Gość: Mareks21
IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl
13.01.09, 21:32
Witam.
Prosta sprawa: jest facet, jest dziewczyna. Oboje spotykali się trochę jakiś
czas temu (ale nie są razem), teraz sprawa przycichła z pewnych powodów
(niezależnych od faceta, problemy dziewczyny + jej wahanie względem niego i
jeszcze kilka rzeczy, których ona powiedzieć jemu nie chce (osoba ogólnie
zamknięta w sobie)). Chłopakowi dalej zależy, myśli itd. Ona prostuje swoje
życie, on szaleje (wewnątrz siebie, nie okazując tego na zewnątrz), że nie
może się z nią spotykać. Mówiła mu, że na razie chce spędzać czas sama. On
jednak nie chce tracić kontaktu; jakiś telefon, sms, krótka rozmowa przy
okazjonalnym spotkaniu (praca w tej samej instytucji). Pytanie: co ma robić,
by jej do siebie nie zrazić, by nie wydać się natrętnym, a mimo wszystko, by
wiedziała, że istnieje i że chce mieć z nią stały kontakt i się spotkać tak
szybko, jak tylko ona będzie mogła (chciała)? Jakie są granice, których
przekraczać mu nie wolno?
Brzmi ciężko, ale potraktujcie, jakby było lekko. ;)
Pozdr ;)