Smutna historia, czyli jak trace kobiete....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 17:30
jestem u kresu sił, na krawedzi rozpaczy. Trace kobiete, ktora kocham. Ponad
dwa lata jestesmy razem. Sadzilem,ze po wiecznosc. Zwiazek byl burzliwy, nie
brakowalo sporów.
Dzieje sie cos niepokojacego. Ona twierdzi,ze z całych sił chce byc ze mna,
ale cos pękło, cos sie zmieniło. Pisze sms-y do kolegi.
Nie potrafi wyjasnic, nie rozumie....
Ja chodze i płaczę... Nie ma dla mnie miejsca. Nie wiem jak sie zachowac... W
rozpaczy i desperacji obmyslam strategie. Moze udawac obojetnosc? A moze
starac sie i walczyc z calych sil? Nie wiem... Zawsze narzekala na moja
obojetnosc.
    • altinka Re: Smutna historia, czyli jak trace kobiete.... 28.07.08, 17:56
      "Moze udawac obojetnosc?"
      "Zawsze narzekała na moją obojętność"

      Obojętność jest najgorszą karą, przecież. Jeśli czuła, że jest Ci
      obojętna to teraz będąc obojętnym utwierdzisz ją tylko w
      przekonaniu, że miała rację, że to nie to. Może powiedz jej te
      słowa, które tu napisałeś.Powiedz co czujesz.Nie obmyślaj żadnych
      stategii.
      Dlaczego się zastanawiasz czy walczyć o Nią? Nie czujesz, że tylko
      to powinieneś? Masz wątpliwości? Nie rozumiem.
      • Gość: Paulo Re: Smutna historia, czyli jak trace kobiete.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.08, 09:42
        Nie mam watpliwosci co jest najwazniejsze. Pytanie jest jak osiagnac cel.
        Zastanwiam sie, czy lepiej jest dzwonic, proponowac spotakania,oferowac swoje
        towarzystwo,czy lepiej milczec i czekac az sama odczuje moj brak. Wszak towar
        deficytowy jest bardziej pozadany.
        • altinka Re: Smutna historia, czyli jak trace kobiete.... 29.07.08, 17:48
          Gość portalu: Paulo napisał(a):

          > Nie mam watpliwosci co jest najwazniejsze. Pytanie jest jak
          osiagnac cel.
          > Zastanwiam sie, czy lepiej jest dzwonic, proponowac
          spotakania,oferowac swoje towarzystwo,czy lepiej milczec i czekac az
          sama odczuje moj brak. Wszak towar deficytowy jest bardziej pozadany.

          To Ty znasz tę dziewczynę, lepiej wiesz jaka jest i jak trzeba do
          niej
    • Gość: wakacyjnie Re: Smutna historia, czyli jak trace kobiete.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 18:00
      Jeśli ludzie sie kochają nie można dopuszczać do burz, złych słów. Człowiek
      dorosły powinien kierować swoimi emocjami.
      Każde złe słowo, to rana w sercu drugiej osoby. Warto usiąść i porozmawiać.
      Jeśli chcecie dalej być razem, starajcie się o dobrą atmosferę w związku.
      • Gość: raffi73 Re: Smutna historia, czyli jak trace kobiete.... IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.08, 10:06
        jak juz tak jest teraz to pamietaj ze pozniej bedzie tylko gorzej. To laska nie
        dla ciebie,widac ze sie tym stresujesz,i piszesz jak baba a silne laski tego
        nienawidza.Znajdz sobie spokojniejsza,dobra rade ci daje a z babami troche
        doswiadczenia mam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja