podróże...

15.05.08, 23:22
Nie lubię podróży, tych w przeszłość, na każdej stacji czyhają wspomnienia...
    • Gość: a1i3n Wierze, ze ten watek stanie sie tasiemcem :) IP: *.centertel.pl 16.05.08, 06:40
      Jeden inteligentny post tasiemca jeszcze nie czyni, ale od czegos trzeba w koncu zaczac :)))

      Trzymam kciuki :) Gudlak :)
      • dziewczyna.z.bagien Re: Wierze, ze ten watek stanie sie tasiemcem :) 16.05.08, 22:37
        Gość portalu: a1i3n napisał(a):

        > Jeden inteligentny post tasiemca jeszcze nie czyni, ale od czegos trzeba w konc
        > u zaczac :)))
        >
        > Trzymam kciuki :) Gudlak :)

        Dziękuję Alienie, ale jak wiesz tasiemce wszystkich typów (uzbrojone,
        nieuzbrojone , brazylijskie, a nawet romantyczne)są okropnymi tworami, więc nie
        życz mi wątku - tasiemca.
        Chyba, że chcesz wymienić ze mną tysiąc wpisów na temat kapci babci:)

        • Gość: a1i3n Ja tam tylko obserwowal bede :) IP: *.centertel.pl 16.05.08, 23:27
          Nie zaniedbuj adoratorow piszacych do Ciebie privy :) Nie zapominaj tez o "dobrych zasadach" przyjazni damsko meskiej, czyli najpierw podgrzanie atmosfery a potem trzy kroki w tyl :)))

          Dobranoc :)
          • Gość: . Re: Ja tam tylko obserwowal bede :) IP: *.aster.pl 17.05.08, 11:45
            Ha...?..
    • falcon777 Re: podróże... 16.05.08, 09:10
      Ależ dziewczyno z bagien, wszelakie podróże kształcą przecież.

      A czymże są tak naprawde wspomienia ?
      Wspomnienia w chwili bieżącej to tylko bardzo przybliżone
      interpretacje faktów tego co sie naprawdę zdarzyło wtedy, tam ..
      Gdyby ktoś kręcił film np. : ujęcie z góry tej sytuacji-
      wspomnienia, i gdybyś porównala je z tym co masz teraz w swojej
      głowie, pewnie byś sie bardzo zdziwiła. :-)
      Ale niewątpliwie są to twoje "wspomnienia"
      Ja tez mam sporo róznych "emocjonalnie" wspomnień, ale
      prawdopodobnie za jakiś czas będę patrzył na nie inaczej.
      Więc po co sie przejmować "czyhającymi" na stacji wspomnieniami ?
    • agnes.g a ja lubię... 16.05.08, 16:17
      rozpuścić włosy, założyć letnią, delikatną sukienkę, kolorowy kapelusz i wsiąść
      do pociągu, który nie ma rozkładu jazdy... Stację wybieram sama, a tam czeka na
      mnie inny świat, który już ma swoją historię. Spaceruję po ulicach, łąkach
      wspomnień...Wsiadam w samochód, który sam wybiera trasę, zbieram kwiaty by za
      chwilę obserwować jak same delikatnie układają się w śliczny wianek... Zanurzam
      się w sobie... Są też i ciemne strony, mroczne zakamarki gdzie czyha strach,
      niepewność, wstyd. I te odwiedzam czasami....

      :)
    • khinga Re: podróże... 16.05.08, 16:54
      ..albo pojedziesz dalej albo wysiądziesz..
    • brainbox Re: podróże... 16.05.08, 23:06
      dziewczyna.z.bagien napisała:

      > Nie lubię podróży, tych w przeszłość, na każdej stacji czyhają
      wspomnienia...

      hehh,te wspomnienia...
      zajrzyj do @...:))
      br.
    • altinka Re: podróże... 17.05.08, 08:25
      dziewczyna.z.bagien napisała:

      > Nie lubię podróży, tych w przeszłość, na każdej stacji czyhają
      wspomnienia...


      No czyhają, do jednych można się uśmiechnąć, innym wystawić język, a
      jeszcze inne zignorować. Czyli jakby była możliwość podróży w czasie
      to byś nie skorzystała? Ja bym chciała. Tylko żeby nie było przy
      tej teleportacji żadnej muchy czy czegoś podobnego bo wtedy to matko
      boska :)
    • ginger43 Re: podróże... 17.05.08, 15:04
      A ja niespodziewanie wybrałam się w podróż w przyszłość... Podziwiam
      góry i zaczynam zbierać się do powrotu. Ale w podróży do przyszłości
      też czyhają wspomnienia, chyba nie można jednak od nich na siłę
      uciekać. Pozdrawiam
      Gini
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • Gość: . Re: podróże... IP: *.aster.pl 17.05.08, 20:52
        No to Ci zazdroszczę, Gini :)
        Zawsze marzyłam o podróżąch w przyszlość :)
        Wspomnienia są piękne...
        Gdyby nie wspomnienia...
        A przyszlość w pewnym sensie zależy od nas samych,
        tylko w pewnym stopniu...
        p.s dziś ćwiczyłam sztuki w ciemnych uliczkach :)
        dawno zapomniane ;)
        a Ty w górach...wspinaczki, no tak...
        • ginger43 Re: podróże... 18.05.08, 12:22
          Ja sobie sama też trochę zazdroszczę, szczególnie, że to był
          baaaardzo niezwykły wyjazd, jedyny w swoim rodzaju, można rzec
          magiczny. Chyba spełnił swoją rolę, czas pokaże... Część mnie tam
          została, tak miało być :) Co do wspinaczki, cudownie jest się tak
          zmęczyć, oj boli kolano - nadaje się jedynie pod nóż :( inaczej mogę
          zapomnieć o takich trasach, jakie kiedyś robiłam. Zaintrygowałaś
          mnie tymi sztukami w ciemnych uliczkach - brzmi bardzo romantycznie -
          jak na romanticę przystało, uchyl trochę tajemnicy :)
          Niedzielne pozdrowienia z "normalnego" świata
          Gini

          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • dziewczyna.z.bagien Chwila zawahania... 20.05.08, 00:03
            Czy wyruszyć w inną dogę?

            "Podróżą każda miłość jest
            Za dużo każda miłość chce..."
            • ginger43 Trzeba poczuć impuls 20.05.08, 08:18
              Wyruszyć, a każda droga, nawet najdłuższa zaczyna się od pierwszego
              kroku, jak powiedział to chyba Seneka, albo inny jego koleżka :)
              Wracając do naszych wcześniejszych rozmów o przeszłości... to jako
              stara turystka wiem, że dobrze jest co jakiś czas oglądać się za
              siebie, łatwiej jest wtedy odnaleźć drogę powrotną.
              Wszystkie podróże są wspaniałe, od jednych ma się odciski na nogach,
              od innych na sercu, ale pozostawiają wspaniałe przeżycia...
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • dziewczyna.z.bagien Re: Trzeba poczuć impuls 21.05.08, 16:15
                Nie ma czesu oglądać się za siebie, trzeba tylko zaopatrzyć się w
                nić Ariadny i do przodu, bo życie jedną chwilą jest:)
                • khinga Re: Trzeba poczuć impuls 21.05.08, 17:00
                  Pomimo, że idziesz do przodu starając się nie oglądać za siebie to czasami
                  przystaniesz, by odpocząć. I chcesz czy nie wspomnienia wracają..czasami zwykły
                  rowerzysta, "ta" marka samochodu o "tym" kolorze nie pozwala iśc do przodu.
                  Zatrzymujesz się i błądzisz..
              • Gość: .. Re: Trzeba poczuć impuls IP: *.aster.pl 23.05.08, 19:15
                Oj Gini, ten "kolezka" i "odciski na sercu"-jak to pieknie ujelas....
                Teraz tak sobie uswiadomilam, dzieki Twoim madrym slowom,ze ja mam na sercu ze
                dwa niebieskawe odciski, i wlasnie musze isc do apteki po jakies lekarstwo, bo
                takie odciski to bol niezmiemski jest.
                • dziewczyna.z.bagien Re: Trzeba poczuć impuls 23.05.08, 22:36
                  Apteka to dobry kierunek. Ostatnio widziałam taką reklamę w złotych
                  bucikach o plasterkach, które natychmiast przynoszą ulgę, po prostu
                  cud mniemany na wszelkie boleści:)
                  • Gość: . Re: Trzeba poczuć impuls IP: *.aster.pl 23.05.08, 23:14
                    po raz pierwszy w zyciu zaluje, ze nie mam tv :(
                    zlote buty....na odciski?
                    ...nie wiem, ja sie charakteryzuje kompletnym brakiem wyobrazni.....
                    zreszta w moim to sa blizny niewyleczalne :(
                    • dziewczyna.z.bagien Re: Trzeba poczuć impuls 23.05.08, 23:19
                      Nie żałuj- oprócz "Kupiłeś marchewkę" w TV nie ma absolunie nic
                      godnego uwagi. Złote buty też sa kiczowate i na dodatek dziewczyna
                      ma od nich odciski, ale za to plasterkiiiiii...
                      Aby je mieć nie trzeba TV, wystarczy apteka i to jest piękne:))))
                      • dziewczyna.z.bagien Re: Trzeba poczuć impuls 23.05.08, 23:21
                        Zapomniałam dodać, że w aptekach sprzedają również maści na blizny:)
                        Jak widzisz medycyna daje nadzieję na całkowity powrót do stanu
                        sprzed kryzysu:)
                        • Gość: . Re: Trzeba poczuć impuls IP: *.aster.pl 23.05.08, 23:26
                          ani masc, ani tym bardziej apteka, chyba, zebym sie pokusila o transplantacje
                          serca,
                          ale wole nie ryzykowac, zostawie sobie te ozdoby, na pamiatke ;)
                          na razie to sa jeszcze "bolace" blizny, ale z czasem zostanie ladny niebieski
                          wzorek :)
                          • dziewczyna.z.bagien Re: Trzeba poczuć impuls 23.05.08, 23:31
                            Ten ładny niebieski wzorek czasem bywa sporą pociechą, grunt to
                            estetyka.
                            • Gość: a1i3n To se dziewczynki pogadaly o leczeniu :) IP: *.centertel.pl 24.05.08, 10:03
                              Podpowiem Wam, ze na dolegliwosci "sercowe" lekarstwa sa, w ostatecznosci pomaga czas.

                              Natomiast na przykladzie mojego mozgu musze Wam, powiedziec jedno. Jest taka jedna choroba, na ktora NIE MA LEKARSTWA :) Znana od zarania ludzkosci i nieuleczalna, buuuuuuu :(

                              Pisze to w dobrej wierze, mysle, ze Wy akurat na to nie chorujecie, wiec badzcie dobrej mysli, Kiciusie :)

                              • dziewczyna.z.bagien O leczeniu... 24.05.08, 23:54
                                Na pewno nie możemy Ci pomóc? Nic , a nic???
                                Buuuuu:(
                              • Gość: . Re: To se dziewczynki pogadaly o leczeniu :) IP: *.aster.pl 25.05.08, 19:06
                                Ty chorujesz na cos na co nie ma lekarstwa, a ja choruje na wzorek, na ktry tez
                                nie ma lekarstwa-to, ze nie chorujemy na to samo co Ty, nie znaczy, ze nie
                                chorujemy w ogole... myslisz tylko o sobie!
            • a1i3n Ode mnie prezencik na drogę :) 20.05.08, 13:08
              pl.youtube.com/watch?v=UrUGQGkCxeA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja