dwausmiechy
26.03.08, 10:22
Jak bez zdefiniowania "co-to-jest-to" można dywagować że coś "jest" lub tego
"nie ma"?
Więc? co stanowi dla was istotę "miłości" ? Czym się ona objawia? Orgazmem w
sytuacji sprowokowanej niejasności czy spokojem w zaufaniu? Setką pięknych
słów za którymi stoi kłamstwo? nudą dnia codziennego z kimś kogo juz nie
trzeba zdobywać?
I co jeśli na tym ucierpi...rozbuchana w kompleksach miłość własna? Ha?!