, wrecz brak mi
pewnosci siebie-szczegolnie w jego obecnosci... Chce wykrzyczec mu
prosto w oczy : Marcin,czemu jestes taki slepy, to czego szukasz
jest obok
    • sarna666 Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- 28.08.07, 11:29
      :)
      A skąd wiesz, że to, czego On chce, możesz dać mu Ty?
      To raz. I skąd wiesz, że On da Ci to, czego Ty chcesz?
      I dlaczego porównujesz się z innymi dziewczętami? Może tak naprawdę
      chcesz..dowartościować się? Jego kosztem? Odnosząc tryumf nad innymi?
      Niesatety, innej rady być tu nie może, poza wyluzowaniem.
      Nieświadomie nadajesz facetowi takie właśnie komunikaty: 1. jestem
      gorsza, 2. chcę udowodnić sobie i Tobie, że gorsza nie jestem.
      Faceci wyczuwają szóstym zmysłam napięcie. Popracuj nad tymm.
      S.
      • andrexx Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- 28.08.07, 11:45
        zaproś go na kawę, to stereotyp, ze faceci musze zrobic pierwszy
        krok, pogadacie i zobaczysz co będzie dalej
        aha i nie wierz w jego domyślność i to, ze odczyta to co mu
        sygnalizujesz między słowami, faceci tak maja i już
        rzuć mu przynetę jak będzie zainteresowany to pociągnie dalej
        • Gość: Kasia Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 12:15
          ja juz chcialam sie z nim umowic,ale on chyba wtedy mial juz
          dziewczyne..i nic z tego nie wyszlo,bo cos mu wypadlo.. nie
          powiedzial mi "sorry,ale mam dziewczyne" ,ale i tak sadze,ze juz z
          nia wtedy byl
          • sarna666 Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- 28.08.07, 14:11
            Skoro coś mu wypadło i nie zaproponował sam innego terminu
            spotkania..to odpuść.
            Będzie inny.
            S.
    • kanapony Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- 28.08.07, 16:10
      ja Cię rozumiem - byłam (jestem?) w podobnej sytuacji
      też wierzyłam, że to ja byłam jego drugą połową, odrzuciłam nieźle
      zapowiadający się związek z innym (świetnym) facetem - czekając (po
      deklaracji z mojej stronie) na jego ruch

      ale zastanów się - czy chcesz byc kolejną? skoro on nie potrafi
      utrzymac związku bądź nie chce (a takie mam wrażenie) - ile się
      namęczysz by wszystko było OK?
      pewnie, że miłośc to poświęcenie, kompromisy, ble ble ble...
      ale jeszcze z nim nie jesteś a już cierpisz...

      ja nie wiem, co robic - niby rozumiem, że nie jest mnie wart, że
      tylko cierpię... a kto wie, może jeden gest i poleciałabym za nim
      jak szalona? więc i Tobie nic nie radzę
      u mnie nie zdało egzaminu nawet zniknięcie mu z oczu
      tylko, że jeśli nic nie możesz zrobic, to pewnie wystarczy Ci byc
      przy nim
      poczekaj i żyj pełnią życia, czas wszystko rozwiąże

      powodzenia
      • Gość: Kasia Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 08:07

        dzieki za mile slowa... Ja naprawde nie moge oprzec sie wrazeniu,ze
        sama cos psuje. Facet na poczatku widze,ze jest mna zainteresowany w
        jakis tam sposob,a ja nie potrafie sprawic,zeby zainteresowal sie
        bardziej lub aby to przetrwalo.. i poznaje inne laski w tym czasie.
        Staram sie byc obiektywna, bo zaraz mi tu ktos napisze,ze widocznie
        nie jestem taka ciekawa jak blizej sie mnie pozna,ale naprawde widze
        jak chetnie ze mna przebywaja nawet jego najblizsi kumple. Do tego
        jestem naprawde uczuciowa i szczera,co nie znaczy ze jakis chodzacy
        aniol ze mnie-mam ciety jezyk i reaguje riposta jak ktos probuje byc
        zlosliwy wobec mnie. Gdybym widziala,ze on kompletnie na mnie nie
        reaguje.. ale tak nie jest. Oczywiscie na pewno duzy wplyw ma to,ze
        denerwuje sie przy nim ,ale widze na forach ze nie tylko ja mam taki
        problem. I tak jak nie raz tu czytalam rowniez mam tak,ze nie umiem
        swobodnie z nim rozmawiac. Jestem kobieta, zakladam ze fizycznie
        moge mu sie podobac , skoro potrafie byc zabawna i fajna dziewczyna,
        powinnam umiec cos wskurac... Smutno mi :(
        • andrexx Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- 29.08.07, 08:25
          czasami i z facetami tak jest, ze dziewczyny które się szczególnie
          podobają w pewnym sensie paralizują ich
          no chyba, ze zostawia cię na deser :)
          • Gość: Kasia Re: bardzo mi na nim zalezy,a on ciagle kogos ma- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 08:55
            bardzo chcialabym,zeby bylo tak jak piszesz... ale sama nie wiem co
            tu moge wskurac. Nie umiem tak jak moje kolezanki zarzucic sidla,nie
            przejmowac sie ze facet ma kogos tylko dzialac.Nie chodzi tu do
            konca o moralnosc,ale moze bardziej o pewnosc siebie.Owszem nawet
            czasami tak sobie pomysle,ze uroda tez ma znaczenie i tak
            prozniaczo :) po kobiecemu pomysle sobie,ze ta dziewczyna jest taka
            sobie ,ale to jest moment tylko,bo zaraz odzywa sie rozsadek i mowi
            mi,ze to nie ze mna on jest a z nia,to ona go czyms przyciagnela,a
            nie ja. A z tym denerwowaniem sie.. to naprawde jakies czasami
            ekstremum jest u mnie - dobrze,ze mi rzeczy z rak nie wylatuja jak
            go widze,bo jestem mocno czasem zdenerwowana. Chyba jednak
            przegrywam tym,ze facet zaczyna domyslac sie ze mi zalezy, i juz nie
            ma czego zdobywac.. A jaka jest jego laska,nie mam pojecia,moze
            musial sie nabiegac.. Ja sie nie narzucam,ale wiem,ze to po mnie
            widac. Tym razem nei chce sobie musiec odpuscic. Juz mam dosc po
            prostu,ile razy w zyciu tak mozna.. A potem spotykam kogos i dziwi
            sie,ze jestem sama... Co robic?
            • Gość: art69 OT IP: 212.244.155.* 29.08.07, 11:46
              Trochę mu zazdroszczę...
              • Gość: Kasia Re: OT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 11:59
                czemu ?
                doradz mi lepiej ;)
                • Gość: art69 Re: OT IP: 212.244.155.* 29.08.07, 12:23
                  Świadomość, że ktoś sie tak o kogoś stara chyba niesamowicie
                  dowartościowuje? Ego rośnie az pod chmury...
                  A doradzić? Trudno jest radzić, gdy samemu pożąda się koleżanki.
                  Bezskutecznie.
                • kanapony Re: OT 29.08.07, 17:15
                  a może pogadaj z jedną / kilkoma, które już zostawił?
                  jak je poznasz, może wyłapiesz tą wspólną cechę, która je łączy a
                  która go do nich przyciąga??
                  a może odkryjesz, dlaczego je rzuca?
                  i będziesz mogła popracowac nad sobą - coś dodac lub coś usunąc "z
                  siebie" - dla niego
    • Gość: Dziewczyna a zdarza sie szczesliwy final w takich przypadkach IP: *.chello.pl 30.08.07, 21:40
      a czy w takich sytuacjach,zdarza sie szczesliwe zakonczenie ? pytam
      powaznie czy komus zdarzylo sie?Mam na mysli oczywiscie,ze to jakas
      Kasia w koncu zdobyla serce wymarzonego..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja