samotna noc

17.01.02, 03:24
nie mogę zasnąć, może ktoś mi opowie bajkę :)))))))))?
    • mathildae Re: zimowa przypowiesc 17.01.02, 11:54
      taka nie-bajka, ale ja ja lubie. pozdr.

      Przypowieść o płatku śniegu;
      Na skraju lasu stało stare, rozłożyste, potężne drzewo. Jeden z jego konarów,
      gruby i wielki, był już od wielu lat uschnięty.
      Każdej zimy całe drzewo pokrywała spora warstwa śniegu.
      Tej zimy śnieżne opady były szczególnie obfite. Wirujące płatki śniegu
      nieustannie spadały na potężny, od wielu lat już suchy konar i tworzyły na nim
      imponującą, białą czapę.
      Mijał krótki, zimowy dzień za dniem, tydzień za tygodniem. Wokół było biało i
      cicho.
      Pojedyncze płatki śniegu w dalszym ciągu wirowały i opadały bezgłośnie na
      potężny, martwy konar.
      Poszczególne śnieżynki nie ważyły nic, a jedna była niepodobna do drugiej i
      każda była odmienna od wszystkich pozostałych...
      Czapa śniegu na martwym konarze rosła powoli i bezgłośnie.
      Aż pewnej nocy, uginając się pod białym, rozpraszającym ciemność ciężarem,
      konar zaczął trzeszczeć.
      Śnieg jednak padał nadal.
      Pojedyncze płatki wciąż osadzały się na gałęziach drzewa, powoli i bezgłośnie.
      A każdy płatek ważył tyle co nic, i wcale nie był podobny do drugiego, i był
      całkiem odmienny od wszystkich pozostałych...
      W pewnym momencie na martwy od lat konar spadł jeszcze jeden, zwyczajny płatek,
      który sam nie ważył nic i był całkiem inny niż wszystkie pozostałe...
      Konar zatrzeszczał ostatni raz, po czym złamał się i rozpryskując śnieg na
      wszystkie strony, z głuchym hukiem uderzył o białą, odświętną ziemię.

      Być może, kiedyś marzyłeś, by naprawić ten świat.
      Rozsądek powiedział Ci jednak, że sam niewiele możesz zdziałać.
      A może jesteś tym ostatnim płatkiem śniegu?...
      • mysza33 Re: zimowa przypowiesc 17.01.02, 12:06
        dzięki, bardzo ładna opowieść :))))
        • quickly Re: zimowa przypowiesc 17.01.02, 12:32
          Mnie tez sie podobala. Juz dawno chcialem Ci cos napisac, ale moje bajki sa
          niestety bardzo, bardzo smutne...
          • mathildae Re: zimowa przypowiesc 17.01.02, 12:51
            czytales Andersena? wiele jego bajek jest piekno-smutnych, czasami okrutnych.
            • Gość: Tomi Re: zimowa przypowiesc IP: 164.48.189.* 17.01.02, 12:56
              chyba chodzilo o "zywego Andersena", no ale jak nie ma zywego to zawsze mozna
              go sobie wyobrazic ... moze sie marzenia urzeczywistnia ? i tego wszytskim
              samotnym zycze :-)

              Tomi
          • mysza33 Re: zimowa przypowiesc 17.01.02, 13:16
            Czasami smutne bajki są bardzo piękne
            • quickly Moje bajki sa... 17.01.02, 13:37
              Nie wiem dlaczego, ale moje bajki zawsze koncza sie smiercia albo przynajmniej
              ciezkim kalectwem (zlamne, albo krwawiace serce itp.) glownych bohaterow.

              Kiedys bedac w Polsce opowiedzialem "moja" bajke, mojemu bratankowi (takiemu
              przemadrzalemu 8 letniemu kajtkowi). Pozniej spal przez dwa tygodnie przy
              zapalonym swietle i sikal kazdej nocy do lozka - ale ja naprawde chcialem
              dobrze.
              • mysza33 Re: Moje bajki sa... 17.01.02, 13:50
                ja wprawdzie już dawno wyrosłam z wieku, kiedy tak się reaguje na bajki, ale
                jak miałyby być takie krwawe to może lepiej nie, w życiu jest dosyć
                okrucieństwa, wystarczy popatrzeć na dziennik. Dziekuję za dobre intencje :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja