Nie rozumiem tego poszukiwania na Forum

26.07.03, 00:49
Ja nie krytykuje, ale poprostu nie rozumiem. Polska to kraj o duzym
zageszczeniu. Slowianie to grupa narodowosciowa ktora nie nalezy do zimnych.

Bedac w Polsce po, az rzuca sie w oczy , ze ludzie bardzo chetnie nawiazuja
kontakty. (Mowie ogolnie, nie o zalotach). To sie widzi w zyciu codziennym na
kazdym kroku. Osoba czuje sie jak u siebie w domu. Takie jest zdanie tez
wielu obcokrajowcow.

Poza tym Mezczyzni w Polsce jeszcze nie boja sie kobiet, jak jest czesto w
krajach "emancypowanych". Dlaczego jest taki ped do spotkania milosci na
internecie? Rozumiem w krajach obcych gdzie narod cechuje rezerwa, albo
jezeli jest mala Polonia i porozrzucana. Takze gdy kraj zamieszkania jest
malo zaludniony i duze przestrzenie.
    • salomonowe_gacie Re: Nie rozumiem tego poszukiwania na Forum 26.07.03, 13:51
      szlachetna napisała:

      > Ja nie krytykuje, ale poprostu nie rozumiem.

      Przeciez to wiadoma sprawa, ze milosci na internecie szukaja Ci, ktorym trudno
      znalezc w realu. A wiec odrzutki, ktorych nikt nie chcial, desperaci.
      • ja_nek Re: Nie rozumiem tego poszukiwania na Forum 27.07.03, 00:26
        Jak łatwo jest niesprawiedliwie zaszufladkować ludzi, których się nie widziało
        na oczy....
        • sunrise1 każdego bardzo łatwo 27.07.03, 00:31
          ja_nek napisał:

          > Jak łatwo jest niesprawiedliwie zaszufladkować ludzi, których się nie
          widziało
          > na oczy....


          jest zaszufladkować, ale co dalej....?

          czy po drugiej stronie lustra musi siedzieć ktoś bezwartościowy ????

          z:))))
          • Gość: cal.....ka bez odbioru lusterko IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 27.07.03, 01:01
            > czy po drugiej stronie lustra musi siedzieć ktoś bezwartościowy ????

            lustereczko powiedz przecie
            jaki koszt twój w internecie?
            • jmx Re: bez odbioru 27.07.03, 01:27

              Po drugiej stronie lustra, po drugiej stronie tęczy, po drugiej stronie
              kawiarnianego stolika wpatrując się w czyjeś oczy....
              ....skąd możemy wiedzieć z kim przebywamy?
              • Gość: cal.....ka Re: bez odbioru IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 27.07.03, 01:32
                > Po drugiej stronie lustra, po drugiej stronie tęczy, po drugiej stronie
                > kawiarnianego stolika wpatrując się w czyjeś oczy....
                > ....skąd możemy wiedzieć z kim przebywamy?
                >
                Majac kogoś blisko - skąd wiemy kim jest naprawde, skoro znamy kogos tylko pare
                lat, pare minut w prawdziwej kawiarni?
              • szlachetna Re: bez odbioru 27.07.03, 02:05
                jmx napisała:

                >
                > Po drugiej stronie lustra, po drugiej stronie tęczy, po drugiej stronie
                > kawiarnianego stolika wpatrując się w czyjeś oczy....
                > ....skąd możemy wiedzieć z kim przebywamy?

                Wiemy wiecej niz z internetu, gdzie sie licza tylko i tylko slowa.
                siedzac w kawiarni widzimy jego wyraz oczu, ton glosu, jak reaguje na ludzi itd.
                Mozna wyliczac w nieskonczonosc.

                • ja_nek Re: bez odbioru 27.07.03, 12:18
                  szlachetna napisała:

                  > Wiemy wiecej niz z internetu, gdzie sie licza tylko i tylko slowa.
                  > siedzac w kawiarni widzimy jego wyraz oczu, ton glosu, jak reaguje na ludzi
                  itd.
                  > Mozna wyliczac w nieskonczonosc.

                  To prawda, ale popatrz, że podłość ludzka czasem wychodzi po latach. jakie ma
                  znaczenie, czy poznałaś go w necie i umówiąłś się w kawiarni czy poznałaś na
                  przystanku? Według mnie ważne jest, aby w miarę szybko przenieść znajomość do
                  realu i tam odcedzać ziarno od plew...

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • zorba4 Zgoda Janku 27.07.03, 13:59
                    ja_nek napisał:


                    > Według mnie ważne jest, aby w miarę szybko przenieść znajomość do
                    > realu i tam odcedzać ziarno od plew...
                    >
                    Wlasnie to "szybko" jest najwazniejsze. Sa przypadki dlugotrwalej znajomosci
                    netowej, ktora w rzeczywistosci nie zdala egzaminu. Stracony czas i nadzieje.
                    • jmx egzamin 27.07.03, 15:45
                      Bo to wszystko zależy od wzajemnych ovczekiwań i pokładanych nadziei.
                      Dla jednych to będzie tylko "znajmość, która nie zdała egzaminu" - tzn. jak się
                      domyślam - nie zakończona ślubem, współnym mieszkaniem itp. a dla innych "aż"
                      znajomość.
                      • white.falcon Kto czego szuka... 28.07.03, 00:26
                        Zależy kto czego/kogo w necie szuka. Mozna znaleźć przyjaciół, w czasie
                        późniejszym - całkiem realnych i prawdziwych, mozna znaleźć to, co jest
                        potrzebne... Nastawianie się na szukanie w necie wyłącznie drugiej połówki
                        prowadzi tylko do rozczarowań i "płaczu w poduszkę". Ale każdy popełnia błędy i
                        tylko niewielu na nich się uczy. Krótko mówiąć, każdy spotka tego diabła,
                        którego się boi, szuka lub prowokuje. Chyba że nie okaże się diabłem w realu,
                        czego wszystkim, w tym sobie, życzę.
                        Pozdrv.:)

                        P.S. Pozdrawiam pourlopowo i sypię pisek z garstki dla niejakiej Elżbiety28, bo
                        jej obiecałam. ;)
                        • elzbieta28 Re: Kto czego szuka... 29.07.03, 19:52
                          Falcon, bardzo dziękuję, nie masz pojęcia ile te słowa i gest dla mnie znaczą.
                          To jest zarazem odpowiedź na post, popatrzcie, przez niby głupie słowa można
                          sprawić drugiemu człowiekowi masę radości.Dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam
                          • white.falcon Re: Kto czego szuka... 29.07.03, 20:02
                            elzbieta28 napisała:

                            > Falcon, bardzo dziękuję, nie masz pojęcia ile te słowa i gest dla mnie
                            znaczą.
                            > To jest zarazem odpowiedź na post, popatrzcie, przez niby głupie słowa można
                            > sprawić drugiemu człowiekowi masę radości.Dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam

                            Również dziekuję.:) Ciepłe słowo potrafi wiele dać drugiej osobie. Jeżeli daje
                            radość - promyl słonka - to świetnie. Elu, o ile masz życzenie, napisz do
                            mnie.:)
                            Pozdrv.:)
Pełna wersja