Dlaczego tak jest?

IP: *.chello.pl 10.07.03, 21:06
dlaczego nagle nie wiadomo dlaczego - kilkudniowe milczenie, zero kontaktu,
telefon milczy - to straszliwie boli, wprost jest nie do zniesienia, co
robić>>>popadam w obłęd, życie jest nie do zniesienia, tak jak dziś,
zupełnie nie do zniesienia, wręcz nie chce się żyć, wszystko wkurza, nic nie
cieszy, chyba wpadam w ostrą depresję, i zupełnie nie umiem bronić sie przed
tym stanem>>> a wszystko dlatego,że nie ma tego kogoś, kto był, to tak boli
    • Gość: cal.....ka Bo widzisz jest jak jest IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 10.07.03, 21:28
      Po łące biega lato
      Uwija się jak bąk
      Dzień dobry mówi kwiatom
      I pieści każdy pąk.

      Kto chce się z latem spotkać
      Niech idzie z nami tam.
      Rumianek i stokrotka
      Pokażą drogę nam.

      Pomaga lato pszczołom
      Na kwiatach też się zna
      Uśmiecha się wesoło
      I w berka z wiatrem gra.

      Kto chce ...

      Gdy lato jest zmęczone
      W szałasie sobie śpi
      I we śnie gra w zielone
      Bo ...>jotka< mu się śni.

    • Gość: meskalina Re: Dlaczego tak jest? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 21:31
      Gość portalu: jotka napisał(a):

      > dlaczego nagle nie wiadomo dlaczego - kilkudniowe milczenie, zero kontaktu,
      > telefon milczy - to straszliwie boli, wprost jest nie do zniesienia, co
      > robić>>>popadam w obłęd, życie jest nie do zniesienia, tak jak dziś,
      > zupełnie nie do zniesienia, wręcz nie chce się żyć, wszystko wkurza, nic nie
      > cieszy, chyba wpadam w ostrą depresję, i zupełnie nie umiem bronić sie przed
      > tym stanem>>> a wszystko dlatego,że nie ma tego kogoś, kto był, to tak
      > boli
      A jak dlugo jestescie razem? Mialam identyczne napady rozpaczy, kiedy raz
      milczal przez dzien. A on zrobil glupia mine i patrzyl zdziwony na moja panike
      w oczach, ze juz koniec. Bo przeciez telefon mu padl.
      Ale te kilka dni rzeczywiscie moga wprowadzic w obled, jezeli Twoje uczucie
      robia z Toba co chca, bo sa nowe, chwiejne. Nie popadaj w skrajnosci, cierpia
      przy tym obie strony. Nie mysl o nim obsesyjnie, bo popadniesz w stagnacje,
      nicnierobienie. Im dluzej, obsesyjnie zajmujesz sie jedna mysla, tym bardziej
      sie zapetlasz, i wychodza z tego teorie, wnioski na wyrost.
      Zajmij sie czyms, wykorzystaj uczucie jako bodziec do dzialania. No i przede
      wszystkim, wazne jest zaufanie, ze zadzwoni, ze jestescie razem, ze mu zalezy.
      Ale do tego potrzeba czasu, mimo iz chcialoby sie od razu wszystko miec.
      Powodzenia. No, usmiechnij sie :-)
    • white.falcon Re: Dlaczego tak jest? 10.07.03, 21:38
      Dlatego tak jest? Boisz się, że coś stracisz, nim jeszcze na dobre się zaczęło.
      Nie martw się, nie przejmuj się i zmuś siebie do zrobienia czegokolwiek,
      odkładając negatywne myśli na dalszy plan. Powiedz sobie jak Scarlett
      O'Hara: "Pomyslę o tym jutro." A jutro zawsze jest jutrem, a nie dniem
      dzisiejszym, więc może jutro co innego zaprzątnie twe myśli i gdy zadzwoni
      telefon, będziesz mile zaskoczona. Nie załamuj się. Aha, i nie próbuj mysleć
      negatywnie wieczorem lub w nocy - wtedy wszystko co ciemne i złe urasta do
      olbrzymich nierozsądnych rozmiarów.
      Pozdrv.:)
      • Gość: cal.....ka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 10.07.03, 21:55
        > Aha, i nie próbuj mysleć negatywnie wieczorem lub w nocy - wtedy wszystko co
        ciemne i złe urasta do olbrzymich nierozsądnych rozmiarów.
        > Pozdrv.:)

        Wieczory? Doly? Zaczyna sie dluga droga - byc czy nie byc, kocha nie kocha,
        wierzyc czy nie, to calkiem normalne, gdybys nie miala watpliwosci to znaczy ze
        cos przeoczasz, ze Ci nie zalezy, a tak widac ze panujesz nad sytuacja, oby tak
        dalej, i nie zalamuj sie, bledy sa po to by je wykorzystywac, a nie poprawiac...
        • Gość: jotka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.chello.pl 10.07.03, 22:26
          dziękuję za grzejące słowa, ale nadal nic, nie rozumiem tej sytuacji, zupełnie
          gubię się, choć staram się zająć czymś, np. czytam książki o tym co robić by
          miłość trwała, jak ją rozpieszczać>>> i co z tego, skoro cisza nie pozwala
          spokojnie oddychać>>>wszystko jest inne>>> tak bardzo kanciaste>>> zawsze
          potrafiłam cieszyć się z wszystkiego, a teraz dół niesamowity>>> znamy się od
          ośmiu miesięcy i ta cholerna cisza, o co chodzi, dlaczego? >>> jestem zamotana
          w swoich myślach>>> łzy same kapią >>> w radiu miłosne piosenki, wszędzie
          wspomnienia>>> o co chodzi? dlaczego to tak boli?
          • white.falcon Re: Dlaczego tak jest? 10.07.03, 23:16
            To są póki co tylko Twoje odczucia, związane z niezrozumiałą sytuacja, która
            powstała. Cóż, chyba tylko należy uzbroić się w cierpliwość, a nie płakać.
            Przeciez mogła zaistnieć masa sytuacji, gdy człowiek prozaicznie nie ma czasu
            zadzwonić - nie w głowie mu to, a mężczyźni, nie obrażając tej płci, mają to do
            siebie czasem, że w sytuacjach, gdy coś się wydarza, zapominają o prozaicznych
            istotnych rzeczach, zajmując sie tylko tą sprawą. Odkładają telefon na później,
            by potem "pochwalić się", jak dali sobie radę. Oczywiście nie życzę nikomu n.p.
            okradzenia mieszkania, kradzieży auta lub nagłego "zjazdu" rodzinnego, ale i
            tak się wydarza. Nie rozpaczaj, tylko poczekaj. :)
            Pozdrv.:)
          • paupik Re: Dlaczego tak jest? 10.07.03, 23:24
            Gość portalu: jotka napisał(a):

            > dziękuję za grzejące słowa, ale nadal nic, nie rozumiem tej sytuacji,
            zupełnie
            > gubię się, choć staram się zająć czymś, np. czytam książki o tym co robić by
            > miłość trwała, jak ją rozpieszczać>>> i co z tego, skoro cisza nie poz
            > wala
            > spokojnie oddychać>>>wszystko jest inne>>> tak bardzo kancias
            > te>>> zawsze
            > potrafiłam cieszyć się z wszystkiego, a teraz dół niesamowity>>> znamy
            > się od
            > ośmiu miesięcy i ta cholerna cisza, o co chodzi, dlaczego? >>> jestem
            > zamotana
            > w swoich myślach>>> łzy same kapią >>> w radiu miłosne piosen
            > ki, wszędzie
            > wspomnienia>>> o co chodzi? dlaczego to tak boli?


            rozumiem cię doskonale , bo sama niedawno to przeżywałam .czekałam na telefon ,
            sms i ich brak doprowadzał mnie do rozpaczy . Całkiem zreszta
            niesłusznie.zamiast zamęczać się i żyć w ciagłej niepewności spróbuj samej
            zadzwonić. dowiesz się przynajmniej dlaczego sam nie dzwonił . Może to
            rzeczywiście błachy powód a może równiez pierwsza oznaka, że jego uczucia nie
            sa juz tak silne jak przedtem. osobiście życze ci z całego serca , aby był to
            tylko zepsuty telefon , czy brak czasu lub egzamin . WSZYSTKO JEDNAK JEST
            LEPSZE OD NIEPEWNOŚCI . pozdrawiam
            • Gość: cal.....ka Weź sprawę w swoje ręce IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 10.07.03, 23:38
              dobrze Ci radzę, tylko Ty wiesz że coś nie gra, więc Ty to załatw.
              Znasz go trochę - pomyśl - gdzie może być - co mogło mu się stać,
              co może robić i jakie okoliczności mogły sprawić, że go nie ma.
              Jak zadzwoni - spytaj czy to prawda. Jak nie - to znaczy że kłamał - że o
              wszystkim Ci nie powiedział i dlatego miałaś prawo cierpieć
              (kłamstwo to też nie mówienie całej prawdy, pamiętaj)

              2-ga sprawa - napewno mówi ogólnikami - sprawdź co znaczy każde jego ogólne
              słowo - w wyszukiwarce najlepiej, żeby mieć pełny jego obraz.
              On myśli że Ty wszystko wiesz i że dla Ciebie wszystko jasne, jak nie spytasz
              to tak będzie dalej myślał.

              3. Pytaj o wszystko co Cie nurtuje - nie z ciekawości tylko dla... przyszłości.
              Dla Twojej i waszej udanej przyszłości, czego wam głęboko życzę
              pozdrawiam ;)))))
            • ja_nek Re: Dlaczego tak jest? 11.07.03, 00:02
              Przestań słuchać miłosnej muzyki, odstaw książkę o miłości.
              Nie możesz się tak nakręcać. Może on ma akurat sporo spraw nie cierpiących
              zwłoki?
              Wyślij mu e-mail, albo sms-a, dowiesz się o co chodzi

              Pozdrawiam
              janek
              • Gość: cal.....ka muzyka..... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 11.07.03, 00:52

                Włącz sobie jakąś poważną muzykę. (Skoro on nie chce Cie takiej uśmiechniętej
                to pogadaj z nim na poważnie)
    • delicatesca Re: Dlaczego tak jest? 11.07.03, 03:01
      Moze jestescie na roznych etapach w tym zwiazku. Ty jestes bardziej
      zaanagazowana, dlatego ciagle chcesz jego miec"kolo" siebie.
      On moze jest mniej zaangazowany. Dla Ciebie on to cale zycie, dla niego Ty to
      jedna z wielu spraw w jego zyciu. Wypeln swoje zycie czyms, wtedy "moc" jego
      sie zmniejszy. A sprawy same sie rozwina bez popychania.
      • Gość: jotka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.chello.pl 11.07.03, 06:20
        kolejna bezsenna noc<<< to jest silniejsze ode mnie<<< ten brak wiadomości<<<
        jasne,już dawno dzwoniłam, pisałam i nic<<< wcześniej to się nie zdarzało,
        więc nie daje mi to spokoju, a ten stan jest nie do wytrzymania <<< dziękuję
        za rady<<< zaczyna się kolejny dzień, dzień, który nie cieszy>>> wszędzie
        mgła>>> może wyjdzie słońce>>> jednak wierzę w to>>>
        • delicatesca Re: Dlaczego tak jest? 11.07.03, 06:24
          Gość portalu: jotka napisał(a):

          > kolejna bezsenna noc<<< to jest silniejsze ode mnie<<< ten br
          > ak wiadomości<<<

          Powiedz mi prosze, czy pytalas czemu on milczy okresowo
          a jezeli tak to jak on to tlumaczy?
        • Gość: cal.....ka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 11.07.03, 07:02
          Za bardzo się o niego martwisz..... skąd wiesz - może on sobie świetnie daję
          rade - może niepotrzebnie sie zamartwiasz, a on zadzwoni i powie - wszystko w
          porządku? Trochę zaufania, czy kiedyś Cie zawiódł że masz takie czarne myśli?

          • Gość: drak Re: Dlaczego tak jest? IP: *.pg.com 11.07.03, 11:05
            Nie chcę cię martwić ale jeżeli chłopak nie znajduje czasu na to aby
            zadzwonić do swojej dziewczyny to w zasadzie nie ma wytłumaczenia - coś knuje.
            Prawdopodobnie nie chce zadzwonić, może mu juz przeszło. To smutne ale
            tak bywa.
    • Gość: Meg Re: Dlaczego tak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 11:24
      Czy ten gosc przypadkiem nie nazywa sie Maciek;).

      A tak powaznie rzecz ujmujac, to ja zylam w podobnej niepewnosci przez dwa
      lata. Oczekiwanie na telefon, smsa, pamietam to doskonale. Ciagle domysly,
      niepewnosc i nadzieja, ze kiedys to sie zmieni. Nie zmienilo sie. Stracone dwa
      lata. Mam nadzieje ze u Ciebie jest inaczej. Wysluchaj go, ale ze sceptycyzmem
      podchodz do jego slow. I powiedz, ze Ci takie zachowanie nie pasuje.Pozdr.
    • Gość: M. Re: Dlaczego tak jest? IP: *.stacje.agora.pl 11.07.03, 11:27
      Podpisuję sie pod tym, co napisał drak. Moja przyjaciółka, która była w takiej
      sytuacji postawiła sprawę jasno, że jej to nieodpowiada. Rozstali się, a ona
      wrkótce potem poznała swojego przyszłego męża.
    • von-koza Re: Dlaczego tak jest? 11.07.03, 11:50
      Mam takie pytanie, jeśli można. Jak długo ze sobą jesteście, albo inaczej, na
      jakim etapie jest Wasz zwiazek? To dosyć istotne w całej tej sprawie. Jeśli to
      początek znajomości to może nie ma się czym martwić.
      Pozdrawiam.
    • Gość: jotka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.chello.pl 11.07.03, 18:48
      • Gość: jotka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.chello.pl 11.07.03, 18:55
        już nawet podwójnie wysyłam wiadomości, lipiec stał się późnym listopadem>>>
        wszystko przypomina to co razem przeżyliśmy w ciągu tych ośmiu miesięcy>>>
        nigdy taka sytuacja nie zdarzyła się>>> jest to takie niezrozumiałe, gdyby
        tydzień temu ktoś powiedział,że tak będzie, to bym go wyśmiała>>> nic nie
        zapowiadało tej koszmarnej ciszy>>> ale godziny wloką się>>> najgorsze,że
        wreszcie poczułam,że to właśnie ON, ziemia zadrżała, te wspomnienia bolą tak
        bardzo>>> o co chodzi? to pytanie jest wszędzie>>> a odpowiedzi brak>>>>
    • Gość: jotka Re: Dlaczego tak jest? IP: *.chello.pl 12.07.03, 17:47
      życie zaskakuje na każdym kroku, a ON zrobił test: jak długo wytrzyma beze
      mnie, i jak dużo znaczę dla NIEGo>>> powiedział,że niesamowicie dużo, i życie
      beze mnie to nie to>>> po prostu musiał przemyśleć>>> trochę długo myślał, a
      ja tonęłam w przypuszczeniach>>> ale happy end!
      • white.falcon Happy end na FR. :) 12.07.03, 18:00
        Gość portalu: jotka napisał(a):

        > życie zaskakuje na każdym kroku, a ON zrobił test: jak długo wytrzyma beze
        > mnie, i jak dużo znaczę dla NIEGo>>> powiedział,że niesamowicie dużo,
        > i życie
        > beze mnie to nie to>>> po prostu musiał przemyśleć>>> trochę
        > długo myślał, a
        > ja tonęłam w przypuszczeniach>>> ale happy end!

        Gratukacje jak najszczersze.:) Oby i dalej było tak pięknie, jak piszesz i nic
        nie zmąciło Twojej radości, czego z całego serca życzy Ci Biała Sokółka. Bądź
        szcześliwa. :)))
        Pozdrv.:)
      • Gość: cal.....ka */\*/\*/\*/\*/\* IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 12.07.03, 18:00
        I królik doświadczalny znów wszedł do swej klatki.
        Tylko czy króliki mają tajne kluczyki?
        ;)))))))
        • white.falcon Re: */\*/\*/\*/\*/\* 12.07.03, 18:46
          Gość portalu: cal.....ka napisał(a):

          > I królik doświadczalny znów wszedł do swej klatki.
          > Tylko czy króliki mają tajne kluczyki?
          > ;)))))))

          Mają magiczne kapelusze. ;)))
          Pozdrv.:)
          • ja_nek Re: */\*/\*/\*/\*/\* 13.07.03, 00:37
            Dobre zakończenie.... wreszcie dobra wiadomość...
            • white.falcon Re: */\*/\*/\*/\*/\* 13.07.03, 00:44
              ja_nek napisał:

              > Dobre zakończenie.... wreszcie dobra wiadomość...

              Żeby potem nie było tylko łez, w których potopią się nam kabelki od
              komputerów... Może jednak przesadzam.:)
              Pozdrv.:)
              • jmx Re: */\*/\*/\*/\*/\* 13.07.03, 01:18

                Będą - szczęścia ;-)))

                Ale prawdę mówiąc - nie podobają mi się takie "sprawdziany" ;-///
                • white.falcon Re: */\*/\*/\*/\*/\* 13.07.03, 01:36
                  jmx napisała:

                  >
                  > Będą - szczęścia ;-)))
                  >
                  > Ale prawdę mówiąc - nie podobają mi się takie "sprawdziany" ;-///

                  Sa "wpisane" w duszę męską. Kobiety myślą szybciej, bo maja poukładane w
                  głowie.;PPP
                  Pozdrv.:)
                  • jmx Re: */\*/\*/\*/\*/\* 13.07.03, 01:41

                    No tak, tylko mi po takim "sprawdzianie" zupełnie by się zmienił sposób
                    myślenia o takim mężczyźnie; miałabym nieco nadszarpnięte zaufanie do niego.
                    • delicatesca Re: */\*/\*/\*/\*/\* 13.07.03, 03:47
                      jmx napisała:

                      >
                      > No tak, tylko mi po takim "sprawdzianie" zupełnie by się zmienił sposób
                      > myślenia o takim mężczyźnie; miałabym nieco nadszarpnięte zaufanie do niego.

                      Ja tez bo teraz bym sie zastanawiala czy to rzeczywiscie byl powod milczenia.
                      A drugie: jezeli kocha to chyba nie powinien sprawiac Tobie cierpienia
                      czekaniem na wiadomosc od niego.
                      • ja_nek Re: */\*/\*/\*/\*/\* 14.07.03, 00:31
                        Osobiście nie znoszę testów...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja