ratunku, czy nie ma już normalnych facetów.....

IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 05.08.03, 10:58
Ludzie, czy nie ma juz "normalnych facetów" na tym świecie. Potrzebujących
związku z "normalną" kobietą.
Może to mnie okrążają "dupki", bufony, nastawieni na robienie kasy, idący po
trupach do celu, bez kszty romantyzmu i ciepła albo żądni wrażeń i przygód
żonaci faceci......
    • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 05.08.03, 11:08
      Facetów to raczej normalnych nie ma ...
      Ale za to są mężczyźni :-)))
      • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 06.08.03, 09:26
        no i jakie wnioski wysnuwacie z tej rozmowy? Bo ja nadal takie same, nie ma
        prawdziwych,normalnych mężczyzn (facetów- jak ich zwał tak ich zwał)... wiadomo
        o co chodzi.
        • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 06.08.03, 09:39
          Ależ są,
          tylko w dobie krzykliwych reklam trudno ich dostrzec ... :-)))
          • Gość: minuszka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 06.08.03, 10:07
            K_27, sarkazm i narcyzm od Ciebie bije na odległosc.........
        • kkk30 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 16.09.03, 16:38
          Gość portalu: Ka napisał(a):

          > no i jakie wnioski wysnuwacie z tej rozmowy? Bo ja nadal takie same, nie ma
          > prawdziwych,normalnych mężczyzn (facetów- jak ich zwał tak ich zwał)...
          wiadomo
          >
          > o co chodzi.


          Wydaje mi się, że coś jest rzeczywiście nie tak. Mógłbym zadać pytanie: gdzie
          sa (gdzie się podziały) fajne dziewczyny? Z drugiej strony, ostatnio widuję
          coraz więcej samotnych atrakcyjnych dziewczyn - w kinie, w restauracji, w
          klubie..Może nastawiaja się na karierę, nie maja czasu na trwałe
          związki..Krótko mówiąc: coraz więcej singli płci obojga:)

          • kaa3 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 17.09.03, 10:28
            Poprosze Cie jednak o kontakt na poczte:kiziamizia5@tlen.pl, zablokowano mi
            niestety tamta skrzynke pocztową ktora Tobie podalam.Pozdrawiam :))
            • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 17.09.03, 12:51
              a to dziady, tlen mi tez zablokowali, wobec tego zostaje jeszcze gg 2528592
    • Gość: klik Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: 62.121.128.* 05.08.03, 11:09
      Gość portalu: Ka napisał(a):

      albo żądni wrażeń i przygód > żonaci faceci......

      nie nie! zonaci faceci sa zadni przede wszystkim wielkiego uczucia i prawdziwej
      milosci! wypraszam sobie!
      • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 05.08.03, 11:17
        Dokładnie! :-)
      • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 05.08.03, 11:24
        no to bardzo ciekawe, co piszecie. Mniema, że ka_27, to też mężczyzna ?!! bo
        taka solidarnośc między wami jest.....
      • Gość: Luiza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 05.08.03, 11:28
        ...... prawdziwej miłosci i uczucia (...), którego już nie może dać im żona, bo
        jest stara i nieatrakcyjna, tak? Dlatego szukają "laseczek" na jeden wyskok lub
        romans??!!!
        • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 05.08.03, 11:31
          Taka jest żona dla faceta,
          a dla mężczyzny jest zawsze najpiękniejsza, najwspanialsza :-)))
        • Gość: klik Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: 62.121.128.* 05.08.03, 11:31
          Gość portalu: Luiza napisał(a):

          > Dlatego szukają "laseczek" na jeden wyskok

          dlaczego na jeden wyskok?? moze byc na stale.
    • snow.white Witaj w klubie :))) 05.08.03, 18:46
      wokol mnie sa ci,ktorzy chca sie przyjaznic,lub zonaci,ktorzy chca
      romansu,zdarzylo sie tez kilku "defloratorow",no i jeszcze Ci bez fantazji,z
      ktorymi nigdy zadnej iskierki nie bedzie;zapatrzeni w siebie,jakby chcieli
      powiedziec "kobieto,dzis Twoja kolej,padaj mi do stop..."
      moglabym tak dluzej,ale galerii antymezczyzn nie zakladamy ;)))

      sa jeszcze normalni na pewno,tylko wystraszyly ich zenskie
      odpowiedniki "antymezczyzn"-i boja sie wyjsc ;))) jak zauwaza,ze jestesmy
      fajne,to wyjda nam na spotkanie :))
      • ja_nek Re: Witaj w klubie :))) 06.08.03, 00:07
        snow.white napisała:

        > sa jeszcze normalni na pewno,tylko wystraszyly ich zenskie
        > odpowiedniki "antymezczyzn"-i boja sie wyjsc ;))) jak zauwaza,ze jestesmy
        > fajne,to wyjda nam na spotkanie :))

        A gdzie są te wspaniałe kobiety?
        W najlepszym wypadku kawał drogi stąd. W gorszym: mają kawał idioty za
        partnera, w którym nie wiadomo co widzą.

        Pozdrawiam
        janek
        • salomonowe_gacie Re: Witaj w klubie :))) 06.08.03, 00:16
          acha, to K27 ma zonke, a tutaj takie podrywy odstawia.
        • jmx Re: Witaj w klubie :))) 06.08.03, 00:31
          ja_nek napisał:

          > A gdzie są te wspaniałe kobiety?
          > W najlepszym wypadku kawał drogi stąd. W gorszym: mają kawał idioty za
          > partnera, w którym nie wiadomo co widzą.


          Czy odległość przeszkadza w miłości?
          Gdyby te kobiety były tak wspaniałe i powalające na kolana, to odległość moim
          zdaniem, nie byłaby najważniejsza.
        • snow.white no przepraszam bardzo!!!!! ;) 06.08.03, 13:40
          jak nie widzisz,gdzie,to ja sie zaraz wyprowadze z jaskini!!!! ;)

          a tak powaznie,to za malo sie rozgladasz po prostu.
          • Gość: Ka Re: no przepraszam bardzo!!!!! ;) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 06.08.03, 14:22
            jestem tutaj, alooooooo. Jestem fajną,ładną dziewczyna (tak twierdzą moi
            znajomi), obrotną babką i wszyscy sie dziwią,ze nie mogę znaleźć
            fajnego,normalnego faceta
            • salomonowe_gacie Re: no przepraszam bardzo!!!!! ;) 06.08.03, 14:27
              Gość portalu: Ka napisał(a):

              > jestem tutaj, alooooooo. Jestem fajną,ładną dziewczyna (tak twierdzą moi
              > znajomi), obrotną babką i wszyscy sie dziwią,ze nie mogę znaleźć
              > fajnego,normalnego faceta

              A czego sie spodziewasz od znajomych? ze powidza zes nieladna??
              nie licza sie slowka ladne ale czyny? Czy faceci na Ciebie zwracaja uwage?
              Jezeli nie - to masz odpowiedz.
              • ka_27 no przepraszam bardzo!!!!! ;) 06.08.03, 15:14
                Spokojnie, co nagle, to po diable :-))
              • Gość: Ka Re: no przepraszam bardzo!!!!! ;) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 06.08.03, 16:55
                Wyobraź sobie, ze zwracaja na mnie uwage i to w różnym wieku. Młodzi, "w
                kwiecie wieku" i starsi (juz po 50-tce). Znam swoją wartość, wady i zalety.
              • snow.white Drogie Gatki... 06.08.03, 17:20
                ...zwracaja uwage,no i co z tego,skoro to nie Ci wlasciwi??

                nawet najwieksze powodzenie nie ma znaczenia,jak nie ma Tego
                Glownego,Wlasciwego Zainteresowanego-tylko same chwasty,ze sie tak wyraze ;)

                ale dobra,nie narzekam,na Wlasciwego przyjdzie czas,mam nadzieje :)

                • Gość: Ka Re: Drogie Gatki... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 07.08.03, 15:46
                  snow.white dziekuje za wsparcie, bo te "Gatki" mnie zdołuja!!!
                  No własnie, niestety Ci niewłaściwi zwracają uwagę, ale mam nadzieję, ze to się
                  zmieni.... hmmm niedługo.
                  Pozdrawiam wszystkich i tych "za" i tych "przeciw " :-)
                  • Gość: zahedan Re: Drogie Gatki... IP: *.protonet.pl 07.08.03, 16:25
                    Gość portalu: Ka napisał(a):

                    > snow.white dziekuje za wsparcie, bo te "Gatki" mnie zdołuja!!!
                    > No własnie, niestety Ci niewłaściwi zwracają uwagę
                    może ci "właściwi"zwrócić już swoja uwaga na inne kobieta :-DDDDDDDD
                    ty znalezc swojego jezdzca na biały koń też,ty nie martwić.
                • ja_nek Re: Drogie Gatki... 07.08.03, 16:04
                  Snow.White, Ty tu mi dywersji nie rób:)
                  Poza tym, czasem są wyjątki od reguły;)))

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • ja_nek Re: Drogie Gatki... 07.08.03, 16:07
                    Ka może ty masz wysokie wymagania i faceci sobie dlatego odpuszczają?

                    Pzodrawiam
                    janek
                    • Gość: Ka Re: Drogie Gatki... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 07.08.03, 16:22
                      janku, wiesz nie mam pojęcia co jest ze "mna nie tak", że mam pecha do facetów.
                      Moze po prostu w poprzednim wcieleniu byłam facetem, albo gnębiłam facetów.
                      Naprawde nie mam pojęcia czemu tak sie dzieje, ale eeeehhh co tam, trudno się
                      mówi i żyje sie dalej. Nie jestem az tak bardzo zdesperowana tym "pechem
                      facetowym", żeby nie móc normalnie żyć i cieszyc sie z różnych fajnych chwil w
                      życiu. Na każdego przychodzi czas - powiedział to ktoś mądry, więc i ja z tego
                      założenia wychodzę. Co będzie to będzie. A tymczasem juz za 5 dni idę na
                      urlop :))))). Pozdrawiam wszystkich...
                    • snow.white a co,wysokie wymagania sa zle??? 07.08.03, 16:33
                      nie mowie,ze jakies strasznie wysokie,ale... jakies musza byc,nie sadzisz?
                      gdybysmy nie mialy wymagan,dostalybysmy od razu odpowiednia etykietke ;))

                      jak cos za latwo przychodzi,to pozniej malo sie to ceni! :)

                  • snow.white Drogi Janku... :) 07.08.03, 16:19
                    ...ja nic nie mowie przeciez!! ;)))

                    no,moze jakies wyjatki sa... ;)))
                    • ja_nek Do Ka 08.08.03, 14:37
                      Ka, może Ty jesteś niedostępna, nie pozwalasz się innym poznać, może Twoje
                      życie to dom – praca? Może inni odbierają Cię jako osobę tworzącą pewien
                      dystans, albo jesteś tak ekspansywna, że onieśmielasz?

                      Pozdrawiam
                      janek
                      • Gość: Ka Re: Do Ka IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 11.08.03, 11:23
                        ja_nek napisał:

                        > Ka, może Ty jesteś niedostępna, nie pozwalasz się innym poznać, może Twoje
                        > życie to dom – praca? Może inni odbierają Cię jako osobę tworzącą pewien
                        > dystans, albo jesteś tak ekspansywna, że onieśmielasz?
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > janek

                        Janku,moze odrobine stwarzam wrazenie niedostepnej, chociaż.... niektórzy
                        ludzie nowo poznani twierdza,ze sprawiam własnie wrazenie "ciepłej osoby"-
                        otwartej. Nie jestem równiez pracoholikiem.
                        A jeśli chodzi o ekspansywnosc i oniesmielanie - wiesz.. to cenne slowa, moze
                        tak być... hmmmm zastanowie sie nad tym. Dziekuje za wypowiedz i podpowiedz.
                        Pozdrawiam i milego poniedziałku, bo ja nie cierpie poniedziałku :))
            • kkk30 Re: no przepraszam bardzo!!!!! ;) 16.09.03, 16:28
              Gość portalu: Ka napisał(a):

              > jestem tutaj, alooooooo. Jestem fajną,ładną dziewczyna (tak twierdzą moi
              > znajomi), obrotną babką i wszyscy sie dziwią,ze nie mogę znaleźć
              > fajnego,normalnego faceta

              Może właśnie dlatego:)

              pozdrawiam
    • Gość: Net50 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 23:10
      Myślę sobie tak jak napiszę ci prawdę to mnie wyśmieją i oczywiście zniszcza
      na tym forum.W takim razie jak chcesz odezwij się na pocztę.Jedno jest pewne
      normalnych jeszcze można spotkać na tym świecie.

      Net50@wp.pl
      • ja_nek Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 11.08.03, 12:53
        Ta obrotność może onieśmielać, facet może czuć się trochę dziwnie. Może zaraz
        wpaść w kompleksy, że nie może się z Tobą w tym, czy w tamtym porównać.
        A co do urody.
        Piękno fizyczne jest czymś mocno subiektywnym. Dla jednego piękna będzie
        puszysta, dla innego anorektyczka, inny lubi rude, trzeci tylko brunetki.
        No chyba, że kobieta jest uniwersalnie brzydka, to wtedy jest problem... ale z
        tego co piszesz, to chyba Cię nie dotyczy.
        Aha, nie przypisuj temu "chyba" zbyt wielkiego znaczenia:)

        Pozdrawiam
        janek
        • twardziellka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 11.08.03, 14:05
          ja_nek napisał:

          >.
          > No chyba, że kobieta jest uniwersalnie brzydka, to wtedy jest problem... ale
          z
          > tego co piszesz, to chyba Cię nie dotyczy.
          > Aha, nie przypisuj temu "chyba" zbyt wielkiego znaczenia:)
          >
          ale kobieta tez moze byc uniwersalnie piekna
          • Gość: tez zaradna Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 14:25
            zastanawialam sie nad toba bo mam podobna kolezanke ktora tez przez 25 lat nie
            mogla znalezc sobie tego jedynego gdy go wreszcie znalazla pobyl z nia jako maz
            8 lat i zostawil, jest tez ladna, bardzo zgrabna, zaradna-ustawiona zyciowo a
            jednak nie przyciaga i nie przyciagala do siebie mezczyzn, czesto mysle czemu
            bo prawdziwie mi jej zal.
            Co do tych zonatych i innych osobnikow meskich to wiesz oni zwracaja uwage na
            wiekszosc kobiet i mozna odniesc wrazenie ze nie jest sie najgorsza,
            ja nie naleze z pewnoscia do najpiekniejszych kobiet na swiecie ale ciagly
            kontakt z plcia przeciwna uodpornil mnie definitywnie na ich umizgi ktore
            mialyby konczyc sie w alkowie, Tobie tez tak radze, uodpornij sie na nie i nie
            mierz swojej atrakcyjnosci ich zainteresowaniem .
            powiem ze zdarzaja sie jeszcze calkiem fajni mezczyzni ale trzeba miec czujne
            oko i niestety czasem moga sie ukrywac pod plaszczykiem malzenstwa bo to nie
            tak ze dobrzy sa tylko Ci ktorzy sa wolni!!!
            malzenstwo nie jest srodkiem przeciwbolowym na zycie ale egzaminem dla dwojga
            ludzi, weryfikuje ono nasze poglady a wlasciwie ich zgodnosc z druga strona,
            czesto okazuje sie ze ludzie sa zupelnie inni na kazdej plaszczyznie, wtedy
            pozostaje męka do konca zycia lub .....inna sciezka.
            zycie jest trudne nim stanie sie latwe , zycze powodzenia w szukaniu
            • twardziellka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 11.08.03, 14:38
              Gość portalu: tez zaradna napisał(a):

              > zastanawialam sie nad toba bo mam podobna kolezanke ktora tez przez 25 lat
              nie
              > mogla znalezc sobie tego jedynego gdy go wreszcie znalazla pobyl z nia jako
              maz
              >
              > 8 lat i zostawil, jest tez ladna, bardzo zgrabna, zaradna-ustawiona zyciowo a
              > jednak nie przyciaga i nie przyciagala do siebie mezczyzn, czesto mysle czemu
              > bo prawdziwie mi jej zal.

              Ale zauwaz ze to co sie podoba kobietom w innych kobietach, niekoniecznie
              podoba sie mezczyznom. Jak piszesz jest ladna, zgrabna, ale mezczyzn
              nieprzyciaga.
              To jest to cos co mezczyzna dostrzega w kobiecie, bo jest mezczyzna. A wogole
              to madry post napisalas:)
              • ja_nek Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 11.08.03, 16:31
                Jak jest uniwersalnie piękna to się nie może opędzić:))) Ale niektórzy mogą
                okrążać taką z daleka.

                pozdrawiam
                janek
    • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 11.08.03, 16:26
      eeeeeehhhhhh, nie wiem co o tym wszystkim myśleć :-(
    • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 11.08.03, 22:11
      Gość portalu: Ka napisał(a):

      > Ludzie, czy nie ma juz "normalnych facetów" na tym świecie.

      NIE MA !!!
      WSZYCY FACECI TO DRANIE !!!

      ...a tak na poważnie, jeśli szukasz na pustyni - znajdziesz tylko piasek i
      wyschniete chaszcze...
      ...może warto poszukać gdzie indziej...

      Pozdrawiam.


      • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 12.08.03, 09:57
        Bardzo ciekawa obserwacja, a gdzie niby mam szukac??!!! Czekam na podpowiedz...
        • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 09:59
          Obok siebie, obok siebie ...
        • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 10:33
          Gość portalu: Ka napisał(a):

          > Bardzo ciekawa obserwacja, a gdzie niby mam szukac??!!! Czekam na
          podpowiedz...

          Sama piszesz - "Może to mnie okrążają "dupki", bufony, nastawieni na robienie
          kasy, idący po trupach do celu, bez kszty romantyzmu i ciepła albo żądni wrażeń
          i przygód żonaci faceci......"


          Przepraszam, ale nie wierzę...
          Widzisz to, co chcesz widzieć, żeby móc usprawiedlić to, co jest w Tobie, lub
          zwyczajny pech w kontaktach męsko-damskich, przerzucając winę na nas, facetów.
          Przepraszam za szczerą opinię, ale naprawdę nie wierzę, że otaczają Cię sami
          tacy, jak piszesz,...chyba, że mimowoli takich właśnie szukasz.
          Pomyśl sama co byś poczuła, gdybym napisał to samo co Ty, tylko że o kobietach,
          Może więc powinnaś poszukać winy u siebie...?

          Pozdrawiam :)









          • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 12.08.03, 10:48
            To wobec tego show.white tez obraca sie"w złych kregach" i powinna szukac winy
            u siebie? Wy mezczyzni, co by o Was nie mowic zawsze trzymacie razem "sztame" i
            to my kobiety ciagle jestesmy czemus winne, albo złe.....
            • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 10:51
              Wina zawsze leży pośrodku ...
              • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 12.08.03, 10:52
                no własnie i tutaj sie z Toba zgadzam
                • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 10:58
                  Ale Ty moze rzeczywiście przyciągasz nieodpowiednich?
            • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 11:02
              Gość portalu: Ka napisał(a):

              > To wobec tego show.white tez obraca sie"w złych kregach" i powinna szukac
              winy u siebie?

              Z tego co czytałem Snow.white pisze cos zupełnie innego :)


              >Wy mezczyzni, co by o Was nie mowic zawsze trzymacie razem "sztame"

              Nieprawda.

              >i to my kobiety ciagle jestesmy czemus winne, albo złe.....

              Tak przecież tez nie napisałem, uważam tylko że to niemożliwe, że otaczają Cię
              sami dranie. Swoją droga znałem kiedyś pewną dziewuszkę, która mówiła to samo,
              a jak już poznała kogoś wrażliwego, "normalnego" to okazał się bardzo szybko
              nudny i nieciekawy. Nie mówię, że to dotyczyłoby Ciebi, chciałem tylko
              powiedzieć, że my mężczyźni i Wy kobiety jesteśmy w tych sprawach siebie warci.

              Pozdrawiam.


          • Gość: mirek6918 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: 212.14.2.* 12.08.03, 17:36
            Chciałem napisać dłuższąepistołę ale nie , będzie dość krótka.
            Jak ktoś napisał normalny facet okazałsie szybko nudny nieciekawy i to jest
            clou sprawy, to nie faceci wybierają tylko kobiety.
            To one decydują czy pójdą z tym facetem do łóżka , czy urodzą mu dzieci, czy
            wyjdą za niego za mąż.Wybieraja i.....płaczą że nie dostrzegły to co jest
            oczywiste na pierwszy rzut oka, że bufon, że arogant ,narcyz itp.
            Bo pragną , bo się zakochają i....... a facecisąjacy są żli , dobrzy ,zachłanni
            i to nie ich wina że ta lub inna kobieta ich wybrał , bo powtarzamto one
            wybierają i to na własną odpowiedzialność.Najwyższy czas aby wzieły tą
            odpowiedzialność na własne barki a nie przerzucały ja cały czas na wszystkich
            mężczyzn

            Chyba normalny facet, bo już się zgubiłem
            • ja_nek Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 22:19
              Przebieranie, wybrzydzanie?
              A może czekanie, aż ten przyjedzie na białym koniu....
              zamiast samej coś zrobić, by go znaleźć.
              Moze więcej inicjatywy własnej, Ka?

              Pozdrawiam
              janek
              • luladelrio1 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 12.08.03, 22:38
                ka,

                oczywiście że są, im więcej normalnych kobiet będzie, tym więcej takich właśnie
                facetów...to my często przyzwyczajamy facetów do złych nawyków,zachowań,które
                potem wracają jak gorzki bumerang
                oczywiście poza środowiskiem,wykrztałceniem,pracą rodzina kształtuje każdego z
                nas, w różnych proporcjach w zależności od przypadku
                ale w "modelowej" rodzinie, kobieta-matka wychowuje (nie będę definiować tego
                wyrazu) syna, wciąż ona jest osobą pierwszego kontaktu
                może to banał,a może nie, ale jak ich sobie wychowasz
                (matko,siostro,żono,kochanko) taki będziesz mieć z nich pozytek........jeśli
                zabrzmiałolo to jak instrukcja obsługi odkurzacza, to przepraszam:)

                ja_nek
                pozdrawiam:)
    • afiana Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 00:08
      Sa i to nawet obok ciebie.Powiedz sama kim jesetś tak naprawdę i czego od
      takiego normalnego oczekujesz. W czym ma sie ta normalnośc przejawiać.
      Co w/g ciebie jest normalne u faceta. Wielki pytanie ale bez sprecyzowania i
      określenia bliższych danych i oczekiwań trudno jest coś na ten temat
      powiedzieć.Wiesz jednak z moich koleżanek uważa że jej pijący i tłuczący ją
      małżonek to tez normalność. Inna zaś uważa że jej z kolei partner który
      wiecznie odpoczywa i ogląda tv to też normalny facet, no to jak jest naprawdę.
      Powiedz proszę jak ty sama wyobrażasz sobie takiego normalnego faceta???

      podrawiam
    • Gość: autowidol Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: 195.117.1.* 13.08.03, 09:55
      Normalni odeszli w siną dal, a ci którzy się ostali to dinozaury, które giną w
      natłoku bylejakości. Dziś facet chce mieć laskę (sic!) po solarium, zabrać ją
      ne Kos albo Teneryfę, na boku numerek wykręcić, a w chwilach słabości
      posłuchać Ricky'ego Martina.
      • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 13.08.03, 10:14
        Jak sobie wyobrazam normalnego faceta? Juz Ci mowie. Chciałabym zeby to był
        partner w każdej sytuacji. Facet który potrafi i nie boi się podejmowania
        wyzwań w działalności domu i rodziny. Taki normalny powinien umieć zastąpić
        kobietę jako kobietę, matkę, równocześnie być facetem do wszystkiego w sensie
        prowadzenia i dbania o dom i rodzinę.Facet który nie czeka aż żona przyjdzie z
        pracy i podstawi mu pod nos obiadek. Poprostu prawdziwy przyjaciel, człowiek na
        którym można polegać. Ehhhhh wiem, ze niestety takich już niema :(.
        A tak, do wszystkich "zjadliwych i złośliwych", którzy wypowiadają sie na tym
        forum - nie oczekuje "księcia na białym koniu", takie marzenia mają dziewczynki
        w wieku 15-18 lat. A ja jestem już nieco starsza, mowie nieco bo własnie
        dzisiaj mija mi 32 latka :)).
        • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 10:58
          Zatem wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)))
          Życzę Ci zatem żebyś znalazła :)))

          Pozdrawiam.
          von Koza
          • ka_27 Ka :-) 13.08.03, 11:02
            Ka :-)

            jesteś młoda,
            całe zycie przed Tobą,
            a takiego mężczyznę,
            jakiego opisałaś,
            spotkasz,
            tylko bądź cierpliwa,
            najpiękniejsze rzeczy przychodzą niespodziewanie :-)))

            Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :-))
            Spełnienia wszystkich marzeń :-)))
            • Gość: Ka Bardzo,bardzo dziękuje :)) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 13.08.03, 11:30
              Dziękuje wszystkim bardzo bardzo za życzonka :))). Pozdrawiam
              • ja_nek Re: Bardzo,bardzo dziękuje :)) 13.08.03, 12:54
                Ka, nie odbieraj tego białego konia jako złośliwość, po prostu kobiety miewają
                bardzo rozszerzone pojęcie tej normalności, którego my mężczyźni często nie
                jesteśmy w stanie spełnić, bo nie jesteśmy ideałami.
                Niby wyrastacie ze swych marzeń o mężczyznach z wieku 15 - 18 lat, ale nie do
                końca. Obracacie się w pewnym kręgu nieziszczalnych marzeń.
                Inna sprawa to znalezienie dobrego mężczyzny. Ale im więcej lat,tym rosną Wam
                wymagania.
                Wszystkiego dobrego z okazji urodzin.

                Lula, gdzie się podziewałaś, co?
                Wstrętna jesteś;)))

                pozdrawiam
                janek
                • luladelrio1 Re: Bardzo,bardzo dziękuje :)) 13.08.03, 15:09
                  Ka,
                  A nie sadzisz, że te wymagania z czasem ewoluują, z wielkich i kanciastych w
                  delikatniejsze,ale może bardziej wyrafinowane:)
                  Znam i boleję nad kobietami, które zapomniały o swych marzeniach, nie mówiąc o
                  potrzebach...bliskości,czułości.
                  Tak więc nie generalizujmy,choć statystycznie podobno nawet wyjątek jest
                  przewidywalny:)

                  pozdrawiam

                  Janku nieidealny mężczyzno,
                  odbierz pocztę
        • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 13:51
          Gość portalu: Ka napisał(a):

          > Jak sobie wyobrazam normalnego faceta? Juz Ci mowie. Chciałabym zeby to był
          > partner w każdej sytuacji. Facet który potrafi i nie boi się podejmowania
          > wyzwań w działalności domu i rodziny. Taki normalny powinien umieć zastąpić
          > kobietę jako kobietę, matkę, równocześnie być facetem do wszystkiego w sensie
          > prowadzenia i dbania o dom i rodzinę.Facet który nie czeka aż żona przyjdzie
          z
          > pracy i podstawi mu pod nos obiadek. Poprostu prawdziwy przyjaciel, człowiek
          na którym można polegać. Ehhhhh wiem, ze niestety takich już niema :(.


          Nie odbieraj tego jako złośliwość, ale takiego faceta, przepraszam za
          sformułowanie "trzeba sobie wychować". Rzadko kto jest taki od urodzenia.
          Odpowiedzialności, troski, czułości człowiek uczy się przez całe życie i myślę,
          ze czekając na takiego "gotowego" możesz się nie doczekać...


          Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, spełnienia, nie wszystkich, bo to
          niemożliwe, ale jednego, tego najważniejszego marzenia. Pozdrawiam :-))
          • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 13:53
            jmx:)

            w takim razie kobietę także należy sobie wychować ... :PPPP
            • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:15
              ka_27 napisał:

              > jmx:)
              >
              > w takim razie kobietę także należy sobie wychować ... :PPPP

              W pewnym sensie tak. Trzeba m owić o swoich oczekiwaniach, potrzebach,
              uwrażliwiać na własne potrzeby (i na odwrót). To nazwałam "wychowaniem".
              Zresztą widzę to po mężach znajomych, Trzeba dużej pracy partnerki, żeby
              mężczyzna z takiego co to mamusia mu wszystko pod nos podsuwała stał się
              odpowiedzialny i umiejący przewidywać pewne sprawy choćby tak błache jak to, ze
              gdy skończy się bochenek chleba trzeba kupić drugi albo powiedzieć, że nie ma.
              Jak zawsze było wszystko podsunięte pod nos, i dotyczy to obu płci, nie myśli
              się o tak "przyziemnych sprawach" jak posiłek na drugi dzień.
              • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:18
                jmx:)

                wiesz co, generalizujesz na przykładzie jakiś tam znajomych Ci maminsynków ...
                Tak samo mozna też powiedzieć o kobietach, a jednak ilu z nich można by w ten
                sposób uwłaczyć ...
                Nie pomyslałaś o tym?

                Dojrzali partnerzy nie potrzebują bata i poruty :)
                • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:24

                  No można i to przecież napisałam - że dotyczy obu płci. Dojrzałość to pojemne
                  słowo i zdobywa się ją w praktyce, żyjąc. Nikt nie jest dojrzały od urodzenia,
                  i bardzo Cie proszę, zebyś nie obrażał moich znajomych bo ja tego nie czynię o
                  Twoich. I nie rozumiem Twojego oburzenia - czyżbym uderzyła w czuły punkt?
                  • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:27
                    jmx:)
                    nie obrażam Twoich znajomych, lecz krytykuje takie podejście ...
                    Jak można tak pisać o mężczyznach!
                    Czyli wy kobiety jesteście takie głupiutkie i bierzecie sobie z braku laku
                    takich niedorajdów?
                    To wynika z Twojego postu :-P
                    I z generalizowania, czyli wrzucania do jednego worka ...
                    • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:29
                      "To nazwałam "wychowaniem".
                      Zresztą widzę to po mężach znajomych, Trzeba dużej pracy partnerki, żeby
                      mężczyzna z takiego co to mamusia mu wszystko pod nos podsuwała stał się
                      odpowiedzialny i umiejący przewidywać pewne sprawy choćby tak błache jak to, ze
                      gdy skończy się bochenek chleba trzeba kupić drugi albo powiedzieć, że nie ma.
                      Jak zawsze było wszystko podsunięte pod nos, i dotyczy to obu płci, nie myśli
                      się o tak "przyziemnych sprawach" jak posiłek na drugi dzień."

                      A moze też trzeba dużej pracy partnera, by z kobietki zrobiła sie kobieta?
                      Czy tak to widzisz?

                  • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:39
                    A może by tak założyć taką hodowlę i potem odsprzedawać takich trochę już
                    podhodowanych? Ale możnaby zarobić, he, he :)))
                    Przepraszam JMX, to oczywiście nie przytyk w Twoim kierunku - po prostu ubawiło
                    mnie trochę Twoje sformuowanie :)))

                    A na poważnie, to merytorycznie zgadzam się z KA_27. Partnera nie da się
                    specjalnie wychować. Pod wpływem nacisków, można ewentualnie go/ją zmusić do
                    pewnych reakcji, ale o zmianie charakteru w/g mnie nie ma mowy. I to jest
                    częsty błąd, gdy myślimy sobie, że ktoś pod wpływem naszej miłości się zmieni.
                    I tak się łudzimy, a tymczasem prędzej czy później wychodzi szydło z worka.

                    Pozdrawiam.
                    von Koza
                    • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:45
                      Tak ...
                      hodowla podrasowanych przedstawicieli obojga płci. Czyta rasa :-PPPP

                      Tak Von_kozo ;-)

                      Ale jmx:) wspomniała, że mężczyźni to są jak małe dzieci, co to trzeba
                      wychowywać i w ogóle, a to jest tak naprawdę uwłaczajace, gdy jest to
                      uogólnienie ...
                      Tak samo można i o kobietach ... Ale czy o to ma akurat chodzić?

                      Patrnera da sie wychować, ale w odpowiednich granicach, tzw. pzryzwyczajeń nie
                      da się tak łatwo wyplenić :-)))
                      I tu potrzebna jest sztuka kompromisu i stworzenie układu. Partnerskiego :-)))
                      • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:53
                        ka_27 napisał:

                        > Patrnera da sie wychować, ale w odpowiednich granicach, tzw. pzryzwyczajeń
                        nie
                        > da się tak łatwo wyplenić :-)))
                        > I tu potrzebna jest sztuka kompromisu i stworzenie układu. Partnerskiego :-)))

                        I właśnie to miałam na myśli. Cieszę się, że do tego doszedłeś.
                        • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 14:55
                          jmx:)

                          ja to juz wiedziałem,
                          Ty dopiero teraz to zaznaczyłaś :-P
                          • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 15:05

                            Nie. Wydaje mi się, że jasno się wyraziłam gdy tłumaczyłam to co mam na myśli,
                            we wcześniejszych postach. Ale sam kiedyś napisałeś, że ludzie widzą to co chcą
                            zobaczyć - jak widać Ciebie to też dotyczy.
                            • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 15:11
                              jmx:)

                              "To nazwałam "wychowaniem".
                              Zresztą widzę to po mężach znajomych, Trzeba dużej pracy partnerki, żeby
                              mężczyzna z takiego co to mamusia mu wszystko pod nos podsuwała stał się
                              odpowiedzialny i umiejący przewidywać pewne sprawy"

                              Tak, wytłumaczyłaś, ze według Ciebei każdy mężczyzna to prawie maminsynek, co
                              to nic nigdy nie potrafi ...

                              Tak mnie to także dotyczy, ponieważ przeczytałem dokładnie tak, jak napisałaś :-
                              P
                              • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 15:17

                                Nie każdy. Miałam na myśli, że z maminsynka, jak to ładnie ująłeś,
                                trudno "wydobyć" odpowiedzialność i troskę o rodzinę, bo był przyzwyczajony do
                                tej pory, że to o niego się troszczą a nie on o kogoś. Ale Ty to przełożyłeś na
                                każdego mężczyznę, Koza zaczął mówić (aż) o zmianach charakteru...

                                A teraz do widzenia, głodne dziecko czeka, więc czas do kuchni.
                                • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 15:28
                                  jmx:)

                                  ale to właśnei Ty to tak ujęłaś :-)))

                                  Smacznego obiadku z małym szkrabem :-)
                                • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 15:39
                                  Ej, JMX, chyba się nie obraziłaś :)))

                                  Pozdrawiam.
                                  • ja_nek Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 13.08.03, 18:22
                                    Trochę na wyrost reagujesz Ka_27. Dorysowałeś sobie, że Jmx miała na mysli
                                    wszystkich mężczyzn.

                                    Co do reszty: można próbować uczyć uwrażliwiać na potrzeby i oczekiwania
                                    innych, ale nie można liczyć, że egoista stanie się nie-egoistą. Możan sprawić
                                    jedynie, że wrażliwy stanie się takim bardziej.

                                    Pozdrawiam
                                    janek
                                  • jmx Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 14.08.03, 10:45

                                    Nie, nie obraziłam :-))) ale nie lubię jak mi się wciska coś czego nie
                                    powiedziałam. Przynajmniej Janek mnie zrozumiał ;-))
                                    • von-koza Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 14.08.03, 15:22
                                      jmx napisała:

                                      >
                                      > Nie, nie obraziłam :-)))

                                      :-)))

                                      ale nie lubię jak mi się wciska coś czego nie
                                      > powiedziałam.

                                      Przepraszam, ale nie zrozumielismy się. Nie miałem zamiaru Ci nic imputować,
                                      chciałem tylko powiedzieć, przy okazji Twojej wypowiedzi, że możliwości
                                      wychowywania dorosłego człowieka o jakoś tam ukształtowanej osobowosci są mocno
                                      ograniczone i przeceniane. Potem dochodzi często na tym tle do rozmaitych
                                      konfliktów, więc lepiej nie zakładać że ktoś tam sie zmieni pod naszym wpływem,
                                      tylko akceptować partnera jakim jest, albo nie... hm... porywać się w imię
                                      miłości z motyką na słońce. Ty pisałaś o wpajaniu poczucia odpowiedzialności,
                                      co jest oczywiście nieco inną sprawą, jak również bardziej rokującą
                                      sukces :) ...choć też nie zawsze i nie do końca.

                                      Pozdrawiam,
                                      von Koza
    • Gość: Bart Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.bi.hts 14.08.03, 08:38
      Gość portalu: Ka napisał(a):

      > Ludzie, czy nie ma juz "normalnych facetów" na tym świecie. Potrzebujących
      > związku z "normalną" kobietą.
      > Może to mnie okrążają "dupki", bufony, nastawieni na robienie kasy, idący po
      > trupach do celu, bez kszty romantyzmu i ciepła albo żądni wrażeń i przygód
      > żonaci faceci......
      hej:)
      to jest nie prawada i nie zgadzam sie z tym poniewaz ja uwazam ze nie
      ma "normalnych kobiet(dziewczyn)", chyba ze tak jak ty mam pecha i spotykam nie
      dojrzale emocjonalnie dziewczynki, ktore zatrzymaly sie w pewnym etapie zycia i
      tam tkwia przez caly czas
      w takim razie gdzie mozna szukac takiej kobiety jak ty ??
      pzdr :))))
      • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 14.08.03, 08:44
        Czyli wychodzi na to, że są:

        a) dojrzałe kobiety i dojrzali mężczyźni
        b) niedojrzałe kobietki i niedojrzali faceci

        :PPPP
      • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 14.08.03, 09:11
        witam :), oooo widze jakies zainteresowanie,jak chcesz ze mna porozmawiać nt.
        prawdziwych kobiet zapraszam na mojego idywidualnego maila: kiziamizia4@tlen.pl
        • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 14.08.03, 09:12
          Oczywiscie propozycja adresowana byla do barta i konto przez pomylke podalam
          zle kiziamizia5@tlen.pl
        • ka_27 ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 14.08.03, 09:13
          Może nie rozmowa jest ważna, a raczej czyny, adekwatne dla prawdziwej kobiety i
          prawdziwego mężczyzny? :-)
          • tom1003 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 17.08.03, 12:31
            A ja bym ten temat odwrócił. Parafrazując:

            Ludzie, czy nie ma juz "normalnych kobiet" na tym świecie. Potrzebujących
            związku z "normalnym" facetem?
            Może to mnie okrążają "kretynki", walnięte na własnym punkcie, nastawione na
            dojenie z faceta kasy, idące po trupach do celu, bez kszty romantyzmu i ciepła
            albo żądne wrażeń i przygód znudzone życiem mężatki......
            • Gość: autowidol Ilu nas jest? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 23:42
              Jak się znajdzie facet, który potrafi (1) walnąć pięścią w stół, (2) sam coś od
              siebie zaproponować, (3) umieć pokochać pomimo niedoskonałości, to nie powinien
              mieć większych kłopotów ze znalezieniem "drugiej połowy".
              Ilu takich zostało?
              Pozdrawiam!
      • Gość: Ka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 02.09.03, 12:24
        Helooo Bart, czekam na kontakt. Bardzo chetnie pogadam.
        Pzdr :)


        Gość portalu: Bart napisał(a):

        > hej:)
        > to jest nie prawada i nie zgadzam sie z tym poniewaz ja uwazam ze nie
        > ma "normalnych kobiet(dziewczyn)", chyba ze tak jak ty mam pecha i spotykam
        nie
        >
        > dojrzale emocjonalnie dziewczynki, ktore zatrzymaly sie w pewnym etapie zycia
        i
        >
        > tam tkwia przez caly czas
        > w takim razie gdzie mozna szukac takiej kobiety jak ty ??
        > pzdr :))))
    • meduza4 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 18.08.03, 11:12
      Gość portalu: Ka napisał(a):

      > Ludzie, czy nie ma juz "normalnych facetów" na tym świecie. Potrzebujących
      > związku z "normalną" kobietą.
      > Może to mnie okrążają "dupki", bufony, nastawieni na robienie kasy, idący po
      > trupach do celu, bez kszty romantyzmu i ciepła albo żądni wrażeń i przygód
      > żonaci faceci......

      Nie tylko Ciebie. Witaj w klubie.
    • malaaneczka Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 20.08.03, 13:58
      no chyba tylko tacy są, reszta wyginęła...
      • Gość: samowolny Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.*.*.* 20.08.03, 14:12
        malaaneczka napisała:

        > no chyba tylko tacy są, reszta wyginęła...
        to pozostaje tylko siąść i płakać lub zmienić orientacje seksualną..:)))
        • ja_nek Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 20.08.03, 14:37
          "Przecież to nie były dinozaury":)))
    • takandrynka Ka...musialam napisac... 20.08.03, 14:41
      dopiero teraz trafilam na ten watek...Ka...jestem z Toba...mam 30 lat, za soba
      zerwane zareczyny (On sobie poszlal z boku i za bardzo sluchal sie mamusi - z
      calym szacunkiem...ale to byla chora matczyna milosc)...i rozne proby kolejnych
      zwiazkow za mna. Jestem podobno atrakcyjna, choc nie szczupla, nie mam 180 cm
      wzrostu...ale jestem kumata, wiem co chce...wiem co umiem i wiem co mam. Nie
      zalezy mi na jakimkolwiek partnerze...zeby tylko byl. Nie patrze na wyglad
      mezczyzny...dla mnie liczy sie to, jaki on jest: dobry, czuly, kochajacy, z
      wlasnym zdaniem - ale liczacy sie z reszta swiata....ale chyba tacy
      wygineli...a Ci co pozostali...to maja sie za nie wiadomo kogo...i sami nie
      wiedza jakiej ksiezniczki szukaja.
      A moj eks...ozenil sie...ale nie z matka swojego dzicka...i nadal do mnie
      wydzwania...a ja...mnie nie interesuja zonaci mezczyzni...Jak ktos sie
      ozenil/wyszedl za maz...to niech szanuje to co ma, niech pielegnuje te milosc,
      uczucie, zwiazek...niech przypomni sobie jak bylo kiedys z wlasna zona/mezem
      (jesli takja jest potrzeba) - i niech dazy do tego...a nie szukaq szczescia
      w "obcych landach". POZDRAWIAM SERDECZNIE
      • Gość: drak Re: Ka...musialam napisac... IP: *.pg.com 20.08.03, 14:47
        takandrynka napisała:

        > dopiero teraz trafilam na ten watek...Ka...jestem z Toba...mam 30 lat, za
        soba
        > zerwane zareczyny (On sobie poszlal z boku i za bardzo sluchal sie mamusi - z
        > calym szacunkiem...ale to byla chora matczyna milosc)...i rozne proby
        kolejnych
        >
        > zwiazkow za mna. Jestem podobno atrakcyjna, choc nie szczupla, nie mam 180 cm
        > wzrostu...ale jestem kumata, wiem co chce...wiem co umiem i wiem co mam. Nie
        > zalezy mi na jakimkolwiek partnerze...zeby tylko byl. Nie patrze na wyglad
        > mezczyzny...dla mnie liczy sie to, jaki on jest: dobry, czuly, kochajacy, z
        > wlasnym zdaniem - ale liczacy sie z reszta swiata....ale chyba tacy
        > wygineli...a Ci co pozostali...to maja sie za nie wiadomo kogo...i sami nie
        > wiedza jakiej ksiezniczki szukaja.
        > A moj eks...ozenil sie...ale nie z matka swojego dzicka...i nadal do mnie
        > wydzwania...a ja...mnie nie interesuja zonaci mezczyzni...Jak ktos sie
        > ozenil/wyszedl za maz...to niech szanuje to co ma, niech pielegnuje te
        milosc,
        > uczucie, zwiazek...niech przypomni sobie jak bylo kiedys z wlasna zona/mezem
        > (jesli takja jest potrzeba) - i niech dazy do tego...a nie szukaq szczescia
        > w "obcych landach". POZDRAWIAM SERDECZNIE

        Twoja kumatośc wywołuje niesamowite pozytywne wrażenie.

        • takandrynka Re: Ka...musialam napisac... 20.08.03, 15:08
          Gość portalu: drak napisał(a):

          Twoja kumatośc wywołuje niesamowite pozytywne wrażenie.

          Smiejesz sie...mozemy wymienic poglady...ale ja jestem za jednym slubem w zyciu
          i za wiernoscia (w stosunku do partnera z ktorym sie spotykam)...ale chyba nie
          wszystkim w dzisiejszej dobie na tym zalezy. Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: samowolny Re: Ka...musialam napisac... IP: *.*.*.* 20.08.03, 15:25
            takandrynka napisała:

            > Gość portalu: drak napisał(a):
            >
            ale ja jestem za jednym slubem w zyciu

            zaręczam , ze kazdy podczas slubu słowa przysiegi mówi z przekonaniem i w tym
            momencie mysli , ze robi to na całe zycie..ale życie robi nam różne psikusy
            dlatego nigdy nie mów..NIGDY
          • jmx Re: Ka...musialam napisac... 20.08.03, 16:15

            To znaczy, że rozwodnicy już nie są 'normalni'?
          • Gość: drak Re: Ka...musialam napisac... IP: *.pg.com 20.08.03, 16:22
            takandrynka napisała:

            > Gość portalu: drak napisał(a):
            >
            > Twoja kumatośc wywołuje niesamowite pozytywne wrażenie.
            >
            > Smiejesz sie...mozemy wymienic poglady...ale ja jestem za jednym slubem w
            zyciu
            >
            > i za wiernoscia (w stosunku do partnera z ktorym sie spotykam)...ale chyba
            nie
            > wszystkim w dzisiejszej dobie na tym zalezy. Pozdrawiam serdecznie

            Nie śmiem się śmiać.
            Podobało mi się-napisane krótko i zdecydowanie (po żołniersku)
            Pracujesz w służbach mundurowych?
            Pozdrawiam serdecznie:)
            • takandrynka Drak... 20.08.03, 16:32
              Nie pracuje w sluzbach mundurowych:) a to co ja mysle...to tylko moje
              zdanie...ktos moze miec inne (i jego prawo) - a po coz tutaj wiecej sie
              rozpisywac? Jezeli ktos ma chec na poszerzenie tematu to zapraszam na e-mail:)
              Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
              • Gość: drak Re: Drak... IP: *.pg.com 20.08.03, 16:44
                takandrynka napisała:

                > Nie pracuje w sluzbach mundurowych:) a to co ja mysle...to tylko moje
                > zdanie...ktos moze miec inne (i jego prawo) - a po coz tutaj wiecej sie
                > rozpisywac? Jezeli ktos ma chec na poszerzenie tematu to zapraszam na e-mail:)
                > Pozdrawiam jak zawsze serdecznie

                Jasne!!
                Czołem :)))
                • ja_nek Re: Drak... 20.08.03, 17:45
                  Każdy by chciał kochać i być kochanym, być szczęśliwym z drugą połową aż do
                  grobowej deski.
                  A co jeśli druga połowa Cię zostawi Takandrynko?
                  Będziesz mniej wartościowa?
                  A co jeśli Ty kiedyś odejdziesz, bo zakochasz się w kim innym, stwierdzisz, że
                  przestałaś kochać? I tak się zdarza....

                  Pozdrawiam
                  janek
                  • takandrynka Re: Drak... 21.08.03, 08:21
                    ja_nek napisał:

                    " A co jeśli druga połowa Cię zostawi Takandrynko?
                    Będziesz mniej wartościowa?
                    A co jeśli Ty kiedyś odejdziesz, bo zakochasz się w kim innym, stwierdzisz, że
                    przestałaś kochać? I tak się zdarza...."


                    ja_nku...zyjmy tak,. zeby nie zalowac, zeby byc w porzadku wobec innych i wobec
                    siebie...jak mnie ktos zostawi...czas pokaze...ale na pewno nie bede mniej
                    wartosciowa. Nie powiedzialam, ze ktos rozwiedziony to gorszy gatunek
                    czlowieka. Moj eks-narzeczony, kiedy go poznalam, byl czlowiekiem 5 lat po
                    rozwodzie (o czym dowiedzialam sie po 2 mies spotykania sie)...a mimo to,
                    chcialam byc z nim...bo liczy sie czlowiek, to co soba reprezentuje, jakie
                    wartosci soba przedstawia, jaki jest dla mnie. Ale...potoczylo sie tak, a nie
                    inaczej.
                    Ale wybacz...nie moge podchodzic do zycia...ze moze bedac z kims zakocham sie
                    ponownie...nie przewiduje tego...chce postepowac tak, jak do tej pory: bedac z
                    kims pielegnowac to uczucie, ktore sie sobie wzajemnie daje, szanowac sie, dbac
                    o siebie, troszczyc sie:) po prostu byc z ta osoba i dawac siebie nawzajem...a
                    nie tylko brac (bo wtedy tylko pozwalamy sie kochac i moga nam przyjsc do glowy
                    rozne "glupotki").
                    Milego dnia
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Ka ratnku,czy nie ma już.... IP: PROXYMAN.stolica.pl:* / 10.0.1.* 01.09.03, 13:15
                      Własnie wróciłam z urlopu i zerknełam na topik, co tutaj ciekawego sie
                      dzieje..... no i napotykam bardzo ciekawe dyskusje i przede wszystkim madre.
                      Pozdrawiam wszystkich :)
    • snow.white sa,sa,sa!!!!! :))) 01.09.03, 14:42
      takie jest moje zdanie po wakacjach :))) a jeden to juz na pewno jest :))) !!!
      • Gość: Ka Re: sa,sa,sa!!!!! :))) IP: PROXYMAN.stolica.pl:* / 10.0.1.* 01.09.03, 15:05
        a gdzież znalazlaś??? bo to jest niesamowite osiągnięcie, ja tam nie znalazłam,
        pomimo,ze sie naprawde rozgladałam, aż głowa mnie boli od patrzenia na boki :)))
        • snow.white wiesz... 01.09.03, 18:31
          ...w sumie sam sie znalazl :) nie rozgladalam sie wcale,po prostu sie pojawil i
          wzial mnie za reke i juz :))
        • Gość: Bartek Re: sa,sa,sa!!!!! :))) IP: *.chello.pl 01.09.03, 21:49
          Gość portalu: Ka napisał(a):

          > a gdzież znalazlaś??? bo to jest niesamowite osiągnięcie, ja tam nie
          znalazłam,
          >
          > pomimo,ze sie naprawde rozgladałam, aż głowa mnie boli od patrzenia na
          boki :))
          > )
          cze:)
          ja tez sie rozgladam i nie moge znalezc normalnej dziewczyny
          pzdr :)
          • ja_nek Re: sa,sa,sa!!!!! :))) 01.09.03, 23:56
            Snow. White, miło Cię widzieć:)

            Pozdrawiam
            janek
          • takandrynka Bartek... 02.09.03, 11:16
            Gość portalu: Bartek napisał(a):


            > ja tez sie rozgladam i nie moge znalezc normalnej dziewczyny
            > pzdr :)


            Bartek...a wg Ciebie...ta normalna to jaka? Moglbys sprecyzowac?

            Bo juz zaczynam myslec jak Ka (o ile juz tak nie mysle)...ze NAPRAWDEnie ma
            takich czulych, kochajacych,lojalnych...normalnych:)

            Pozdrawiam
          • Gość: Ka Re: sa,sa,sa!!!!! :))) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 02.09.03, 11:55
            no wlasnie Bartku, czekam równiez na sprecyzowanie tej "normalnej"
            • Gość: samowolny Re: sa,sa,sa!!!!! :))) IP: *.*.*.* 02.09.03, 12:09
              wątek dotyczy normalnosci facetów...ale zawsze kobiety wywrócą "kota
              ogonem"...:))))))))))
              • Gość: Ka :))) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 02.09.03, 12:10
                o przepraszam........., to Bartek napisał o kobietach... i nie bądź
                takim "szowinista" :))
                • Gość: samowolny Re: :))) IP: *.*.*.* 02.09.03, 13:43
                  rozumiem że jak facet ma inne zdanie od kobiety to od razu jest
                  szowinistą..:))))
                  • Gość: Ka Re: :))) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 02.09.03, 14:52
                    nie, ale Ty jakos (może mi sie wydaje) po prostu sie czepiasz ..... :))))
                    • Gość: samowolny Re: :))) IP: *.*.*.* 02.09.03, 15:17
                      "nie zaprzeczaj nigdy kobiecie za 5 minut sama sobie zaprzeczy"..:)))))))))
                      i tego sie trzymam..:)))))))))
    • Gość: andreas Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... IP: *.somfy.net.p / 192.168.0.* 03.09.03, 14:48
      faceci normalni są tylko facetki są do d...
      • kwasna_cytryna Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 03.09.03, 15:12
        A może faceci i facetki są do d... ?? A nalezy rozglądać się za mężczyznami i
        kobietami ?
        • thomas21cry Witam wszystkich!!!! 11.09.03, 14:42
          Fajne forum, super ludzie tylko ten temat jakiś taki dziwny
          Otóż jest mnóstwo normalnych chłopców facetów meżczyzn itp.:)
          Dziwne że ich dziewczyny nie widzicie?
          Napisałbym coś o sobie ale odrazu bede posądzony o narcyzm wiec przemilcze to.
          Wiem jedno wystarczy sie trochę otworzyc podarowac troche uczucia ukochanej
          osobie a na pewno wróci ze zdwojona siłą!
          Pozdrawiam:
          Thomas

          "Now is your turn to cry"
          • Gość: Ka Gdzie tkwi błąd ? IP: *.stolica.pl / *.waw.cdp.pl 12.09.03, 13:36
            Thomas21cry, powiem tak, jesli ja jedna mialabym taki problem, to
            pomyslałabym,ze jestem nienormalna i musze "połozyć sie do szpitala", albo
            zaczac sie leczyc. Ale z rozmowy na tym topiku wynika, ze nie tylko ja mam
            problem ze znalezieniem (dostrzeżeniem) tych fajnych, normalnych
            facetów/chłopaków. Więc cos tu chyba jest nie tak?! Ale gdzie tkwi bład??!!
            • thomas21cry Bład musi być w waszym nastawieniu:)) 12.09.03, 15:12
              Na początku musiałbyś mi zdefiniowac normalnego + fajnego chłopaka bo to sa
              pojecia bardzo wzgledne:)
              Ale zkładając że ci nienormalni to : dresiarza,hip hopowcy(tacy
              udawani),ćpuny,menele,kibole,pijaki spod sklepu to normalnych jest już o 2/3
              mniej:) według mnie normalny facet to zabawny, miły, wrazliwy??, nie za niski
              powiedzmy minimum 175 cm wzostu nie zagruby ale pewnie też nie za chudy??, nie
              łysy ani siwy??, nie zagłupi w dodatku nie kobieciarz no to z tej 1/3 odpada 50%
              Zakładając ze chłopaków jest dużo mniej niż dziewczyn a im jesteś starsza to
              jest ta dysproporcja sie powieksza wiadom fecieci krócej żyją czesciej giną:(
              Nas "normalnych" jest wiec dosć mało ale znowu nie jest tak tragicznie ponieważ
              duzo dziewczyn leci na dresiarzy hip hopowców itp
              Więc dziewczyn które szukaja normalnych jest też mniej wiec jest mniejsza
              konkurencja:)
              Problem w tym ze normalni faceci często są bardzo zapracowani albo sie duzo
              uczą i mniej czasu maja na zwiazki np ja:)
              od poniedziałku do piątku pracuje po 9 godzin dziennie a w weekendy mam studja
              Wiec raczej małe szanse na zobaczenie mnie na ulicy:))
              Chodze czasami na imprezy albo dyskoteki ale raczej ze znajomymi.
              Koniecznie napisz kogo uważasz za normalnego i fajnego równocześnie to moze
              bede mógł coś konktretniej napisać:
              Pozdrawiam:
              Thomas21cry

              "Who wants to live forever?"

              • Gość: Ka Tak go sobie wyobrażam.... IP: *.stolica.pl / *.waw.cdp.pl 12.09.03, 16:45
                Jak sobie wyobrazam normalnego faceta? Juz Ci mowie, zreszta juz odpowiadałam
                komus na to pytanie.
                Chciałabym zeby to był partner w każdej sytuacji. Facet który potrafi i nie boi
                się podejmowania wyzwań w działalności domu i rodziny. Taki "normalny" powinien
                umieć zastąpić kobietę jako kobietę, matkę, równocześnie być facetem do
                wszystkiego w sensie prowadzenia i dbania o dom i rodzinę.Poprostu prawdziwy
                przyjaciel, człowiek na którym można polegać. A uroda, hmmm coż jest ważna, ale
                pod wpływem roznych doswiadczen i upływu lat nie patrzy sie na to. Wiadomo,
                fajnie jest mieć przy tych wszytkich cechach urodziwego mezczyznę, ale naprawde
                niekoniecznie.
                I oczekiwania nie sa jednostronne, ja też potrafie dać dużo z siebie.
                Ot tyle
                • thomas21cry No niewiem... 12.09.03, 16:59
                  Mysle ze jeśli chcesz spotkać takiego własnie faceta to napewno nie spotkasz go
                  na ulicy , to znaczy pewnie codziennie sie znim mijasz ale przecież mijając
                  ludzi i poznasz ich !
                  jesli wsród Twojich znajomych nie takiego faceta to musisz poszeżyć choryzonty
                  znależ nowych znajomych i wsród nich moze się taki trafi .
                  Ja osobiscie nie jestem napewno takim typem faceta moze dlatego ze jeszcze nie
                  dorosłem do zakładani rodziny (zona dzieci) choć osatnio stwierdziłem ze
                  napewno w przyszłosci chcem mieć dzieci wcześniej raczej to wykluczałem
                  Brakuje mi też innych cech .. wiesz ja nie wiem jakim ojcem bym był co dopiero
                  zastepowac matke:)
                  Nie wiem ile masz lat ale czyję że jestes troszkę starsza odemnie:))
                  Wieć myśle ze faceci w wieku 25-7 lat sa juz troszkę inaczej nastawieni na
                  życie niz ja napewno też nie chcą byc samotni i szukają partnerki życiowej
                  ale też juz całkiem poważnie myslą o takiej prawdziwej rodzinie
                  Wiesz co do partnerstwa to sie z tobą zgadzam to postawa zwiazku trzeba się
                  wzajemnie wspierac i pomagać ale niewiem czy to wystarczy ja chyba wolę jeszcze
                  wieżyć w miłosć i na niej spróbowac zbudowac związek a nie na samym partnerstwie
                  Pozdrawiam:
                  Thomas21cry

                  "and we can live forewer and we can love forever"
                • von-koza Re: Tak go sobie wyobrażam.... 12.09.03, 17:00
                  Gość portalu: Ka napisał(a):

                  > Taki "normalny" powinien umieć zastąpić kobietę jako kobietę,


                  To rzeczywiście musi być niezwykły facet :)))

                  > matkę,

                  Może lepiej jednak ojca, nowoczesne wychowanie - dwie matki? :)))


                  > równocześnie być facetem do wszystkiego w sensie prowadzenia i dbania o dom i
                  rodzinę.

                  A kiedy to wszysko będzie robić, kobieta ma wypoczywać i chodzic na zakupy :)))

                  Pozdrawiam
                  von Koza
    • snow.white moja teoria... :) 03.09.03, 16:07
      ...wlasnie doszlam do wniosku,ze "normalni" faceci sa jak kamienie przy drodze-
      naprawde jest ich sporo,trzeba tylko wybrac,ktory i potknac sie o niego z
      wdziekiem... ;))))

      glowa do gory dziewczyny-a raczej w dol-patrzec,co przy drodze lezy... ;))))))
      • von-koza Re: moja teoria... :) 03.09.03, 16:17
        snow.white napisała:


        > glowa do gory dziewczyny-a raczej w dol-patrzec,co przy drodze lezy... ;))))))

        Taa... Normalni faceci w dzisiejszych czasach mają już tylko siłę leżeć
        kamieniem przy drodze :)))
        • snow.white Re: moja teoria... :) 03.09.03, 16:21
          von-koza napisał:

          >
          > Taa... Normalni faceci w dzisiejszych czasach mają już tylko siłę leżeć
          > kamieniem przy drodze :)))

          no cos w tym jest ;)))) jeszcze trzeba uwazac,zeby biedakow nie podeptac
          przypadkiem,bo nic nam nie zostanie ;)))

      • Gość: Ka Re: moja teoria... :) IP: *.waw.cdp.pl / 10.0.1.* 03.09.03, 16:51
        Tak. Bardzo ciekawa teoria, ja chyba chodze nie tymi drogami co trzeba :((
        • ja_nek Re: moja teoria... :) 03.09.03, 23:56
          Pewnie jeździsz samochodem;)
        • Gość: Ania Re: moja teoria... :) IP: 5.3.1R* / 205.138.200.* 17.09.03, 15:35
          No cóż, ja też chyba złe ścieżki wybieram, bo na moich drogach normalnych
          facetów jak na lekarstwo. A nawet jak jakiś wygląda obiecująco to co z tego?
          Mijamy się i tyle. Przecież nie będę ludzi na ulicy zaczepiać prawda? Do
          dyskotek raczej nie chadzam, bo ilekroć się zdecydowałam pójść to zawsze potem
          byłam zdołowana, zniesmaczona i tyle. Jakoś nie umiem się tak wyluzować i
          zupełnie swobodnie czuć w takich miejscach. Wciąż czekam...
          • kaa3 hmmmmmm... :) 17.09.03, 16:23
            No własnie jak to jest i dlaczego tak sie dzieje, ze jest na świecie coraz
            więcej samotnych modych,atrakcyjnych kobiet i mężczyzn?? I gdzie tak naprawde
            szukać tej drugiej połowy?A moze przestać szukać, rozgladać się, sama sie
            znajdzie, tylko kiedy..... :-(.
    • osiolek113 Re: ratunku, czy nie ma już normalnych facetów... 17.09.03, 19:59
      Hmm... zawsze mi się wydawało że otaczają mnie głównie normalni ludzie płci
      obojga. Owszem, wśród znanych mi postaci na pewno znalazłbym "dupków,
      bufonów..." itd a także - na odwrót - nudnych, przesłodzonych, nieciekawych,
      ale przecież to zawsze były marginesy, pomiędzy którymi znajduje się cała masa
      właśnie "normalnych"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja