Lubicie kwaty ...

12.12.07, 10:01
Czy kwiaty lubicie i jakie.......?
dziewczyna

pozdrawiam kwiatowo..:)
    • ginger43 Re: Lubicie kwaty ... 12.12.07, 10:16
      Kocham! Najbardziej polne, o zapachu rozgrzanej słońcem łąki... Ach
      aby do wiosny! Dawno takich nie dostałam.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
      razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
    • altinka Re: Lubicie kwaty ... 12.12.07, 16:08
      Ja lubię wszystkie, w szczególności pachnące. Ale mam duży sentyment
      do storczyków i kaktusów. Te mam w domu, w doniczkach.
      • marijola1 Re: Lubicie kwaty ... 12.12.07, 16:24
        Lubię bardzo,praktycznie wszystkie.Niestety mam w domu kotkę,która
        też je lubi:))))
        Dzięki temu zostały mi dwa kaktusy(nie da się uskubać),grudnik(stoi
        raczej poza zasięgiem),i niedawno zakupione gwiazdy
        betlejemskie.Jeszcze żyją!!!!!!!!!!!
        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 12.12.07, 19:14
          Też kocham kwiaty...
          Róże , no pewnie , że róże . Róże są najpiękniejsze i
          może być nawet taka jedna róża i bez ozdób - bo sama w sobie już
          jest bardzo bogata.
          W drugiej kolejności wszystkie polne kwiaty .. wlaśnie takie
          proste , kolorowe ,zwyczajne kwiaty.. no cudo..
          Następnie - wszystkie pozostałe . Wszystkie. Kwiaty są wspaniałe i
          w zasadzie chyba nie znam człowieka , który by nie lubił kwiatów.
          A szczególnie kochają je kobiety...:)
          dziewczyna

          Kobiety lubią też dostawać kwiaty - tylko czy mężczyźni o tym
          wiedzą ...
          • octopussy Re: Lubicie kwaty ... 13.12.07, 21:54
            Poprawiam sobie humor rozowymi rozami,wieczorem usypiam przy
            maciejce, kocham sloneczniki,rozmawiam z moimo kaktusami,uwielbiam
            kwiaty we wlosach.
    • polam5 No lubimy 13.12.07, 22:27
      Bo co mamy zrobic...przynajmniej musimy dobrze udawac (jako ze dla nas to nie ma
      sensu poniewaz i tak za pare dni zwiedna). A jakie? tzn takie jekie one lubia
      . I jeszcze musimy pamietac przy tym aby je kupowac "bez okazji" Kurde czasami
      zapominamy na okazje a jak tu bez okazji pamietac... Ale poniewaz je kchaamy i
      nie zawsze potrafimy powiedziec dlaczego, wiec kwaitki tez kupujemy i nie musimy
      wiedziec dlaczego.. ale cos w tym jest bo zwykle na wieczor sa milsze
      • kanapony Re: No lubimy 14.12.07, 03:10
        no jasne, zwłaszcza niebieskie o tłustym połysku (np. ostróżki)
        ale chyba najbardziej białe róże i te karminowo-krwisto brązowe
        • niegrzeczna_dziewczyna O kwiatach- trochę poetycko....:) 14.12.07, 08:34

          Kwiat żyje.....

          Kwiat w wazonie niezmienny
          zmieniający kolory jak cztery pory roku
          nie więdnie
          dojrzewa

          Kwiat wrażliwy
          wyciągający rękę do tłumu pędzących przez miasto samochodów
          nie więdnie
          czuje

          Kwiat naiwny
          zaglądający do serc przypadkowych przechodniów , stalowych kukiełek
          i masek z przyklejonym uśmiechem
          nie więdnie
          tęskni

          Kwiat dziewiczy
          skrywajacy w sobie dziką namiętność w niepowtarzalnym czasie i
          niewyobrażalnej przestrzeni
          nie więdnie
          pożąda

          Kwiat zapomniany
          oddajacy się w zapamiętanie niepamiętajacego wczoraj i jutro a
          tętniacego pulsem nadziei świata
          nie więdnie
          pragnie

          Kwiat w wazonie niezmienny
          cięty i kruchy
          nie więdnie
          nie umiera

          kwiat w wazonie chce żyć...
          kwiat żyje...

          dziewczyna

          " Tym , którzy kochali dużo , wszystko zostanie wybaczone..."
      • marijola1 Re: No lubimy 14.12.07, 09:54
        Polamie,skoro problem zwiędnięcia tak leży Ci na sercu,kupuj kwiaty
        w doniczkach.Teraz sa bardzo ładne i ogromny wybór.Np
        różyczki,gerbery,hiacynty,storczyki....no i masa innych.
        No,chyba że wyda Ci się mało romantyczne takie rozwiązanie:)))
        • niegrzeczna_dziewczyna Re: No lubimy 14.12.07, 10:20
          Popieram , chociaż te cięte kwiaty też swój urok mają...:)
          I najfajniejsze są takie otrzymywane i darowane bez szczególnej
          okazji..tak za to może , że się jest...:)
          dziewczyna

          A swoją drogą - to zauważyłam , że mężczyźni lubią
          dawać "wypasione" bukiety , ciekawe dlaczego..?
          Przecież ta jedna róża , czerwona róża tak wiele mówi....:D
          • polam5 Re: No lubimy 14.12.07, 17:36
            To chyba nie tylko z bukietami tak jest. Rowniez prezenty dajemy rzadko ale duze
            (i moz wlasnie dlatego?) a kobiety mowia ze lepiej bylobe mniejsze a
            czesciej,,,, wiemy to i co z tego???
            • niegrzeczna_dziewczyna Re: No lubimy 14.12.07, 17:46
              Tyle z tego , ze jak może dawalibyscie mniejsze ..a częściej - to
              kobiety byłyby dla Was bardziej takie , jakie chcielibyscie , zeby
              były....a to juz nie lada wyzwanie...:)
              dziewczyna

              ale chyba "opłacalne"....:)
              • polam5 Re: No lubimy 14.12.07, 19:27
                Tylko ze one ciagle powtarzaja ze chca albo duzo albo wcale....

                No nie wiem czy to ma cos do rzeczy ale tak mowia o sypialni.... spiochy jakies
                czy co?
                • niegrzeczna_dziewczyna Re: No lubimy 14.12.07, 19:54
                  Wyczuwam tu podstęp - Polamie...:))
                  Tajemnice alkowy niech pozostaną dla tych dwojga...
                  dziewczyna

                  A w innych sprawach :
                  Najlepiej jeść małą łyżeczką , czasem mozna wypić i calą szklankę
                  ale już przy drugiej duszkiem można sie zakrztusić....:)
                  Kobiety tak często mowią z przekory...:D
                  • polam5 Re: No lubimy 14.12.07, 22:23
                    Lyzeczka powiadasz? A moze lepiej przez slomke??? PRzynajmnije sie nie
                    porozlewa...
                    • niegrzeczna_dziewczyna Re: No lubimy 15.12.07, 10:39
                      czasami i nawet ze spodeczka warto pochlipać.....
                      dziewczyna

                      eksperymentów nigdy dość......:)
    • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 10:28
      Kwiaty sa mi obojętne - w tym sensie, że np. w swoim mieszkaniu nie
      mam ani żadnych doniczkowych, ani nigdy zaden bukiet nie jest obecny.

      Sentyment mam tylko do kwiatów zapamiętanych z dzieciństwa, do tych
      pachnących łąk na wakacjach u dziadków, kiedy to z rodzeństwem,
      kuzynami biegaliśmy po łąkach i robilismy bukiety dla babć, mam i
      cioć... Ale to dawno było, w tych zamierzłych czasach kiedy żyłem
      złudzeniami, że ludzie (zwłaszcza kobiety) bywają dobrzy i
      uczciwi...Teraz wiem jak jest naprawdę i żadne kwiaty już nie
      pachną...
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 11:33
        Oj...Sewerynie , a cóż to taka gorycz przez Ciebie przemawia....
        dziewczyna

        przecież , na boga , kobiety bywają i dobre i uczciwe ..a kwiaty
        tak pięknie pachną....:)
        • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 12:26
          Gorycz ??? Coś Ty, to po prostu znajomość życia i ludzi - może na
          niezbyt dużej grupie badawczej stwierdzona, niemniej jednak wyniki
          są jednoznaczne :))))
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 12:30
            No to śmiało stwierdzam , że ta "grupa badawcza" chyba
            rzeczywiście niewielka musiała być ... albo szukałeś i trafiałeś
            na kobiety , które były bardzo do siebie podobne ... :)))
            dziewczyna

            a zapewniam Cię , że są różne ..:)
            • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 12:37
              A takie z prawym charakterem, dobrym sercem, z niebanalną
              inteligencją, nie oglądające serialu "M jak miłość", lubiące czytać
              (byle nie Coelho ani Wiśniewskiego), i z dużym biustem to też są
              gdzieś w przyrodzie ???
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 13:00
                No pewnie , że są..czasami tylko się trzeba rozglądnąć wokół
                siebie...:)
                dziewczyna

                A w końcu jakby sobie nawet przeczytała takie "Jedenascie minut "
                albo i "Alchemika" , czy "W sieci " - to Ty mógłbys na przykład mecz
                wtedy oglądnąć albo na forum coś wyskrobać...:)

                Nie zapominaj , że małe , niewinne przeciwieństwa też czasami łączą
                a w oczy całe 24 godziny na dobę patrzeć się nie da...:))))
                • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 13:29
                  Nie potrafiłbym chyba znaleźć wspólnego języka z kimś kto zaczytuje
                  się w tego typu "literaturze". Przeglądałem ostatnio w Empiku
                  książkę z wyborem "złotych myśli" Coelho i dramatyczna banalność
                  jego okrągłych zdań wbiła mnie w ziemię
                  Jesli przeciwieństwa się łączą - to przeciwieństwem do kobiety -
                  fanki Coelho wydaje mi się być facet z wypiekami na twarzy
                  ogladający wrestling w telewizji ;)
                  "Sport" i "literatura" - na najniższym poziomie...
                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 14:15
                    Przepaść intelektualna w partnerstwie ( małżeństwie ) z pewnością
                    nie jest wskazana..
                    dziewczyna

                    Żeby zaś przeczytać coś lekkiego - nie widzę w tym żadnego
                    przestepstwa - jakaś odskocznia od prawdziwej literatury , czy
                    zainteresowań ; daje to tez porównanie i utwierdza Nas - co naprawdę
                    jest dobre i co lubimy...
                    Nie upatruję też żadnej hańby - w zobaczeniu ( choćby z ciekawości i
                    choćby tylko jeden raz ) zapasów na pokaz....
                    dziewczyna

                    Natomiast zupełnie preferuję więcej luzu , tolerancji i dobrego
                    humoru ..we wszystkim , rownież w doborze partnera ( partnerki) i
                    pod tym podpisuję się dwoma rękami....
                    Ten uśmiech bardzo w życiu pomaga...:))

                    no to uśmiech ślę..:)
                    • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 14:32
                      Też nie widzę nic zdrożnego w czytaniu lekkich rzeczy, sam lubię
                      czasem np. czytać kryminały (najchętniej G. Simenona). Natomiast
                      Wiśniewski czy Coelho są dla mnie synonimem tandety i bezguścia.
                      Próbowałem np. przeczytać "Samotność w sieci" ale dobrnąłem do
                      połowy raptem. Książki, powieści oparte wyłącznie na uskrajnionych
                      emocjach są mniej ambitną wersją Rodziewiczówny, takimi po prostu
                      harlequinami. Ktoś kto to czyta i zachwyca się nie jest kimś z kim
                      mógłbym się porozumiec :) To taka literacka wersja disco polo...

                      Jeśli ktoś przeczytał coś Coelho nie dyskwalifikuje go to w moich
                      ocach, ale jeśli jego nazwisko wpisuje do rubryki "ulubiony pisarz"
                      to już tak :)

                      Dobry humor, uśmiech, pogoda ducha - to piękne rzeczy i nawet ja
                      czasem się uśmiecham :) Pomijam zaś słowo tolerancja bo w dyskursie
                      ideologicznym zatraciło swoje pierwotne znaczenie i używanie go
                      współcześnie - przynajmniej mnie - nie najlepiej się kojarzy ;)
                      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 16:12
                        "Samotność w sieci" i ja przeczytałam ( umknęła mi gdzies ta
                        tytułowa "samotność" w którymś poście) - pewnie , dlatego , ze tak
                        bardzo była reklamowana. Doczytałam do końca ( choć wiele omijałam
                        fragmentów ).. No , zachwycona nie byłam...:)
                        "Jedenaście minut " wprawiło mnie w jakieś chwilowe "rozmarzenie " -
                        ale tak sobie myślę , że tylko zimna kobieta czytając tę książke
                        nie bylaby w stanie sie rozczulić...I choć "wyższych lotów" tam nie
                        ma - to taka wersja o kopciuszku nacechowana prostym , ale ciepłym
                        erotyzmem - od czasu do czasu jest do przyjęcia... :)

                        Masz rację , że słowo tolerancja jest trochę wypaczone a i rozumiane
                        bardzo rozlegle. Pisząc powyżej o tolerancji - miałam na myśli
                        tolarancję na zainteresowania drugiego człowieka , popatrzenie na
                        niego nie tylko poprzez wlasny pryzmat , odnalezienie lustra - ale
                        uszanowanie tego drugiego z jego hobby i z jego zapatrywaniem na
                        świat... W tym się tez mieszczą - wczesniej wspomniane te małe
                        przeciwieństwa. Fajnie jest pogadać na jakiś temat - kiedy sie ma
                        rózne punky widzenia. Chyba to nawet ciekawsze jest..

                        Życie też często składa sie z kompromisów - jezeli caly czas
                        jestesmy przekonani , że My wiemy najlepiej i to co My lubimy jest
                        naj.. ( choćby i literatura , czy sport) - trudno Nam bedzie
                        dopasowac takiego drugiego ..nikt nie jest wreszcie ideałem...:)
                        dziewczyna

                        Nie zapominaj też o tym ,że nie zawsze intelekt idzie w parze z
                        inteligencją - chociaż jedno drugiemu pomaga się rozwijać....:)
                        • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 17.12.07, 14:49
                          Zaintrygował mnie ten "prosty, ciepły erotyzm" ale chyba nie aż tak
                          aby sięgać po Coelho ;)
                          Jeśli chodzi o "Samotność w sieci" to powalił mnie ten fragment,
                          gdzie tę głuchoniemą dziewczynę o którą tak dbał (w łóżku i poza
                          nim) zakochany w niej bohater tak po prostu nagle zabił jakiś
                          buldożer czy inna równie finezyjna maszyna. Ten fragment był tak
                          żenujący, że mnie zapowietrzyło.

                          A tak poważniej - ludzie oczywiście się różnią, związki budują też
                          ludzie o częściowo przynajmniej odmiennych pasjach, jakkolwiek pasje
                          te powinny być moim zdaniem zbliżonego ciężaru gatunkowego. Bo
                          pomyślmy przykładowo - jeśli ona lubi słuchać Mahlera czy innego
                          Vivaldiego, pasjonuje się przy tym literaturą skandynawską, lubi
                          górskie eskapady zaś on woli słuchać Led Zeppelin, Purpli czy
                          Nazareth, czyta książki raczej historyczne (niekoniecznie
                          Wołoszańskiego), a nad piesze wędrówki przedkłada choćby narty to
                          zapewne mogą stworzyć świetny związek przy pozrozumieniu się i
                          wspólnym widzeniu wielu innych spraw.
                          Natomiast - jesli on (przy takich jej zainteresowaniach jak
                          wymieniłem wyżej) słucha raczej disco polo, czyta
                          wyłącznie"Hustlera" i "Twój weekend" zaś czas wolny najchętniej
                          spędza w knajpach przy piwie z kolegami to skala trudności robi się
                          większa. W takim przypadku o kompromis o którym piszesz jest jakby
                          trudniej :))))

                          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 17.12.07, 19:27
                            Zgoda - dlatego też zanim się z kimś "jest" - poprzedza go
                            tzw.proces poznawczy... Na tym etapie poznają się potencjalni
                            partnerzy i odkrywają w sobie wzajemne fascynacje. Uczą się siebie i
                            wzajemnych zainteresowań - do nich należy decyzja - co dalej ...:)
                            Po jakimś czasie ( bardzo indywidualnie pojmowanym ) para ta wie -
                            czy będą w stanie sie porozumieć "intelektualnie".
                            I to jest jedna strona medalu - bowiem to co Ty napisałes i ja
                            powyżej to dopiero jedna sfera ( ale istotna ! ) związku. Gdybyśmy
                            na tym sprawę zakończyli - równie dobrzy mógłby to być związek zwany
                            przyjaźnią..

                            Aby być parą - dużo więcej potrzeba , myślę sobie , że bardzo ważnym
                            elementem jest tutaj wzajemne podobanie się i "przyciąganie " tego
                            drugiego człowieka . Tak zwyczajnie - ta osoba musi mieć w sobie "to
                            coś" ..- znowu , co zrozumiałym bywa - subiektywne podejście...
                            I tu nie bez znaczenia ( już zupełnie abstrahując od intelektu) jest
                            to zwykłe (niezwykłe) kobiece ciepło i przysłowiowe silne ale czułe
                            ramię męskie...:)
                            I dalej...to już miłość - owszem ale z dość dużą tolerancją wobec
                            drugiego w wielu , wielu sytuacjach w życiu....:)
                            Cały proces powyższy oczywiście bardzo uproszczony i w niekoniecznie
                            takiej kolejności ..ale mawiają , że ile ludzi - tyle miłości - tu
                            nie ma matryc chociaż wydaje się , że sytuacje bywaja podobne...:)
                            dziewczyna

                            a to piwo , niechby sobie razem w domu wypili , albo lepiej
                            szampana - jest bardziej romantyczny...:)))))
                            • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 18.12.07, 09:00
                              Jestem zdania, że akurat co do "porozumienia intelektualnego" to
                              taką rzecz można stwierdzić po jednej dłuższej rozmowie. Po prostu -
                              jeśli z kimś się spotkasz i pogadasz dwie, trzy godziny to
                              zorientujesz się czy interlokutor ma coś do powiedzenia, jakiego
                              używa słownictwa, czy potrafi o swoich pasjach, zainteresowaniach
                              mówić ciekawie, czy posiada umiejętność "sztuki konwersacji" (daję
                              ten zwrot w cudzysłów bo zawsze jak go używam to przypomina mi się
                              kapitalne opowiadanie K. Brandysa pod tym właśnie tytułem...).

                              Z tą całą miłością to jest problem większy, bo do końca wybory nasze
                              w tej materii nie są wytłumaczalne. Ja poznałem kiedyś dziewczynę
                              która ma absolutnie wszystkie cechy które powinna mieć idealna
                              kobieta. Zaprzyjaźniliśmy się, kapitalnie nam się rozmawiało
                              (mielismy mnóstwo wspólnych tematów do rozmowy), fizycznie bardzo mi
                              się podobała, niemniej jednak serducho nawet cichutko nie
                              zapiszczało :)
                              Może to oznaczać, że kwestie miłości czy może zakochania rządzą się
                              swoimi prawami, albo też oznacza, że na tego śmiercionośnego wirusa
                              jestem już - co daj Boże - uodporniony na zawsze ;)
                              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 20.12.07, 10:25
                                seweryn_makatka napisał:

                                > Może to oznaczać, że kwestie miłości czy może zakochania rządzą
                                się
                                > swoimi prawami, albo też oznacza, że na tego śmiercionośnego
                                wirusa
                                > jestem już - co daj Boże - uodporniony na zawsze ;)

                                Rzadzą się swoimi prawami - i niech tak pozostanie , bo to urocze i
                                ochocze bywa i żadna zimna , ba nawet chłodna kalkulacja tu na nic
                                się zda .
                                A Ty - zdrowie zachowaj , dobrze żeś taki odporny - ale niech Cię
                                Bóg strzeże - żebyś się na miłość obrażał i tego wirusa nie
                                łapał..Nie ma nic w życiu piękniejszego nad miłość...:)
                                dziewczyna

                                dzięki za pogawedkę fajną i życzę miłości...dużo miłości i spotkajże
                                sobie tę wymarzoną...:)))
      • marijola1 Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 11:44
        Ale oczywiście,że ludzie wciąż bywają i dobrzy i uczciwi.Nie mnożna
        tkwić w ponurym przekonaniu,że tak nie jest.
        A kwiaty nadal pachną na łąkach,w lasach,w parkach.To się akurat nie
        zmieniło:))))
        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 12:26

          Kwiaty pachną kobiecością , a kobiety - kwiatowo ...:D
          dziewczyna
          • polam5 Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 17:39
            Chyba masz racje, cos w tym jest.
            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 17:48
              Tak mi sie wydaje...ze kobiety są w jakiś magiczny sposob powiązane
              z kwiatami..chyba nie znam kobiety , która nie lubilaby kwiatow.....
              dziewczyna
              • polam5 Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 19:32
                A ja znam jedna - woli $$$ no i jest sama. Ale to chyba nie ma zwiazku z
                kwiatami?
                • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 19:55
                  Wyjątek tylko potwierdza regułę....
                  dziewczyna
        • seweryn_makatka Re: Lubicie kwaty ... 14.12.07, 12:27
          moje przekonanie nie jest ponure, bynajmniej :) wiem co jest
          niebezpieczne dla życia i zdrowia (zwłaszcza psychicznego) mężczyzn
          i tego unikam :)
    • zwierz_futerkowy Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 10:50
      sztuczne, bo nie wiedna, nie trzeba podlewac, mozna pomalowac na inny kolor jak sie znudza, mozna powiesic do gory nogami...( czy racej lodyga), nie maca zapachem, nie potrzebuja wdy ( co o 0,00001 funta zmniejsza rachunki za wode), w razie naglej potrzeby mozna zapakowac i dac jako prezent, nie budza zainteresowania kota, nie wabia much co za tym idzie pajkow (redukuja wiec wydatki na areozole co za tym idzie przyczyniaja sie do zmniejszania sie dziury ozonowej oraz wzrostu nastroju oraz populacji eskimosow, lecz niestety spadku populacji fok), nie zwijaja sie na wieczor przez co ciesza oko 24 na dobe (hm... jak w zyciu...), mozna je postawic gdzie pasuje, nie koniecznie na parapecie kwiatostanem do slonca, mozna postawic pod telewizorem czy na; w lzience na strychu lub nawet w piwnicy...
      "life in plastic is fantastic"


      tak naprawde, lubie bratki... :)
      zonkile ( ciekawa nazwa żon-kill...)
      niezapominajki...
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 11:04
        no....szczególnie ineresujące powiązanie mogłyby mieć te sztuczne
        żon_kille ....:)
        dziewczyna

        niezapomni_najki - też są niczego sobie , a brat_ki....?..no to
        witajcie wszystkie bratki..:)
        dzień dobry
        • zwierz_futerkowy Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 11:16
          witaj :)
          • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 11:18
            Jakże dziś Twój nastrój sie miewa...Futrzaku ?....:)
            dziewczyna
            • zwierz_futerkowy Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 11:32
              spoko, widac swiateczny klimat sprzyja l;udziom nawet w ciezkich chwilach.ja jestem troche zagoniony, bo na 12 do pracy - niestety. w niedziele to samo, w poniedzialek caly dzien w pracy a prosto z oddzialu sruuuu do centrum na szalony ciag klubow nocnych z towarzystwem szpitalnym ( podobno puby dla gejow sa wkalkulowane wiec bedzie conajmniej ciekawie) :)
              • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 11:40
                aaa , to przednia zabawa się zapowiada ..taka brat_kowa widzę
                bardziej aniżeli na żon_kil... , no dobra , byle w niezapominaj_kę
                nie popaść za bardzo...., albo tez w jakiegoś narcyz_a ...))))))
                dziewczyna

                a tak serio - pracy nie za bardzo męczącej a owocnej i zabawy z
                przygodami fajnymi ...:)
                pozdrawiam różyczkowo...:D
                • zwierz_futerkowy Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 11:50
                  zabawa to znowu taka nie bedzie, ale napewno oderwiemy sie wszyscy na moment od oproblemow oraz tego co w codziennym zyciu dreczy czasem pytaniami na ktore przeciez sami na znamy odpowiedzi. :)

                  posrod stokrotek,
                  w zonlkili zolcieni
                  w towarzystwie bratkow
                  niewinnosci niezapominajek
                  posrod puchu mleczy
                  na lace cieplej
                  zielonej
                  rozgrzanej sloncem i cialem
                  tuli-pan pania
                  namietnie...

                  oczywiscie na kocu!
                  co by wilka nie dostac!
                  • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 12:20
                    Kapitalnie mieć taką grupkę na "wypad" - i oderwanie sie od....czy
                    ja wiem , chyba tej normalności , zwykłej , szarej , z która na
                    codzień musimy sie stykac...
                    dziewczyna

                    koniecznie na kocu...i wokól pełno kwiatów - polnych , kolorowych ,
                    dziewiczych ...pachnących rozkoszną niewinnością....:)
                    ależ ciepło na sercu zrobiło....
                    ;D
                    • zwierz_futerkowy Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 12:22
                      no... a jak dziewczyn bardzo niegrzeczna to sie w niebo napatrzy :)))

                      mykam na oddzial :)
                      do milego!
                      • niegrzeczna_dziewczyna Re: Lubicie kwaty ... 15.12.07, 13:59
                        A za jakież to grzechy ta niegrzeczna by tak musiała "wiecznie" w to
                        niebo spozierać ; a niechże by sobie i na ziemię spojrzała i na
                        boki sie porozglądala , a może jeszcze by sobie polatala i
                        pofruwała , zeby swiat zawirował jak..na kole jakim diabelskim...:)

                        Przecież te kwiatki piękne to z kazdej strony warto pooglądac , a
                        zdaje mi sie , że i tuli_pan niejedno potrafi..nie_jedno...:)
                        dziewczyna

                        Ino dogladaj dobrze tych pacjentów , pogadaj czasem z personelem i
                        na jakąś kawę czas wygospodaruj..no...i o kwiatkach nie zapominaj...
                        się trzymaj..!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja