dmd13 03.11.03, 17:27 co robicie zazwyczaj jak macie kiepski nastrój, co Wam pomaga? pozdrawiam d Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
white.falcon Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 17:37 Z reguły, gdy mnie dopada smutny nastrój, to staram się nie dać się mu zdominować i robimy "paczką" koleżanek i kolegów z pracy wypad na piwo i pogaduszki. Obecność Przyjaciół zawsze pomaga.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 19:04 Włączam sobie ulubiona muzyczkę, i drę się wyobrażając sobie, że jestem znakomitą piosenkarką :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malinka Re: lekarstwo ma smutny nastrój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 19:25 - przytulanie przez faceta (własnego- li i jedynie, a nie jakiego bądź), - telefon do przyjaciela, - głaskanie kota, - gotowanie, - pieczenie ciasta wg nowego, skomplikowanego przepisu, - czytanie forum. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thomas29needles Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 19:36 - dobra muzyka - dobre czerwone wino - piwo z kumplem w klubie bluesowym - latajacy cyrk monty pythona Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 19:51 dmd13 napisała: > > co robicie zazwyczaj jak macie kiepski nastrój, co Wam pomaga? > pozdrawiam > d na naprawde kiepski nastroj pomaga tylko wyplakanie sie w rekaw ukochanemu, jego pocieszenie i dobra rada. a na srednio kiepski wystarczy jakis smakokolyk, lamka wina, badz piwo, aromatyczna kapiel i kino:) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 20:26 Elou Messja :) Ale nie wszyscy maja ukochanego, i wtedy jeszcze moż pomóc kupienie sobie jakiegoś drobiazgu, albo wizyta u fryzjera. W tym ostatnim przypadku lepiej nie być za często smutną, bo włosów może nie starczyć :)) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 20:37 debi_bebi napisała: > Elou Messja :) Ale nie wszyscy maja ukochanego, i wtedy jeszcze moż pomóc > kupienie sobie jakiegoś drobiazgu, albo wizyta u fryzjera. W tym ostatnim > przypadku lepiej nie być za często smutną, bo włosów może nie starczyć :)) elou debi!:))) oczywiscie, ze nie wszyscy, poza tym czasami tez mozna sie smucic z powodu ukochanego, wiec "ukochany" napewno nie jest uniwersalna recepta:) natomiast "drobiazg" jest sprawdzona i bardziej uniwersalna metoda, ulubiona zwlaszcza przez kobiety:) do fryzjera nie lubie chodzic i nie chodze czesto: nie lubie siedziec u fryzjera i nie lubie eksperymentowac z wlosami. od lata nosze ciagle ta sama fryzure: dlugie wlosy, i jakos mi sie nie znudzila. w tej chwili nic orginalnego nie przychodzi mi do glowy. ale jak cos jeszcze wymysle na "smutny nastroj" to dam znac:) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 20:40 Jeszcze wymyśliłam, że na smutny nastrój lekiem może być czyjś jeszcze smutniejszy nastrój. Wtedy staramy się pocieszyć jeszcze większego smutasa i wnet następuje poprawa, a gdyby nie- to wtedy dajemy się pocieszac przez tego drugiego smutasa, który po naszych pocieszeniach zrobił się mniej smutny niż my sami :)) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 20:52 debi_bebi napisała: > Jeszcze wymyśliłam, że na smutny nastrój lekiem może być czyjś jeszcze > smutniejszy nastrój. Wtedy staramy się pocieszyć jeszcze większego smutasa i > wnet następuje poprawa, a gdyby nie- to wtedy dajemy się pocieszac przez tego > drugiego smutasa, który po naszych pocieszeniach zrobił się mniej smutny niż > my sami :)) u mnie tak nie dziala:( a nawet dziala wrecz odwrotnie: dostrajam wlasny nastroj do kogos, czyli kiedy ktos sie jeszcze bardziej smuci, to mnie sie udziela:( jednym z najlepszych lekarstw na smutny nastroj jest zart i smiech. wiem, ze latwo powiedziec, a trudno smutasowi sie usmiechnac, nie mowiac juz o zartach... ale wystarczy znalezc osobe, ktora "sparwdzila" sie niejednokrotnie w roli osoby dzialajecej na tej samej czestotliwosci zartu (dla mnie taka osoba jest moj osobisty w rzeczywistosci realnej i debi na forum:))). wystarczy w razie smutku pogadac troche z tak osoba, sprowokowac do zartow i juz humor sie poprawia:) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 21:01 No to powiem Ci w kompletnej tajemnicy, że czasami na poprawę humoru można sobie obejrzeć film ze swoim ulubionym aktorem, np. Johnym Deepem (dziś nadają o 21.45 na Polsacie film pt. Donnie Brasco właśnie z J.D. i z Alem Pacino). Mam teraz dylemat, bo z kolei gdzie indziej jest "Dwoje na huśtawce" z Żebrowskim, ale ten ostatni po narodowym teście IQ nieco mnie rozczarował zatajając swoje wyniki, choć na pewno miał lepsze, niż moje ( bo ja ubóstwiam inteligentniejszych mężczyzn, o co w moim pzypadku wcale nie trudno, i to dlatego wzdycham prawie do każdego). ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 21:11 debi_bebi napisała: > No to powiem Ci w kompletnej tajemnicy, że czasami na poprawę humoru można > sobie obejrzeć film ze swoim ulubionym aktorem, np. Johnym Deepem (dziś nadają > o 21.45 na Polsacie film pt. Donnie Brasco właśnie z J.D. i z Alem Pacino). > Mam teraz dylemat, bo z kolei gdzie indziej jest "Dwoje na huśtawce" z > Żebrowskim, ale ten ostatni po narodowym teście IQ nieco mnie rozczarował > zatajając swoje wyniki, choć na pewno miał lepsze, niż moje ( bo ja ubóstwiam > inteligentniejszych mężczyzn, o co w moim pzypadku wcale nie trudno, i to > dlatego wzdycham prawie do każdego). > ;)))))) co do filmow to ci zazdroszcze: ty wstreciucho, ale masz szczescie, ze mozesz sobie dzisiaj obejzec film z moim ulubionym aktorem (J.Depp)!:(((((((((( angielska telewizja jest jeszcze gorsza niz angielska pogoda i angielskie matro razem wziete:(((((( co do inteligencji, to nie badz taka "skromna". przeciez widac, ze glupia nie jestes, wiec sie nie domagaj ciagle komplementow:) p.s. a film moglabys mi nagrac, to sobie pozniej obejze:))) p.s.2 do lekarstw, po przetestowaniu, zaliczam jeszcze:odrobine whisky z duza iloscia cherry cola i plasterkiem cytryny. moze to by rowniez lekarstwo na wesoly nastroj, bo testowalam wlasciwie na "wesolym", a nie "smutnym":) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 21:15 Nie nagram Ci Johnyego D. bo nie mam wideła. Jako sprzątaczka na dworcu w Koluszkach jeszcze sie nie dorobiłam ;). A z piciem to masz rację - albo jest na smutno, albo na wesoło :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 21:20 debi_bebi napisała: > Nie nagram Ci Johnyego D. bo nie mam wideła. Jako sprzątaczka na dworcu w > Koluszkach jeszcze sie nie dorobiłam ;). to masz nie daleko do mnie:) (jedno z ostatnich sledztw smierdzioszka wykazalo, ze dojezdzam do Lodzi by tam sprzatac ubikacje:)))) > A z piciem to masz rację - albo jest na smutno, albo na wesoło :) w koncu musi byc jakis "dobry powod":))) co do widela - nic sie nie martw, poprosze kogos innego i tak sobie obejze:) hahaha:) Odpowiedz Link Zgłoś
debi_bebi Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 21:30 To dobrze, ze masz kogo poprosić, bo rzeczywiście zmartwiłam się tym haniebnym brakiem, ale mam za to puszkę ananasów za niecałe 3 zł. - też ją trzymam na zły nastrój :) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: lekarstwo ma smutny nastrój 03.11.03, 21:34 debi_bebi napisała: > To dobrze, ze masz kogo poprosić, bo rzeczywiście zmartwiłam się tym haniebnym > brakiem, ale mam za to puszkę ananasów za niecałe 3 zł. - też ją trzymam na > zły nastrój :) :))) tak puszka to jest TO! ja nie mam puszki i nawet whisky tez juz sie skonczyla (bo to mala buteleczka byla:))). co teraz robic? ide zadzwonic w sprawie filmu, a potem do sklepu po nastepna buteleczke:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: lekarstwo ma smutny nastrój 04.11.03, 00:54 Na zły nastrój - spotkanie z przyjacielem / przyjaciółką. Przyjaciel zawsze wyciągnie z nas smutki i doda wiary. Spotkanie z najbliższą osobą? Też dobry pomysł. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
primus Re: lekarstwo ma smutny nastrój 04.11.03, 01:02 najpierw na rower, a potem na wodke z kumplami :) Odpowiedz Link Zgłoś