Faceci....czemu tacy sa?!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 19:40
Nie wiem czemu...ale ...faceci sa podli..nie znam zadnego porzadnego,
szczerego, oddanego faceta...czemu oni tacu sa???
    • white.falcon Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 29.07.03, 20:14
      A ja znam. Znam masę porządnych, mądrych, sympatycznych, dobrych i szlachetnych
      facetów.
      Dlaczego tak twierdzisz? Czyżby jedna osoba Ci przesłoniła cały świat?

      Pozdrv.:)
      • ja_nek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 29.07.03, 22:55
        Może jest tak, że widzisz piękne fasady, ulegasz złudnym perspektywom, a nie
        zauważasz skromnych, ale prawdziwych, dobrych ludzi? Zadaj sobie pytanie, co
        cię w tych "złych" pociągało, czy nie było żadnych światełek czerwonej barwy w
        Tobie, gdy poznawałaś ich.

        Pozdrawiam
        janek
    • Gość: misssy Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: 195.85.227.* 30.07.03, 09:04
      Znam wielu facetów, bardzo wielu...wydawałoby się, ze są fantastyczni..ale jak
      poza się ich lepiej..okazują sie puści..których interesuje tylko kasa,
      zdobywanie jak najwięcej panienek i podziw kumpli...Nie są szczerzy...Albo ja
      mam takiego pecha i trafiam na tych okopnych...Mam chłopaka..on jest inny..tzn
      ma równiez niektóre cechy wstrętne, z ktorymi probuję walczyć..ale znamy się
      bardzo długo i chyba jest z tych ginacych gatunków.....i wiem, że gdyby mój
      zwiazek z nim się skończył długo bym się zastanawiała czy komuś zaufać i z kimś
      jescze być...
      • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 09:21
        Wierz mi nadają się na przyjaciół(no może nie wszyscy). Jak to dobrze, że ja
        już nie chcę być zakochaną. Pozdrawiam
        • Gość: gb Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 30.07.03, 09:38
          elzbieta28 napisała:

          > Wierz mi nadają się na przyjaciół(no może nie wszyscy). Jak to dobrze, że ja
          > już nie chcę być zakochaną. Pozdrawiam

          Co Ty opowiadasz??? Tylko uczucie jest w stanie sprawić, że przestajesz
          dostrzegać u ludzi ich słabości i wady :)
          • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 09:45
            Gość portalu: gb napisał(a):

            > elzbieta28 napisała:
            >
            > > Wierz mi nadają się na przyjaciół(no może nie wszyscy). Jak to dobrze, że
            > ja
            > > już nie chcę być zakochaną. Pozdrawiam
            >
            > Co Ty opowiadasz??? Tylko uczucie jest w stanie sprawić, że przestajesz
            > dostrzegać u ludzi ich słabości i wady :)

            Tak masz rację, ale to jest zbyt duża cena. Przyjaźń też jest uczuciem,
            życzliwe podejście do ludzi też pozwala zaakceptować ich wady i
            słabości.Pozdrawiam
            • Gość: gb Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 30.07.03, 09:53
              Elżbieto czy umiesz się cieszyć z tego, co masz? Więc ciesz się z miłości gdy
              jesteś zakochana i nie myśl o przyjażni :-)Wtedy!
              • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:17
                Gość portalu: gb napisał(a):

                > Elżbieto czy umiesz się cieszyć z tego, co masz? Więc ciesz się z miłości gdy
                > jesteś zakochana i nie myśl o przyjażni :-)Wtedy!
                Nawet nie Wiesz jak się cieszę z tego co mam. Wolę mieć jednego przyjaciela niż
                ryzykować, a na ryzyko pozwolić już sobie nie mogę i nie chcę:))))Pozdrawiam
                • Gość: gb Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 30.07.03, 10:21
                  Twój wybór i wola :-)
    • Gość: samowolny Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.*.*.* 30.07.03, 09:43
      przecież od wieków wiadomo , że facet to świnia, cham, myśli tylko o sobie
      i posiada wiele innych najgorszych cech charakteru...wiem co pisze bo nim
      jestem :))))
      radze aby właśnie z takim nastawieniem "podchodzić" do kazdego faceta bo
      lepiej jest sie w razie odmiany mile zaskoczyć niż niemile rozczarować .....
      • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 09:50
        Gość portalu: samowolny napisał(a):

        > przecież od wieków wiadomo , że facet to świnia, cham, myśli tylko o sobie
        > i posiada wiele innych najgorszych cech charakteru...wiem co pisze bo nim
        > jestem :))))
        > radze aby właśnie z takim nastawieniem "podchodzić" do kazdego faceta bo
        > lepiej jest sie w razie odmiany mile zaskoczyć niż niemile rozczarować .....

        Dlatego wolę się z mężczyznami przyjaźnić i życzliwie do nich podchodzić,
        kochać już nie chcę. Pozdrawiam ( kobiety też są tylko i aż kobietami:))))
        • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 09:51
          Nigdy nie mów: Nigdy ... :-)

          Mężczyźni są ogółem,
          ale w tym tłumie są indywidualne wyjątki :-)
          • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:13
            ka_27 napisał:

            > Nigdy nie mów: Nigdy ... :-)
            >
            > Mężczyźni są ogółem,
            > ale w tym tłumie są indywidualne wyjątki :-)
            Wiem, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, aby nie dac się więcej poranić.
            Dlatego ze spotkanymi " wyjątkami" przyjaźnię się lub po prostu rozmawiam.
            Pozdrawiam
            • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:16
              Dobrze ...

              Nie masz dać się wiecej poranić,
              lecz też nie mierzyć wszystkich jedną miarą ...

              Nie możesz wszystkich traktować na przykładzie jednego przypadku,
              ponieważ świadczyć to może o braku Twej duszy ...

              A ona nie wygasła ...
              • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:28
                ka_27 napisał:

                > Dobrze ...
                >
                > Nie masz dać się wiecej poranić,
                > lecz też nie mierzyć wszystkich jedną miarą ...
                >
                > Nie możesz wszystkich traktować na przykładzie jednego przypadku,
                > ponieważ świadczyć to może o braku Twej duszy ...
                >
                > A ona nie wygasła ...

                Źle mnie zrozumiałeś, ja nie mierzę wszystkich mężczyzn jedną miarą, naprawdę
                szanuję, doceniam, lubię dobrych ludzi. Wiem, że każdy człowiek może się
                zagubić, przestać kochać lub nieświadomie czynić zło. Wiem również,że jeżeli
                wychodzi się z miłości poranionym to często jest to wina dwóch osób. A moja
                dusza faktycznie nie wygasła, jeszcze żyje:))))jednak bardzo lubię gdy ona śpi.
                Pozdrawiam
                • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:31
                  To dlaczego piszesz: nigdy? :-)

                  Twoja dusza nie wygasła, lubisz, jak ona śpi, może Ktoś ją obudzi? :)...
                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:37
                    ka_27 napisał:

                    > To dlaczego piszesz: nigdy? :-)
                    >
                    > Twoja dusza nie wygasła, lubisz, jak ona śpi, może Ktoś ją obudzi? :)...
                    Wydaje mi się, że nie użyłam slowa -nigdy-, a obudzenie jej byłoby klęską...
                    • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:41
                      Tak ...

                      Nie chcę! Nie chcę! Nigdy! ...
                      Obudzenie nie byłoby klęską,
                      lecz nowym spojrzeniem na Świat ... :-))

                      Jesteś kobietą, zatem uczucia nie powinny Ci być obce ...
                      Jesteś kobietą, zatem uczucia są integralną częścią Twojego życia ...
                      Jesteś kobietą, zatem potarfisz kochać ...
                      Jesteś kobietą ...
                      • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:54
                        ka_27 napisał:

                        > Tak ...
                        >
                        > Nie chcę! Nie chcę! Nigdy! ...
                        > Obudzenie nie byłoby klęską,
                        > lecz nowym spojrzeniem na Świat ... :-))
                        >
                        > Jesteś kobietą, zatem uczucia nie powinny Ci być obce ...
                        > Jesteś kobietą, zatem uczucia są integralną częścią Twojego życia ...
                        > Jesteś kobietą, zatem potarfisz kochać ...
                        > Jesteś kobietą ...

                        Uczucia nie są mi obce, tworzą moje życie, potrafię kochać,jestem kobietą.
                        Wszystko się zgadza, ale relację kobieta-mężczyzna już przerabiałam, teraz
                        zostawiam to innym. Nie przeczę to są wspaniałe uczucia, które z niewieloma
                        sprawami można porównać, są motorem naszego życia, tęsknotą, marzeniem...To są
                        sprawy piękne, których nie powinno się "spartolić"(przepraszam za określenie),
                        ale jeżeli już tak się stało to nie powinno się podkładać głowy i serca kolejny
                        raz.Pozdrawiam
                        • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 10:58
                          "(..) ale jeżeli już tak się stało to nie powinno się podkładać głowy i serca
                          kolejny raz" ...

                          Czyli należy wyrzucić z siebie resztki człowieczeństwa?
                          Pokazać, że jest się słabą jednostką?
                          Poddać się biernie życiu?
                          Nie walczyć o siebie?

                          Jeżeli rzeczywiście nie widzisz sensu swojej kobiecości,
                          to po prostu nie odpowiadaj i nie pisz ...
                          • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 11:11
                            ka_27 napisał:

                            > "(..) ale jeżeli już tak się stało to nie powinno się podkładać głowy i serca
                            > kolejny raz" ...
                            >
                            > Czyli należy wyrzucić z siebie resztki człowieczeństwa?
                            > Pokazać, że jest się słabą jednostką?
                            > Poddać się biernie życiu?
                            > Nie walczyć o siebie?
                            >
                            > Jeżeli rzeczywiście nie widzisz sensu swojej kobiecości,
                            > to po prostu nie odpowiadaj i nie pisz ...

                            Czy strach przed miłością do mężczyzny jest pozbyciem się człowieczeństwa? Czy
                            szacunek do uczuć, które wygasły oznaczają kres kobiecości? Czy miłość do
                            dzieci, domu i utrzymywanie rodziny w całości oraz przyjaźń to oznacza
                            człowieka biernego i słabego? Mając te wszystkie uczucia walczę o siebie,
                            bronię się przed jedną jedyną rzeczą - miłością do mężczyzny, bo boję się ran,
                            tak zwyczajnie po ludzku boję się...Przez to nie jest mnie mniej, nie jest
                            wokół mnie zimniej...Pozdrawiam
                            • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 11:18
                              Strach przed miłością?
                              Uczucia jedne wygasły, co nie oznacza, ze nowe uczucie wybuchnie nowym
                              płomieniem, który rozświetlać będzie Twoja drogę życia ...

                              Powinnaś walczyć o siebie, ale nie zwalczać uczuć do partnera życiowego ...

                              Jeśli raz zostałaś zraniona, nie oznacza to, że kolejny raz spotka Cię to samo,
                              a postawa bierna nic nie daje, a raczej świadczy o osobie, która taką postawę
                              przybiera, że nie widzi siebie samej ...

                              By rodzina była rodziną, musi być pełna ...
                              Pełna ciepła, zrozumienia, miłości, uczuć i partnerstwa ...

                              I przed tym się nie można bronić ...

                              I walcz o siebie, walcz o swoją pozycję, walcz o swoje uczucia :-)
                              • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 11:40

                                >
                                > By rodzina była rodziną, musi być pełna ...
                                > Pełna ciepła, zrozumienia, miłości, uczuć i partnerstwa ...
                                >
                                > I przed tym się nie można bronić ...
                                >
                                > I walcz o siebie, walcz o swoją pozycję, walcz o swoje uczucia :-)
                                Widzisz życie nauczyło mnie, że nie można mieć wszystkiego, swoją wartość widzę
                                w tym co mam: pełną rodzinę bez partnerstwa i miłości, ale ciepłą dla dzieci,
                                jest zrozumienie z ich strony i mojej.Nie byłabym uczciwa w stosunku do
                                partnera kochając kogoś innego. A uczucie potłukło się jak
                                kryształ...Przetworzyłam siebie, a to nie oznacza, że jestem zgorzkniała,
                                odnajduję siebie tam gdzie jestem, a nie tam gdzie mogłabym być.
                                • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 11:47
                                  Życie polega też na tym, że dążymy zawsze do Czegoś i niw wszystko będzie nam
                                  dane osiągnąć ...

                                  Rodzina pełna, ale bez partnerstwa i miłosci, jest rodziną, ale Rodziną będzie
                                  z tymi dwoma przymiotami :-)))

                                  A dla dzieci zawsze należy mieć ciepłe podejście i okazywać im rodzicielskie
                                  uczucia ...

                                  Uczciwym sie jest dzieląć uczucie pomiędzy wszystkich swoich bliskich ...

                                  Kryształ zawsze można skleić i znów rozbłyśnie swoim blaskiem :-))

                                  Jesteś sobą, masz swoje życie, potrzeby, wiarę w Coś Ważnego i odnajdziesz się
                                  tam gdzie jesteś, chociaż mozliwe jest, że i tam, gdzie mogłabyś i chciałabyś
                                  być ...

                                  Po prostu uwierz ...

                                  Tak mało, a jak jednocześnie wiele ...
                                  • Gość: samowolny Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.*.*.* 30.07.03, 11:59
                                    ka_27 napisał:

                                    >> Rodzina pełna, ale bez partnerstwa i miłosci, jest rodziną, ale Rodziną
                                    będzie z tymi dwoma przymiotami :-)))

                                    nie zawsze jest nam dane mieć wszystko na raz..wtedy trzeba wybrać
                                    opcje "mniejszego zła"...
                                    • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 12:05

                                      >
                                      > nie zawsze jest nam dane mieć wszystko na raz..wtedy trzeba wybrać
                                      > opcje "mniejszego zła"...
                                      I to właśnie zrobiłam...Pozdrawiam
                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 12:03
                                    Tak mam rodzinę przez małe"r", jestem tego świadoma. Szanuję mojego
                                    męża,pamiętam kim był, mimo tego, że widzę kim jest. Marzenia swoje realizuję
                                    powoli, z dużym opóźnieniem, ale walczę o siebie i tą "małą" a jakże fajną
                                    rodzinę.Przecież Ciebie też by bolała, po zawirowaniach życiowych, miłość
                                    Twojej żony do innego mężczyzny. Wiem, że cenisz raz podjęte poważne
                                    wybory.Widzisz, bojąc się miłości nie znaczy, że jestem gorsza lub głupia,
                                    dobrze byłoby skleić ten kryształ, ale on rozsypał się na bardzo drobne
                                    kawałeczki....Nie mając miłości na pewno jestem uboższa(zresztą nie tylko ja),
                                    ale mam więcej sił i determinacji. Szczęście usypia i zniewala:)))Pozdrawiam
                                    • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:00
                                      Nawet najbardziej małe kawałeczki kryształu, gdy jest sie sierpliwym i sie
                                      bardzo chce i wspólnie dąży, mogą przywrócić pełnię blasku ... :-)))

                                      Nie bój się Miłości,
                                      nie bój się tego, co jest piękne i wartościowe ...

                                      Mając Miłość, ma się jeszcze wiecej sił i determinacji oraz energii :-))
                                      A szczęście usypia i zniewala, gdy się je tylko bierze ...
                                      • Gość: samowolny Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.*.*.* 30.07.03, 13:21
                                        życie za szybko przemija aby tracić czas na mozolne sklejanie kryształu..
                                        a pisząc o mniejszym złu miałem na mysli otoczenie miłoscia dzieci
                                        bo dla partnera nie ma sie juz sił..albo naprawde szkoda tracic czasu...
                                        • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:25
                                          Otoczenie dzieci miłością jest faktem bezzaprzeczalnym i oczywistym! :-)

                                          Jeżeli nie ma się sił dla partnera, lub uważa się, że naprawdę szkoda tracić
                                          czas ...
                                          To tak naprawdę nie mamy sił dla siebie i szkoda nam dla nas samych marnować
                                          czas ...
                                          • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:12
                                            ka_27 napisał:

                                            > Otoczenie dzieci miłością jest faktem bezzaprzeczalnym i oczywistym! :-)
                                            >
                                            > Jeżeli nie ma się sił dla partnera, lub uważa się, że naprawdę szkoda tracić
                                            > czas ...
                                            > To tak naprawdę nie mamy sił dla siebie i szkoda nam dla nas samych marnować
                                            > czas ...
                                            Bycie razem chociaż obok, opieka nad dziećmi było nie było wspólne zmaganie się
                                            z problemami to też czas spędzony nad owym nieszczęsnym kryształem.Jednak wiele
                                            spraw trzeba zostawić swojemu biegowi, należy zachować siły na później. Głową
                                            muru nie przebijesz, a wiem, że w życiu jest bardzo ciężko trafić na złoty
                                            środek:)))A także wiem, że bycie to nie jest marnowanie czasu:)))( Może to jest
                                            należny odpoczynek?
                                            • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:16
                                              Nie mam owych nieszczęsnych kryształów ...
                                              Po prostu jedne biją wiekszym blaskiem, inne mniejszym ...
                                              W życiu jest trudno trafić na złoty środek, ale nie jest to niemożliwe :-)
                                              I nie mozna mówić: nie chcę, nie spróbuję, poddaję się, mam już dość ...
                                              I bycie to nie marnowanie czasu, aczkolwiek należy się rozwijać, a nie tylko
                                              czekać na bieg wypadków ...
                                              I wierzyć. Wierzyć w siebie ...
                                              • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:26
                                                ka_27 napisał:

                                                > Nie mam owych nieszczęsnych kryształów ...
                                                > Po prostu jedne biją wiekszym blaskiem, inne mniejszym ...
                                                > W życiu jest trudno trafić na złoty środek, ale nie jest to niemożliwe :-)
                                                > I nie mozna mówić: nie chcę, nie spróbuję, poddaję się, mam już dość ...
                                                > I bycie to nie marnowanie czasu, aczkolwiek należy się rozwijać, a nie tylko
                                                > czekać na bieg wypadków ...
                                                > I wierzyć. Wierzyć w siebie ...
                                                Jesteś kochany:))))) Właśnie -bycie- nie jest marnowaniem czasu, to napisałam.
                                                I wiem, że nie muszę być zakochaną ani kochaną przez mężczyznę aby BYĆ. Boję
                                                się miłości, ale jestem, nie trwam lecz JESTEM. Pozdrawiam
                                                • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:31
                                                  Nie musisz byc zakochana, ale powinnaś kochać z wzajemnością :-)
                                                  Tylko tyle ...

                                                  Miłości nie należy się bać. Bać się należy konsekwencji niedojrzałej miłości ...

                                                  I jesteś, jesteś dla siebie, ale i dla swoich ukochanych :-)
                                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:50
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > Nie musisz byc zakochana, ale powinnaś kochać z wzajemnością :-)
                                                    > Tylko tyle ...
                                                    >
                                                    > Miłości nie należy się bać. Bać się należy konsekwencji niedojrzałej
                                                    miłości ..
                                                    > .
                                                    >
                                                    > I jesteś, jesteś dla siebie, ale i dla swoich ukochanych :-)
                                                    Tak ja dla nich jestem, jestem dla przyjaciól i wrogów. Ka_27 nigdy nie Wiesz,
                                                    które uczucie jest dojrzałe, nie można ranić egoizmem uczuciowym dzieci i
                                                    człowieka, z którym się jest. Tego nie wolno robić!Ponosi się konsekwencje za
                                                    jeden wybór, ale także za spolot wydarzeń, które z człowieka czynią to co
                                                    czynią. Nie zostawia się człowieka tylko dlatego, że zabłądził. Jeżeli się go
                                                    już odnajdzie, to po prostu się przy nim jest, niekoniecznie z nim, bo brakuje
                                                    sił, ale przy nim....Powtarzam do tego nie potrzeba miłości, pamięć
                                                    wystarcza....
                                                  • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:53
                                                    Nie pamięć, lecz przywiązanie, przyjaźń, oddanie, partnerstwo ...

                                                    A pamieć jest po kimś, kogo już nie mam koło nas ...
                                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 15:02
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > Nie pamięć, lecz przywiązanie, przyjaźń, oddanie, partnerstwo ...
                                                    >
                                                    > A pamieć jest po kimś, kogo już nie mam koło nas ...
                                                    Jest też pamięć dotycząca chwil razem spędzonych...to miałam na myśli.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 15:04
                                                    "Jest też pamięć dotycząca chwil razem spędzonych..."
                                                    To brzmi, przepraszam, jak chwila zastanowienia się nad grobem bliskiej
                                                    osoby ...
                                                • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:38
                                                  dodam jeszcze, że niech mój mąż wie,że jestem , gdy będę mu z takich czy innych
                                                  powodów potrzebna. Do tego nie jest potrzebne uczucie, ale pamięć. Pozdrawiam
                                                  • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:43
                                                    Nie pamięć, lecz przywiązanie, przyjaźń, oddanie, partnerstwo ...
                                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:59
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > Nie pamięć, lecz przywiązanie, przyjaźń, oddanie, partnerstwo ...
                                                    Tak na pewno Masz rację, ale zrozum w ten sposób jest mi łatwiej żyć.Jeżeli już
                                                    nie mogę kochać człowieka z którym jestem, to muszę się bronić....Kochaj, bądż
                                                    kochanym i naprawdę życzę Tobie dużo szczęścia, ale ja sobie nie mogę pozwolić
                                                    na miłość...Pozdrawiam
                                                  • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 15:03
                                                    Bronić?
                                                    Przed czym?
                                                    Przed uczuciem, które jest dla Ciebie czymś tak naturalnym, jak codzienna kawa
                                                    poranna?
                                                    I należysz do osób, które chca iść przez życie po najmniejszej linii oporu?
                                                    Bez żadnego zaangażowania się w życie?
                                                    I nie możesz, czy nie chcesz sobie pozwlić na coś, na co zasługujesz Ty i Twoi
                                                    bliscy?
                                                    I nie broń się sama przed soba ...
                                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 15:20
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > I nie broń się sama przed soba ...
                                                    Może boję się sama siebie, na pewno jestem tchorzem, może zawalam jakąś część
                                                    życia....jak i w tej tak i w wielu jest jeszcze dużo tych "może". Jednak to
                                                    jest konsekwencja raz dokonanego wyboru...Nie pozwalam sobie na nic co mogłoby
                                                    zniweczyc moje starania. I nie chcę, aby cokolwiek się w moim życiu zmieniło,
                                                    chcę być spokojną kobietą z poukładanym życiem...a że poukładanym tak a nie
                                                    inaczej to trudno. Czy myślisz, że jest człowiek, który nie chce kochać? Nie ma
                                                    takich ludzi, ale są tacy, którym nie wolno....
                                                  • Gość: samowolny Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.*.*.* 30.07.03, 15:22
                                                    elzbieta28 napisała:

                                                    Czy myślisz, że jest człowiek, który nie chce kochać? Nie ma takich ludzi,
                                                    ale są tacy, którym nie wolno....

                                                    to sie po prostu nazywa odpowiedzialność i dojrzałość emocjonalna......
                                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 15:53
                                                    Gość portalu: samowolny napisał(a):

                                                    > elzbieta28 napisała:
                                                    >
                                                    > Czy myślisz, że jest człowiek, który nie chce kochać? Nie ma takich ludzi,
                                                    > ale są tacy, którym nie wolno....
                                                    >
                                                    > to sie po prostu nazywa odpowiedzialność i dojrzałość emocjonalna......
                                                    Doskonale Wiesz, ze to nie jest ani jedno ani drugie, i proszę nie kpij ze
                                                    mnie.To jest mój wybór, bo naprawdę inaczej nie mogę...Czy to jest takie złó,
                                                    że chcę chociaż raz coś zrobić dla siebie? Coś co nie boli...męczy owszem, ale
                                                    nie boli!!!!!!!!!!!!
                                                  • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 15:25
                                                    Nie pozwalasz sobie na nic, co by zniweczyło Twoje starania, żeby przypadkiem
                                                    nie pokochać??????????????
                                                    Poukładane życie, to zycie z podziałem obowiązków, a nie z pojedyńczym
                                                    etatem ...
                                                    Jaką straszną rzeczą jest Miłość, że niektórym ludziom ne wolno kochać????????

                                                    I pomyśl także i o sobie i o bliskich jednocześnie ...
                                                  • elzbieta28 Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 16:03
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > I pomyśl także i o sobie i o bliskich jednocześnie ...
                                                    Ależ ja właśnie pierwszy raz w życiu myślę o sobie(no może nie pierwszy-
                                                    przesadziłam), o moich bliskich myślę stale i bardzo kocham osoby mi
                                                    najbliższe...W czym jest problem, że nie chcę zaangażowania uczuciowego,że nie
                                                    chcę kochać mężczyzny(ani kobiety:))) ) tak bardzo, że potem mogłoby boleć? Ja
                                                    kochałam...bardzo kochałam.......Teraz nie chcę
                                                  • jmx Moje trzy grosze 30.07.03, 16:05

                                                    Nie chciałabym nikogo urazić, ale wydaje mi się, że nastąpiła pomyłka w
                                                    odczytaniu intencji piszących - wydaje mi się (jeśli mogę mówić w czyimkowiek
                                                    imieniu ale tak to odebrałam), że Ka ma na myśli nie porzucenie rodziny i
                                                    podążenie za miłością ale próbę odpudowania dawnej więzi z obecnym partnerem
                                                    (mężem). Porzucenie rodziny na rzecz miłości może być poczytywane za brak
                                                    odpowiedzialności jednak próba pokochania partnera życiowego - nie.
                                                  • elzbieta28 Re: Moje trzy grosze 30.07.03, 16:19
                                                    jmx napisała:

                                                    >
                                                    > Nie chciałabym nikogo urazić, ale wydaje mi się, że nastąpiła pomyłka w
                                                    > odczytaniu intencji piszących - wydaje mi się (jeśli mogę mówić w czyimkowiek
                                                    > imieniu ale tak to odebrałam), że Ka ma na myśli nie porzucenie rodziny i
                                                    > podążenie za miłością ale próbę odpudowania dawnej więzi z obecnym partnerem
                                                    > (mężem). Porzucenie rodziny na rzecz miłości może być poczytywane za brak
                                                    > odpowiedzialności jednak próba pokochania partnera życiowego - nie.
                                                    >
                                                    Chyba nie ma tej pomyłki, przecież można kogoś kochać i wyrzec się tej miłości
                                                    dla dobra rodziny. Owszem można a nawet trzeba ponawiać próby odbudowania
                                                    miłości do partnera, ale jeżeli nic z tego nie wychodzi? To powiedz czy należy
                                                    w takim wypadku poddawać się uczuciu? Przecież lepiej jest jeżeli jest się
                                                    otwartym na przyjaźń niż na coś innego:)))
                                                  • jmx Re: Moje trzy grosze 30.07.03, 16:45

                                                    Sytuacja idealna byłaby taka gdyby dało się pokochać męża. I uważam, że na taką
                                                    miłośc nie należy się zamykać.
                                                  • elzbieta28 Re: Moje trzy grosze 30.07.03, 16:49
                                                    jmx napisała:

                                                    >
                                                    > Sytuacja idealna byłaby taka gdyby dało się pokochać męża. I uważam, że na
                                                    taką
                                                    >
                                                    > miłośc nie należy się zamykać.
                                                    >
                                                    Tak, to byłaby sytuacja idealna...Pozdrawiam
                                                  • jmx Re: Moje trzy grosze 31.07.03, 01:24

                                                    Może jeszcze się przydarzy...? :-))
    • Gość: missssy Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: 195.85.227.* 30.07.03, 10:04
      A najgorsze jest to, że są dumni ze swojego chamskiego i podłego
      zachowania...są zakłamani..ech...
    • saqqara Faceci sa super!!! 30.07.03, 10:24
      a dlaczego? bo sa prosci!!! nie zazdroszcza kumplowi nowych spodni czy majtek,
      nie rzucaja pod nogi klod, tylko dlatego ze kumpel ma bardziej zgrabny tylek!
      nie wsciekaja sie ze koledze z pracy sie lepiej wlos na lbie uklada. nie gryza
      pazurow i nie knuja na prawo i lewo, jak sobie panienke odbija. ot, daja sobie
      po pyskach i tyle...to kobiety tworza problemy, emocjonalnie podchodzac do
      prostych spraw.

      a ze w milosci sie nie ulozylo? czesto bywa tak, ze wybieramy kogos na swojego
      partnera zupelnie nieswiadomie bo: ma super samochod, niezla dupe i fajny fryz.
      nie pamietamy jednak ze to na cechy charakteru, stosunek do zycia powinno sie
      patrzec najpierw. potem mozna miec zal tylko do siebie...
      • Gość: samowolny Re: Faceci sa super!!! IP: *.*.*.* 30.07.03, 10:45
        ale "poleciałeś" ..fiu fiu :)))))
      • Gość: missssy Re: Faceci sa super!!! IP: 195.85.227.* 30.07.03, 10:46
        Ja nie patrze na wygląd, na super furę, smaochód..faceci są prości zgadzam się
        z tym..bo dla nich właśnie jedyne co sie liczy to dupy i piwko!!!! I za to mają
        być tacy wspaniali??? Są jeszcze gorszymi plotkarzami niz baby, zazdroszczą
        jeden drugiemu a ich przedłuzeniem meskości ejst samochód.
        ja nie mówię, ze mi się w miłości nie ułozyło..wręcz przeciwnie..napisałam
        wyzej, ze moj facet jest chyba ginącym gatunkiem..i bałabym się jak by nasz
        zwiazek się zepsuł, ponieważ nie miałabym juz nikogo..bo nie zaufałabym
        zadnemu facetowi...
        • saqqara Re: Faceci sa super!!! 30.07.03, 11:22
          nie 'poleciales', bo ja kobieta jestem:)))

          aha, dla nich wazne sa samochody i dupa a dla nas kasa i dupa. jednym slowem w
          niczym kobiety lepsze nie sa. nie raz widzialam rozpadajacy sie zwiazek bo on
          nie mial kasy na bielizne za 1000 zl. jesli chodzi o piwo to ja wolalalbym
          faceta co lubi wypic niz babe co siedzi i ciagle maluje pazury.

          a nie pomyslalas ze jak Twoj facet jest taki oki to sa moze i inni rownie
          dobrzy? bo moge Cie w takim ukladzie zapewnic ze jest ich conajmniej dwoch:
          Twoj i moj:))
          • Gość: misssy Re: Faceci sa super!!! IP: 195.85.227.* 30.07.03, 11:34
            dla nas?????????? moze dla ciebie....
            • saqqara Re: Faceci sa super!!! 30.07.03, 11:54
              dziwne, facetow wrzucasz do jednego worka, ale kobiet juz nie...lubie taka
              wybiorczosc... a potem slysze ze kobiety i logika to wyrazy ktore nie spotkaja
              sie w jednym zdaniu
          • grooszek sprostowanie 30.07.03, 13:49
            dla facetow wazna jest dupa kobiety, a dla kobiet dupa.... tez kobiety (ich
            wlasna). I wlasnie ta troska o Wasza dupe tak nas laczy w udane zwiazki;))))))
    • taki_ktos Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 11:34
      Nie próbuj się nad tym zastanawiać, bo i tak nie dojdziesz do żadnych
      sensownych wniosków. Tacy są i tyle :-). Gdybyś miała niewiem jakie
      doświadczenie w kontakatch z mężczyznami , to i tak okazałoby się, że właściwie
      ich nie znasz, nie rozumiesz. Zresztą, oni pewnie mają ten sam problem ze
      zrozumieniem kobiet. Wciąż padają z ich strony pytania: " dlaczego kobiety
      takie są", " jak zrozumiec kobietę"? Do tego problemu nie da się podejść
      globalnie. Można się nad nim zastanowić i owszem, ale tylko w odniesieniu do
      konkretnego podmiotu, nie zaś do całości. Nie da się zdefiniować postępowania
      populacji mężczyzn bazując na doświadczeniu obcowania zaledwie z ich garstką .
      • Gość: samowolny Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: *.*.*.* 30.07.03, 11:41
        właśnie jakby facetów nie było to na co by kobiety nadawały?..i odwrotnie :))))
      • Gość: misssy Re: Faceci....czemu tacy sa?!! IP: 195.85.227.* 30.07.03, 13:22
        Ja się nie zastanawiam..poprostu jest mi źle..ze wokól tyle kłamstwa,
        cwaniactwa i dwulicowości....ech.,..
    • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:51
      Bo Ty zla kobieta jestes

      grooszek - podly zboczyl pieprzacy zawziecie wszystko co sie rusza, nie
      wyciagajacy peta z zebow i flaszki z reki...
      • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:52
        Grooszek !!

        Tylko bez autoreklamy :-P
        • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:53
          przeciez nie napisalem, ze uzywam czegos zamiast mlotka... ja sie tylko
          podpisalem :))
          • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:54
            Ale dobrze wiesz, że reklama dźwignią ... :PPP
            • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:58
              W tym przypadku raczej dzwignia reklama:))))))))))
              • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:58
                Ale pamietaj, żeby sie nie przereklamować :-P

                Potem będziesz musiał sprostać oczekiwaniom :-)
                • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:01
                  ka_27 napisał:

                  > Ale pamietaj, żeby sie nie przereklamować :-P
                  >
                  > Potem będziesz musiał sprostać oczekiwaniom :-)

                  ta reklama ma to do siebie, ze wszystko widac jak na dloni:PPP
                  • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:03
                    Ale czy w praniu dobrze wyjdzie? :-PPPP
                    • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:05
                      za bardzo dbam o swoj interes, by do zwyklej pralki go pakowac:PPP Tylko pranie
                      reczne:PPP
                      • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:07
                        Bez namaczania? :-P
                        • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:07
                          co najwyzej z lekkim smarowaniem:PPP
                          • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:09
                            Czyli ze wspomaganiem :-P
                            • grooszek Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:13
                              do normalnego prania tez dodaje plyn, by ladniej pachnialo i bylo bardizje
                              delikatne:P
                              • ka_27 Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 14:17
                                Perfekcja w każdym calu, tfu ... w litrze :-)
    • taka_tam Re: Faceci....czemu tacy sa?!! 30.07.03, 13:55
      hmmm... dlaczego? kilka powodów:
      - bo przyszło im żyć w czasach, w których kobiety zajmują ich miejsce - są
      coraz silniejsze, coraz bardziej niezależne, coraz lepiej funkcjonują "osobno";
      - bo kobiety żądają równouprawnienia, jednocześnie oczekując specjalnego,
      wyjatkowego traktowania;
      - bo bardzo często wychowują się bez ojców (fizycznie lub psychicznie) i nie
      mają wzorców do tego, aby stac się dojrzałymi, pewnymi siebie, odpowiedzialnymi
      mężczyznami;
      - bo z powyższego powodu nie mają odciętej pępowiny od swoich matek i tworzą
      silniejsze więzi z nimi niż ze swoimi kobietami;
      - bo media faszerują ich papką o łatwo dostępnym seksie, który mają pod
      dostatkiem w każdej knajpie/klubie oraz złudna wizją tzw. zwiazków idealnych,
      której daja się omamić;
      - bo nie chce im się walczyc o jeden związek, ponieważ za tydzień znajdzie się
      kandydatka na następny (o ile przyjemniej trwać w stanie permanentnego
      zauroczenia i braku poważnych zobowiazań, niż pracować nad czymś, co straciło
      już element fascynacji i zawrotu głowy?)
      - bo im się odechciewa chcieć dbać o to, co mają;
      - itp, itd...

      błędne koło, które samo się napędza i do którego - w pewien sposób - kobiety
      same się przyczyniły. a im naprawdę trudno się w tym wszystkim odnaleźć.
      osobiście ubolewam nad takim stanem rzeczy, ale to znak naszych czasów. tylko
      czekac, aż zaczna nam rosnąć wąsy... ;-)

      Gość portalu: eleonora napisał(a):

      > Nie wiem czemu...ale ...faceci sa podli..nie znam zadnego porzadnego,
      > szczerego, oddanego faceta...czemu oni tacu sa???
      • grooszek Ktos sie chyba... 30.07.03, 13:57
        ...naogladal seksmisji...
        Wiem, Kapernik byla kobieta...
        • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 13:59
          I Curie-Skłodowska też !! :-PPP
          • grooszek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:00
            na szczescei galileusz sie zdayzl podpalic, nim mu jaja inkwizycja baboli
            wyciela...
            • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:01
              Myślał chłop :-))
              • grooszek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:02
                dobrze, ze wsrod mezczyzn pracowac mi wypadlo...
                • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:03
                  Szczęśliwiec :-)))
        • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:02
          a i owszem, "seksmisje" uwielbiam, ale wolałabym nie doczekać czasów, gdy
          podjadajac dżemik w latach sędziwych, będę z rozmarzeniem wspominać wymarły
          gatunek facetów... ;-)

          grooszek napisał:

          > ...naogladal seksmisji...
          > Wiem, Kapernik byla kobieta...
          >
          • grooszek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:04
            toz przed chwila to opisalas!!! Ze normalni wymieraja, a zostaja same
            maminsynki!!! Przeciez takie samowystraczalne jestescie... podobno...
            • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:16
              bład! napisałam, że czasy sa takie, jakie są... że robi sie z tego błedne
              koło... że jest deficyt dojrzałych, świadomych siebie i odpowiedzialnych
              mężczyzn... osobiście baaaardzo was lubię, panowie i nie odpowiada mi rola
              kobiety samowystarczalnej (dla jasności - takiej, której mężczyzna do niczego
              nie jest potrzebny, ewentualnie do seksu), bo idea związku w takim układzie
              sięga bruku...

              grooszek napisał:

              > toz przed chwila to opisalas!!! Ze normalni wymieraja, a zostaja same
              > maminsynki!!! Przeciez takie samowystraczalne jestescie... podobno...
              • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:18
                A kobiety to są z góry dojrzałe, świadome siebie i odpowiedzialne?
                • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:28
                  wątek dotyczył mężczyzn, ka. jeśli jednak uważnie poczytasz, zauważysz, że
                  dotyczy też kobiet i ich problemów.

                  ka_27 napisał:

                  > A kobiety to są z góry dojrzałe, świadome siebie i odpowiedzialne?
                  • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:29
                    Kobiety, niestety same stawarzają wiekszość tych problemów ...
                    • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:46
                      czyż nie o tym napisałam kilka wypowiedzi wcześniej? nie zgodzę się z
                      jednym: "większość tych problemów"... tak samo, jak nie twierdzę, że mężczyźni
                      są przyczyną większości naszych problemów, analogicznie - kobiety nie stwarzają
                      większości waszych.

                      ka_27 napisał:

                      > Kobiety, niestety same stawarzają wiekszość tych problemów ...
                      • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:48
                        Ja nie spersonifikowałem tej "większości problemów" :P
              • grooszek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:22
                taka_tam napisała:

                > bład! napisałam, że czasy sa takie, jakie są... że robi sie z tego błedne
                > koło... że jest deficyt dojrzałych, świadomych siebie i odpowiedzialnych
                > mężczyzn... osobiście baaaardzo was lubię, panowie i nie odpowiada mi rola
                > kobiety samowystarczalnej (dla jasności - takiej, której mężczyzna do niczego
                > nie jest potrzebny, ewentualnie do seksu), bo idea związku w takim układzie
                > sięga bruku...
                >
                > grooszek napisał:
                >
                > > toz przed chwila to opisalas!!! Ze normalni wymieraja, a zostaja same
                > > maminsynki!!! Przeciez takie samowystraczalne jestescie... podobno...


                mamy juz jakis wspolny punkt;). Pozostaje teraz obalic Twoja, moim zdaniem
                bdzurna teorie o blednym kole;)))
                Zrobimy to przez kontrprzyklad. Widze deficyt dojrzalych kobiet,, ktore
                interesuje cos wiecej, niz nowy lakier i podklad na twarz. Dlaczego tak uwazam?
                Obserwujac rozwoj takiego gowna jak prywatne forum czyjs tam annex... Jest
                jednym z najlicznijeszych w necie.
                Obie nasze teorie sa bzdurne i tyle. Jest dojrzalych fgacetow w brud - tylko
                trzeba sobie zadac trud szukania:)
                • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:24
                  Dokładnie Grooszek !!

                  Należy zadać soebi trochę trudu, by znaleźć odpowiednią partię :-)
                  Ale i tak większość idzie na łatwiznę ...
                • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:37
                  ło matko! przecież nigdzie nie napisałam, że wcześniej wymienione punkty
                  dotycza wszystkich męzczyzn. niemniej dotyczą dużej części... co do kobiet, to
                  jak już klarowałam ka - wątek dotyczył was, a nie nas. kobiety też podlegają
                  wielu naciskom i zależnościom, często miotają się między potrzebą
                  niezależności, a potrzebą bycia małą kobietką... bzdury tu żadnej nie widzę.

                  rooszek napisał:
                  mamy juz jakis wspolny punkt;). Pozostaje teraz obalic Twoja, moim zdaniem
                  > bdzurna teorie o blednym kole;)))
                  > Zrobimy to przez kontrprzyklad. Widze deficyt dojrzalych kobiet,, ktore
                  > interesuje cos wiecej, niz nowy lakier i podklad na twarz. Dlaczego tak
                  uwazam?
                  >
                  > Obserwujac rozwoj takiego gowna jak prywatne forum czyjs tam annex... Jest
                  > jednym z najlicznijeszych w necie.
                  > Obie nasze teorie sa bzdurne i tyle. Jest dojrzalych fgacetow w brud - tylko
                  > trzeba sobie zadac trud szukania:)
          • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:04
            Faceci mogą wymrzeć,
            byle by nie mężczyźni :-)))
            • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:05
              Kobiety samowystarczalne????
              • grooszek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:07
                przeczytaj raz jeszcze ten taki_tam post Takiej_tam...
            • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:07
              dajże spokój z tą swoją wydumaną terminologią... ;-)

              ka_27 napisał:

              > Faceci mogą wymrzeć,
              > byle by nie mężczyźni :-)))
              • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:09
                To nie moja terminologia ... :-)
                • ja_nek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:16
                  Faceci są tacy a nie inni, ale nie szufladkujmy.
                  Każdy niezależnie od płci ma jakąś przeszłość i jeśli jest nieznośny i przykry
                  dla płci przeciwnej to albo dlatego, że jest po prostu egoistą niezdolnym do
                  myślenia o kimś więcej lub dotychczasowa druga połowa potraktowała go / ją tak,
                  że stał/a się taki/a jaki/a jest.

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:18
                    Janku :-)

                    to nie jest wątek biograficzny :-P
                  • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:24
                    bynajmniej nie o szufladkowanie chodziło, ale o poszukanie przyczyn takiego
                    stanu rzeczy, jaki mamy dookoła... a przyczyny leżą w przeszłości. ja
                    wymieniłam kilka, według mnie istotnych, ty jedną: "druga połowa potraktowała
                    go / ją tak, że stał/a się taki/a jaki/a jest". egoizm, o którym piszesz, nie
                    jest przyczyną, a skutkiem...


                    ja_nek napisał:

                    > Faceci są tacy a nie inni, ale nie szufladkujmy.
                    > Każdy niezależnie od płci ma jakąś przeszłość i jeśli jest nieznośny i
                    przykry
                    > dla płci przeciwnej to albo dlatego, że jest po prostu egoistą niezdolnym do
                    > myślenia o kimś więcej lub dotychczasowa druga połowa potraktowała go / ją
                    tak,
                    >
                    > że stał/a się taki/a jaki/a jest.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > janek
                    • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:28
                      On czasem miewa problemy w kwestiach przyczynowo-skutkowych :-)))
                    • ja_nek Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 15:36
                      taka_tam napisała:

                      > bynajmniej nie o szufladkowanie chodziło, ale o poszukanie przyczyn takiego
                      > stanu rzeczy, jaki mamy dookoła... a przyczyny leżą w przeszłości. ja
                      > wymieniłam kilka, według mnie istotnych, ty jedną: "druga połowa potraktowała
                      > go / ją tak, że stał/a się taki/a jaki/a jest". egoizm, o którym piszesz, nie
                      > jest przyczyną, a skutkiem...

                      Egoizm nie musi być skutkiem niewłaściwego potraktowania przez drugą połowę.

                      • taka_tam Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 20:14
                        nie zrozumiałeś mnie. albo ja ciebie. czyli klasyka w komunikacji damsko-
                        męskiej ;-) nigdzie nie powiedziałam, ani nie sugerowałam, że egoizm musi być
                        spowodowany złym potraktowaniem przez partnera... myślę, że może być jednym z
                        efektów takiego doświadczenia, ale tak czy inaczej pozostaje skutkiem, a nie
                        przyczyną...

                        ja_nek napisał:

                        > Egoizm nie musi być skutkiem niewłaściwego potraktowania przez drugą połowę.

                        • ja_nek Do Takiej n/t: :) 30.07.03, 21:47
                • sunrise1 Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:19
                  ka_27 napisał:

                  > To nie moja terminologia ... :-)


                  A jaka jest Twoja terminologia ?

                  z:)))
                  • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:21
                    Sunrise:)

                    Powinnaś znać mój pogląd ...
                    • sunrise1 Re: Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:26
                      ka_27 napisał:

                      > Sunrise:)
                      >
                      > Powinnaś znać mój pogląd ...


                      Znam odpowiedź:)))

                      Pytanie było wyłącznie zaczepno- retoryczne :)))


                      z:)))
                      • ka_27 Ktos sie chyba... 30.07.03, 14:27
                        Sunrise:)

                        I takiej odpowiedzi oczekiwałem :-))))
                        • sunrise1 ależ 30.07.03, 14:49
                          ka_27 napisał:

                          > Sunrise:)
                          >
                          > I takiej odpowiedzi oczekiwałem :-))))


                          Dzięki Panie Dziedzicu:)

                          z:))
                          • ka_27 ależ 30.07.03, 14:51
                            Sunrise:)

                            Cieszę się, że humorek u Cię zagościł :-))
                            • sunrise1 to straszne...... 30.07.03, 14:57
                              ka_27 napisał:

                              Nie dajesz się sprowokować!

                              z:))))
                              • ka_27 to straszne...... 30.07.03, 14:59
                                Sunrise:)

                                Jeżeli Ci nie odpowiada,
                                zawsze możesz klikac z inną osobą ...
                                • sunrise1 Re: to straszne...... 30.07.03, 15:04
                                  ka_27 napisał:

                                  > Sunrise:)
                                  >
                                  > Jeżeli Ci nie odpowiada,
                                  > zawsze możesz klikac z inną osobą ...

                                  ka_27

                                  i vice versa, niemniej to był żart:)

                                  z:)))
                                  • ka_27 to straszne...... 30.07.03, 15:05
                                    Sunrise:)

                                    Kawałek pysznego Cote d'Or dla Ciebie :-)))
                                    • sunrise1 Re: to straszne...... 31.07.03, 10:21
                                      ka_27 napisał:

                                      > Sunrise:)
                                      >
                                      > Kawałek pysznego Cote d'Or dla Ciebie :-)))


                                      ka_27


                                      Co to jest Cote d'Or ???

                                      z:))
                                      • ka_27 to straszne...... 31.07.03, 10:28
                                        Sunrise:)

                                        To coś pysznego, rozkosz dla Twojego podniebienia :-)
                                        I od razu nastrój poprawia :-)
                                        • sunrise1 Re: to straszne...... 31.07.03, 10:31
                                          ka_27 napisał:

                                          > Sunrise:)
                                          >
                                          > To coś pysznego, rozkosz dla Twojego podniebienia :-)
                                          > I od razu nastrój poprawia :-)


                                          Jeśli poprawia to poproszę....:))
                                          Choć dziś mam wyjątkowo dobry :)

                                          z:))
                                          • ka_27 to straszne...... 31.07.03, 10:36
                                            Sunrise:)

                                            Jak skosztujesz, humorek będziesz miała wyśmienity :-)
                                            • sunrise1 Re: to straszne...... 31.07.03, 10:38
                                              ka_27 napisał:

                                              > Sunrise:)
                                              >
                                              > Jak skosztujesz, humorek będziesz miała wyśmienity :-)

                                              A Ty tylko obiecujesz .....:)

                                              z:))
                                              • ka_27 to straszne...... 31.07.03, 10:43
                                                Sunrise:)

                                                Ja nie obiecuję,
                                                tak będzie :-)
                                                Sama zobaczysz, tzn. odczujesz :-)
                                                I od razu wyjrzy Słońce :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja