Awaria serwera - niech to licho!

11.08.08, 23:36
A może bardziej romantycznie - do diaska ... :)
    • ginger43 Czy Janku mowisz o tym 11.08.08, 23:39
      wewnętrzynym serwerze?
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • jane-k-kos Re: Czy Janku mowisz o tym 11.08.08, 23:41
        Tak, o błędzie 502. Można tu kląć w związku z tym??
        • ginger43 Powiem tak... 11.08.08, 23:45
          Jeśli to ma w czymś pomóc, to tak, ale generalnie lepiej od razu
          skoncentrować się na naprawieniu usterki, samo wyklinanie nie na
          wiele się zda :)

          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • jane-k-kos Re: Powiem tak... 11.08.08, 23:49
            Tak?? A niby jak, Ruda? Błąd 502 to nie czołg 102!
            • ginger43 Re: Powiem tak... 11.08.08, 23:53
              No to co przytakiwałeś, że to serwer wewnętrzny! Teraz juz wiem o
              czym mówisz, mam to samo, ale nie czekam na żadne miłe liściki, więc
              jestem wyluzowana. Kochasz, to poczekasz...
              Nie ma tego złego, co by na gorsze nie wyszło

              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • jane-k-kos Re: Powiem tak... 12.08.08, 00:00
                Nie mądrzyj się Ruda /drobny wściek/.
                Kocham i poczekam :)
                • ginger43 I tak mi już nic nie zaszkodzi 12.08.08, 00:05
                  Mądrzyłam się i mnie pokarało, że jestem mała, to teraz sobie mogę
                  odbić z nawiązką :P A pająki i tak mnie za obraz nie wciągną, bo
                  sprzątam dokładnie i nie ma pajęczyn w domu.
                  Mądrzenia ciąg dalszy:
                  Ten wściek, nawet drobny, może Ci zaszkodzić na urodę, bo jak
                  wiadomo, złość piękności szkodzi i buzia z fasony wychodzi...

                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • jane-k-kos Re: I tak mi już nic nie zaszkodzi 12.08.08, 00:14
                    Ruda, ja Ci powiem tak /siada na kamieniu obok paleniska/: ja trzymam w domu
                    duże pająki, i muszę się paru pozbyć ...
                    Co do face ... wiesz, mi już nic nie pomoże, wyglądam gorzej niż Skywalker po
                    wypadku. Eh, ta wojna ...
                    • ginger43 Czy ja wiem? 12.08.08, 07:05
                      Z drugiej strony, jak się zastanowić, to facet trochę ładniejszy od
                      diabła już może być uważany za przystojnego, a taki z bliznami
                      zdobytymi na polu chwały, jest jeszcze bardziej atrakcyjny :DDD

                      A Ty mnie tymi pająkami nie strasz, to nie fair!

                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • jane-k-kos No nie wiem, nie wiem ... 13.08.08, 01:24
                        Ruda, czy Ty mnie pocieszasz, czy kpisz? Gdyby się przyjrzeć dokładnie, to
                        wyglądam ciutkę lepiej niż Joker /wyjmuje tytoń i zaczyna skręcać papierosa/
                        www.youtube.com/watch?v=7Qf1XWz4tww
                        Z drugiej strony to Joker wygląda nie wiele lepiej niż diabeł ...

                        Ruda, ja wiem, że jestem Twoim byłym dowódcą, ale mogłabyś nie podnosić głosu,
                        chociażby z przyzwyczajenia, hę?
                        A z pająkami to SE zrobię, co będę chciał :))))
                        • ginger43 jakie to szczęście, że 13.08.08, 07:02
                          otworzyłam tego linka rano, a nie w nocy, bo jesteś taaaaki śliczny,
                          że nie dałabym rady zasnąć :DDD
                          Ja nie podnoszę głosu, przecież szeptem do Ciebie mówię, jak
                          podniosę to zauważysz różnicę :PPP
                          Miłego dnia mój piękny dowódco :)))
                          Ruda
                          P.S. Zobacz jaka jestem kochana, nie powiedziałam, były dowódco :))))
                          .................................................................
                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                          przyjemności.
                          • jane-k-kos Re: jakie to szczęście, że 13.08.08, 10:28
                            Szeptem?? No Ruda, ale masz zaszept /pali skręconego papierosa, trochę tytoniu
                            wysypuje się z papierka/. O masz, wysypało mi się trochę tytoniu! To chyba
                            dlatego, że tak szepczesz :D

                            Doigrasz się któregoś dnia, tego dnia, kiedy przestanę być uprzejmy!!!

                            Miłego ;)
                            • ginger43 No co zrobić :( 13.08.08, 13:20
                              że mam głosik, jak słowik co konie dusi <bezradnie załamuje ręce>
                              Jakoś z tym żyć przecież muszę :)
                              Palenie, to okropny nałóg, fuuuuuuj. Rzuć to w cholerę, bo Cię
                              znielubię :(
                              .................................................................
                              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                              przyjemności.
                              • rudkaaa Coś sie zaradzi:))))) 13.08.08, 17:06
                                Jasiu:)))co chcesz od mojej Przyjaciółki???:))
                                bo Cię wcisnę w lufę tej 102-jki:))))
                                Nie łam się Gini..damy Mu radę we dwie:))))
                                • ginger43 Ja się wcale nie łamię Rudziu :))) 13.08.08, 17:15
                                  Nie takie rzeczy z Jankiem przeżyliśmy już na poligonie. Nie
                                  pamiętasz jak zimą wstępowaliśmy na działo??? Oj działo się wtedy,
                                  działo do bólu brzucha ze śmiechu :DDD
                                  .................................................................
                                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                  przyjemności.
                                • jane-k-kos Re: Coś sie zaradzi:))))) 13.08.08, 19:09
                                  /Pali i się wpatruje/
                                  Niby mam się bać? Niby ja? Były dowódca, poorany bliznami od strzałów wroga?
                                  Zszyty na różne sposoby, odpruty i znów zaszyty, bo Ruda zapomniała wyjąć
                                  chustkę chirurgiczną?
                                  /Zaciąga się tytoniem jak John Wayne/
                                  • ginger43 Nie unoś się tak! 13.08.08, 21:42
                                    Nie wiesz, że Ruda, to pierwszej klasy prowokatorka! Uwielbia
                                    wsadzać kij w mrowisko, dlatego zastanawiam się czy nie lepiej
                                    zaprosić ją do siebie na działkę, żeby te pierońskie mrówki
                                    wytępiła, niż kupować jakieś chemiczne świństwa, od których kot może
                                    mi zejść z tego padołu łez <myśli czy kupić Rudej bilet na pciąg>
                                    .................................................................
                                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                    przyjemności.
                              • jane-k-kos Re: No co zrobić :( 13.08.08, 18:59
                                Ruda, jak chcę cygara, robisz się bezczelna /zawija tytoń w papier/
                                Ciekaw jestem - szeptać umiesz? Tak normalnie, do ucha, by nie popękały bębenki? :D

                                Nie jestem po to, by mnie lubić! Mnie należy się bać!
                                • ginger43 Takich rzeczy to ode mnie nie oczekuj! 13.08.08, 21:39
                                  jane-k-kos napisał:

                                  > Ciekaw jestem - szeptać umiesz? Tak normalnie, do ucha, by nie
                                  popękały bębenki? :D
                                  No umiem pewnie, że umiem, ale to nie przystoi, to byłaby zbyt
                                  intymna sytuacja!
                                  >
                                  > Nie jestem po to, by mnie lubić! Mnie należy się bać!
                                  Z tym jest pewien problem, musisz jeszcze trochę popracować w tym
                                  temacie, bo jakoś ten strach mi się nie udaje :(
                                  Tylko jak jutro zniknę, to nie czuj się dowartościowany, że Ci się
                                  udało... wyjeżdżam do końca sierpnia, ot co! Ale zatęsknić za swoją
                                  załogą Ci wolno :DDD
                                  .................................................................
                                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                  przyjemności.
                                  • jane-k-kos Re: Takich rzeczy to ode mnie nie oczekuj! 13.08.08, 23:08
                                    ginger43 napisała:

                                    > jane-k-kos napisał:
                                    >
                                    > > Ciekaw jestem - szeptać umiesz? Tak normalnie, do ucha, by nie
                                    > popękały bębenki? :D
                                    > No umiem pewnie, że umiem, ale to nie przystoi, to byłaby zbyt
                                    > intymna sytuacja!

                                    Cholera! Przecież nie pytałem o moje ucho, tylko o ucho w ogóle. Bo do ucha nie
                                    wrzaśniesz, chyba że chcesz ogłuszyć!


                                    > > Nie jestem po to, by mnie lubić! Mnie należy się bać!
                                    > Z tym jest pewien problem, musisz jeszcze trochę popracować w tym
                                    > temacie, bo jakoś ten strach mi się nie udaje :(
                                    > Tylko jak jutro zniknę, to nie czuj się dowartościowany, że Ci się
                                    > udało... wyjeżdżam do końca sierpnia, ot co! Ale zatęsknić za swoją
                                    > załogą Ci wolno :DDD

                                    Bo ja się z Tobą cackam niepotrzebnie /żuje tytoń/. I po co mi to było? Tak się
                                    tworzy niesubordynację /klnie pod nosem/.

                                    Udanego wypoczynku, Ruda :) Nie wrzeszcz tyle, usiądź czasem na łące i poszepcz.
                                    Zobaczysz jak świat odpowie Ci szeptem. *

                                    * straszne to było, ale cóż - jak się jest na poligonie FR, to czasem trzeba
                                    mówić szyfrem ;)

                                    > .................................................................
                                    > Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                    > przyjemności.
                                    • ginger43 Enigma potrzebna! 13.08.08, 23:37
                                      jane-k-kos napisał:

                                      > > jane-k-kos napisał:
                                      > Cholera! Przecież nie pytałem o moje ucho, tylko o ucho w ogóle.
                                      Oj nie tłumacz się tak, wiesz, że winni sie tłumaczą!

                                      > Bo ja się z Tobą cackam niepotrzebnie /żuje tytoń/. I po co mi to
                                      było? Tak się tworzy niesubordynację /klnie pod nosem/.
                                      Ale, że kto niby jest niesubordynowany? Chyba nie ja <nie może wyjść
                                      ze zdziwienia, bo ono jakieś ciasne>

                                      > Udanego wypoczynku, Ruda :)
                                      Tak, tak, a później znowu powiesz, że się ze mną cackasz :(

                                      > Nie wrzeszcz tyle, usiądź czasem na łące i poszepcz
                                      > Zobaczysz jak świat odpowie Ci szeptem. *
                                      Oby tylko nie padało, bo mi portki zamokną i wilka złapię od tego
                                      siedzenia na mokrej trawie. Może warto zaryzykować dla odrobiny
                                      romantyzmu, oby on nie okazał się później reumatyzmem :(
                                      >
                                      > * straszne to było, ale cóż - jak się jest na poligonie FR, to
                                      >czasem trzeba mówić szyfrem ;)

                                      A Enigma stoi w Muzeum Techniki,czy gdzie? Przydałaby się do
                                      odszyfrowania Twoich tajnych wiadomości :)))
                                      .................................................................
                                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                      przyjemności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja