Gość: Karolcia
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
28.08.03, 12:29
Można powiedzieć że mam wszystko.
Mam pieniądze, które nie ja zarabiam, ale mam je. I to dużo.
Mam dwie nogi, dwie ręce, rozum, inteligecję, oczy podobno ładne.
Mam wymarzone studia.
Mam szanse rozwoju intelektualnego, mam takie szanse że aż mi zazdroszczą.
Mam rodziców którzy twierdzą że mnie kochają.
Mam co chciałam. Swoje własne mieszkanie, swoje własne życie w które nikt nie
ingeruje.
Mam silny charakter.
Ludzie mówią że jestem wspaniała, niektórzy twierdzą że niezwykła. Dojrzała.
To dlaczego ja mam kompleksy. Dlaczego brakuje mi ciepła ludzkiego i dotyku a
boję sie ludzi i od nich uciekam?
Dlaczego majac to wszystko ciągle czegoś mi brakuje?
Zaznałam prawdziwego uczucia do mądrego i wartościowego człowieka.
Nie możemy być razem. Los bywa okrutny.
Dlaczego mam poczucie braku bezpieczeństwa?
Dlaczego czuję sie gorsza?
Dlaczego ja mam kompleksy?
O co tutaj chodzi?
Ja naprawdę doceniam to co mam. Mam naprawdę dużo. Ale czuję sie
niepełnowartościowa. Mam wysoko postawioną poprzeczkę. Jestem raczej mądrą
kulturalną osobą. Ludzie mnie cenią. A czasami boję sie wyjść na ulicę.
Mam przyjaciół których odrzucam.
Mam szafę przepełnioną ubraniami w których nie chodzę.
Wiem że mogę dużo.
To dlaczego nic nie robię żeby było lepiej?
Czy mi sie w głowie przewraca? Chyba nie, skoro czasami spojrzenie w lustro
to masochizm i wstydzę sie wychodzić do ludzi.
Mam również jeszcze jedno
Mam wrażenie, że wszyscy wokół są ode mnie lepsi.
Mam też poczucie że to nie ma znaczenia.
Co jest ze mną nie w porządku?