ani egzaltacja, ani " infantylia ", lecz

23.09.03, 18:41
trochę dobrych wspomnień , które chyba każdy z nas ma ?


Przecież było, proszę pani,
tyle kłótni między nami,
tyle słów płynących łzami. Tyle listów.
Więc to chyba jednak, moja droga,
nie było znowu takie nic.
Choć w pudełku twoje listy,
a w szufladzie me rysunki,
chociaż dawno zapomniane
śmiechy, żale, pocałunki,
to co było kiedyś między nami
musi sobie jeszcze gdzieś tam żyć.
Ja nie chcę wcale walczyć z czasem, wspomnieniami,
bo w przemijaniu drzemie cały życia smak.
Spojrzę raz tylko i uśmiechnę się - ot tak -
do paru chwil co były kiedyś między nami.
Tyle było wojen, zwycięstw
telefony i piwnice.
Wiele ławek, wiele ulic wieczorami.
I pomyśleć, że nam wtedy
wystarczyło całkiem tak po prostu - być!
Wtedy było, proszę pani,
takie niebo ponad nami
i ulice z kałużami złotych liści...
Więc to chyba jednak, moja droga,
nie było znowu takie nic.



G T

z:)



    • rb13 Re: ani egzaltacja, ani " infantylia ", lecz 23.09.03, 19:29
      Krzyk rozpaczy !

      Mamo!
      Wszyscy pieli peany w zachwycie
      Ach jaka piękna z Was para
      Wróżąc długie życie
      Krótko sielanka trwała
      Stało się to dnia pewnego
      Prawdziwą miłość poznałam
      Pytasz szlochając boleśnie
      Dlaczego ?

      Nie odpowiem na to pytanie
      Nie rozumiem siebie
      Kocham tego człowieka
      Jest mi z nim jak w niebie
      Życie z niekochanym mężem
      Mi się nie uśmiecha
      A Ty w mym Kochanku
      Widzisz wszystko co złe
      Nie widząc człowieka
      Roniąc kolejna łzę

      Mamo!
      Czy słyszysz ?
      Mój krzyk rozpaczy
      Też w ciszy płaczę
      Odrzucona przez Ciebie
      Słysząc wciąż słowa
      Nigdy Ci tego nie wybaczę
      Wyjeżdżam za morze
      Czy jeszcze kiedyś Cię zobaczę ?
      W to wierzę !

      Ryś B. Kraków 23.09.2003 godz.1310
      • meduza4 Re: ani egzaltacja, ani " infantylia ", lecz 25.09.03, 14:49
        rb13 napisał:

        > Wyjeżdżam za morze
        > Czy jeszcze kiedyś Cię zobaczę ?

        I co, wyjechała?
        • rb13 Re: ani egzaltacja, ani " infantylia ", lecz 25.09.03, 19:50

          Własnie jutro odlatuje
          • meduza4 Re: ani egzaltacja, ani " infantylia ", lecz 26.09.03, 10:05
            Doprawdy... nie wiem co powiedziec...
            • sunrise1 Re: ani egzaltacja, ani " infantylia ", lecz 26.09.03, 17:57
              ja ...również nie wiem co...
              chyba tylko mieć pobożne życzenie, aby zostały same dobre
              pamiątki, spokojnie czułe myśli, rytmiczne bicie serca,
              przejrzysty umysł...

              z:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja