Dlaczego?

14.10.03, 10:38
Dlaczego? Uparte pytanie powraca do mnie i teraz, i podobnie jak wtedy nie
umiem odpowiedzieć.
Dlaczego? A ty, jakiż to bóg ciemną przepaską zawiązał ci oczy i w twoje ręce
włożył chwiejną szalę uczynków?
Dlaczego?! Widzisz, w ten sam sposób mogłabym zapytać i ja ciebie, i ty także
nie umiałbyś znaleźć odpowiedzi.
    • debi_bebi Re: Dlaczego? 14.10.03, 12:47
      Moze ja bym poszukala odpowiedzi, albo koledzy z FR (sa w tym naprawde
      niezli), ale musialabym wiedziec dlaczego co?
      • kredo0 Re: Dlaczego? 14.10.03, 13:58
        debi_bebi napisała:

        > Moze ja bym poszukala odpowiedzi, albo koledzy z FR (sa w tym naprawde
        > niezli), ale musialabym wiedziec dlaczego co?

        ale ona sama nie wie
        • jmx Re: Dlaczego? 14.10.03, 16:13

          A właściwie... dlaczego nie?

          PS. Witaj Kredo, dawno Cię nie było :-)
          • kwasna_cytryna Re: Dlaczego? 14.10.03, 16:16
            Wygląda na to, że to jest skierowane do kogoś konkretnego ... chyba :))
          • kredo0 Re: Dlaczego? 14.10.03, 16:20
            jmx napisała:

            >
            > A właściwie... dlaczego nie?
            >
            > PS. Witaj Kredo, dawno Cię nie było :-)

            Halo:-)))))
            • jmx Re: Dlaczego? 14.10.03, 16:33

              Rzadko tu bywasz, u Ciebie wszystko OK? :-)
    • triple_x Re: Dlaczego? 14.10.03, 16:19
      tak to smutne...
      ale o co chodzi,
      yy ja jestem z FR, ale mam problemm, moglbym wprawdzie stworzyc opracowanie
      odpowiadajace na pytanie dlaczego, ale po co - bez sensu
      ale wiecie, to chyba nie chodzi o to o czym my tutaj...
    • dedykacja Re: Dlaczego? 16.10.03, 09:42
      Smutek rośnie każdego dnia, karmiony deszczem, słońcem i powietrzem, przenika
      każdą myśl. Nie umiem się śmiać, i najpiękniejsze krajobrazy są mi obojętne.
      Czy to jest tęsknota? Czy to jest właśnie tak? Nazwij ją dla mnie i powiedz, że
      zniknie z opadającymi liśćmi jesieni. Powiedz jej by odeszła, by zatarł jej
      ślady wstający świt.
      • white.falcon Re: Dlaczego? 16.10.03, 20:03
        Jeżeli to pytanie, skierowane do kogoś konkretnego, to może Ci odpowie.

        Natomiast ja mam swoją wersje odpowiedzi: dlatego, że smutek zagnieździł się
        nieproszony kiedyś tam w duszy, a teraz odzywa się nie wołany. Nie zniknie tak
        łatwo, bo też nie tak łatwo przyszedł, skądś się wziął, coś mu pozwoliło wejść
        do duszy. Jeżeli usunąć przyczynę smutku, lub chociaż ją sprecyzować, to może
        da się go pozbyć lub chociaż oswoić.

        Pozdrv.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja