Gość: Exupery
IP: *.e-wro.net.pl
08.01.08, 18:30
I co tu zrobić ...
Jestem 25 letnim facetem. Dotychczas byłem w dwóch związkach i aktualnie od pewnego czasu samotnie.
Poznałem dziewczynę. Dajmy na to - Julię. To było już jakiś czas temu ale ta znajomość dopiero teraz ma szansę się rozwinąć. Pierwszy problem to to, że jest zajęta. Drugi problem to jej podejście do mnie...
Nie, nie jest oschła itd.. Wręcz przeciwnie. Daje mi buziaki widząc się ze mną, ciągle pisze przez internet jak jej mało kontaktu ze mną itd. Ma faceta a pisze mi, że tylko raz w życiu mocno kochała, dawno temu. Kiedyś napisała też, że jestem świetnym facetem, takim jakiego każda kobieta by chciał. Ale z drugiej strony, troszkę unika spotkań ze mną, w większości przypadków coś jej nie pasuje. Nie potrafię tego zrozumieć. Najważniejsze w tej kwestii jest to, że to kobieta, która naprawdę na mnie działa, a zapewniam, że bardzo mało jest takich. Działa na mnie całą swoją osobowością, głosem, wyglądam, spojrzeniem.. Sądzę, że bawi się mną, przyciąga mnie tym co pisze, okazjonalnymi buziakami, by potem "odrzucać". Działa na mnie tak jak jeszcze nikt nie działał, to jest niesamowite. A ja nawet nie mam okazji by coś zdziałać. Tak szczerze mówiąc, najchętniej bym zakończył tą znajomość (jeśli nie mogę być z nią) ponieważ męczę się z tym, a nie widzę finału. Czy to moja femme fatale ?
Proszę o porady i opinie. Pytajcie śmiało o co chcecie, dużo szczegółów tu nie umieściłem. Darujcie sobie bluzganie, to nie potrzebne. Pozdrawiam internautów !