a moze sa tu kobiety....?

18.01.08, 14:23
a moze sa tutaj kobiety ktore chca zapomniec....ktore potrzebuja szczerej
rozmowy,ktore moga pomoc...ktore potrzebuja pomocy...?(nie finansowej)
    • Gość: viviene Re: a moze sa tu kobiety....? IP: *.crowley.pl 18.01.08, 14:44
      zapewne sa:)
      • Gość: kot711 Re: a moze sa tu kobiety....? IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 15:30
        vivien moze mi powiesz gdzie ich szukac....
        • ginger43 Re: a moze sa tu kobiety....? 18.01.08, 15:32
          Posiedź tutaj chwilę, to sam zobaczysz co się dzieje. Co chwila
          jakąś trzeba pocieszać :)))
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
    • ginger43 Reinkarnacja? 18.01.08, 14:47
      Czyżby objawiło się nowe wcielenie Florence Nightingale albo Matki
      Teresy z Kalkuty?
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • analityczka Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 14:54
        Gingi raczej Ojciec Spowiednik z Forum herbu Domorosły Psycholog-
        sexista:)
        • ginger43 Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 15:00
          Czekaj, czekaj ostatnio ktoś mi wspominał o pastorze internetowym...
          to pewnie będzie właśnie ten, ale ja i tak wolę tamtego... :DDD

          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • analityczka Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 15:03
            A to ciekawe co piszesz...A ten pastor netwoy to tak za free działa
            czy trzeba się najpierw zalogować i wysłać smsa za 9,99zł?:)
            • ginger43 Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 15:09
              Nie mam pojęcia, może właśnie ten Kocurek wątkodawca nam powie jak
              to jest??? Ale znając podejście tej grupy "zawodowej", przypuszczam,
              że to może być nawet 19,99 zł :(
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • analityczka Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 15:13
                Znając tą "grupę" to pewnie nawet karta zdrapka w kioskach za 99zł:)
                Mam koleżankę która korzysta z katolickiego portalu randkowego(że
                podobno ludzie z klasą,z wartością itd.)i płaci za to 99zł właśnie:)
                A mawiają że wiara nie ma wyznacznika finansowego...hehe
                • ginger43 A może to tak... 18.01.08, 15:16
                  Ludzie często nie potrafią docenić tego co dostają za free, a "ONI"
                  jako nieźli psychologowie to wiedzą, stąd te opłaty.
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                • ginger43 A tak w ogóle, to... 18.01.08, 15:17
                  Jak pojawi się tutaj ten Kot, to oczy nam wydrapie :)))

                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • Gość: kot711 Re: A tak w ogóle, to... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 15:28
                    nie nie wydrapie wam oczu ...lubie czasami wysluchac roznych dziwnych pomyslow...
                    • ginger43 To dobrze :))) 18.01.08, 15:31
                      To będziemy przyjacielsko nastawionymi kotami :) tzn. chyba kocicą i
                      kotem :DDD My czasami łapiemy fazę do wygłupów, mało teraz osób,
                      żeby się dobrze rozkręciła zabawa :( ja też znikam w rzeczywisty
                      świat i pozdrawiam pocieszyciela strapionych dusz :)))
                      Kocica Gini
                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • Gość: kot711 Re: To dobrze :))) IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 15:36
                        wiesz ginger do kocicy to chyba ci duzo brakuje...wiec zostaw te rase w
                        spokoju...jedyne co chyba z nich masz to paznokcie o ile nie sa sztuczne
                        • ginger43 Jeśli już to nie rasa, tylko gatunek :PPP 18.01.08, 15:47
                          Nie mam pazurów, pożarłam :( A czy mam coś z kota, czy nie to kto
                          inny ocenia i mnie to w zupełności wystarcza.
                          Poza tym kot określa gatunek nie rasę - jeśli chcesz się bawić w
                          systematykę - od razu widać, że nie jesteś biologiem :DDD
                          .................................................................
                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                          przyjemności.
                          • marijola1 Re: Jeśli już to nie rasa, tylko gatunek :PPP 18.01.08, 16:03
                            A dokładnie Gini to jest tak: kot to gatunek ssaka z rzędu
                            drapieżnych,z rodziny kotowatych.
                            Przepraszam za odbieżenie lekkie od tematu:)))))
                          • Gość: kot711 DZIEKI IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:07
                            ZA LEKCJE BIOLOGII CZY TAM ZOOLOGII NIGDY W TYM NIE BYLEM DOBRY...
                            • khinga Re: DZIEKI 18.01.08, 16:16
                              a widzisz...nie ma tego złego, co by...:)
                              wszystkie służymy pomocą;)))
                              • Gość: kot711 Re: DZIEKI IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:19
                                jestem bardzo wdzieczny ...
                                • marijola1 Re: DZIEKI 18.01.08, 16:58
                                  Eeeeeeeeee,drobiazg:))))Koty to zwierzaki,o których mogę gadać
                                  zawsze:))))))A z biologii miewało się piąteczki:))))))))
            • Gość: kot711 Re: Reinkarnacja? IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 15:34
              widzicie dlatego napisalem w ten sposob aby uniknac takich kobiet jak ginger i
              analityczka...jestescie odrobine puste...
              • ginger43 Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 15:37
                Trudno, pustka czasami też jest potrzebna, zawsze można ją czymś
                wypełnić :)))

                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
                • Gość: kot711 Re: Reinkarnacja? IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 15:41
                  chyba ze silikonem...
                  • khinga Czytam... 18.01.08, 15:47
                    ...czytam i pękam ze śmiechu:)))))
                    buahahahaha:)))))
                    Dziewczyny jesteście niesamowite i biedny kociak;))
                    • ginger43 Re: Czytam... 18.01.08, 15:50
                      Widzisz, mała prowokacja i wyszło szydło z worka - jaki z niego
                      wspaniały pocieszyciel, wsparcie chciał oferować zgnębionym, a jak
                      tylko nadarzyła się okazja, to dokopał... I wierz tu człowieku w
                      czyjeś dobre intencje...

                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • Gość: kot711 ginger! IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:00
                        ginger intencje sa zawsze dobre tylko nie zaczynaj znajomosci od drwin....
                    • analityczka Khniguś... 18.01.08, 15:55
                      Wiesz jak reaguję na podobnych twórców?Łzy ze śmiechu mi ciekną aż
                      obawiam się czy mi biurko nie rozmięknie:)
                      Nie takich tu mieliśmy:)A może to jakiś kuzyn Młodego?:)
                      • khinga Re: Khniguś... 18.01.08, 16:05
                        Doskonale Cię rozumiem:) Moje reakcje są podobne:) nie raz nie mogłam oprzeć się
                        ustosunkowania do pewnych pytań;)
                        hmm, może to on, tyle, że pod inną "postacią";)
                        • Gość: kot711 czyzbym... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:15
                          czyzbym trafil na jakis zjazd psychiatrow amatorow?...
                          • khinga Re: czyzbym... 18.01.08, 16:18
                            na pewno i taki się znajdzie i uleczy kocura;)
                            • Gość: kot711 Re: czyzbym... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:22
                              wiesz watpie...ale dziekuje za checi ...
                              • khinga Re: czyzbym... 18.01.08, 16:26
                                ojj nie poddawaj się tak szybko;)
                                jakiś psychiatra na pewno jest na tym forum i Cię uleczy :PP
                                • Gość: kot711 a moze.... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:32
                                  moze sama chcesz sprobowac ...kto wie moze masz jakies wrodzone talenty...
                                  • khinga Re: a moze.... 18.01.08, 16:35
                                    mam i to nie jeden:) ale psychiatrą nie jestem...
                    • Gość: kot711 Re: Czytam... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 15:57
                      wiec moze dolaczysz?...
                      • khinga Re: Czytam... 18.01.08, 16:06
                        ochhh...z przyjemnością:-))))
              • analityczka Re: Reinkarnacja? 18.01.08, 15:51
                > widzicie dlatego napisalem w ten sposob aby uniknac takich kobiet
                jak ginger i
                > analityczka...jestescie odrobine puste...

                Oj ubawiłam się mocno Drogi Kotku:)
                Oczywiście znikam z Twego cennego,pełnego wyrazu wątku,ale
                nieomieszkam skomentować.
                Jestem pusta?Hmm...Zasmucę Cię,bo nie jestem.Definicja pustki miesza
                Ci się chyba z dowcipem.Mam niewymuszone,acz specyficzne poczucie
                humoru który to nawet z małym stażem"bytowym" uczestnik Forum taki
                jak Ginger odbierze prawidłowo.Ty niestety nie-widocznie masz z tym
                jakiś problem.Ale pozwolę sobie nie tworzyć tu ocen Ciebie,bo raz że
                nie mam na to ochoty,dwa że to poniżej mojej godności,a trzy-za
                wywody na mojej "kozetce"ludzie płacą.
                Pozdrawiam
                A.
                • Gość: kot711 analityczko ... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:12
                  moze jednak pozwolisz sobie na odrobine luksusu...odlozysz swa godnosc na chwile
                  zapomnisz o finansach i zrobisz cos dla dobra ludzkosci...znaczy opowiesz mi kim
                  jestem...
                  • Gość: kot711 NO COZ... IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:30
                    chyba sobie juz pojde...co tu bede tak sam siedzial...dzieki
                    • analityczka Re: NO COZ... 18.01.08, 16:38
                      No i sam widzisz...postawowy "problem" to czytanie ze zrozumieniem
                      tekstu.
                      analityczka napisała:
                      >Oczywiście znikam z Twego cennego,pełnego wyrazu wątku,

                      Miłego dnia Ci życzę i dotrzymuję słowa-zostawiam miejsce dyskusji
                      dla tych biednych zbłądzonych duszyczek którym to planujesz nieść
                      pomoc.
                      Pozdrawiam
                      A.
                      • Gość: kot711 Re: NO COZ...widze IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 16:59
                        ze maszproblem w czytaniu ze zrozumieniem...
                        • viviene Re: NO COZ...widze 18.01.08, 18:13
                          no,ja też już więcej grzechów nie pamiętam,psychoanaliza mojej
                          osobowości na nic sie chyba zda-mówiłam ,że mam trudny charakter,ech
                          kocie:)
                          • kot711 VIVIEN!!! 18.01.08, 18:21
                            komu mowilas ze masz trudny charakter bo mi chyba nie...chyba ze rozmawiasz
                            zawsze w dwoch osobach...
                            • viviene Re: VIVIEN!!! 18.01.08, 18:48
                              hahahahhaha:):):) no tak,sam widzisz do siebie już gadam,a to
                              peszek:):)juz bedę grzeczna:) chyba:)
                              • Gość: kot711 Re: VIVIEN!!! IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 19:18
                                to jak sama zauwazylas mowisz do siebie a zemna grasz w chowanego...
                                • viviene Re: VIVIEN!!! 18.01.08, 20:27
                                  dlaczego tak mówisz?
                                  w nic nie gram i nie zamierzam:):)
                                  a cos się dzieje o czym powinnam wiedzieć?
                                  pozdrawiam V. :):)
                                  • Gość: kot711 Re: VIVIEN!!! IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 20:52
                                    nie nic sie nie dzieje tylko nie wiem czy chcesz porozmawiac ze mna bo odzywasz
                                    sie co jakis czas i milkniesz ...a nie bede nic pisal...pa
                                    • Gość: viviene Re: VIVIEN!!! IP: *.crowley.pl 18.01.08, 20:58
                                      to nie pisz jak nie chcesz,Twoja wola,nie noszę kompa w kieszeni:):)
                                      ja też nie wiem czy chcesz rozmawiać,podłaczyłam się do rozmowy i to
                                      wszystko,widocznie nie potrafimy porozmawiać ,,pa.:)
                                      • Gość: kot711 Re: VIVIEN!!! IP: *.bulldogdsl.com 18.01.08, 23:40
                                        tego nie wiemy i sie chyba nie dowiemy...bo sie mijamy...pisalem do ciebie bo
                                        zaintrygowala mnie twoja pierwsza wypowiedz....a zloscic sie nie musisz...
                                        • viviene Re: VIVIEN!!! 19.01.08, 15:08
                                          Gość portalu: kot711 napisał(a):

                                          > tego nie wiemy i sie chyba nie dowiemy...bo sie mijamy...pisalem
                                          do ciebie bo
                                          > zaintrygowala mnie twoja pierwsza wypowiedz....a zloscic sie nie
                                          musisz...

                                          wcale się nie złoszczę,tylko tego mi jeszcze brakowało:)
    • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 13:05
      Kiciuś po co ta złość? Schowaj pazurki :) Miłego weekendu...
      • Gość: kot711 Re: a moze sa tu kobiety....? IP: *.bulldogdsl.com 19.01.08, 13:15
        dzieki ,wzajemnie
        • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 13:22
          Gość portalu: kot711 napisał(a):

          > dzieki ,wzajemnie

          :)) dziękuję...
          • kot711 Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 13:27
            alez prosze bardzo baw sie dobrze
            • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 13:31
              kot711 napisał:

              > alez prosze bardzo baw sie dobrze

              Nie bawię się szczególnie dobrze...nie z takimi zachwianiami balansu
              i nie biegając po lekarzach :) ale co tam...:))
              • kot711 Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 13:33
                mam nadzieje ze to tylko przeziebiebie...a nie cos powazniejszego
                • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:07
                  O nie nie :) To byłoby zbyt proste :) Przeziębienia ni sladu :)
                  Pomysłu co jest grane chyba też jeszcze nie... :)
                  • ginger43 Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:19
                    Zdrowiej Wietrzyku szybko! Znalezienie dobrego lekarza, który patrzy
                    na pacjenta, jak na człowieka i jak na organizm, gdzie wszysto się
                    ze sobą "zazębia" nie jest łatwo - powodzenia, trzymam kciuki za
                    poprawę ***

                    .................................................................
                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                    przyjemności.
                    • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:24
                      ginger43 napisała:

                      > Zdrowiej Wietrzyku szybko! Znalezienie dobrego lekarza, który
                      patrzy
                      > na pacjenta, jak na człowieka i jak na organizm, gdzie wszysto się
                      > ze sobą "zazębia" nie jest łatwo - powodzenia, trzymam kciuki za
                      > poprawę ***

                      Chciałabym Gini JUŻ :))) Jak na razie drażni mnie tor mojego
                      poruszania się itd. :)) Mam szereg badań do przejścia a jak zwykle
                      to nie takie proste, bo mam już 'przeszłość' szpitalną i w ciemno
                      mam zlecane badania pod tym kątem :P Mam nadzieję, że obędzie się
                      bez hospitalizacji :) pfff..
                    • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:25
                      I dziękuję za troskę :))))
                      PS. To powinno być na wstępie hahaha Sorry...
                    • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:31
                      ginger43 napisała:

                      > Zdrowiej Wietrzyku szybko! Znalezienie dobrego lekarza, który patrzy
                      > na pacjenta, jak na człowieka i jak na organizm, gdzie wszysto się
                      > ze sobą "zazębia" nie jest łatwo - powodzenia, trzymam kciuki za
                      > poprawę ***
                      >
                      > .................................................................
                      > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      > przyjemności.

                      Co do lekarzy: Przypomniało mi się, kiedy ukąsiła mnie osa. Pojechałam do
                      szpitala na izbę przyjęć. Lekarz kazał mi się rozebrać:) Ok! Troszkę się
                      zdziwiłam kiedy kazał mi zdjąć bieliznę:/
                      Lekarze....
                      • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:36
                        khinga napisała:

                        > ginger43 napisała:
                        >
                        > > Zdrowiej Wietrzyku szybko! Znalezienie dobrego lekarza, który
                        patrzy
                        > > na pacjenta, jak na człowieka i jak na organizm, gdzie wszysto
                        się
                        > > ze sobą "zazębia" nie jest łatwo - powodzenia, trzymam kciuki za
                        > > poprawę ***
                        > >
                        > > .................................................................
                        > > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                        > > przyjemności.
                        >
                        > Co do lekarzy: Przypomniało mi się, kiedy ukąsiła mnie osa.
                        Pojechałam do
                        > szpitala na izbę przyjęć. Lekarz kazał mi się rozebrać:) Ok!
                        Troszkę się
                        > zdziwiłam kiedy kazał mi zdjąć bieliznę:/
                        > Lekarze....
                        >
                        Hahahah nie załamuj :P :)))
                        Zboczuch jakiś pff...
                        • ginger43 Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:42
                          E tam zboczuch! Normalny facet, jak ona jest ładna, to chciał sobie
                          popatrzeć - choć tyle jego - co myślisz, że to fajnie tylko na takie
                          kaszaloty patrzeć, trzeba człowieka zrozumieć :DDD
                          .................................................................
                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                          przyjemności.
                          • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:49
                            ginger43 napisała:

                            > E tam zboczuch! Normalny facet, jak ona jest ładna, to chciał sobie
                            > popatrzeć - choć tyle jego - co myślisz, że to fajnie tylko na takie
                            > kaszaloty patrzeć, trzeba człowieka zrozumieć :DDD

                            a niech se chłop popatrzy:PP
                        • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:48
                          rozbawił mnie bardzo:))
                          oczywiście nie omieszkałam wdać się w nim małą rozmówkę;)
                          • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 15:51
                            khinga napisała:

                            > rozbawił mnie bardzo:))
                            > oczywiście nie omieszkałam wdać się w nim małą rozmówkę;)
                            >
                            Hahaha no ja nie rozebrałabym się :P
                            • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 16:10
                              no, nie cała, ale górę:P poźniej jak się okazało było to potrzebne:)
                              • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 16:16
                                khinga napisała:

                                > no, nie cała, ale górę:P poźniej jak się okazało było to
                                potrzebne:)
                                >
                                Hahahahaha:P A do czego? Oj byłaby dyskusja :P
                                • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 16:47
                                  a no była dyskusja:P
                                  by posłuchać słuchawkami:)
                                  • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 18:53
                                    khinga napisała:

                                    > a no była dyskusja:P
                                    > by posłuchać słuchawkami:)
                                    >
                                    :)))) oporna jestem, więc działoby się hahahah
                                    Ale widzę, że i u Ciebie się działo :P
                      • ginger43 Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:41
                        Jeśli chodzi o lekarzy, to nie mam do nich zbyt dużego zaufania...
                        ich niefrasobliwość niemal przypłaciłam życiem, zresztą do dziś
                        płacę za ich błędy. Boję się szpitala jak ognia - zresztą to wynika
                        nie tylko z moich doświadczeń. Oczywiście nie można pakować
                        wszystkich do jednego wora, ale wiemy jak jest :(
                        .................................................................
                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                        przyjemności.
                        • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 14:53
                          Wiemy, wiemy. Na moje szczęście jeszcze nie mialam okazji (oby tak dalej)
                          korzystać z pobytu w szpitalu. Jedynie to nieszczesne ukąszenie. Oczywiscie rok
                          później powtórka to już Pani lekarz potraktowała mnie, jak panikarę i
                          najchętniej to powiedziałaby "Osa??...też mi coś"...wrr! A ręka puchła mocniej z
                          minuty na minutę...
                          • ginger43 Na osy świetnie działa cebula... 19.01.08, 14:57
                            Sprawdziłam to wielokrotnie. Oczywiście jeżeli ktoś jest uczulony,
                            to wiadomo wymaga specjalistycznej pomocy, ale w zwykłym przypadku,
                            przyłożenie ukąszonego miejsca cebulą (jej sokiem) powoduje, że nie
                            ma opuchlizny i nie boli.

                            .................................................................
                            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                            przyjemności.
                            • khinga Re: Na osy świetnie działa cebula... 19.01.08, 15:37
                              Nigdy nie byłam uczulona na ukąszenie przez osę. Dopiero ze 3 lata temu ugryzła
                              mnie taka jedna i niestety opuchlizna nie schodziła-wręcz przeciwnie:/ to już
                              chyba z wiekiem przychodzi:P
                        • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 15:54
                          ginger43 napisała:

                          > Jeśli chodzi o lekarzy, to nie mam do nich zbyt dużego zaufania...
                          > ich niefrasobliwość niemal przypłaciłam życiem, zresztą do dziś
                          > płacę za ich błędy. Boję się szpitala jak ognia - zresztą to
                          wynika
                          > nie tylko z moich doświadczeń. Oczywiście nie można pakować
                          > wszystkich do jednego wora, ale wiemy jak jest :(

                          Bff...Nie znoszę szpitali...Zaraz człowieka skłują a w weekend
                          wykańczalnia :P
                          • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 16:12
                            hmm, a jaki szpital to masz na myśli?:PP
                            • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 16:20
                              khinga napisała:

                              > hmm, a jaki szpital to masz na myśli?:PP
                              >
                              Mój K-liński ale na oddziale ocznym to byłaby norma z takim czymś
                              jak ja miałam:PP Z miejsca wenflon, pobranie krwi, pozagałkowo
                              zastrzyk i w pupcie B12 :P Suuuper, nie? :))) A w weekend nie ma
                              lekarzy i nuuuda :P hahah
                              • khinga Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 16:57
                                czy super?:P medycyna jest mi baaardzo daleka;)
                                • dotyk_wiatru Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 18:54
                                  khinga napisała:

                                  > czy super?:P medycyna jest mi baaardzo daleka;)
                                  >
                                  Ciesz się :)))
                                  • kot711 NO I CO ?... 19.01.08, 21:17
                                    no i jak widzicie same sobie doskonale radzicie i wcale nie trzeba za to placic
                                    jak to twierdzila doskonala psychoanalityczka ginger...bez urazy ginger .zycze
                                    wam powodzenia i zostawiam plac boju pod mam nadzieje dobrym dowodztwem...od
                                    czasu do czasu tu sobie zajrze wiec do nastepnego razu...
                                    • ginger43 Re: NO I CO ?... 20.01.08, 03:22
                                      Kocie, Ty naprawdę nie odróżniasz wygłupów od poważnych rozmów?
                                      Przecież my tu sobie od dawna świetnie radzimy z tym pocieszaniem i
                                      gadaniem, ale nie znikaj bo karnawał krótki :)))
                                      .................................................................
                                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                      przyjemności.
                                    • dotyk_wiatru Re: NO I CO ?... 20.01.08, 11:08
                                      Ale czasem jest potrzebna obiektywna ocena Kotku :))
                                      Miłej niedzieli :D
    • wawrayn.08 Re: a moze sa tu kobiety....? 19.01.08, 20:54
      pewnie,że są.To ja
      • viviene Re: a moze sa tu kobiety....? 20.01.08, 10:24
        zapał kota711 dośc szybko się wyczerpał,pozostawił nas
        kobiety,uznając,że nikt nie jest w stanie pomóc nam lepiej niż my
        same:):):)
        czy słuszna była jego decyzja???
        • wawrayn.08 Re: a moze sa tu kobiety....? 20.01.08, 11:07
          myślisz,że damy radę bez samczych zwierzaków?
          • Gość: viviene Re: a moze sa tu kobiety....? IP: *.crowley.pl 20.01.08, 11:10
            myśle,bo Ci co mieli doradzać,mieli też charakter w nogach-
            uciekli:):):)
            • wawrayn.08 Re: a moze sa tu kobiety....? 20.01.08, 11:16
              cóż ,bywa i tak.w zasadzie jest tak,jak zwykle:((
              • kot711 JAK WAM.... 20.01.08, 20:30
                jak wam pieknie wychodzi przypinanie latki drugiemu nawet go nie
                znajac...mowilem ze nie uciekam tylko was zostawiam ...myslalem ze jestescie
                duzymi dziewczynkami...ale sie widocznie mylilem ...najlepiej jak widze wychodzi
                wam kopanie lezacego ...bo wtedy nie moze sie bronic...czyz nie?...pozdrawiam kot711
    • ak365 Re: a moze sa tu kobiety....? 20.01.08, 11:42
      ja jestem....znasz mnie....zawsze mozna pogadać...adres znasz...
      • wawrayn.08 Re: a moze sa tu kobiety....? 20.01.08, 12:41
        gdzie byłaś ..deszcz pada
Inne wątki na temat:
Pełna wersja