Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby?

31.03.08, 19:27
Rok? Dwa?Pięć ? Na zawsze?Nie widziałam go tyle czasu, a teraz znowu to
wszystko wróciło. Myślałam,że już nigdy go nie zobaczę,że już tam nie pracuje,
myślę o nim codziennie, jak długo jeszcze to potrwa???!
    • Gość: no...no...no... Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 19:29
      aż się nie obudzisz i nie zaczniesz kochać realnego mężczyzny, zamiast swoich snów:)
      • blackdodo7 Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 19:31
        To jest mężczyzna wyjątkowo realny i baaardzo męski...nir tam żaden z internetu..
        • Gość: no...no...no... Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 19:39
          Nie twierdzę, że nierealny, bo wirtualny...Ale skoro go nie widziałas tyle
          czasu, to już na pewno mu zdążylaś przyprawić aureolę, a może i nie? Tak
          naprawdę to Ty wiesz najlepiej i niech tam...
          Cokolwiek napisałam, to w zasadzie bez większego przejęcia się tematem.
          Już mnie nie ma:)
    • ginger43 Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 20:00
      Czy czasami nie mylisz pojęć, zastanów się przez chwilę, czy to ma
      cokolwiek wspólnego z miłością?
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • blackdodo7 Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 20:29
        W zasadzie sama nie wiem. Ale jest to coś wujątkowego. Błogostan i
        plaster miodu w jednym. Jednak nie weim do czego może prowadzić to że tęsknie
        tak okrutnie a kiedy dzwoni uciekam, chcę go zobaczyć a kiedy jest oakzja
        uciekam. Nie wiem dlaczego. Może dlatego że ma nade mną niewidzilną władzę,
        wpadłam w sidła, nie chcę żeby wiedział, że aż tak, on pewnie myśli,że nic nie
        czuję, a ja chcę i boje się, wiem i nie mogę, co robi, musze zmienić pracę a ten
        błogi kontakt z nim od czasu do czasu spowalnia moje dążenia żeby wyrwać się nie
        mam siły...cokolwiek by to znaczyło...
        • niegrzeczna_dziewczyna Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 20:55
          To albo lubisz bawić się w kotka i myszkę...albo kochasz wyobrażenia
          o tym człowieku.....i to chyba jest Twoja bardzo , bardzo
          wyidealizowana..miłość :)
          dziewczyna

          słowem chciałabyś i boisz się...:)
          • blackdodo7 Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 21:12
            Nie lubię się bawić, nie weim czemu tak robię, pewnie masz rację, ale i tak
            czuje się błogo, nie mam siły żeby sobie mówić że to złudzenie-bo topewnie
            złudzenie, w końcu jeśli ktoą (on ) by naprawdę coś czuł nie kontaktowałby się
            co 3 m-ce i to w sprawach służbowych, ale częsciej. Wiem, ale zauroczyłam się
            tak potężnie, że nie wiem co może mnie uleczyć. Odejdę z pracy i czas "zagoi
            rany" i "osuszy wyobrażenia i fantazje miłosne" na temat jego....Po czym poznać
            że on coś czuje?
            • agnes.g a może krok naprzód?:) 31.03.08, 21:29
              Hmmmm... prawdę mówiąc nie rozumiem tu czegoś. Jeśli podoba się Tobie facet, do
              tego stopnia, że uczucie to jesteś w stanie nazwać miłością (dla mnie to po
              prostu zauroczenie :) ), dlaczego nie zrobisz nic w kierunku nawiązania bliższej
              znajomości? Zyskasz przynajmniej jasność co do sensu dalszych "zabiegów":). A
              tak tkwisz w błogostanie, który jednak Cię rani(tak piszesz)?. Życie w ułudzie i
              we własnych tylko wyobrażeniach - nie szkoda Ci czasu?:)
              Pozdrawiam, powodzenia:)
              • blackdodo7 Re: a może krok naprzód?:) 31.03.08, 22:28
                tak, to pewnie zaurozenie, tylko dlaczego trwa tak długo...to coś więcej niż
                zauroczenie to postradanie zmysłów na punkcie kogoś. Szkoda czasu, ale dla
                zakochanych czas się zatrzymuje, żyja bez poczucia czasu...ja już tak żyję
                kilkanaście m-cy...Mam ochot wyzanać mu miłość marzę by spotkać się z nim , a od
                patrzenia w oczy dostaję dreszczy ;)
                agnes.g napisała:

                > Hmmmm... prawdę mówiąc nie rozumiem tu czegoś. Jeśli podoba się Tobie facet, do
                > tego stopnia, że uczucie to jesteś w stanie nazwać miłością (dla mnie to po
                > prostu zauroczenie :) ), dlaczego nie zrobisz nic w kierunku nawiązania bliższe
                > j
                > znajomości? Zyskasz przynajmniej jasność co do sensu dalszych "zabiegów":). A
                > tak tkwisz w błogostanie, który jednak Cię rani(tak piszesz)?. Życie w ułudzie
                > i
                > we własnych tylko wyobrażeniach - nie szkoda Ci czasu?:)
                > Pozdrawiam, powodzenia:)
                • Gość: agnes.g delikatnie ku marzeniom;) IP: 194.24.238.* 01.04.08, 07:49
                  dla zakochanych czas się nie liczy, żyją bez jego poczucia - ano
                  pewnie!:))) Ale czy nie lepiej zatracać się w tym bezczasie
                  wspólnie?;)
                  A miłości lepiej mu od razu nie wyznawaj;P, delikatnie pokokietuj,
                  poflirtuj, a przede wszystkim uśmiechnij się i.... wyjdź na przeciw
                  marzeniom;)
                  • blackdodo7 Re: delikatnie ku marzeniom;) 01.04.08, 19:46
                    Nie wyznam mu nic. Przenigdy.Nigdy się niczego nie dowie, już też się nie
                    spotkamy. Niedługo nie będzie mnie tam, gdzie zwykle byłam, ale on zawsze będzie
                    w moim sercu, może to się wydać absurdalne, ale dzięki pewnym
                    zwyczajnym-niezwyczajnym zdarzeniom z nim związanym czulam się szczęśliwa przez
                    spory kawałek czasu, to sa i nie są mrzonki, trudno powiedzieć ja na nic nie
                    liczę,ja nigdy nie liczyłam na przyszłość z nim,
                    uczucie do niego niespodziewanie wielkie i dziwne i bezinteresownie, i niczego
                    się nie spodziewam, może tak wygląda
                    PRAWDZIWA MIŁOŚć ...żartuję, ale coś w tym jest...
                    • agnes.g wulkan bez ujścia 01.04.08, 20:26
                      ...pewnie, ze coś jest. Potężny wulkan naładowany emocjami, wyobrażeniami,
                      potrzebami... Ja nie potrafię, nie umiem dusić go w sobie, on mnie rozpala od
                      środka, jednak znajduje ujście:). A Ty żyjesz z nim w środku i jeśli tak Ci
                      dobrze, oki:). Twierdzisz, ze on nigdy nie dowie się o Twoim uczuciu - a gdzieś
                      tam głęboko w serduszku, nie będziesz miała żalu do siebie, bo może jednak
                      mogłam z nim porozmawiać?
            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 22:06
              Po czym poznać
              > że on coś czuje?

              W oczy Mu popatrz glęboko..przeciez jak się widujecie - to musisz
              widzieć Jego reakcje , Jego spojrzenie , gesty..mimikę...
              Możesz też troszkę sprowokowac jakimś kokieteryjnym żartem ,
              uśmiechem ..tak po kobiecemu..:) i pewnie już dalej sama wszystko
              będziesz wiedzieć...no przecież potrafisz..prawda ?...:)
              dziewczyna
              • blackdodo7 Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? 31.03.08, 22:24
                Tak, tkwię w błogostanie, tracę coś, ale podejrzewam,że on kogos ma, dlatego.
                Nie robię nic czekam a jak on coś robi to uciekam. Nie mam siły przestac marzyć.
                Kiedy z nim rozmawaim, to czuję sie jak w niebie. Chciałabym jeszcze i jeszcze,
                ale nie potrafię mu tego okazać. Moje zachowanie wskazuje obojętność. Musiałby
                to być ktoś bardzo czuły by zauważyć że to obronne pozory, ja nigdy o nim nie
                zapomnę....
    • Gość: nielogiczna Re: Ile może trwać MIłOść do nieznanej osoby? IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.08, 18:23
      Nie ma czegos takiego jak "milosc do nieznanej osoby".
      A czlowiek mrzonkami i zludzeniami moze zyc latami wiec...
      • Gość: Alienated W kontekscie Twojej wypowiedzi IP: *.centertel.pl 01.04.08, 19:58
        Twoj nick jest Prima-Aprilisowy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja